Forum Dyskusyjne :: JAK SIĘ WKUPIĆ?
Najlepsze forum młodzieżowe w Sieci!

FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Porady » JAK SIĘ WKUPIĆ?

JAK SIĘ WKUPIĆ?
Autor Wiadomość

Sachmet 
psychodela


Wiek: 18
Dołączyła: 22 Maj 2008
Posty: 173
Skąd: Pewne Przedwieście

Wysłany: 2008-06-11, 20:13   JAK SIĘ WKUPIĆ?

Ogólnie.. jest taaki motyw, iż.. jestem z moim chłopakiem groobo ponad pół roku... aczkolwiek nie miałam jeszcze okazji poznać jego rodziców (a jaśniej matki).. Słyszałam, że bardzo mnie nie lubi? Gdyż... yy.. no P. (mój chłopak) przeze mnie (niby) wraca do domu później, czasami nie wraca na noce.. no i oczywiście w szkoole jest nie tak? Mama była 5 lat w Kanadzie.. nagle wróciła i zgrywa wielka mamusię... i wprowadza jakieś zakazy, nakazy, itp... tylko, że to już chyba trochę za późno.. skoro chłopak jest pełnoletni..? I teraz jest taak.. że P. yy.. boi się? zaprosić mnie do domu.. ponieważ jego szanowna Mamusia.. może mi nagadać..? Więc.. ja bym chciała się przygotować jakoś na to spotkanie? :> Yy.. nie wiem może coś jej kupić? Czy coś? Tylkoo co?! I jak to wszystko rozegrać, żeby byłoo good? A może odczekać z tym spotkaniem?
_________________
...wakacjuje... yy..
 
 

#krzyczę 


Wiek: 17
Dołączyła: 07 Cze 2008
Posty: 58
Skąd: Kraków

Wysłany: 2008-06-11, 20:42   

Kwiaty kup i bądź sobą, to wystarczy.
Ostatecznie możesz jej dać w tajemnicy sto złotych, ale skutek może być odwrotny xD
_________________
Jestem, więc nie chcę cierpieć!
Jestem, więc wolę nie czuć! Nie!
Jestem, więc nie chcę cierpieć!
Jestem!
 
 

*faris 

Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 1920
Skąd: sercem z L.

Wysłany: 2008-06-11, 20:43   

Sachmet napisał/a:
Mama była 5 lat w Kanadzie.. nagle wróciła i zgrywa wielka mamusię

A mama była w Kanadzie zarabiać na życie, czy tak o, na wycieczce ?
I tak po prostu NAGLE jak grom z jasnego nieba wróciła, czy po prostu było wiadome, że wróci ?
_________________
Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
 
 

Sachmet 
psychodela


Wiek: 18
Dołączyła: 22 Maj 2008
Posty: 173
Skąd: Pewne Przedwieście

Wysłany: 2008-06-11, 20:52   

#krzyczę napisał/a:
Kwiaty kup i bądź sobą, to wystarczy.


Tak.. myślałam o tym.. ale to jest takie tradycjonalne? Yy.. wydaje mi się, że to ją jeszcze bardziej zniechęci..? A poza tym ona z tego co wiem nie bardzo lubi yyy.. dostawać kwiaty? Zdanie mojej przyszłej teściowej to taakie, że kwiaty rosną w ogródku, a nie stoją w wazonie i więdną? Czy coś w tym stylu jak mi P. mówił :P
Ogólnie to trudna kobieta :)


faris napisał/a:
zarabiać na życie, czy tak o, na wycieczce ?


..w zasadzie zarabiać.. ale na 5 lat.. zostawiła dzieci w wieku dojrzewania? :|

faris napisał/a:
I tak po prostu NAGLE jak grom z jasnego nieba wróciła, czy po prostu było wiadome, że wróci ?


Yy... nie miała wracać.. jak na razie.. więc można powiedzieć, że "jak grom z jasnego nieba" ?
_________________
...wakacjuje... yy..
 
 

#krzyczę 


Wiek: 17
Dołączyła: 07 Cze 2008
Posty: 58
Skąd: Kraków

Wysłany: 2008-06-11, 21:00   

Wiesz, w życiu różnie się układa. Może jego matka musiała? Skąd wiesz, że pan P. mówi prawdę?
Jestem podła, ale wysnułabym teorię, że on ma inną i to ją poznała Twoja matka, a Ciebie nie chce z nią poznawać xD Dobra, głupia teoria.
Powodzenia.
_________________
Jestem, więc nie chcę cierpieć!
Jestem, więc wolę nie czuć! Nie!
Jestem, więc nie chcę cierpieć!
Jestem!
 
