_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Słuchajcie. Sprawa jest taka, że poznaliśmy się na meczu koszykówki(tzn. "ona" i tak ją bede nazywać podeszła do mnie i powiedziała, że chce porozmawiać) i wymieniliśmy się numerami w ogóle bez żadnych ale i tak jak gdyby nigdy nic. Piękna kobieta o ciemnych oczach muszę przyznać od razu wpadła mi w oko. Później popukałem się w czółko i napisałem jej ,że codziennie mam treningi żeby się wykręcić i ona już nie odpisała. Ale po tygodniu moje myśli ciągle krążyły wokół niej więc napisałem czy możemy się spotkać itd.
Wszystko super extra tylko teraz zaczynają się jej jakieś jazdy.
Jeśli macie jakieś rady dla mnie to piszcie. I pytajcie jeśli chcecie coś wiecej wiedzieć.
Rada - nie spiesz się z wprowadzaniem się do kogoś.
To ile Wy sie znacie? Dwa tygodnie?
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Z tym wprowadzaniem się do kogoś to już u mnie za późno. Zresztą fajne mieszkanko w niezłej dzielnicy. Mamy trzy telewizory, full kanałów i w ogóle wypas:) Nie nie deczko dłużej się znamy ale wydaje mi sie, że fajnie do siebie pasujemy i że się rozumiemy. No wiesz taka dojrzała kobieta ma w sobie coś ciekawego... Kurcze nie wiem i chyba za tym poszedłem...
Dla mnie to chyba będzie spore doświadczenie
Kurcze właśnie patrzę na zegarek i musze iść na ten trening ale bede koło 22.00 więc jak miałybyście ochote zajrzeć wieczorem to podam przykład tych jazd i w ogóle opowiem co się dzieje ok?? Ale teraz to musze spadać bo się spóźnie.
Dzięki wielkie
[ Dodano: 2008-06-02, 16:56 ]
Te telewizory to tak przy okazji
Dołączyła: 10 Kwi 2008 Posty: 92 Skąd: nie pamiętam
Wysłany: 2008-06-02, 18:01
człowieku, Tobie chyba tylko na tych 3 tv zalezy... 'jazdy', 'full wypas'... znacie się (z tego co napisałeś) około 2 tygodni, a już mieszkacie razem... sory, ale jak dla mnie to ten zwiazek zbyt dlugo nie potrwa.. ale to tylko takie moje 'gdybanie'...
_________________ Bo zapewne zżarła by nas ta europeizacja gdyby nie Papa Rydzyk i jego
radiostacja!
Nie jest dobrze, ale nic to Radio Maryja uratuje polski hip-hop!
[Łona]
Dobra już jestem.
Znamy się(nie wiem, który okres brać za znanie się i bycie ze sobą...) dłużej tylko mieszkamy ze sobą od niedawna. I na początku było super nigdy nie mieszała sie w to, w co ja nie chciałem by się mieszała, zawsze pomaga mi w rozwiązywaniu problemów jeśli ją o to prosze.
Później znalazła to mieszkanie -
Heidi dlatego tak się jaram tym mieszkaniem bo nigdy czegoś takiego nie miałem a Ona tak bardzo sie postarała, że znalazła m1 o wysokim standardzie z jakąś zniżką i suuper tam jest. Nie ważne.
Ważne, że czasem mi się wydaję, ze pasujemy do siebie w 100% a zaraz potem jakaś akcja.
Kasiaaa@ np. rano jak jeszcze spałem przed wyjazdem na turniej zaczęła malować mi paznokcie u nóg a potem u rąk i trochę mnie to wkurzyło no bo zanim to zmyje to się spóźnić idzie. A przy tym cały czas rzuca jakieś teksty o naszych cheerleaderkach, że to niby ja z nimi coś kombinuje, a przecież raz jej tylko powiedziałem, że dostaliśmy tort od dyrektorki i byliśmy w pubie, zabalowaliśmy i już ma to w pamięci jako zdrade - tak to widze. A jak jej mówie, że te dziewczyny nic tam nie robiły to mówi , że kłamie. nie wiem o co jej chodzi czasem.
Albo raz wracam z imprezy po turniejowej a ona leży w łóżku w sukience, w zrobionej fryzurze(dziwne), woda w łaziece mało nie zalała pokoju a za chwile chce mi zrywać metki z nowych dresów, chce mi zdjąć bokserki bo mówi , że do prania idą a ja wcale nie chciałem sie przy niej wtedy rozbierac i zrywa połowe majtek ze mnie i mówi , że wszystko będzie w porządku, ze kupi nowe - takie ma napady... nie wiem co to jakiś agresor sie jej włacza. A najdziwniejszą rzeczą jest to , że prosi mnie żebym zostawiał otwarte drzwi w łazience zeby mogła na mnie patrzeć i widzieć mnie cały czas. Różnie to bywa wtedy - no bo jak chce zrobić cos na kiblu to jakoś tak sie dziwnie czuje no i zamykam drzwi a ona wtedy sie wkurza i płacze No i jeszcze czasem mi matkuje
No to tak w skrócie i jeszcze rózne takie tam. Jak coś to z czasem dopisze.
