Hej! jest problem...oczywiście z kobietą... Piszę bo mam nadzieje, że mi doradzicie co zrobić bo ja już wymiękam. Całe to moje story zacznę od tego ze niedawno rozstałem się z dziewczyną po 4 latach związku, którą kochałem, a ona ostatnio zaczęła mnie kompletnie olewać i przeczuwałem, że kogoś ma. Znosiłem tą sytuację dosyć długo, aż w końcu kiedyś nie wytrzymałem i postanowiłem z tym skończyć. Jakiś rok temu ten związek zaczął się sypać i własnie wtedy poznałem pewna świetną dziewczynę o imieniu Magda. Zdobyłem do niej nr gg i wtedy zaczęliśmy się przyjaźnić. Opowiedziałem jej o moich problemach z dziewczyną, na której mi zależało,oczywiście mnie pocieszała i mówiła, ze wszystko będzie ok. Rozmawiając z nią czułem, ze coś ja gryzie, ale nigdy nie chciała o tym rozmawiac, aż w końcu kiedyś zwierzyła mi się, ze zostawił ją chłopak... co lepsze znam typa. Gówniarz, którego bardziej obchodza koledzy i jaranie jointów niż taka świetna dziewczyna!
Pewnego dnia spotkałem się z moją dziewczyną... siedzieliśmy u niej w domu, no i w pewnym momencie ona wyszła z pokoju i zauwazyłem, że zostawiła tel... No i zrobiłem coś bardzo chamskiego ale przecztałem jej wiadomości...okazało się, że cały czas pisała z jakimś typem, więc znałem już odpowiedź na pytanie czemu się wszystko pieprzy! Gdy wróciła zrobiłem jej awanturę! Pytałem co to ma znaczyć, ale ona nic nie mówiła, była bardziej poruszona tym faktem, że czytałem jej wiadomości, niż tym że własnie z nią zrywam! Więc trzasnąłem drzwiami i wyszedłem wściekły! Od razu przyszła mi do głowy Magda! Bardzo chciałem się z nią spotkać i wszystko jej powiedzieć. W drodze do domu próbowałem dzwonić po znajomych pytając czy nie mają nr tel do Magdy, ale lipa. na szczęście kiedy wróciłem do domu była na gg! Zapytałem czy moglibyśmy się spotkać bo musze z kimś pogadać. Oczywiscie zgodziła się. Spotkalismy się w parku. wszystko jej opowiedziałem. Pocieszała mnie jak tylko mogła. na drugi dzień cały czas dostawałem smsyod mojej byłej z prośbą o spotkanie i rozmowe, ale nie odbierałem tel tylko odpisałem, że nie mamy już o czym ze sobą rozmawiac. Na to ona że będzie w pewnym miejscu o godz 20.00 i będzie na mnie czekac ale jeśli nie przyjdę to zrozumie. Przez cały dzień nie miałem zamiaru się z nią spotykac. Pisałem cały czas smsy z Magda (od której juz sam wziąłem nr ) No i mówiła, że nie moze mi nic doradzić w tej sprawie i zebym podjął decyzję sam. Około godz 19.30 dostałem od niej smsa, że moze jednak powinienem pójść i chociaz jej wysłuchac. No to szybko zerwałem się i poszedłem. Tam byłem świadkiem niezłej szopki bo moja wtedy była od razu zaczęła płakać, tłumacząc się, ze to nie było nic wielkiego i że już z tym skończyła, że niewydarowała by sobie, gdyby mnie przez to straciła. No a ja stoje twrado chociaz serce mi się krajało patrząc na jej (chyba) szczere łzy nic nie mówiac. W głowie miałem mętlik. Tylko 2 myśli chodiły mi po głowie czy zaryzykować i starać się o magdę, która cały czas kochała swojego byłego, czy wrócić do starej miłości, którą tak naprawdę jeszcze kochałem.No i podjąłem...teraz wiem że złą decyzję...wrciłem "na stare smieci". Od tamtej pory w moim związku było bardzo dobrze... Z Magdą nasz kontakt trochę się urwał. gadaliśmy bardzo rzadko. Widywaliśmy się czasem na imprezach albo zupełnie przypadkiem. Okazało się że oa też wróciła do tego chłopaka i że jest dobrze.
