Wysłany: 2009-12-14, 18:46 Stały zwiazek ale sex z kilkoma partnerami POMOCY
hej wszystkim, mam pewien problem i chce poradzic sie was - interesuje mnie jakie wy macie podejscie do tego.
prosze o komentarze wszystkich dziewczyn i chlopakow w doroslym wieku.
Jestem z dziewczyna rok czasu ja mam 21 lat a ona 18, ogolnie jest swietna partnerka.
Ja mialem wczesniej dwie partnerki i ja jestem jej pierwszym partnerem z ktorym uprawiala seks. ( Ona ogolnie miala db duzo chlopakow ale do zadnego nie byla przekonana zeby pojsc z ktorym do lozka we mnie znalazla zaufanie )
Kilka dni temu rozmawialismy o naszym podejscu do seksu i ja powiedzialem ze zdrady jesli chodzi o wspolzycie seksualne z innym chlopakiem bym jej nie wybaczyl, a ona powiedziala mi ze ona ma odwrotne podejscie. Ona jest za tym zeby zyc tak ze ma mnie, (czyli stalego partnera) chce byc moja zona w przyszlosci, chce byc ze mna juz do konca, ale niechce zebym byl jej jedynym partnerem seksualnym. Od czasu do casu chce sie z kims przespac i nic wiecej bo chce zobaczyc jak jest z innym bo wkoncu robila to tylko ze mna, chce poczuc dotyk innego chlopaka i chce czuc adrenalie bo to czyni ze jest w zyciu szczesliwa.
Tlumaczy ze chce w taki sposb zyc tylko do ślubu do tego czasu chce sie wyszalec ( ale niewiadomo czy po slubie tez nie bedzie ja do tego ciagnac )
Prosze o komentarze co wy byscie zrobili w takiej sytuacji czy bycie zaakceptowali taki zwiazek i tez uprawiali seks na boku czy jestescie za tym zeby miec tylko jednego partnera tylko jedna partnerke.
Wysłany: 2009-12-16, 21:23
Skype: <- ..taki fajny program ;)
jest chora zostaw ja..
p.s. nawet jesli ktos w ziazku tak mysli i czasem zdarzy sie wizyta w burdelu czy jakakolwiek inna przyoda to jesli ktos mowi o tym wprost i bez emocji kompletnie tego nieukrywajac to jest to podejrzane z drugiej strony czy ona sobie lwasciwe zdaje sprawe z tego jaki skutek moga miec takie slowa i jakie emocje wywyluja w pratnerze ..? kompletnie ci sie niedziwie ze niewiesz co o tym myslec
nie zaakceptowała bym takiego związku, dla mnie to jest chore<sorki> gdybym była na Twoim miejscu i usłyszała od swojej narzeczonej takie słowa powiedziała bym jej" DO WIDZENIA".
Jeżeli tak chce niech znajdzie sobie kogoś ,któremu będzie takie życie odpowiadało.Mam kolegę który ma podobna sytuacje jak Ty ,tylko ze on ma takie same zdanie jak ona wiec się zgadzali,ale do jakiegoś czasu.Ich związek rozpadł się;/ Dla mnie taki związek nie ma sensu,ale to tylko moje zdanie.Na Twoim miejscu dałabym sobie spokój.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Malutkaa 2009-12-17, 11:08, w całości zmieniany 2 razy
Moja rada jest taka... Znajdujesz sobie inną kobietę ze wszystkimi klepkami która wie do czego zobowiązuje związek. Tymczasem dla tamtej żądnej przygód z wieloma mężczyznami proponujesz, że będziesz jej alfonsem i może jeszcze na niej zarobisz...
_________________ "Jeśli jedna osoba ma urojenia, mówimy o chorobie psychicznej. Gdy wielu ludzi ma urojenia, nazywa się to Religią"
moim zdaniem ona wogóle nie wie o czym mowi. jesli chciala sie wyszalec to dlaczego ty jestes jej pierwszym przeciesz mogla robic to z poprzednimi facetami. poco ci muwi ze dopiero do ciebie nabrala zaufania zeby uprawiac sex. jak dla mnie to pogadaj z nia o tym i zapytaj dlaczego teraz zmienila poglad bo wczesniej chyba miala inny a pozatym jesli jest sie z kims kogo sie kocha i jest sie szczesliwym to nie chce sie ranic drugiej osoby i robic skokow w bok. jak dla mnie to ona nawet nie zdaje sobie sprawy co znaczy byc z osoba kyora zdradza. sprubuj pokazac jej jak ona by sie czula gdyby sie dowiediala ze sypiasz z innymi teraz gdy jastescie razem moze wtedy zrozumie co to wnaczy. i zrozuimie swuj blad ie musisz jej zdradzac ale powiedz jej ze zrobiłes skok w bok i zobacz jak wtedy zareaguje. puzniej mozesz jaj powiedziec ze to sciema a tylko chciałes jej pokazac jak ty bys sie czuł gdyby to ona tak robila. takie jest moje zdanie
_________________ ''Czasem miłość łamie serce gdy kochamy tych
którym to uczucie jest obojętne..''