Co o tym myślicie??? Mam się śmiać , płakać czy przeczekać burze... ???
Masz problem z tym że ona jest starsza? Że Ci matkuje? Jest od Ciebie starsza więc inaczej postrzega związek. Może nie jesteś gotowy na taki związek, może lecisz na jej kasę, chcesz doznać jak to z starszą kobietą? Może to chwilowa miłostka? Skąd to możemy wiedzieć?
Zastanów się czego chcesz z nią porozmawiaj o tym co cię denerwuje.
Dzieki Metaxa. Tylko z jednym się nie zgodze, że na kase lece. I nie mam problemu z jej wiekiem -wiem na pewno, że ma piękne ciało i jeśli chodzi o sprawy doznań tzn.łóżkowe to wszystko jest w porządku.
Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 212 Skąd: Z Krainy Słodyczy
Wysłany: 2008-06-02, 22:36
Moim zdaniem powinniscie usiasc gdzies w spokojnym miejscu i szczerze porozmawiac polowa sukcesu to jest wyrzucenie z siebie " co mnie drazni" druga polowa to akceptacja albo jej brak ze strony partnera ale jesli twierdzisz zetak swietnie sie dopasowujecie to mysle ze zrozumie. Pamietaj kobiecie trzeba szczerze wszystko mowic tak jak i facet nie zawsze odbiera aluzje itp jako wlasnie to co chcesz jej przekazac .... powiedz swojej Ukochanej co Cie krepuje - to ze masz te treningi i takie zabawy jak malowanie sie czy jakies inne smieszne rzeczy zostawicie na pozniej. Na pewno Cie zrozumie jesli naprawde wam obojgu wam na sobie zalezy.
Najwazniejsza czascia udanego zwiazku jest umiejestnosc pojscia na kompromis taki zwariowany przyklad :
Ty poswiecisz dla niej panokcie a ona odlozy to na pozniej.
W sumie można byłoby się zastanowić dlaczego ładna kobieta z (jak mi się wydaje na podstawie tego co piszesz) niezłym utrzymaniem jest ciągle sama. Może jednak coś z nią nie tak?
Mnie tez by niepokoiło ciągłe kontrolowanie mnie, w sumie przekraczające już bardzo intymne granice. Jeśli masz do tego zdrowie i tak bardzo zależy CI na wszystkich kanałach i nowych dresach, to siedź cicho.
Jeśli zależy Ci na NIEJ to porozmawiaj z nią poważnie, mimo jej łez czy agresji.
Jeśli nic się nie zmieni, odejdź. Dla własnego dobra.
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Candy, Chyba masz racje z tą szczerą rozmową tylko nie wiem czy będę potrafił jej to powiedzieć - boje sie , że mogę ją mocno zranić bo ona pewnie już sporo przezyła w swoim życiu.
luba, Wiem , że chodzi do jakiegoś psychologa - ale kto teraz nie chodzi? I raczej nie jest chora psychicznie jeśli o to chodzi. Moze troche czasem histeryzuje... I to jest naprawde zajebiście zrobiona kawalerka i nie taka mała jak studenci wynajmują.
Mordred, Coś Ci sie chyba pomyliło! Żadną prostytutką nie jestem,ok ?!! Uznam , ze tego posta nie było.
Heidi, Dzięki za wsparcie A tak naprawde najbardziej ciesze sie , że piszecie szczerze.
Kurcze mam nadzieje ,że skonczą sie te jej napady. Jestem nią zauroczony ale czasem myśle ,ze nie wiem z kim rozmawiamm. Wczoraj miała pretensje, ze skacze programami i siedze krzywo przy oglądaniu TV, i ,że oglądam fashion TV dla muzyki - bo fajna muza tam leci, fajni DJ'eje.
Może ktoś cosik jeszcze powie żeby to jakoś zatrzymać żeby jakiejś lawiny nie było...
Dzięki za wszystkie posty.
Jergg
Nie twierdzę, że jesteś prostytutką. No ale wiesz, ona płaci za mieszkanie, w którym mieszkasz, za telewizję i trzy telewizory (zapewne ustawione jeden obok drugiego), za Twoje nowe dresy i tak dalej, no i chce czegoś w zamian. Na początek chce tylko popatrzeć jak się kąpiesz i ściąga z Ciebie gatki. Wiesz, śmierdzi sponsoringiem, no offence źą.
Ale mówisz, że ładna i mieszkanie okej, więc nie panikuj, mogłeś trafić na średnią z dwoma telewizorami.
EDIT
Ty, albo jeszcze gorzej - mógł być jeden telewizor!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Ostatnio zmieniony przez Mordred 2008-06-03, 22:11, w całości zmieniany 1 raz
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
mi sie wydaje ze ta kobieta jednak nie jest normalna. bo jaka kobieta w takim wieku byla by z facetem o tyle mlodszym jescze do tego taka piekna i bogata no i jaka kobieta utrzymywala by cie. no nie wiem... dziwne to dla mnie.
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.