Tak było do niedawna, zerwałem z dziewczyną. Pewnego dnia postanowiłem napisać wiadomość do magdy, ponieważ długo nie gadalismy. Napisalem jej kiedyś wiadomość. Opisałem co się stało. Ona jak zawsze pocieszała mnie.I od tamtej pory zostawiamy sobie wiadomosci. Kiedyś napisala mi żebym się nie przejmował, że pewnie szybko znajdę sobie dziewczynę. Napisała również, że chciał by miec takiego faceta jak ja. Bo w jej związku własnie brakuje takiego uczucia jakim ja obdarzałem Iwone i nie rozumie jej. No to ja odp, że jesli kiedykolwiek jeszcze bedę miał dziewczynę to chciałbym żeby była własnie taka jak ona i wymieniłem kilka cech. Na nastepny dzień rano bedac w pracy dostałem od niej smsa z pytaniem czy moze mi troszkę pozawracać głowe bo nie ma z kim popisać.No i tak pisaliśmy przez caały dzień. No i wtedy myslałem że coś wisi w powietrzu. Byłem tak happy, że nie wiem:) W ten sam dzień dostałem od niej odp na moja wiadomość. Napisała ze jeśli będzie sama to wrocimy do tej rozmowy, ale dowiedziałem się także, ze pokłóciła się ztym swoim chlopakiem, ponieważ ją okłamał w ważnej spraiwe i nie wie co zrobić. No to już miałem odp na pytanie czemu do mnie pisała te smsy. Ale odpisałem jej, że w tej sytuacji nie mogę jej nic doradzic, że najwaniejsze jest jej szczęście i sama musi podjąć decyzję. Dopisałem jej tylko że kłamstwo jest kłamstwem i lubi się powtarzac, sam się o tym przekonałem. Trochę się zawiodłem bo na następny dzień już nie pisała smsów, nie odpisywała.A porządnie już mi zawróciła w głowie. Załamka kompletna:( Wczoraj udało mi się z nią pogadać na gg. Napisała, że u niej lipa, że jest jej cięzko, nie radzi sobie i coraz częsciej płacze, co jej się nie zdarzało, ale nie chciala o tym mówić, choć wiem, ze to przez tamtego leszcza! Próbowałem ją wyciągnąć z domu, pogadac z nia ale nie dała się namówic...
Zależy mi na niej... wiem, że ja też nie jestem jej obojetny i gdyby nie było tamtego leszcze to nie było by zadnego problemu. ehh sam nie wiem co robić, czy dac sobie spokój, czekać, czy walczyć?? Co zrobilibyście na moim miejscu?
po 1 to zlituj sie i niepisz takich epopeji bo kazdy olewa posty w tym formacie
a co do rad
narazie graj przyciela co to zrozumie doradzi i i przytuli a co najwazniejsze jest na kazde jej zawolanie jak sie uspokoi ta jej histeria po rozpadzie zagraj gentemana
w stajlu ze pzrez to wszystko co przesliscie poznales ja lepiej ze jest fantastyczna kobieta i i oszalalbys ze szczescia gdyby zechciaa sie z toba spotykac
aha i niewysylaj za duzo wiadomosci lepiej mniej ale czytelnych jasnych i bardzo gzrecznych niz 500 razy jakies pierdoly - daj jej do zrozumieni ze moze na ciebie liczyc niezaleznie od tego co sie stnie ( dobra scima to podstawa sukcsu )
_________________
Ostatnio zmieniony przez Tofman 2008-04-12, 19:27, w całości zmieniany 1 raz
A moze zagraj inaczej ....
Rozumiem, ze jest to trudne, ale moze sie uda. Czasem nie warto odpisywac na kazdego esa, pokazywac jak Tobie bardzo zalezy. Dziewczyna bedzie widziala w Tobie tylko przyjaciela, bedzie pewna, ze zawsze moze na Ciebie liczyc, ale to bedzie na zasadzie przyjazni.. a Tobie przeciez nie o to chodzi. Postraja sie nie pisac do niej czulych, pocieszajacych esow. Moze zauwazy, ze nie jestes "tylko" przyjacielem.