Ja bym odrazu ja rzucil. Nie wyobrazam sobie bycia z osoba ktora mnie zdradza bo to tak sie nazywa. Sory za szczerosc ale ona jest poprostu puszczalska skoro chce sie wyszalec to niech sie nie angazuje w zaden zwiazek. Szkoda mi normalnie takich dziwczyn, najlepiej to niech na kolku usiadzie i tyle.
Nie można trzymać dwóch srok za ogon, tym bardziej gdy chodzi o tak delikatną sprawę. Ja bym porozmawiała z nią na temat wierności - to jej się najwidoczniej przyda. Jeśli chce się wyszaleć, to niech Cię zostawi i poleci do innych. Tylko że po 5 minutach przyjemności dopiero przyjdzie kac moralny, a chyba nie jest gotowa na wyrzuty sumienia. Jest młoda, gada głupoty, wybacz jej to. Może miała gorszy dzień. Ogólnie chore podejście. Czekała na Ciebie, żeby to z Tobą zrobić to po raz pierwszy a teraz będzie Cię zdradzać za plecami?
Siju Pomogła: 1 raz Dołączyła: 27 Lip 2010 Posty: 23 Skąd: Kraj miłości ;)
Wysłany: 2010-07-28, 17:32
Nieprzenikniona napisał/a:
a teraz będzie Cię zdradzać za plecami?
Zdradą bym tego nie nazwała. Bo przecież Go poinformowała o swoich zamiarach.
Jakie jest moje zdanie w tej kwestii? Zostaw Ją i to bardzo szybko, albo zaznacz wyraźnie, że jest Ci nie na rękę takie życie seksualne. Jak będziesz się czuł kiedy między Wami dojdzie do zbliżenia, a w Twojej głowie będą kłębić się myśli czy ów przypadkowy partner przed Tobą nie był lepszy od Ciebie? Karygodne. Sfera erotyczna to bardzo wrażliwa sprawa. Tu potrzebne jest zaufanie. Nie liczy się dobra zabawa. Seks podparty miłością satysfakcjonuje najbardziej. Pamiętaj, że kobieta raz próbując szaleństwa będzie z Niego korzystała bardzo długo. Nie wiadomo czy Twoja partnerka po ślubie nie robiłaby sobie takich "wypadów łóżkowych" z innymi facetami. Przemyśl, bo niedługo może być za późno.
Skoro go poinformowała to nie jest to już zdrada? Więc co?
Autorze, sam widzisz, że ta sytuacja jest zgoła dziwna. Jak ty to sobie wyobrażasz, że któregoś dnia twoja ukochana ci powie: "Kochanie, chcę się przespać z Mirkiem, mogę prawda?". To jest po prostu żenujące. Albo ty, albo skoki w bok. Jeśli nie jest gotowa na związek, to powiedzcie sobie 'pa, pa'. I tyle.
Ostatnio zmieniony przez Nieprzenikniona 2010-07-28, 20:44, w całości zmieniany 1 raz
Siju Pomogła: 1 raz Dołączyła: 27 Lip 2010 Posty: 23 Skąd: Kraj miłości ;)
Wysłany: 2010-07-29, 12:24
Nieprzenikniona napisał/a:
Więc co?
Szczerość w związku
Po prostu Dziewczyna uważa, że "małe co nie co" z innym facetem to nic złego. Nie pojmuje tego jako zdrady.
Ostatnio zmieniony przez Siju 2010-07-29, 12:24, w całości zmieniany 1 raz
Szczerość? No nieźle... Ale ok. Rozumiem, że Tobie też brak słów. A dziewczynie polecam leczenie u psychiatry. Albo nie, nie będę taka. Niech lepiej przeczyta w słowniku definicję związku . Jeśli woli sobie flirtować {co najmniej} z innymi, to niech nie ma partnera i niech nie robi nadziei temu chłopakowi, który ją najwidoczniej kocha, że ją jeszcze nie rzucił jak ostatnią szmatę - a przyznam, że na to zasługuje jak mało kto.
Ostatnio zmieniony przez Nieprzenikniona 2010-07-29, 22:49, w całości zmieniany 1 raz
Siju Pomogła: 1 raz Dołączyła: 27 Lip 2010 Posty: 23 Skąd: Kraj miłości ;)
Wysłany: Wczoraj 19:22
Czy brakuje mi słów? Raczej nie. Po prostu każdy interpretuje to na swój sposób. Ale przyznam, że totalnie nie rozumiem zachowania tej Dziewczyny.
Temu tematowi daję spokój. Był on założony bardzo dawno temu, autor się nie odzywa - nie wiadomo czy sprawa jest jeszcze istotna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.