Witam Was forumowicze jestem Arek i mam 29 lat, nigdy nie pojawił bym się tu gdyby nie pewne zdarzenie w moim życiu. Wyobraźcie sobie, że w 98' poznałem dziewczynę to było coś niesamowitego. elektryczne spojrzenia,że aż ciarki i dreszcze przechodziły po plecach. Poczułem że to miłość od pierwszego wejrzenia.(dodam że to moja pierwsza dziewczyna). Lata mijały studia te sprawy, mieliśmy wzloty i upadki tzn górki i dołki uczuć ale cały czas się kochaliśmy. Na początku tego roku poprosiłem Ją o rękę i się zgodziła, później przygotowania do ślubu i nagle coś w dziewczynie pękło zaczęła sie wachać. Teraz powiedziała mi że jej uczucia do mnie wygasły i mnie już nie kocha... Nie wiem o co chodzi i co się dzieje.
Myślałem że jak już tyle jestem z daną osobą to mogę być pewny jej uczuć, a tu lipa w życiu niczego nie można być pewnym.Wiem że mogę być winny bo skarżyła się żę monotonia w związku, że już nie jestem taki jak dawniej, ale ona też się zmieniła. itp.
Rozmawialiśmy o tym wszystkim i powiedziałem jej , że byłem tak pewny jej uczuć ,żę dałbym sobie rękę uciąć- ona na to że jeszcze rok temu tak samo była pewna swoich uczuć. Później wycisnąłem z niej, że zaraz po zaręczynach spotkała na osiedlu chłopaka i tak super jej się z nim rozmawiało jakby nadawali na tych samych falach, i w tym momencie poczuła pierwszy raz zwątpienie co do uczuć do mnie.Powiedziała że się tego przestraszyła i zerwała z nim kontakt.
Nie wiem co robić czy walczyć o Nią jak ona jest oziębła do mnie, czy dać sobie spokój bo może tak miało być, obawiam się że również to mogło wyjść po ślubie i wtedy rozwód.
Proszę Was o pomoc piszcie co robić bo chyba zwariuję (wszystko mi się z Nią kojarzy)
Na koniec dodam,że nigdy jej nie zdradziłem i Ona też była wierna (tak mówi)
AREK S.
Witam Was forumowicze jestem Arek i mam 29 lat, nigdy nie pojawił bym się tu gdyby nie pewne zdarzenie w moim życiu.
centrum poradnictwa wita poaństwa... ale ok
Kochaliście się długo, zaręczyliście się, a ona się teraz 'rozmyśliła'..... Może zwyczjnie się boi?
Piszesz, że skarżyła się na monotonię w związku, tu właśnie jest problem. To, że jesteś z kimś długo i jesteś pewny waszych uczuć nie oznacza, że tak bedzie zawsze. Mił0ść trzeba pielęgnować, poświęcać drugiej osobie wiele uwagi, nie dopuścić właśnie, żeby wasz związek zamienił się w przyzwyczajenie. Jeśli jej to zaczeło przeszkadzać, to nic dziwnego, że (może nawet sama sobie z tego nie zdawała sprawy) podświadomie szuka innego... To, że o przestraszyła się, że 'odbiera na tych samych falach' z nowo poznanym chłopakiem i uważała, że mogłoby to zagrozić w jakiś sposób waszemu związkowi, tylko to potwierdza... Przecież nie ze wszystkimi facetami, nawet jeśli 'odbiera się na tych samych falach', chce się być, nie wszystkich bierze się pod uwagę...
Może się myle, ale wydaje mi się, że jeśli się kogoś kocha, to inni potencjalni partnerzy nie są dla nas już tak atrakcyjni, po prostu przestajemy ich szukać...
Jeśli faktycznie tyle was łączy, to myślę, że powinieneś podjąć próbę. Wyciągnij wnioski z obecnej sytuacji, zmień to co was od siebie oddaliło i zacznijcie jeszcze raz.
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-04-17, 12:17
To jest wlasnie problem dzisiejszych mlodych ludzi. Wchodza w zwiazki w wkieku kiedy powini szalec i to nie tylko z jedna osoba tylko z kilkoma. Jak dla mnie wszystko co wam bylo pisane razem przezyc to juz przezyliscie. Mysle ze to koniec. Jestes mlody, znajdziesz kogos.
