Nie kazdego psa da sie wychowac.
zależy to po prostu od jego psychicznej konstrukcji, która może byc mowiac krótko - wadliwa.
Co do reszty to owszem, psa trzeb aumiejętnie ułozyc. Niedopowiedzialni własciciele to największa katastrofa.
Trzeba psa wychowywać jak małe dziecko. Metodą kar i nagród. I cierpliwością. Głaskasz go? Przytulasz? W wychowywaniu psa bardzo wazny jest ton głosu. Bo Twojego toku myślowego i tak nie rozumie. Jak zaczniesz mówić życzliwie i po prostu po ludzku to będzie kojarzył, że gdy jest grzeczny jest ok i na niego nie wrzeszczysz.
Ostatnio zmieniony przez Galaxy 2008-08-11, 12:39, w całości zmieniany 1 raz
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2008-08-25, 17:45
pinkiboy napisał/a:
Nie kazdego psa da sie wychowac.
zależy to po prostu od jego psychicznej konstrukcji, która może byc mowiac krótko - wadliwa.
DOKLADNIE! Ja mialam kiedys takiego nienormalnego, ale kochanego pieska, ktory chadzal ``do ubikacji`` do sieni. Nawet w lecie, bylo sobie goraco, on na dworze i zamiast tam to wracal do sieni. no czysty idiotyzm! i skakal na wszstkich jak szalony, tak ot sobie. Szkoda, ze wtedy nie wiedzalam nic o psim psychologu...
Mam psa rasy jamnik pomieszany z kundlem.MA 6 miesiecy i jest nie do zniesienia.Potrafi byc agresywny w stosunku do domownikow.Na moja mame sie rzucil i chcial ja pogryzc.Co prawda ciocia i wujek jak byl mniejszy to go straszyli troche tak sie tylko draznili a moja mama go przypadkiem nadepnela kiedys.Czy moze on topamietac i miec to za zle? Dostaje lanie czasami porzadne;/ bo juz naprawde brakuje mi cierpliwosci do niego.Ale on wtedy warczy i nadal nic nie rozumie.Postanowilam w najblizszym czasie kupic mu kaganiec nie wiem czy to jest jakies rozwiazanie.Nastepny problem zaczyna sie kiedy wychodzimy na spacer wtedy go spuszczam a on biegnie sobie gdzies daleko ode mnie;/.Wtedy dostaje lanie i slucha ale niestety nie trwa to dlugo poniewaz postepuje tak samo i ucieka.Moja babcia jakis czas temu kupilam mu koszyk do spania.Nie chce w ogole w nim spac nie wiem dlaczego.Spi tam gdzie mu sie podoba i nie jestem w stanie go przyuczyc do tego koszyka nie wiem jak.Co mam robic??;/
To normalnie u młodych psów . Moja koleżanka ma podobny problem. Jak się spotykamy i ja widzę jej pogryzione ręce to w ogóle tracę wiarę w tego jej psa. Jeszcze go nawet nie widziałam na oczy a już się boję tam u niej pokazać bo nie wiem jak mnie potraktuje he he :d Może twojego pieska trzeba oddać do jakiegoś specjalisty sa na pewno ludzie którzy zajmują sie ujarzmianiem takich besti :d kurde ja miałam psa przez ok 20 lat nie niestety ze starości odszedł ale zawsze był kochany ... ehh ta młodzież hehe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.