Ja mam jedną czarną do połowy łydek. No i króciutką mini. Bo jak gorąco to chyba w spodniach nie będę zasuwać, co nie? A jeśli chodzi o facetów, to ostatnio jeden ode mnie oberwał, bo omawiał całą moją lewą nogę. Niech się gapią jak muszą, ale zero komentarzy. "Fajna spódniczka"- a gapi się na moje nogi. Ech... Kumple jak kumple, ale skopać umiem - już się przekonali.
Ja bardzo lubie spódniczki, ale niekoniecznie mini. Uwielbiam falbaniaste i najlepiej do kostek. Ale latem chodzę w zwiewnych do połowy łydki:) Takie kocham najbardziej:)
uwielbiam krotkie spodniczki takie do polowy uda i praktycznie same takie mam... nie zaleznie od pory roku lubie sie w wbic w jakas mini mala czarna..mmm.. to sie facetom podoba.. lubie jak wodza za mna wzrokiem.. wogoe mi to nie przeszkadza... oczywiscie ubieram sie dla siebie, ale milo jest jak ktos doceni to i powie "jak ty ladnie wygladasz" itp..
_________________ Czasem mam chwile,że rozsądek jest daleko w tyle ...
A ja również uwielbiam króciutkie spódniczki! Od zawsze lubiłam nosić miniówki, a w szkole średniej zapisałam się nawet do zespołu tanecznego i do mażoretek. W grupie mażoretek zawsze tańczymy w króciutkich spódniczkach, a podczas występów widać nawet majtki, ale mi to w sumie nie przeszkadza... Uwielbiam zainteresowanie chłopaków, a wiem, że jak odsłonię nogi to nie ma chyba faceta, który się nie obejrzy...
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2006-12-04, 21:14
Nie nie... ja się zdecydowanie nie czuje w spódniczkach. Chyba, że jest to taka, która naprawdę dobrze leży i nie podskakuje mi do góry przy każdej próbie usiąd.. usiąścia? oO "klapnięcia" na cztery litery. Pozatym kiedy mam spódniczkę, to mam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią >.<
Aczkolwiek, co jakiś czas napada mnie straszliwa chęć założenia tego skrawka materiału...
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2006-12-04, 21:25
Prymas napisał/a:
Przy każdej próbie siadania
Wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć ;>
Prymas napisał/a:
Myślałem, iż powszechnie wiadome jest, że właśnie po to je wymyślono
Hmm dziwna teoria... wziąwszy pod uwagę fakt, że kiedyś, kiedyś pokazanie choćby łydki było straszliwą sprawą, to spódniczki nie po to zostały wymyślone, żeby odkrywać ale raczej zakrywać.. a co dzisiejsza moda z nimi zrobiła, to już inna sprawa xD
A ponieważ nie cierpię być w centrum choćby minimalnego zainteresowania otaczającej mnie ludności, dlatego też nie lubię krótkich spódniczek, proste.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Hmm dziwna teoria... wziąwszy pod uwagę fakt, że kiedyś, kiedyś pokazanie choćby łydki było straszliwą sprawą, to spódniczki nie po to zostały wymyślone,
Pisząc o "wymyśleniu" miałem na myśli właśnie skracanie. ;> Podejrzewam, że projektantami mody, którzy zapoczątkowali ten proceder, byli właśnie faceci. xD
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2006-12-04, 21:49
Prymas napisał/a:
Podejrzewam, że projektantami mody, którzy zapoczątkowali ten proceder, byli właśnie faceci.
Albo kobiety w latach 20 XX w:
książka XX wiek napisał/a:
Kobietom przyznano prawo głosu w 1917 r. Teraz czują się dość silne, by przeciwstawić się mężczyznom i starszemu pokoleniu w sprawie własnego wyglądu. Buntuja się przeciw pruderyjnym długim spódnicom. Zaczynają nosić spódnice, które odsłaniają nogi (...)
Tudzież ciężkie warunki życia w latach 40 XX w:
książka XX wiek napisał/a:
Kobiety znów noszą krótkie spódnice, nie na znak protestu (jak w latach 20), lecz z braku materiału na dłuższe.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Ostatnio zmieniony przez shala 2006-12-04, 21:50, w całości zmieniany 1 raz
shala, no, no, całkiem sprytna kobitka z Ciebie. :> To, co napisałem, było tylko skromną teorią, ale mimo zaproponowanych przez Ciebie "dowodów" nadal czuję się na siłach, aby jej bronić. Gdyby założyć, że przytoczone przez Ciebie cytaty były pisane przez mężczyzn, to można by pokusić się o wysnucie hipotezy, według której podchodzili oni do sprawy bardzo subiektywnie i jednocześnie tak, aby wszystko wyglądało tak, jakby wszystko to działo się za sprawą kobiet, a tak naprawdę maczali w tym paluchy. xD Bo w końcu trochę naciągane mi się wydaje, że zdrowi mężczyźni nakładali na kobiety jakieś ograniczenia co do stroju. Chociaż... jakby się przyjrzeć Arabom, to oni takie restrykcje co do ubioru jednak nakładają, ale zupełnie nie rozumiem tego zjawiska - męskiej części populacji chyba jądra się przegrzewają w tym klimacie, jeśli są w stanie tak ściśle przestrzegać zasad związanych z okrywaniem się kobiet, że nie chcą tego np. obalić.
Nieźle wodę leję... więc jakby co, to wiedz, że zdaję sobie sprawę z tego, ża piszę bzdury. xD
Ostatnio zmieniony przez Prymas 2006-12-04, 22:11, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2006-12-04, 22:17
Prymas napisał/a:
Gdyby założyć, że przytoczone przez Ciebie cytaty były pisane przez mężczyzn
No cóż... były xD Z tym że to jest ze śmiesznej książeczki z serii "strrraszna historia".
Prymas napisał/a:
Bo w końcu trochę naciągane mi się wydaje, że zdrowi mężczyźni nakładali na kobiety jakieś ograniczenia co do stroju
Myślę, że nie tyle mężczyźni, co wszystkie osoby wychowane w rygorystycznych czasach.. Przecież kobiety też się gorszyły, widząc, że któraś z pań pokazuje - o zgrozo! - kosktę u nogi ;>
Prymas napisał/a:
jakby się przyjrzeć Arabom... etc.
Oni mają coś nie tak we łbie pod tym względem >.<
Prymas napisał/a:
więc jakby co, to wiedz, że zdaję sobie sprawę z tego, ża piszę bzdury
Wydaje Ci się. Zresztą sama czesto leję wodę, choćby w wypracowaniu na polski XD
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Ostatnio zmieniony przez shala 2006-12-04, 22:17, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.