My dziewczyny, czasem musimy cos stracic, zeby zobaczyc, ze faktycznie nam na tym zalezalo.
Powodzenia,
Trzymam kciuki
_________________ "Y ahora me muero de amor si no estás, me muero y no puedo esperar ... "
po 1 to zlituj sie i niepisz takich epopeji bo kazdy olewa posty w tym formacie
a co do rad
narazie graj przyciela co to zrozumie doradzi i i przytuli a co najwazniejsze jest na kazde jej zawolanie jak sie uspokoi ta jej histeria po rozpadzie zagraj gentemana
w stajlu ze pzrez to wszystko co przesliscie poznales ja lepiej ze jest fantastyczna kobieta i i oszalalbys ze szczescia gdyby zechciaa sie z toba spotykac
aha i niewysylaj za duzo wiadomosci lepiej mniej ale czytelnych jasnych i bardzo gzrecznych niz 500 razy jakies pierdoly - daj jej do zrozumieni ze moze na ciebie liczyc niezaleznie od tego co sie stnie ( dobra scima to podstawa sukcsu )
Po pierwsze sorki za to moje wypracowanie, ale jakos nie potrafiłem opisac tej sytuacji w dwóch zdaniach. Obiecuje poprawe.
Po drugie wielkie dzięki za radę. No niestety dzisiaj sie nie odzywała przez cały dzień. Trochę to wszystko przemyslałem i doszedłem do wniosku, że musze zwolnić tempo bo to wszystko jakby dzieje sie za szybko. Kurcze gdyby udało mi sie z nią szczerze porozmawiac, gdyby jednak chciała sie otworzyc przede mną, moze móglbym jej jakoś pomóc, coś doradzic, ale ona jest taka, że chocby nie wiem co tłumi wszytko w sobie. Staram sie jej pomóc bo naprawdę żal patrzeć na dziewczynę jak cierpi z powodu jakiegoś frajera.
[ Dodano: 2008-04-12, 23:15 ]
Kessy21 napisał/a:
A moze zagraj inaczej ....
Rozumiem, ze jest to trudne, ale moze sie uda. Czasem nie warto odpisywac na kazdego esa, pokazywac jak Tobie bardzo zalezy. Dziewczyna bedzie widziala w Tobie tylko przyjaciela, bedzie pewna, ze zawsze moze na Ciebie liczyc, ale to bedzie na zasadzie przyjazni.. a Tobie przeciez nie o to chodzi. Postraja sie nie pisac do niej czulych, pocieszajacych esow. Moze zauwazy, ze nie jestes "tylko" przyjacielem.
My dziewczyny, czasem musimy cos stracic, zeby zobaczyc, ze faktycznie nam na tym zalezalo.
Powodzenia,
Trzymam kciuki
Nie pisze do niej czułych smsów i rzadko pisze pierwszy, ponieważ tak jak mówiłem chce żeby sama podjęła decyzję. Nie chce jej poganiać, a już na pewno nie powiem jej wprost, że powinna z nim zerwać. Powtarzam jej, żeby robiła tak aby była szczęśliwa. Wczoraj chciałem ją wyciągnąc z domu po to, żeby się rozrwała trochę i choc na chwile zapomniała o tym co złe... ale odmówiła.
[ Dodano: 2008-04-20, 22:57 ]
Hej! Dzisiaj po tygodniowym milczeniu napisałem do Magdy smsa, no i dowiedziałem się, że zerwała z tym kolesiem! No i tylko teraz doradźcie mi jak się zachować, żeby się do niej zbliżyć, bo nie chciałbym się za bardzo narzucać i nie zrazić jej do siebie.
No i prosze! Bozia postawiła na Twoje drodze zastępstwo, a Ty przejmujesz się swoja niewierna laską! Bierz Magdę do kina, na spacer, cokolwiek. Masz fart, bo najlepiej wyleczyc stare - nowym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.