Wysłany: 2008-01-25, 21:04 Stara milosc nie rdzewieje czy to prawda?
heej
a wiec jest sprawa mam chlopaka tydzien, ale niestety chyba tesknie za tym ktorego zdradzilam zeby miec tego obecnego. a wiec ze starym bylam osiem miesiecy .
na poczatku bylo pieknie . ale klotnie rozumiecie .... zawsze o jedno slowa za duzo ... no i teraz zastanwiam sie czy JEST WARTO WALCZYC O TEGO STAREGO CHLOPAKA .JEZELI TAK TO CO MAM ZROBIC ZEBY GO ODZYSKAC . przeciez w sumie to ja z nim zerwalam . i mam nowego // pomozcie
Jak jesteś tak beznadziejna, że zdradzasz facetów, to najlepsze, co możesz zrobić, to nie pokazywać się już na oczy temu poprzedniemu (ja bym cię oglądać nie chciał). A do tego już po tygodniu poczułaś, że chcesz wrócic? Chyba sobie kpisz.
nie uogólniaj..
powinnaś się zastanowić nad tym co robisz kiedy to robiłaś. a czy będzie tak jak wcześniej - zależy tylko od Twoich starań i chęci chłopaka.. tego, że on o niczym nie wie już nie skomentuję.. jeżeli by coś z tego miało być, a on o niczym nie wie - myślisz, że byłabyś wobec niego w porządku?
nie twierdzę, że z tego nic nie będzie, bo to nie moja brożka, ale musisz wiedzieć, że pewne sprawy można sobie tak zesrać, że choćbyś się nie wiem jak starała - nic nie wskórasz. oczywiście nie mówię, że i tu tak będzie..
_________________ Lord, Help me be the person my dog thinks I am.
żal dziewczyno żal Normalnie aż brak słów żeby coś napisać na twój temat. Jeśli chociaż kochałas tamtego chłopaka to daj mu spokój predzej czy później jakbys do niego wróciła to by sie dowiedział że go zdradziłaś a wtedy jeśli ma poukładane w głowie powinien Cie zostawić.
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-01-26, 09:43
Cytat:
Stara milosc nie rdzewieje czy to prawda?
Prawdziwa miłosc napewno nie, nigdy nie przemija.
Ale widocznie Twoja taka nie była skoro szukałas szczescia przy innym. Daj temu biednemu chłopakowi spokoj, a sama idz po rozum do głowy zanim wezmiesz sie za "nowego"
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2008-01-26, 18:49
aloszek napisał/a:
na poczatku bylo pieknie . ale klotnie rozumiecie
nie rozumiem. kłótnie występują w każdym związku, ale w żadnym przypadku nie są przepustką do skoku w bok.
jesteś nieuczciwa wobec chłopaka, którego rzekomo kochasz, nie dość, że nie potrafisz być wierna, to jeszcze nie mówisz mu prawdy. czy on na to zasługuje?
nie rozumiem. kłótnie występują w każdym związku, ale w żadnym przypadku nie są przepustką do skoku w bok.
jesteś nieuczciwa wobec chłopaka, którego rzekomo kochasz, nie dość, że nie potrafisz być wierna, to jeszcze nie mówisz mu prawdy. czy on na to zasługuje?
Nie zrozumiem
_________________ Wow
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-02-10, 19:22
Cytat:
Stara milosc nie rdzewieje czy to prawda?
wszystko rdzewieje.
poza tym jak zdradziłaś raz, to zawsze można i drugi raz to zrobić...
zostaw tych biednych chłopaków w spokoju i zajmij się czym innym.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2008-02-10, 23:13
Cytat:
Stara milosc nie rdzewieje czy to prawda?
wydaje mi się dziwne zadawać takie pytanie na forum młodzieżowym, gdzie większość osób nie osiągnęła 20 lat. Pytanie jest trudne, potrzebne jest doświadczenie by na nie odpowiedzieć, którego raczej brakuje w wieku 17-18 lat, przynajmniej w tej dziedzinie.
[ Dodano: 2008-02-10, 23:13 ]
faris napisał/a:
zostaw tych biednych chłopaków w spokoju i zajmij się czym innym.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Hm laska musisz się zdecydować czego tak naprawdę chcesz Po drugie zastanów się do którego coś czujesz bo miłość bez uczucia nie ma sensu ;D
_________________ ....::Asia::....
*Nessa*
Dołączyła: 01 Mar 2008 Posty: 5 Skąd: Kraina myśli...
Wysłany: 2008-03-01, 15:40 Oj prolem
Zgadzam się z poprzednią opinią , musisz zdecydować czego pragniesz ...
Obecnego chłopaka czy byłego ?
PAMIĘTAJ - chłopak to nie zabawka , każdy ma uczucia i nie można nimi gardzić...
Jak rzucisz obecnego to zranisz go , a nie masz 100% pewnośći ze twój eks jest wolny , może znalazł sobie dziewczyne i jest szczesliwy!!!!!!!!!
Przemyśl to dobrze!!!
ŻYCZE powodzenia !!!
_________________ "Nigdy nie pozwól by strach przed działaniem
wykluczył Cię z dalszej Gry"
---------------------------------------------
Nessa
Wysłany: 2008-05-22, 00:36 Re: Stara milosc nie rdzewieje czy to prawda?
aloszek napisał/a:
heej
a wiec jest sprawa mam chlopaka tydzien, ale niestety chyba tesknie za tym ktorego zdradzilam zeby miec tego obecnego. a wiec ze starym bylam osiem miesiecy .
na poczatku bylo pieknie . ale klotnie rozumiecie .... zawsze o jedno slowa za duzo ... no i teraz zastanwiam sie czy JEST WARTO WALCZYC O TEGO STAREGO CHLOPAKA .JEZELI TAK TO CO MAM ZROBIC ZEBY GO ODZYSKAC . przeciez w sumie to ja z nim zerwalam . i mam nowego // pomozcie
Nie da się wejśc dwa razy do tej samej rzeki!
Jeśli Twój facet Cię kocha to przyjmie Cie z powrotem, chociaż jestem pewien, że za jakiś czas będzie tego żałował.
Nie jesteś warta miłości, nie zdziw się jesli wszyscy zaczną Cię traktowac jak urządzenie do ru...nia.
Pozatym zastanów się nad najważniejszym, czy czasem nie krzywdzisz innych???
"Chodzenie" zawsze ma sens - wzmacnia organizm i dotlenia płuca, hahahaha.
Przemyslenia niepukładanej w sobie samej istoty: "z tym czy z tamtym?".
ja pier....ole co za problem? Wybieraj po ilości zer na koncie! Powaga!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.