Poznałam chłopaka dzięki koledze. Zauroczyłam się w nim po uszy...chciałam mu to powiedzieć lecz do tej pory się nie odwarzyłam...może to i lepiej...po jakimś czasie zostaliśmy przyjaciółmi. Zwierzał mi się. Powiedział mi nawet która dziewczyna mu się podoba. Kilka dni temu nudziłyśmy się z kumpelą. Zastrzegłyśmy nr i dzwoniłyśmy do różnych znajomych, zmieniałyśmy głos i gadałyśmy głupoty. Do niego również...podałam się za tą dziewczynę która mu się podoba...dokładnie opisałam się tak jak ona wygląda...On się dowiedział, i chodź przeprosiłam go i dzwoniąc, i pisząc, i w prost. Nie chce ze mną rozmawiać. Niby mówi mi "cześć" gdy mnie spotyka ale jest taki smutny i nie patrzy na mnie. Powiedział, że trudno mu będzie jeszcze kiedyś mi zaufać i że nigdy już nie będzie tak jak wcześniej... Wiem że przegięłam ale co ja mam zrobić? Przepraszałam, próbowałam zagadać, rzuicałam fochy, gadałam z jego kolegą i nic...pomórzcie
jednym slowem zasrałaś. jak moglas wiesz ze to bylo gówniarskie zachowanie, co jak co ale takich rzeczy sie nei robi. powiesz mu ze zalujesz i zostaw go jak bedzie chcial cie dalej znac to do Ciebei przyjdzie a jak nie to nie. przykro mi.
_________________ Wolę, gdy ludzie popierają mnie ze strachu niż z przekonania. Przekonania są zmienne, strach zawsze jest ten sam.
Kocham wszystkie dziewczyny i chlopaków z duzym piernikiem.
wiem że przegięłam...ale tak tego żałuje...jak niczego innego...serce mnie boli już mu to wszystko powiedziałam...ehh Tak bym chciała cofnąć czas lub to naprawić. Wiem jedno nigdy więcej tego nie zrobię. Człowiek popełnia błędy...i na nich się uczy........
_________________ Więc chodź ja oddam Ci serce
Polećmy gdzieś jak najdalej
I wiedz że nie wrócisz tu więcej
Tam gdzieś już na nas czekają...
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-04-29, 07:31
po prostu zrobiłaś sobie niezły ubaw z czegoś, co on traktował bardzo poważnie.
wydaje mi się, że i Ty i On przesadziliście.
Ty - żartując sobie w ten sposób.
On - robią takie sceny pomimo Twoich wielokrotnych przeprosin.
No właśnie...z facetami tak jest...obrażają się jak panienki. Postanowiłam że nie będę się do niego odzywać i niech on zdecyduje co dalej...koniec prób.Nie miałam na celu wyśmiewanie się z niego. Głupio zrobiłam ale ile można...nie wiem czy dobrze robię, ale ja też mam uczucia też mi przykro i on tesz do końca nie jest bez winy...czy to koniec przyjaźni? ehh
_________________ Więc chodź ja oddam Ci serce
Polećmy gdzieś jak najdalej
I wiedz że nie wrócisz tu więcej
Tam gdzieś już na nas czekają...
No właśnie...z facetami tak jest...obrażają się jak panienki.
Proszę Was serdecznie.
W lustro spójrzcie, pomyślcie i jeszcze raz się zastanówcie która płec ma tendencje do obrażania się o byle co.
Zresztą to porównanie mówi samo za siebie.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
W lustro spójrzcie, pomyślcie i jeszcze raz się zastanówcie która płec ma tendencje do obrażania się o byle co.
exactly, zreszta sama dziewczyno piszesz, ze rzucalas fochy. i to ma byc metoda? no daj spokoj, zachowalas sie jak gowniara, cierp jak gowniara. nastepnym razem takiego bledu nie popelnisz. i co, moze mu sie dziwisz?
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
tak ale wy nie możecie wiedzieć jak to jest. Przepraszałam go i poprostu daje sobie spokój bo człowiek popełnia błędy sama byłam kiedyś w podobnej sytuacji i wybaczyłam. On nie chce więc daje se spokój bo już nic nie poradze...
_________________ Więc chodź ja oddam Ci serce
Polećmy gdzieś jak najdalej
I wiedz że nie wrócisz tu więcej
Tam gdzieś już na nas czekają...
