Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 798 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-05-17, 22:03
Ja mam czarno - białą i z tego co wiem jest palestyńska ( ale to przypadek)
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2006 Posty: 1193 Skąd: Biedronka
Wysłany: 2007-05-20, 10:16
ja nie noszę bo bym idiotycznie wygladala, chyba ze rózową
nie przeszkadza mi jak ktoś nosi tylko w przypadku, jak komuś pasuje, trzeba też mieć swoj styl aby nic nie krzyczalo na siebie nawzajem ;]
_________________ Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
Ja noszę arafatkę. Kocham ją. Do mojego stylu pasuje jak ulał.
Mam dwie. Czarno - białą i czarno - zieloną.
Nic przez to nie reprezentuje. Poprostu mam taki styl.
Przygody... Raz zostawiłam arafatkę w autobusie i jej do teraz nie odzyskałam...
_________________ Tam, gdzie bieda i luksus obok siebie tuż są.
W cieniu szklanych wieżowców szarych ludzi jest dom.
Tam, gdzie ślepcy na tronach sieją plewy jest zło.
Ile bólu i gniewu zbiorą, dobrze wiem to.
I wiem niejeden ma tutaj łzy w oczach;
To tu koszmary śnią ludziom się po nocach.
Rasta wie, bo Rasta ma moc.
Ja i Ja patrzę sercem, dobrze znam jego głos.
Dlaczego ją nosisz lub nie,
co dzięki temu uwazasz, ze reprezentujesz,
jakie zdarzyły Ci się przygody dzięki arafatce?
Rzadko nosze arafatkę, ponieważ nie lubię gdy jest mi za ciepło ;p
A noszę, bo mi się podoba
Nie uważam, że "coś" reprezentuję dzięki tej rzeczy.
Nie miałam żadnej przygody ;]
Dołączyła: 09 Kwi 2007 Posty: 69 Skąd: z Piekła na Ziemi
Wysłany: 2007-10-30, 20:22
Noszę. Mam czrano - białą, taką zwykłą. Stara jest, jeszcze mój starszy brat ją nosił xD Ale ją uwielbiam xD Marzy mi się taka czarno - granatowa. Tylko nie mogę się wybrać i kupić
Kiedyś facet mnie zaczepił na ulicy i powiedział, że "mam fajną chustkę, taka arabizującą, taką jak w Palestynie noszą. Od razu widać, że nie rasistka" Miał rację, rasistką nie jestem. Ale czy świadczy o tym arafatka...?
Noszę do wszystkiego, nawet do kościoła xD Ale oczywiście staram się wszystko dobrze skomponować. Duzego problemu nie mam. Cała szafa jest w kolorach czerni i bieli.
Chłopak w arafatce też nieźle wygląda, o ile dobrze wszystko "ułoży"
_________________ ...A jego słońce już zgasło i jego oczy płakały. Minął ten czas i słońce żyć pośród ludzi nie chciało...
ja noszę, bo mi sie podoba... jestem trochę dziwnie odbierana (za jakiegoś terrorystę czy coś ... no i gliny sie na mnie dziwnie gapią) ale mi to wisi... ja nie interesuje sie czyjąś opinią, ważne że mi się podoba! co oznacza biało czarna arafatka???
_________________ kocham moje buty, bo tylko one chcą ze mną chodzić... : (
Ja też mam arafatkę, ale nie ze względu na mode, tylko ze względu na to, że mi się zwyczajnie podoba. Noszę ją zamiast szalika. I nie czuję się jakąś emo czy tam wielką punkówą. Nie jestem żadną z tych subkultur i śmieszy mnie ubieranie pod daną subkulturę.
Ostatnio zmieniony przez Arya 2007-11-30, 20:17, w całości zmieniany 1 raz
Truskawkowa.
Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 39 Skąd: Dolina Muminków
Wysłany: 2007-12-01, 10:20
Posiadam biało - czarną.
Noszę zazwyczaj zamiast szalika.
Pasuje, podoba mi się.
Nie reprezentuję raczej nic.
Żadnych przygód [no chyba, że nie pamiętam].
_________________ `Lecz w gąszczu złudzeń wciąż
Gubimy się,
I oddalamy się od siebie.
Szukamy odpowiedzi w niebie.
Lecz zamiast szukać wyjścia
My wolimy błądzić.
Trudniej zrozumieć innych,
Łatwiej ich osądzić.`
moja arafatka pamięta młodość mojej Mamy i to głównie za to ją tak lubię i noszę. może nie często, bo szali mam dość sporo, ale zdarza się. a mam oczywiście tą klasyczną. innych nie uznaję, są kiepskie i strasznie na siłę..
_________________ Lord, Help me be the person my dog thinks I am.
Dołączyła: 12 Mar 2007 Posty: 45 Skąd: Miasto Stołeczne
Wysłany: 2008-01-27, 13:32
Moja(biało- czarna) ma chyba z 10 lat, przywiózł ojciec z podróży. Wtedy była tylko.. nie wiem jak to nazwac- no moze "gadżetem" z podrózy, pamiątką. Po jego śmierci ją, ze tak nieelegancko powiem, zakosiłam i nadałam formę uzytkową. Nosiłam wiele lat, teraz już nie tak często bo styl mi się lekko "wykobiecił" ale nadal się zdarza. Po prostu ją lubię. Nie manifestuje niczego.
Prócz wyżej wymienionej historii nie spotkały mnie zadne "przygody"
a ja noszę ze względu na mój styl...i mam czarno- białą...
Moja kochana arafatka jest oblana sokiem bananowym, opluta również przeze mnie jak się śmiałam i za szybko mówiłam, umazana w błocie - bo się bawiłam z koleżanką i raz się w nią wysmarkałam.
I denerwuje mnie jeśli taka dziewucha słuchająca techno załozy arafatkę bo to nie pasuje do nich pod żadnym względem.
_________________ już nie noszę sukienek
i nie śpiewam ładnych piosenek
i chociaż jestem dziewczyną
z chłopakami pije wino
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.