 

Sachmet 
psychodela


Wiek: 18
Dołączyła: 22 Maj 2008
Posty: 173
Skąd: Pewne Przedwieście

Wysłany: 2008-06-11, 21:10   

#krzyczę napisał/a:
Dobra, głupia teoria.


..rzeczywiście..:)

Hmm..:) Ja głupia nie jestem :) Już zrobiłam wywiad :] Hm..:> I wychodzi, że koobieta faktycznie mnie nie lubi :( :/ I hmm.. źle zaczęłam... jak to odkręcić? Hmm.. wierzę z tyym chłopakiem wielkie PLANY.. i nie chciałabym mieć przeciwko soobię przyszłej teściowej?
_________________
...wakacjuje... yy..
 
 

*faris 

Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 1920
Skąd: sercem z L.

Wysłany: 2008-06-11, 21:10   

Sachmet napisał/a:
.w zasadzie zarabiać.. ale na 5 lat.. zostawiła dzieci w wieku dojrzewania?

No właśnie, zarabiać żeby jej dzieci miały co jeść i w co się ubrać. Wróciła i syneczek nie jest zbyt zadowolony, bo ktoś coś od niego wymaga, chociaż on pewnie najchętniej dalej nic nie robił ;-)
I nie widzę związku, że zostawiła je w okresie dojrzewania bla bla bla, bo w gorszych sytuacjach ludzie się znajdują, więc to taki argument z tyłka wyjęty.


Sachmet napisał/a:
Yy... nie miała wracać.. jak na razie.. więc można powiedzieć, że "jak grom z jasnego nieba" ?

No widzisz, stęskniła się za rodziną, chce z nimi pobyć, a spotyka ją jedynie odtrącenie ze strony syna. Niezbyt miłe.

Teraz wczuj się w jej sytuację, nie myśl tylko i wyłączeni o sobie. Egoistycznym można być, ale do pewnego stopnia i nie w każdej sytuacji.
_________________
Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
 
 

Sachmet 
psychodela


Wiek: 18
Dołączyła: 22 Maj 2008
Posty: 173
Skąd: Pewne Przedwieście

Wysłany: 2008-06-11, 21:14   

faris napisał/a:
zarabiać żeby jej dzieci miały co jeść i w co się ubrać.


..wierz mi, że miały :) .. i ona wzieła ze sobą dwóch starszych synów :) A P. zostawiła z ojcem alkoholikiem?! :|

..i nie chodzi mi wcale o to, że wróciła :) .. bo doobrze.. chodzi o to.. że P. skończył 18 lat, a dla niej najlepiej by było jakby siedział 24h na dobre w domu! Czy to normalne? On nic nie może? Gdyby nie jego zaparcie.. to pewnie faktycznie by siedział w domu i zapier**lał w tych jej ogródkach i był tylko na polecenia matki :) Mało tego, Ona mu zabroniła się ze mną spotykać :] Choć mnie nie zna :]

Ale tu nie chodzi o to... chciałabym doobrze żyć z tą kobieta :) Tylko nie wiem jak rozpocząć naszą znajomość.. i o to mi głównie chodzi? Ponieważ mam natłok myśli.. i wszystkie wydają mi się lipne?
_________________
...wakacjuje... yy..
 
 

Tusia_dg 


Wiek: 19
Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 108
Skąd: z piekła rodem

Wysłany: 2008-06-11, 22:02   

faris napisał/a:
spotyka ją jedynie odtrącenie ze strony syna. Niezbyt miłe.

Myśle że ją właśnie ucieszyłoby jak by syn spędzał z nią więcej czasu bo się stęskniła za nim. No i nie był ciągle przeciw niej. Pewnie myśli ze to ty go buntujesz przeciw niej. Więc pokaż że tak nie jest. Jak zobaczy jaki jej syn jest z Tobą szczęśliwy to jej przejdzie
_________________
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
 
 

Sachmet 
psychodela


Wiek: 18
Dołączyła: 22 Maj 2008
Posty: 173
Skąd: Pewne Przedwieście

Wysłany: 2008-06-11, 22:08   

Tusia_dg napisał/a:
Pewnie myśli ze to ty go buntujesz przeciw niej. Więc pokaż że tak nie jest.


