Zaufanie to podstawa w związku. Zazdrość jest ok ale jeśli nie przesadzamy. A rozmawiałeś o tym ze swoją dziewczyną? Może daje Ci powodu żebyś był zazdrosny, a może kiedyś się zawiodłeś na jakiejś innej dziewczynie i dlatego teraz jesteś taki zazdrosny??
Zazdrość to podstawa związku. Podobno nie ma miłości bez zezdrości
Jednak chorobliwa zazdrość nie jest dobra, podejrzewanie dziewczyny bądź chłopaka o zdradzanie co chwile to oznaka braku zaufania, a bez tego chyba żaden związek nie wytrwa.
Mam dziewczyne, owszem jestem zazdrosny, ale nie o każdego faceta z którym moje kochanie rozmawia. Póki nie daje mi jakichś szczególnych powodów do zazdrości i póki wiem że mnie kocha to chyba nie mam się co martwić
adamul
Dołączył: 05 Maj 2008 Posty: 8 Skąd: waksmund
Wysłany: 2008-05-09, 22:25
ALE JESLI DAJE MI TAKI POWOD
[ Dodano: 2008-05-09, 22:26 ]
ALE JESLI DAJE MI POWOD
[ Dodano: 2008-05-09, 22:26 ]
ALE JESLI DAJE MI POWOD
a dokładniej ? Dla jednego powód to zwykła rozmowa z kolegą, dla innego taniec z kolegą, a dla jeszcze innego taniec z nieznajomym...
to tylko przykład, opisz dokładniej to wypowiem się pewnie nie tylko ja
chorobliwa zazdrość może mieć dwa podłoża:
pierwsze to - głupota - jeśli Ci doprawia rogi - to zmień partnera/kę
drugie to - głupota - jeśli Ci nie doprawia rogów - to przestań myśleć tylko o sobie...
Wiek: 20 Dołączyła: 18 Lut 2008 Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-13, 19:40
miałam chłopaka,który był o mnie chorobliwie zazdrosny i to naprawdę była choroba zważywszy,że ja mu nie dawałam powodów ku temu,nie oszukiwałam go,byłam względem niego fer,a on był zazdrosny o wszystko co się ruszało,co było blisko mnie,mówił,że jak zobaczy,że rozmawiam z jakimś obcym facetem to od razu mu w .... i nie będzie pytał czy to ktoś z mojej rodziny czy kolega - tu podałam przykład chorobliwej zazdrości,twoja dziewczyna daje Ci powody ku temu żebyś się tak zachowywał ale zastanawiałabym się czy to u Ciebie nazywa się rzeczywiście chorobliwą zazdrością a nie poprostu kontrolowaniem wywołanym stratą zaufania,jeśłi jest wzgłędem Ciebie nie fer,masz dowody na jej oszustwa ja bym dała jej do zrozumienia,że wiesz o tym,że Cię oszukuje,pewnie zaprzeczy ale jeśli się zmieni i już nie będzie dałabym jej szansę bo napewno ją kochasz a jeśłi nie zmieni swojego zachowania bym powiedziała jej goobye bo związek jak to już wcześniej zostało napisane oparty jest na zaufaniu
Wiek: 20 Dołączyła: 18 Lut 2008 Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-13, 21:43
o nie kolego Asystent,chorobliwa zazdrość ma swoje podłoże w psychice ludzkiej nie tylko bierze się stąd,że druga osoba oszukuje a wiem to z doświadzenia tak jak już pisałam ja byłam fer w stosunku do byłego,on poprostu miał coś z głową .... a napisałam to bo chciałam podać przykład chorobliwej zazdrości
[ Dodano: 2008-05-13, 21:43 ]
swoim zachowaniem nigdy nie dałam mu powodów do tego żeby mógł być tak o mnie zazdrosny
o nie kolego Asystent,chorobliwa zazdrość ma swoje podłoże w psychice ludzkiej nie tylko bierze się stąd,że druga osoba oszukuje a wiem to z doświadzenia tak jak już pisałam ja byłam fer w stosunku do byłego,on poprostu miał coś z głową .... a napisałam to bo chciałam podać przykład chorobliwej zazdrości
może inaczej:
zapytałaś czy ma dowody na jej oszustwa - czy na pewno go oszukuje, ale właśnie na tym to polega. człowiek zazdrosny widzi oszustwa których z reguły nie ma, także samo pytanie jest zbędne... bo to nie w oszustwach jest problem tylko w autorze tego tematu...
_________________
adamul
Dołączył: 05 Maj 2008 Posty: 8 Skąd: waksmund
Wysłany: 2008-05-14, 21:15
zgadzam sie kasiu z toba ze te oszustwa moga byc dlatego ze boi sie mi powiedziec
[ Dodano: 2008-05-14, 21:18 ]
niewiem trudno mi sie jest do tego przyznac ale chyba jestem chorobliwie zazdrosny
Witam. mam bardzo duzy problem jestem chorobliwie zazdrosny a jestem juz z dziewczyna trzy lata i
juz wogole nie moge sobie z tym poradzic.POMOZCIE
Jesli sam ze sobą nie możesz sobie poradzic, to nie wiem jak Ci pomóc. A dlaczego Jesteś zazdrosny? W jakich sytuacjach?
Porozmawiaj ze swoja Kobietą, może to chociaz troche pomoże.
_________________
adamul
Dołączył: 05 Maj 2008 Posty: 8 Skąd: waksmund
Wysłany: 2008-05-25, 13:02
ciagle o tym z nia rozmawiam i za kazdym razem proboje sie zmienic
No cóż... ja w swoim życiu miałem 2 związki. Jeden w czasach gimnazjum czylui trudno to w ogóle nazwać związkiem ale drugi już w liceum... coś poważniejszego.
Ale do czego zmierzam. Właśnie mój związek z liceum rozpadł się przez zazdrość (i to nie z mojej strony).
Wszystko ma swoje granice, zazdrość jest o tyle dobra, że wiesz, że Twojemu partnerowi / partnerce zależy na Tobie i dlatego jest zazdrosny / zazdrosna.
Jednak jak jest już na tyle duża, że uniemożliwia normalne funkcjonowanie i w sumie odcina Cię od innych istot żyjących, tracisz kontakt z ludźmi których lubisz to to już jest przesada.
Jak Cię dziewczyna oszukuje to faktycznie masz prawo być zazdrosny i podejrzyliwy ale ja bym w ogóle się nie bawił w związek w którym, któraś ze stron kłamie.
zazdrosc to normalna rzecz ale nie mozna przesadzac bo jezeli bedziesz przesadzal moze denerwowac to twoja dziewczyne... niestety mozecie sie nawet przez to rozstac..
troche zaufania:]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.