szymekszymek
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 2 Skąd: krakow
Wysłany: 2008-05-17, 18:34 miesiac temu sie rozstalismy nie moge przestac o niej myslec
boje sie ze zrobię sobie coś złego , nie mogę przestać o niej myśleć , nie mogę sie skupić w pracy , nie potrafię normalnie z kimś porozmawiać wszędzie ja widzę wszędzie słyszę jej głoś .. nie wiem co robić .. myślałem o tym żeby udać sie do psychologa może coś by poradził nie wiem
, samemu z tym sobie raczej nie poradzę.. napisałem piosenkę dla niej http://szymekszymek.wrzut...ldv5cOJBY/alone myslalem ze coś to zmieni nagrałem na płytę , dostarczyłem przez kuriera żeby było elegancko kupiłem kwiaty nic ani me ani be ((((((( wrrr osobiście moglbym dzwonić jak natret ale nie robie tego bo wiem ze ona tego nie chce .. .. jak sie pogodzic z tym ze nic juz nie naprawie pozostało mi tylko czekać i wierzyć w to ze czas leczy rany ??????
ps. dziękuję za wszystkie odpowiedzi
ps2 do admin/moderator . nie mam 13 lat i nie rejestrowalem sie na 8 innych forach
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2008-05-17, 18:37
jaki byl powod rozstania?
_________________ Bobek <3
uuu aaa yyy
szymekszymek
Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 2 Skąd: krakow
Wysłany: 2008-05-17, 19:00
.. nie moge tego zrozumieć.. to przyszło tak nagle .. byliśmy ze sobą rok czasu (nie wliczajac wyjazdow za granice) .. poznała jakiegoś kogoś kiedyś gdzieś , ja wyjechałem do Francji do pracy na 3 miesiące jak wróciłem na tydzień to już było zupełnie inaczej podchodziła do mnie z dystansem widziałem ze coś jest zle ale ufałem nie myślałem ze to sie tak skończy .. potem wyjechałem ostatni raz
nie było mnie 3 miesiące , kilka dni przed powrotem napisała mi ze to już nie ma sensu , ze ma kogoś ze jest szczęśliwa z nim.. później pisała żebym nie dzwonił i nie pisał,, nie słuchałem pisałem dzwoniłem .. raz sie popłakała jak zadzwoniłem do niej mokry od łez .. to była ostatnia rozmowa z nią jaka pamiętam.. nigdy bym nie przypuścił ze zrobi cos takiego znalem ja jak nikt inny wiedziałem o niej więcej (albo i wiem) niż ktokolwiek inny a teraz nie potrafię nic zrobić
Ostatnio zmieniony przez szymekszymek 2008-05-17, 19:02, w całości zmieniany 1 raz
Czego oczy nie widzą temu sercu nie szkoda.
Wyjechałeś, ona nie miała zamiaru czekać na Ciebie to znalazła innego, takie jest życie. Po jakimś czasie przyjdzie Ci.
widocznie nie było Wam dane być razem... człowiek ma tak złożoną osobowość że nie sposób szukać powodów rozstania. Poznała innego, zakochała się - widocznie z Tobą nie miała tak mocnej więzi jak Ty z nią. Zdarza się, trzeba żyć dalej... płacz i zgrzyt zębami nic nie pomoże, ogarnij się i zacznij od nowa. Im bardziej będziesz w to brnął to bardziej będziesz dla niej żałosny.
Jak Ci ktoś powie że masz walczyć o nią to go nie słuchaj, bo to bzdura, szczególnie że opisałeś że dziewczyna ma mocną osobowość i wie czego chce... nie odbieraj jej tego, nie bądź samolubny.
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Maj 2008 Posty: 46 Skąd: Rzeszów.
Wysłany: 2008-05-18, 12:21
szymekszymek napisał/a:
nie mogę przestać o niej myśleć , nie mogę sie skupić w pracy , nie potrafię normalnie z kimś porozmawiać wszędzie ja widzę wszędzie słyszę jej głoś ..
też tak kiedyś miałam.. u mnie ten stan trwał ok 5 miesięcy, czasem było lepiej, czasem gorzej. Teraz wiem, że nie warto tak przez kogoś cierpieć i do każdego nowego związku podchodzę z dystansem. Chociaż z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że nie jest łatwo zapomnieć o kimś kogo sie kocha.
szymekszymek napisał/a:
jak sie pogodzic z tym ze nic juz nie naprawie pozostało mi tylko czekać i wierzyć w to ze czas leczy rany ??????
powinieneś sprobować zacząć żyć tak jak kiedyś. przede wszystkim nie możesz mieć ani chwili wolnego czasu w ciągu dnia. Zajmij sie czymś co lubisz, zapisz sie na kurs tańca, na siłownie, ale nie sam tylko z kimś, żebyś mógł pogadać i nie myśleć o niej.
Dobre są też nowe znajomości, może akurat poznasz kogoś kto Ci sie spodoba.