Z medycznego punktu widzenia serce nie może ci krwawić z rozpaczy... widać że jesteś w całkowitej rozsypce skoro uważasz, że to możliwe... no, ale wracając do twojej niestałej w uczuciach partnerki... no cóż jak ktoś przestaje być przyjacielem nigdy nim nie był. podobnie pewnie jest teraz... decyzja nalezy tylko i wyłącznie do ciebie. Czas przestać pytań naokoło o radę, ty sobie najlepiej pomożesz i i tak zrobisz jak zechcesz.
powodzenia, na zawody miłosne najlepsza czekolada.
_________________ Nie bądź dla ludzi cieniem, tylko słońca promieniem.
czy walczyć o Nią jak ona jest oziębła do mnie, czy dać sobie spokój
walczyc, walczyc i jeszcze raz walczyc!!!skoro ja nadal kochasz!jezeli przez caly wasz dotychczasowy zwiazek kochaliscie sie i bylo Wam razem dobrze walcz o Nia.moze zrozumie jaki skarb powoli traci... zycze Wam powodzenia i trzymam za Was kciuki bedzie dobrze
Mił0ść trzeba pielęgnować, poświęcać drugiej osobie wiele uwagi, nie dopuścić właśnie, żeby wasz związek zamienił się w przyzwyczajenie.
To jest podstawa , masz słuszną rację i myślę,że to w 100% moja wina, zbyt mało poświęcałem jej uwagi i czasu. To 1 błąd.
Mokra napisał/a:
To jest wlasnie problem dzisiejszych mlodych ludzi. Wchodza w zwiazki w wkieku kiedy powini szalec i to nie tylko z jedna osoba tylko z kilkoma
Ale mi wcale nie chodzi o sex z innymi kobietami, i nie mam takiej potrzeby żeby to sprawdzać, nie podchodzę fizycznie do związku.
Sorbetka napisał/a:
Z medycznego punktu widzenia serce nie może ci krwawić z rozpaczy...
Mówię Ci że może , tak napisałem bo mam romantyczną duszę, jestem melancholikiem (co mnie denerwuje ) żyje wspaniałymi chwilami z przeszłości ( może to wina tego że jestem spod wagi ) a chciałbym żyć i iść do przodu.
Sorbetka napisał/a:
no cóż jak ktoś przestaje być przyjacielem nigdy nim nie był
Też tak uważam, że jeżeli to się skończy to nie była prawdziwa miłość z jej strony tylko zauroczenie.
ewelina22 napisał/a:
moze zrozumie jaki skarb powoli traci...
Dięki Ewelina za takie słowa otuchy ale skarbem to ja nie jestem
lenka napisał/a:
ale nie wyszlo i to jest +... lepiej zakonczyc to przed slubem!! Jezeli juz Cie nie kocha to nie ma sensu...
Myślisz,że to takie proste. to nie takie hop siup jak się z kimś super dogadywałaś przez wiele lat.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi bardzo serdecznie.
Teraz Wam opiszę co się wydarzyło, obudził się we mnie instynkt walki jakaś taka pozytywna wewnętrzna energia która aż mnie rozsadza. Poprosiłem ją o spotkanie w centrum miasta, (chciałem zrobić taką randkę), kupiłem kwiatka i poszliśmy na drinka. chciałem z nią szczerze porozmawiać (tak jak radziliście) co jest ze mną nie tak. usłyszałem rzeczy które mi wcześniej mówiła,że jej we mnie nie pasują. Takie drobiazgi ale jak to się wszystko zebrało to już jest jeden wielki problem. Nie czuję się winny w 100% lecz teraz w 15%
Bardzo się wzruszyła jak o tym mówiliśmy ale żadnych konkretnych sygnałów nie odebrałem co do zmiany jej nastawienia.zobaczymy co dalej
może pójdę do wróżki Pozdrawiam Was
_________________ Niemożliwe jest znalezienie pięciu rzeczy: dobrej rady u wroga, poszanowania u głupca, przebaczenia bez skruchy, raju bez dobrych uczynków oraz wierności u kobiet. Przysłowie arabskie
Ostatnio zmieniony przez Arek S. 2007-04-19, 10:12, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 12 Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 313 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2007-04-18, 19:15
Arek S. napisał/a:
Zgadzam się z nią w 100%.Po krótce powiem jaki byłem nie chodziłem z nią na zakupy jak chciała sobie coś kupić(mam problemy z oceną jak kto wygląda w danej rzeczy), wyręczałem się nią przy wyszukiwaniu kwater na wakacje itp sprawach, no ogólnie zachowywałem się jak taki Śnapciuś. Za rzadko się widywaliśmy tak że poczuła się samodzielna. Że może sobie sama żyć bez spotkań ze mną. Powiem Wam że było tego wiele ale ja bardzo chcę się zmienić i będę pracował nad sobą. Pewnie nie zostawicie na mnie suchej nitki ale muszę wam to powiedzieć żebyście mogli obiektywnie pisać.(Aniołem nie byłem)
Bardzo się wzruszyła jak o tym mówiliśmy ale żadnych konkretnych sygnałów nie odebrałem co do zmiany jej nastawienia.zobaczymy co dalej
może pójdę do wróżki Pozdrawiam Was
Do wróżki? :-P Nie lepiej do psychologa?
