Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-02-26, 22:18
S P O D N I E!
ale bywają dni, że zaszaleję zakładając spódnicę, bo akurat zachce mi się męski wzrok silniej poprzyciagać ;-)
_________________ mrau...
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-02-26, 22:41
spodnie dla wygody są dobre, szczególnie w mroźne, deszczowe dni...
ale podobają mi się spódnice za kolano, takie z dużą ilością materiału, i niezbyt przewiewne i podwiewne
tylko nigdzie nie mogętakich znaleźć, a inne chodzą w takich
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Nie mam jakies skrajnej opnii przy jednej z opcji. Spodnie lubi w takim samym stopniu co spodnice.
Spodnie fajne bo cieple, a jeszcze jak rurki to i wygoda, fajny look, i dobre samopoczucie, spodnica bo troche luzu i wiecej poczucia kobiecosci mimo wszytsko i jakies tam lechatnie te ego swojego..
Lubie w obu wersjach. Plus dochodza legginsy i szorty. Razem lub osobno
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-02-27, 16:00
Ja nigdy nie chodzę w spodniach.
Jeszcze nigdy w życiu nie wyszłam na ulicę w spodniach.
Dla mnie spodnie to męska rzecz. Jak w ogóle można mówić,że spodnie są wygodniejsze? I,że nie ubierzesz spódnicy, bo masz brzydkie nogi?
A w spodniach tego nie widać? Jeszcze bardziej! Takie dwa patyki widzisz
Czy to jest miły widok? Nie! Wam się wszystkim tylko wydaje,że to fajnie wygląda, a tak naprawdę to tylko się do tego przyzwyczajiliście.
Spódnica jest pewnym wyznacznikiem kobiecości i tego się trzymam.
Dlatego nigdy nie chodzę w męskim odzieniu.
I obalam wasze mity na temat spódnicy! Całe życie w niej chodze i wiem coś na ten temat. I nie znudziły mi się wcale, a wcale jak Morderowi spodnie.
W spódnicy można wszytsko robić. Począwszy od jazdy na rowerze do wspinania się na drzewie.
Spódnica to normalne ubranie, no może bardziej eleganckie ale znakomicie spisujące sie w zwykłym życiu
Czy to jest miły widok? Nie! Wam się wszystkim tylko wydaje,że to fajnie wygląda
mi sie nie wydaje. Ja jestem tego pewna.
Apple napisał/a:
Dlatego nigdy nie chodzę w męskim odzieniu.
tez nie chodzę w męskich spodnach bo od tego sa damskie kroje.
Apple napisał/a:
Spódnica to normalne ubranie
no zgadzam sie, ale i tak wybieram spodnie. Nie lubie spódniczek, żle sie w nich czuje i to nie oznacza, ze mam krzywe nogi bo ich nie mam.
Nie wiem jaka okazja musi byc żebym załozyła spódniczke. Święta, kościół, przyjęcia- zawsze spodnie.
Apple napisał/a:
Spódnica jest pewnym wyznacznikiem kobiecości
no to jestem chłopczycą xD
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-02-27, 16:42
Apple az nie chce mi się wierzyc, że na rowerze ten trip po polsce zamierzasz przebyć w spódnicy, że na skoki narciarskie zapieprzasz w spódnicy, że na wfie cwiczysz w spódnicy.
nigdy nie mówi nigdy.
_________________ mrau...
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-02-27, 16:47
O przepraszam! na w-f ćwiczę w dresie, bo muszę.
I serio! do szkoły codziennie jeżdżę na rowerze nawet jak jest mróz -15 w kiecce i rajtuzach. I jakoś się da.
A na rower po Polsce jakaś zwiewna kiecka i hola!
If you want you can
Magda napisał/a:
nigdy nie mówi nigdy.
Nigdy nie wyjdę w psodnaich na ulicę! NIGDY!
[ Dodano: 2007-02-27, 16:49 ]
Idia napisał/a:
Apple napisał/a:
Dlatego nigdy nie chodzę w męskim odzieniu.
tez nie chodzę w męskich spodnach bo od tego sa damskie kroje.
No to czemu mój tata i nie tylko mój chodził w młodości, bodajże w latach 70-tych w dzwonach, które później (lata90-te) uznałyście za kobiece?
No to czemu mój tata i nie tylko mój chodził w młodości, bodajże w latach 70-tych w dzwonach, które później (lata90-te) uznałyście za kobiece?
nie wiem spytaj taty. Ale z racji tego, że i w tych czasach są męskie dzwony to pewnie i Twój tata nie chodził w damskich dzwonach tylko w meskich.
Tak jak spodnie rurki sa dla kobiet jak i dla mężczyzn tak samo jest ze spodniami dla skatów <czyli krok w kolanach> i tak samo jak dresy. To zalezy tylko od kroju, że ten jest męski, a ten jest damski.
Apple napisał/a:
Nigdy nie wyjdę w psodnaich na ulicę! NIGDY!
no ale czemu mówisz, że nigdy? Przeciez to juz dawno sie przyjeło, że kobiety również mogą nosić ta częśc garderoby. Wszytsko rozumiem tylko nie to że mówisz NIGDY. Tak jakbys jeszcze nie spróbowała, a wiesz jak juz bedzie.
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.