To po co w ogóle piszesz nam o takich sprawach skoro my i tak nie wiemy jak to jest, nie pomożemy ina dodatek (bezzelni jestesmy tak ,tak) Cię skrytykujemy?
Poza tym nie znasz nikogo z nas osobiście, nie wiesz co przezyliśmy ,czy nie bylismyw sytuacjach podobnych ,trudniejszych, więc nie zakładaj z góry ,że nie mamy pojęcia jak sie odnaleźc w danej sytuacji.
Zresztą po co ta jałowa gadka?
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
bo co? myslisz, ze tylko ty miewasz problemy sercowe? blaaaaaaaagam. poza tym, skoro zakladasz, ze my nic nie wiemy, to po jaka cholere pytasz nas o zdanie?... bez sensu.
gąska napisał/a:
On nie chce więc daje se spokój bo już nic nie poradze...
czynami mu udowodnij, ze jestes godna zaufania, a nie slowami. powiedziec to i ja ci moge, ze jestes fajna dziewczyna.
i zmien ten wiek w profilu, bo jeszcze ktos nadgorliwy uwierzy.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
taaa... to już wiemy skąd nick gąska.... postąpiłas troche bez serca... przecież on Ci sie zwierzał. Mogłaś sobie wyobrazić jak się czuję, jakie uczucia żywi do tamtej dziewczyny... jak chce żeby ona go postrzegała.. i wycięłaś mu taki kretyński numer... nie dziwie się gościowi. I ni elicz, że szybko Ci zaufa. Jednak też nie musi się tak fochać. Nie takie rzeczy ludzie sobie wybaczali. Skoro sam nie chce z Tobą rozmawiać to Ty idź do niego i postaw go przed faktem dokonanym. Porozmawiajcie szczerze. Powiedz, że żałujesz i że teraz tylko od niego zależy czy ta przyjaźń przetrwa... Zrób coś co go ucieszy... pomóż mu w czymś. Zaplusuj znów u niego.
nom nie takie rzeczy sobie wybaczali...mi naprawdę zależy na przyjaźni z nim...może i postąpiłam jak głupia Gęś. Ale nie chciałam tego...pierwszy raz tak ktoś się na mnie zawiódł...zawsze byłam osobą na którą można było liczyć...a teraz coś się zawaliło...i nie mogę nic zrobić. Nie mogę mu udowodnić że więcej tego nie zrobię. Rozmawiałam z ninm...wydawało mi się że było lepiej, ale znów widzę że chyba nie
Mordred i Dipe gońcie się...
_________________ Więc chodź ja oddam Ci serce
Polećmy gdzieś jak najdalej
I wiedz że nie wrócisz tu więcej
Tam gdzieś już na nas czekają...
gąska, to Ty już sama najlepiej go znasz. My Ci nie możemy polecić jednego cudownego środka na ten problem. Masz mniej więcej zarys jak powinnaś postąpić. A resztę... musisz załatwić już sama... na podstawie minionego czasu i tego jaki on jest.
Zawaliłas zprawe.Chłopak zwerzył Ci się, a Ty potraktowałas to jak materiał na świetną zabawe. Mowisz, że wygłupiałas się z kupmela to i ona musiała poznać jego 'sekret' to napewno tez go zabolało. Czas leczy rany napewno zapomni tym bardziej że wiele razy go przepraszałas.
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-04-30, 21:24
Zachowałaś się jak przysłowiowa świnia. Przepraszam za wyrażenie, ale nie mogłam się powstrzymać. Takie idotyczne zachowania naprawdę mnie irytują.
Głupio postąpiłaś... ale cóż daj mu trochę czasu, będzie mu łatwiej wybaczyć jeśli nie będziesz naciskała..Postaraj się żyć dalej. jak zatęskni za waszymi rozmowami i będzie już gotowy to sam się odezwie:)
_________________ Drogą nie zawsze dojdę do celu...
Cóż z takich rzeczy żartów się nie robi zwłaszcza jeśli to jest ktoś bliski. Wybacz co powiem, ale żałuj teraz. Nie łatwo jest wybaczać w takich sprawach. Jak będziesz kiedyś gdzieś zapytana czy potrafisz dochować sekretów to od razu sie nad tym głęboko zastanów... Tyle...! Trzymam kciuki za to, że przemyślisz sprawę i za to żeby Ci wybaczył.
_________________ Czekam na moje kochane, cudowne, ślepe Szczęście....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.