Skoro już wiesz co było w Tobie nie tak, to zacznij to zmieniać. Ucz się na błędach. Obiecaj jej coś - pokaz że Ci zależy. Ale nie trać przy tym swojej naturalności, bo ona to zauważy.
_________________ All that we see or seem, Is but a dream within a dream
Sprawa skończona, już wszystko jest jasne. Wczoraj ją nakryłem i jest cheatersem po prostu się zeszmaciła, może mnie wcześniej oszukiwała tylko sobie sprawy nie zdawałem.
Powiem wam że nie warto walczyć o zdrajcę bo to jest człowiek upadły, już nigdy się nie zmieni.
Jak tu powiedziała koleżanka, szczęście że to wyszło przed ślubem, bo bym cierpiał z przyszłymi dziećmi,że mają matkę prostytutkę. Pięknie się kamuflowała i koleżanki ją kryły.
Ludzie jeżeli kobieta staje się momentalnie obca, wszystko jej nie pasuje ( a wcześniej tego nie było) i nie ma uczuć to znaczy, że już kocha innego.
BOŻE kocham Cię i dziękuję Ci, że uchroniłeś mnie przed tym koszmarem.
Pozdrawiam Was i życzę wszystkim żeby Was nikt w życiu nie oszukiwał!!!
Odezwę się za jakiś czas
_________________ Niemożliwe jest znalezienie pięciu rzeczy: dobrej rady u wroga, poszanowania u głupca, przebaczenia bez skruchy, raju bez dobrych uczynków oraz wierności u kobiet. Przysłowie arabskie
Ostatnio zmieniony przez Arek S. 2007-04-19, 10:08, w całości zmieniany 1 raz
nie wszystkie kobiety są niewierne nie załamuj się
O to chodzi że ja się nie załamuję jestem wdzięczny Bogu, że czuwa nade mną i nie dopuścił, żeby ta kobieta zniszczyła życie moje, swoje i przyszłych dzieci.
Myślę, że jeszcze spotkam tę jedyną - uczciwą (może)
_________________ Niemożliwe jest znalezienie pięciu rzeczy: dobrej rady u wroga, poszanowania u głupca, przebaczenia bez skruchy, raju bez dobrych uczynków oraz wierności u kobiet. Przysłowie arabskie
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-04-19, 15:10
nie rób z siebie takiego męczennika.
związek tworzą dwie osoby, jeśli wkrada się rutyna obydwie strony muszą działać, żeby jej zaprzestać. bez przesady żebyś Ty wszystko układał za Was dwoje.
a z uczuciami to tak już bywa... że czasem słabną, bo przemija wielki boom, który jest zawsze na samym początku. ale właśnie to jest najpiękniejsze w tych związkach o sporym stażu, że Ci ludzie potrafią się sobą dalej cieszyć, szkoda, że to tylko sporadyczne przypadki.
nie wiem czy wiecie, ale serce sluzy jako pompa doprowadzajaca krew do calego ciala, wiec jakby nie patrzec, wszystko z toba w porzadku. kazdemu serce krwawi [i to dosc obficie, dziesiatki lub wiecej litrow na dobe], martwilbym sie bardziej gdyby nie krwawilo.