Właśnie to chyba jest taak... tylko jak ja mam jej to pokazać..?? już nawet P. często proszę, żeby nie wiem.. taak często nie wychodził z domu.. nawet ja ograniczyłam z nim widzenia..:/ A i tak widujemy się rzadko.. tyle co po szkoole.. bo mieszkamy w dwóch naprzeciwległych sobie miastach :( On u mnie był zaledwie kilka razy, bo dojazd trwa.. a jego matak soobie nie życzy..:/ I nie wiem jak tu wszystkim dogodzić? My tak bardzo chcemy ze sobą przebywac jak najwięcej.. a jego matka nam "przeszkadza"... rozumiem ją.. może nie do końca, ale staram się.... dlatego pomóżcie mi.. i oświeccie.. Co ja mam zrobić, zeby ta kobieta zmieniła o mnie zdanie..? I polubiła mnie?
_________________
...wakacjuje... yy..
 
 

Tusia_dg 


Wiek: 19
Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 108
Skąd: z piekła rodem

Wysłany: 2008-06-11, 22:14   

Sachmet, na pewno musi Cię poznać. Zobaczyć, że nie jesteś taka zła jak myśli. Ale nie wpadaj nie zapowiedziana...niech Twój chłopak powie jej , że np. w sobotę przyjdziesz do niego do domu bo chcesz poznać jego mamę o ktrórej tyle słyszałaś. na pewno musisz postarać się być miła dla niej. Może z nią pogadać. po jednej wizycie się nie przekona do ciebie pewnie. Ale po paru na pewno będzie lepiej. Myślę, że te kwiaty to jednak nie jest dobry pomysł skoro ich nie lubi..ale może jakieś ciasto zrobisz? zjecie ciasto wypijecie herbate pogadacie
_________________
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
 
 

Zielony_Arti 

Wiek: 25
Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 68
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2008-06-12, 07:06   

Sachmet napisał/a:
Słyszałam, że bardzo mnie nie lubi? Gdyż... yy.. no P. (mój chłopak) przeze mnie (niby) wraca do domu później, czasami nie wraca na noce.. no i oczywiście w szkoole jest nie tak? Mama była 5 lat w Kanadzie.. nagle wróciła i zgrywa wielka mamusię... i wprowadza jakieś zakazy, nakazy, itp...


Typowa matczyna nadopiekuńczość. Facet jest całym jej światem i nie chce go stracić. Nie jest dobrze bo jeśli jest tak jak ja piszę to będzie dość trudno. Idź po niego niezależnie od konsekwencji może uda ci się zmienić zdanie o tobie.
_________________
To nie sparwa cenzury i nie kwestja pieniędzy
To nie wina słuchaczy było ich coraz więcej
Nie oskarżać premierów i kościoła nie mieszać
Na nikim wogóle psów nie wieszać
To ostatnie słowa radio miłość zamknięte
Mikrofony i głośniki milczą jak zaklęte
Proszę uśiąść wygodnie i wyłączyć ten kanał
Radio miłość zamknięte - co za banał
 
 
 

Tusia_dg 


Wiek: 19
Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 108
Skąd: z piekła rodem

Wysłany: 2008-06-12, 12:01   

Sachmet napisał/a:
Mama była 5 lat w Kanadzie.. nagle wróciła i zgrywa wielka mamusię... i wprowadza jakieś zakazy, nakazy, itp... tylko, że to już chyba trochę za późno.. skoro chłopak jest pełnoletni.

Nie wiem ile twój chłopak ma lat...ale tak sobie pomyślałam, że skoro wyjechała 5 lat temu..to ominęła to jak dorastał...i pewnie jej się nadal wydaje, że jest dzieckiem. Chciałaby było tak jak kiedyś, ze z każdym problemem udaje się do niej. A teraz okazało się, ze on potrafi sobie sam radzić...Ona po prostu chcę go chronić. Tylko szczera rozmowa wam moze pomóc... musi zobaczyć, ze nie nastawiasz go przeciw niej. Ona na pewno nie chce stracić syna
_________________
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
 
 

