Kiedys przykladalam wieksza wage do make upu... ale teraz w sumie wystarcza mi do dobrego samopoczucia cover pod oczy, tusz do zres i roz na policzki.. i to wszytsko. NAturalnie, poprawione co tzreba i bez jakies przesady. Jak gdzies wychodze to robie sobie porzadny make up na powieki. Podkladu nie uzywam, chyba, ze w pracy. Mam taka cere, ze nie potrzebuje.
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
_________________ come to the dark side
we have cookies
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2006-12-31, 20:11
delikatny... o ile w ogóle
właściwie to tylko tusz do rzęd - głównie górnych, trochę cienia jak jakaś impreza... i czasem błyszczyk, bo mi usta wysychają, no i to tyle
Uwielbiam tzw. smoky eyes! Brązowy cień, tusz na górne rzęsy.... mocno podkreślony dół, ale CIENIEM, nie kredką! Do tego podkład na wyrównanie kolorytu i zatuszowanie niedoskonałości
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-01-08, 19:23
bez makijazu w zasadzie nie ruszam sie z domu, kredka do oczu i tusz do rzes mi wystarczaja, czasami jakis podklad i blyszczyk, cienie na wyjatkowo specjalne okzje.....
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-08, 20:55
Wlasciwe to sie nie maluje. Rzadziutko i to bardzo. Mnie zdobi pieknosc jak to mowi moja babcia. Zreszta mam dlugie rzesy i i tak nauczyciele mi w gimnazjum wypominali ze sie maluje a to bylo zakazane! No i w zimie, jak baaardzo zimno to podkladzik, ale bardzej profilaktycznie.
ja, podobnie jak moja poprzedniczka (tak się jakos złożyło:)), prawie wcale się nie maluję, jedynie jak jest ku temu naprawdę poważna okazja; dlaczego? w sumie to nie malowałam się nigdy, na przekór moim koleżankom, które nakładały na swoje twarze tony makijażu, a do tego, jako niedoświadczone zupełnie w tej dziedzinie, robiły to w sposób niezbyt umiejętny; ja stwierdziłam, że to nie dla mnie i tak już zostało;) z jednej strony trochę straciłąm, bo nie malując się, nie nabyłam jakichś wielkich umiejętności,ale z drugiej, nie żałuję:)
_________________ "The best way to predict the future is to invent it"
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-09, 14:04
W naszym wieku makijaz ma sluzyc nie upiekszaniu sie [bo to czyni mlodosc, gladkosc, jedrnosc, i usmiech]. O wiele wieksza uwage zwrocimy na siebie jezeli raz na pol roku sie wymalujemy niz gdy chodzilybysmy tak codziennie.
niedoświadczone zupełnie w tej dziedzinie, robiły to w sposób niezbyt umiejętny
tiaa ja znałam takie dwie lalunie: zawsze razem, blond tlen włoski, a co najśmieszniejsze posmarowały sobie twarz samoopalaczem (tylko twarz, szyji nie) i pieknie to wyglądało taka "maska". Oczka wyczerniły kredka, wysokie kozaki (za kolana) i gotowe... TANDETA!
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
Nie maluję się prawie wcale, bo nie chcę tracić czasu na takie bzdety. Rano, przed wyjściem na uczelnię, wolę sobie pospać te 10 minut dłużej niż siedzieć przed lustrem i robić z siebie piękność. To jedno.
Ostatni raz porządnie byłam wymalowana na studniówce. Po tej imprezie oczy mnie bolały, były czerwone, twarz miałam wysuszoną fluidem. Zatem makijaż robi więcej złego niż dobrego, przynajmniej u mnie.
i tu sie niestety zgodze z Mokra... makijaz robi wiekszy efekt jak sie umaluje raz na jakis czas niz jak sie caly czas maluje... a poza tym w naszym wieku nie trzeba sie malowac... mloda dziewczyna jest piekna sama w sobie. ja osobicie uzywam kremu nivea i pomadki ochronnej do ust to wszystko
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Ja podkreslam tylko oczy czarna kredka i czarnym tuszem czasami jakis cien do powiek i blyszczyk
No ale jak ide na impreze no to juz taki mocniejszy makijaz
Pozdrawiam
oczy maluje mocno czarna maskarą, i delikatnie pudruje policzki (pudrem w kulkach)-oto cały moj codzienny makijaz nie uzywam cieni, a jesli chodzi o poamtki to tylko bezbarwna i ochronna nie lubie błyszczykow
_________________ "W ŻYCIU MOŻNA LICZYĆ TYLKO NA SIEBIE. A I TEGO NIE RADZE"
bardzo rzadko można zobaczyć mnie umalowaną z powodów takich jak:
1) brak chęci na to
2) brak czasu
3) nie chęć spowodowana niszczeniem swojej cery (pudrów, fluidów itepe itede wogóle nie używam!)
a tak poza tym zgadzam się z Mokrą:
Mokra napisał/a:
wieksza uwage zwrocimy na siebie jezeli raz na pol roku sie wymalujemy niz gdy chodzilybysmy tak codziennie
_________________ podtrzymywałeś moją głowę
nie roztrzaskałam skroni
o podłogę - póki co
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.