nie wiem czy wiecie, ale serce sluzy jako pompa doprowadzajaca krew do calego ciala, wiec jakby nie patrzec, wszystko z toba w porzadku. kazdemu serce krwawi [i to dosc obficie, dziesiatki lub wiecej litrow na dobe], martwilbym sie bardziej gdyby nie krwawilo.
nie wiem, czy wiesz, ale istnieje coś takiego jak metafora i człowiek winien wiedzieć cóż to takiego takowa metafora jest. Ponadto, zakladam bowiem iż to wiesz, dobrze jest również przeczytać pare postów, czy choćby pierwszy, by zapoznać się z tematem, a nie próbować zabłysnąć wiedzą. a krwawienie to jednak nie pompowanie. sprawna pompa pompuje wodę, ale nie przecieka "uszkodzona".
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
nie wiem, czy wiesz, ale istnieje coś takiego jak metafora i człowiek winien wiedzieć cóż to takiego takowa metafora jest. Ponadto, zakladam bowiem iż to wiesz, dobrze jest również przeczytać pare postów, czy choćby pierwszy, by zapoznać się z tematem, a nie próbować zabłysnąć wiedzą. a krwawienie to jednak nie pompowanie. sprawna pompa pompuje wodę, ale nie przecieka "uszkodzona".
nie wiem, czy wiesz, ale niektorzy maja cos takiego jak poczucie humoru i dystans do roznych spraw. i niekoniecznie musza na kazdym kroku popisywac sie swoja pseudointeligencja. jeszcze wytknij jakis blad interpunkcyjny, i juz w ogole bedziesz taaaki fajny i taaaaki mądry. podziwiamy.
<prosze, nie pisz, ze to wcale nie bylo zabawne, bo nie chce mi sie wchodzic w glupie potyczki slowne>
nie wiem, czy wiesz, ale niektorzy maja cos takiego jak poczucie humoru i dystans do roznych spraw. i niekoniecznie musza na kazdym kroku popisywac sie swoja pseudointeligencja. jeszcze wytknij jakis blad interpunkcyjny, i juz w ogole bedziesz taaaki fajny i taaaaki mądry. podziwiamy.
niektórzy ponadto są w stanie zauwazyc zart nie tylko w swoich postach. ja w twoim takowy dostrzeglem, ty w moim nie, bo co? bo nie uzylem emotki? bo stylizuje moj post na pseudointeligencki i mam z tego ubaw? hm. wedle zyczenia - przed "i" nie powinieneś był, waćpan, postawic przecinka. odprawisz w mojej intencji czarna msze?
Cytat:
<prosze, nie pisz, ze to wcale nie bylo zabawne, bo nie chce mi sie wchodzic w glupie potyczki slowne>
nie nie, całość była wręcz paradna. szkoda, ze nie na temat.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
Pięknie napisane, kwintesencja życia
P.s. Nie robie z siebie żadnego męczennika, miałem zawsze taką teorię, że pewne kobiety mają K...wski gen (nie wszystkie) i choćby człowiek stawał na głowie, starał się, cuda wyczyniał, pilnował to i tak pójdzie się...
_________________ Niemożliwe jest znalezienie pięciu rzeczy: dobrej rady u wroga, poszanowania u głupca, przebaczenia bez skruchy, raju bez dobrych uczynków oraz wierności u kobiet. Przysłowie arabskie
Ostatnio zmieniony przez Arek S. 2007-04-20, 11:25, w całości zmieniany 1 raz
nie wiem, czy wiesz, ale istnieje coś takiego jak metafora i człowiek winien wiedzieć cóż to takiego takowa metafora jest. Ponadto, zakladam bowiem iż to wiesz, dobrze jest również przeczytać pare postów, czy choćby pierwszy, by zapoznać się z tematem, a nie próbować zabłysnąć wiedzą. a krwawienie to jednak nie pompowanie. sprawna pompa pompuje wodę, ale nie przecieka "uszkodzona".
rotfl, cholernie dowcipnie napisane, humor az tryska z tego postu. Twoje zarty zawsze tak wygladaja? oj kawalarzu!
zeby bylo na temat:
Cytat:
że pewne kobiety mają K...wski gen (nie wszystkie)
wszystkie. niektore po prostu bardziej nad nim panuja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.