Wiek: 19 Dołączyła: 26 Maj 2008 Posty: 109 Skąd: z piekła rodem
Wysłany: 2008-05-30, 08:25
homounosfires napisał/a:
Skoro go zdradziłaś podczas jego nieobecności, to widocznie umiesz bez niego żyć.
homounosfires napisał/a:
Utrzymywanie takich rzeczy w tajemnicy przeważnie nie wychodzi...
Zgadzam się z homounosfires Jeśli się z kimś jest (kocha się kogoś) to się go nie zdradza. Kocha się zawsze a nie tylko jak ktoś jest blisko. Mówisz, ze nie potrafisz bez niego żyć. A szybko zadowalasz się kimś innym. Nawet nie chce komentować takich zachowań bo to nie ma sensu. Każdy wie czym jest zdrada. I w prawdziwej miłości nie ma na nią miejsca. A druga sprawa takich rzeczy nie da się długo ukrywać. Chyba, że nie masz sumienia. I będziesz potrafiła kłamać chłopakowi prosto w oczy. Ale w tym momencie trzeba się postawić na jego miejscu. Czy Ty byś chciała być tak potraktowana jak jego traktujesz? Okazałaś mu zupełny brak szacunku. A kłamstwem pogarszasz swoją sytuacje.
_________________ Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Nie wazne czy to miłosc czy nie. Zdrada to najgorsze co tylko mozna komus zrobic! Topo prostu kures...wo. Jesli kogos nie kochasz to od niego odchodzisz, nie ranisz go i nie oszukujesz.
A tu prosze. I po co po tem teksty w stylu "potrzebowalam czulosci" ??? I co wychodzi z wyra od jednego kolesia i idzie do swojego?
Dołączyła: 10 Kwi 2008 Posty: 93 Skąd: nie pamiętam
Wysłany: 2008-05-31, 20:40
zdrada to jedna z najgorszych rzeczy jakie możesz uczynić 2 osobie! moim zdaniem do słów 'nie mogę bez niego żyć' trzeba dorosnąć, niezależnie od wieku.
_________________ Bo zapewne zżarła by nas ta europeizacja gdyby nie Papa Rydzyk i jego
radiostacja!
Nie jest dobrze, ale nic to Radio Maryja uratuje polski hip-hop!
[Łona]
Tak jest! W tym wypadku sowa "nie moge bez niego życ" zupełnie nic nie znacza.
Durna lasiunia, która koniecznie musi z kims byc i byc moze dobrz ejej było z chłopakiem, dbał o nią a teraz nie wie co począc. Eeeeeea szkoda słow na takie istoty.
Zgadzam się. Spieprzyłaś wszystko w jednej chwili. Teraz jest za późno: możesz go bezczelnie okłamywać i mieć wyrzuty sumienia albo powiedzieć prawdę, mieć czystsze sumienie i nieźle zranić swojego chłopaka, ale chyba lepsze to niż kłamstwo. Ja wolałabym wiedzieć jeśli mój chłopak by mnie zdradził i nie wybaczyłabym mu tego. Oszczędź swojemu wstydu (bo prędzej czy później się dowie), powiedz prawdę i nawet nie oczekuj na wybaczenie. Postaw się w jego sytuacji.
Jak mogłaś to zrobic w ogole skoro go kochalas??! moj chlopak tez byc moze niedlugo pojdzie do wojska ale mi w mysl nie przyszloby,żebym mogla go zdradzic. Ja podobnie jak Ty, nie umiem życ bez niego, bo go bardzo kocham.... I dlatego zdrada u mnie jest niemożliwa.. Więc troche Cię nie rozumiem..:| może bylas samotna..ale to Cię w ogole nie tłumaczy. jesli się kocha to zdrady nie ma i juz. i wiesz, powiedz mu, tak bedzie lepiej dla was obojga, a co wyjdzie to sie okaze, nogdy nie bedzie tak zle,ze nie mogloby byc gorzej...
_________________ a witam witam Cię Ruget i pozdrawiam też swistu:P
Wiek: 19 Dołączyła: 18 Cze 2008 Posty: 61 Skąd: Brak danych
Wysłany: 2008-06-19, 16:54
Jakbys nie mogla bez niego zyc to bys go nie zdradzila. wiedzialabys kiedy powiedziec stop. wiec przemysl czy oby na pewno ci zalezy na nim tak jak mowisz. i lepsza prawda niz jesli ma sie dowiedziec od kogos z boku.
jak ci nie zalezy na nim to mu o tym nie powiesz.
jak ci zalezy-to powiesz. i tyle, taka jest prawda wiadomo ze mozna czasem ulec pokusie tym bardziej gdy nie ma sie obok dluzej bliskiej osoby-albo uszanuje twoja szczerosc i to zrozumie, albo sie rozstaniecie i moze bedzie tak dla was lepiej bo zyc w klamstwie to najgorsze co moze czlowieka spotkac
_________________ Nie szukaj.
Samo Cie znajdzie.
A pozniej zostawi.
xbartxxx
Dołączył: 07 Maj 2008 Posty: 193 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-07-03, 22:45
jak mialas odwage go zdradzic to teraz miej odwage sie mu przyznac do swojego bledu
Wiesz łatwo ci mówić bo nie byłaś w takiej sytuacji. I jakoś nie wydaje mi sie się, że tak poprostu bys powiedziała swojemu kolesiowi, że go zdradziłaś!!!
Twoj "zwiazek" skonczyl sie w momencie w ktorym o tej zdradzie pomyslalas.. im wczesniej to sobie uswiadomisz (i jemu) tym lepiej dla Was obojga
_________________ "Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
No bez przesady - związek nie wyklucza zaraz popędu seksualnego i nie sprawi nagle, że przestanie się pożądać innych ludzi. To nie działa tak. Natomiast związek uniemożliwia zdradę na każdym poziomie, ponieważ w miłości pragnie się naprawdę być z osobą jedną i jedyną. A płytkie i przejściowe pożądanie? No cóż... jest przejściowe
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.