nie wiem co mam zrobić.
Jestem z chłopakiem od poł roku, do tej pory wszestko było okej, przynajmniej tak mi sie wydawało.
Siedząc dzisiaj w domu i myśląc o tym wszystkim doszłam do wniosku, ze juz własciwie nie wiem co srawiło ze jestesmy razem, nie sprawia mi juz takiej radosci to ze z nim jestem, nie mam tzw " motylków w brzuchu" kiedy mnie przytula bądź całuje.
Nie mam pojęcia co mam zrobić z jednej strony kocham go i nie chce go stracic a z drugiej czuje jak z dnia na dzień przytłacza mnie swoją osobą; są momenty kiedy chce mu wykrzyczec w twarz ze nie chce go widziec i ma dać mi spokój, a jednoczesnie boje sie ze zaczyna sie miedzy nami to wszystko kończyc.
prosze powiedzcie co o tym myslicie.
_________________ każdy dzień witaj z uśmiechem na twarzy
Najpierw się porządnie wyśpij zamiast siedzieć na Necie po nocach.
Przemyśl, poszukaj w sobie czegoś. Mówienie mu o tym zostaw na sam koniec, kiedy wyczerpiesz wszystkie inne możliwości.
Spróbuj "odmłodzić" (pół roku? omfg) wasz związek, powiedz mu, że czujesz stagnację, że ma zacząć od nowa Cię adorować, zapraszać na randki, zaszalejcie sobie raz czy dwa, zacznijcie spełniać swoje seksualne fantazje (chociaż jeśli masz 12 lat, to może lepiej nie), albo odpocznijcie od siebie przez jakiś czas, tylko nie mów mu, że chcesz odpocząć, po prostu automatycznie zacznij swój czas wypełniać czymś innym - weź się za naukę, jemu poradź to samo i zobaczysz jak szybko zatęsknisz. A jak nie zatęsknisz? Cóż.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Związki mają to do tego, że po jakimś czasie kończy się uboczna fascynacja. Myślisz że owe motylki zawsze, ciągle będą w tobie czy spotykaniu,myśleniu o chłopaku, sądzę że nie napewno nie w takim dużym stopniu. Mówią, że wtedy następuję inny etap miłość, przyzwyczajenia, monotonii. Etap który podobno jest sprawdzeniem czy związek ma sens. Być może, nigdy dokładnie się nad tym nie zastanawiałam.
Jak Mordred, napisał krótka separacja czasami sie sprawdza, albo przekonasz się co czujesz, albo wtedy wasza miłość umrze śmiercią naturalna. Uczucia mają to do siebie, że znikają tak szybko jak się pojawiają.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2008-04-27, 07:48
plexi, razem musicie wprowadzić coś świeżego do Waszego związku. abstrahując od Waszego stażu, uważam, że najlepiej będzie poświęcić czas na inne zajęcia "we dwoje", oraz oczywiście porozmawiać szczerze ze sobą ;-)
W ostateczności wybrałabym opcję 'separacji' podsuniętą przez poprzedników;-)
Tak to po jakimś czasie bywa, że ludzie się przyzwyczajają do siebie. Moja dziewczyna chciała wyjechać za granice do pracy, niby na 3-4 miesiące, ale co tam myśle, szybko minie i nie miałem wiekszych wątpliwości że powinna jechać, zarobić troche pieniędzy. Strzasznie szybko jednak się okazało że strasznie za nią tęsknie. Niby jade ją odwiedzić na tydzień ale co to jest w perspektywie tych 4 miesięcy kiedy jej nie ma.
Tak samo u ciebie, daj związkowi troche czasu, chwilowa separacja nawet parodniowa i zobaczysz jak za nim tęsknisz, oczywiście jeżeli go naprawde mocno kochasz.
nie wiem co mam zrobić.
Jestem z chłopakiem od poł roku, do tej pory wszestko było okej, przynajmniej tak mi sie wydawało.
Siedząc dzisiaj w domu i myśląc o tym wszystkim doszłam do wniosku, ze juz własciwie nie wiem co srawiło ze jestesmy razem, nie sprawia mi juz takiej radosci to ze z nim jestem, nie mam tzw " motylków w brzuchu" kiedy mnie przytula bądź całuje.
Nie mam pojęcia co mam zrobić z jednej strony kocham go i nie chce go stracic a z drugiej czuje jak z dnia na dzień przytłacza mnie swoją osobą; są momenty kiedy chce mu wykrzyczec w twarz ze nie chce go widziec i ma dać mi spokój, a jednoczesnie boje sie ze zaczyna sie miedzy nami to wszystko kończyc.
prosze powiedzcie co o tym myslicie.
Historia stara jak świat! Motylki w brzuchu nigdy nie trwają wiecznie, co nie oznacza, ze miłośc się skonczyła.
Teraz możecie budowac cos razem ale myśle, że jeśli piszesz to co piszesz, to wszystko skończy sie banalnie: nagle na swojej drodze spotkasz kogos i znowu poczujesz motylki, Twój facet popłacze, napisze parę wierszy albo zacznie żalic się na forum. Zycie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.