Koniecznie usuń jej numer telefonu, gg itp, dzięki temu szybciej zapomnisz.
_________________ Tyle nieotartych łez zanim los przytulił mnie,
Tyle pustych dni nim uwolniłam się z tamtych chwil,
Każdy dzień oddala gniew, bo jego ramię siłą jest,
Ocaliła mnie czułość wyśniona i spełniona...
Wysłany: 2008-05-21, 23:40 Re: miesiac temu sie rozstalismy nie moge przestac o niej my
szymekszymek napisał/a:
boje sie ze zrobię sobie coś złego , nie mogę przestać o niej myśleć , nie mogę sie skupić w pracy , nie potrafię normalnie z kimś porozmawiać wszędzie ja widzę wszędzie słyszę jej głoś .. nie wiem co robić .. myślałem o tym żeby udać sie do psychologa może coś by poradził nie wiem
, samemu z tym sobie raczej nie poradzę.. napisałem piosenkę dla niej http://szymekszymek.wrzut...ldv5cOJBY/alone myslalem ze coś to zmieni nagrałem na płytę , dostarczyłem przez kuriera żeby było elegancko kupiłem kwiaty nic ani me ani be ((((((( wrrr osobiście moglbym dzwonić jak natret ale nie robie tego bo wiem ze ona tego nie chce .. .. jak sie pogodzic z tym ze nic juz nie naprawie pozostało mi tylko czekać i wierzyć w to ze czas leczy rany ??????
ps. dziękuję za wszystkie odpowiedzi
ps2 do admin/moderator . nie mam 13 lat i nie rejestrowalem sie na 8 innych forach
Cokolwiek było przyczyną Waszego rozstania, to niestety - musisz wytrzymac. Wiem co czujesz, wiem doskonale. Kochałem tak kiedyś i zostałem mówiąc nieelegancko "wydymany", byłem wtedy młody, taki jawiem...czysty jeszcze. Ból jaki wtedy czułem nie jest możliwy do opisania, ale przeżyłem... Dzisiaj kobieta, o której mówię nie powoduje u mnie jakichkolwiek emocji. Tak będzie i z Tobą. tak jest zawsze.
_________________
Kazik1010
Dołączył: 21 Maj 2008 Posty: 54 Skąd: Z internetu
Wysłany: 2008-05-22, 11:43
E tam, za poważnie do sprawy podchodzisz.
Poszukaj sobie nowej LEPSZEJ ;], wyjdz z kolegami na miasto, zabaw się itd.
Jak człowiek się nudzi to rozmyśla, a niepotrzebnie...
E tam, za poważnie do sprawy podchodzisz.
Poszukaj sobie nowej LEPSZEJ ;], wyjdz z kolegami na miasto, zabaw się itd.
Jak człowiek się nudzi to rozmyśla, a niepotrzebnie...
No proszę! Mądrego to aż miło posłuchac!
Tak jest! Chłopie do miasta wal! Parę prowarków albo setka i zaraz zakochasz sie od nowa, chocby na godzinke ale zawsze
Jak mówiła moja babcia:
"maładziec słuchaj, bladzi mnago a ty adin"
ja tez po rozstaniu bardzo cierpiałam przez jakies poł roku to bardzo ciezkie. pozniej znowu z nim bylam przez pierwsze tygodnie bylam szczesliwa ale pozniej.... to ja zauwazylam ze juz nie czuje tego co czułam... i to ja z nim zerwałam. wiec głowa do gory:]
ja tez po rozstaniu bardzo cierpiałam przez jakies poł roku to bardzo ciezkie. pozniej znowu z nim bylam przez pierwsze tygodnie bylam szczesliwa ale pozniej.... to ja zauwazylam ze juz nie czuje tego co czułam... i to ja z nim zerwałam. wiec głowa do gory:]
Wiek: 18 Dołączyła: 22 Maj 2008 Posty: 180 Skąd: Pewne Przedwieście
Wysłany: 2008-05-27, 18:28
Hmm.. poszukaj soobie nowej ? Skoro Cię nie docenia.. nie pasujecie do siebie? Taa.. wiem łatwo mówić.. hmm.. miałam podobnie.. i co? Jakoś daałam radę, choć notorycznie myślałam o śmierci, popadłam w totalną depresje... ech.. ale jeszcze raz powtarzam: dałam radę.. A skoro ja dałam.. to Ty dasz tym bardziej, w końcu jesteś facetem Powodzenia..
Każdy nieszczęsliwie zakochany tak ma! Każdy myśłi, że cierpi najbardziej na świecie, ze to koniec, ze zycie stracilo sens. Na całe szczescie po upływie odpowiednio długiego okresu czasu sam smieje sie z tego!
Poza tym takich zakochanych właśnie teraz 29 maja 2008r. o godzinie 15.58 na całym swiecie przybylo pewnie z tysiąc.
taka kolej rzeczy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.