Sachmet 
psychodela


Wiek: 18
Dołączyła: 22 Maj 2008
Posty: 173
Skąd: Pewne Przedwieście

Wysłany: 2008-06-14, 18:09   

Tusia_dg napisał/a:
Ona na pewno nie chce stracić syna


Tsaa.. właśnie taak myślałam.. Tylko, że po ostatnich kilku dniach..:) Kiedy P. roobił wszystko tak jak mu kazała... Spytał się czy może wyjść wieczorem ze mną do kina.. a ona, że nie.. bo... (i tu zaczeła wymyślać..:|)

Hmm.. najpier czepiała się niezaliczonego MIGK-a w szkole przez P..:/ Jak już wszystko zaliczył, nawte na 3.. Hmm.. to teraz czepia się.. że ma niezadowalające oceny :| I jest daaaaaaaalej to samo, a nawet gorzej :]
_________________
...wakacjuje... yy..
 
 

Tusia_dg 


Wiek: 19
Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 108
Skąd: z piekła rodem

Wysłany: 2008-06-14, 21:05   

Sachmet, musisz jak najszybciej z nią pogadać...inaczej chyba nie da rady...wytrzymaj do wakacji... Jeśli ona się martwi, że on chodzi po nocy,.,,to spotykajcie się rano...chociaż dla mnie ta sytuacja jest chora...przecież on jest już dorosły. potrafi sobie sam radzić
_________________
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
 
 

#Mordred 
logiczny diabeł


Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 2655
Skąd: ósme piętro

Wysłany: 2008-06-14, 21:26   

Nic nie kupuj, jak Cię nie polubi taką, jaka jesteś, to trudno. Kwiaty raczej nie pomogą.
_________________
"tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
 
 

Tusia_dg 


Wiek: 19
Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 108
Skąd: z piekła rodem

Wysłany: 2008-06-14, 21:38   

Mordred napisał/a:
Nic nie kupuj, jak Cię nie polubi taką, jaka jesteś, to trudno. Kwiaty raczej nie pomogą.
_________________
Też tak myślę... Jeśli cię nie zaakceptuje...to po prostu straci syna...
_________________
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
 
 

*Lenka 
yeah


Wiek: 17
Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 1708
Skąd: Siedlce

Wysłany: 2008-06-17, 17:41   

badz kulturalna, służ pomocą, uśmiechaj się. Nie dawaj powodow by zaczela sie obawiac ze chcesz jej odebrac syna. na razie. poki Cie nie zaakceptuje.
_________________
... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
 
 
 

Sachmet 
psychodela


Wiek: 18
Dołączyła: 22 Maj 2008
Posty: 173
Skąd: Pewne Przedwieście

Wysłany: 2008-06-17, 20:53   

Tusia_dg napisał/a:
wytrzymaj do wakacji... Jeśli ona się martwi, że on chodzi po nocy,


Tsaa ;] Sytuacja z dzisiaj..
"Ty nie udawaj, że codziennie jesteś zainteresowany jeżdżeniem tak do skzoły? W końcu już koniec roku... a Twój kolega z klasy.. do szkoły już nie chodzi! Więc co Ciebie tak wzięło? Od razu po zajęciach widzę Cię w domu! Hmm.. no i od soboty się skończy..." <- P. stwierdził, że jak tak daalej pójdzie to Ona mu do szkoły zabroni jeźdźić.. a wszystko po to, żeby się ze mną nie spotykał :/ / No i jeszcze w sobotę planujemy 4 dniowy wwyjazd nad morze..:/ Ale Ona Mu chyba nie pozwoli :/ :( I co teraz? :/
_________________
...wakacjuje... yy..
 
 

Tusia_dg 


Wiek: 19
Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 108
Skąd: z piekła rodem

Wysłany: 2008-06-17, 21:32   

Wiesz dziwi mnie jej zachowanie i to bardzo... rozumiem, że rodzice się martwią...ale wydawało mi się zawsze, że o chłopców mniej. A ona to ma jakąś obsesje. Ja nie rozumiem czemu ona nie pozwala się wam spotykać...Nie wie, że czym bardziej się czegoś zabrania tym bardziej się tego chce.... Musisz ją poznać i tyle. Ja nie widzę innego wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji. Myślę też, że Twój chłopak powinien jej o Tobie opowiedzieć...przedstawić Cię w dobrym świetle.
_________________
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Profesjonalne pozycjonowanie stron internetowych. • projekty domów • Twoja FOTKA w internecie • Projekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna. statystyka