Wysłany: 2008-03-24, 14:27 Jak ją odzyskać?! Pomocy :(
Mam taki problem. Byłem z dziewczyna półtora roku wczoraj mnie zostawiła
Sprawę opisuje to:
"Kochałam Cię nawet nie wiesz jak bardzo! Te ciągłe zakazy, ta ciągła zazdrość, powoli czułam odrazę aż to wszystko aż to wszystko co czułam znikło...nie chciałam tego ale to nie moja wina".
Wiem bo wina jest moja. Ale byliśmy tyle czasu razem więc wiem ze to coś znaczy. Chce to wszystko zmienić, przecież można to naprawić. Tylko jak. Proszę o łagodna krytykę i jakąś mądrą pomoc, radę jak odzyskać miłość mojego życia
Po prostu zmień się, a jej daj czas żeby mogła się zastanowić, przekonać czy warto wrócić do Ciebie. Wina stoi po obu stronach, aby zakończyć związek potrzebne są dwie osoby. Zazdrość jest potrzebna w związku, ale wcale się twojej byłej dziewczynie nie dziwie, chorobliwa zazdrość i ciągłe kontrolowanie, tak nie powinno być. Jeżeli Ci naprawde zależy, że się powtórze zmień się.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
No mówiła żebym został jej przyjacielem i zobaczymy jak się to potoczy, to powiedziałem że robimy przerwę sobie tylko teraz mam wątpliwości, tzn zerwać wszelki kontakt i czekać na cud czy jak?
Bo niestety w tym wszystkim pojawia się jeszcze motyw jednego kolesia którego podobno pokochała UWAGA "pisząc z nim sms-y i ogladajac fotke( bo na live nigdy go nie widziała). Zerwała znajomość podobno a wczoraj przed zostawieniem mnie powiedziała "piszę nadal z XXX" hmm.
Ostatnio zmieniony przez Matteo 2008-03-24, 14:52, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 21 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 12 Skąd: kraniec świata
Wysłany: 2008-03-27, 18:06
kiedy założyłeś temat i czytałem to co ci powiedziała to od razu wyczułem że jest jeszcze ktoś inny. Szukała kogoś innego bo czegoś nie dostała od ciebie. Zmień to a będzie ok.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2008-04-04, 10:02
Matteo, wina zawsze lezy po obu stronach.
Twoja zazdrość i zaborczość musiały ją wykańczać, ale jednocześnie najwidoczniej nie zrobiła nic, by je w Tobie w jakikolwiek sposób stonować.
głowa do góry, jak to moja babcia mówi "tego kwiatu jest pół światu" ;-)
Też miałam chłopaka który cholernie mnie ograniczał i wiecznie był zazdrosny.męczyłam się tylko i w końcu przejrzałam na oczy i rozstałam się z nim.teraz wiem jakie to wszystko było chore i więcej nie dam się tak traktować, więc szczerze to nie dziwię się Twojej dziewczynie, że Cię zostawiła bo przesadna zazdrość zabija miłość...
Wiek: 19 Dołączył: 11 Kwi 2008 Posty: 7 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-11, 21:35
Stary teraz jest twój najlepszy czas,czyli bierzesz sprawy w swoje ręce.Jak chorobliwie dawałeś sie jej odczuć przez zazdrość tak teraz jej pokaż że twoje serce jest chore bez niej,pokaż jej że nie potrafisz bez niej normalnie fukcjonowa,pokaż jej że jest dla ciebie najważniejsza że w każdej minucie i myśli twojego życia ona jest.Nie dawaj jej zapomnieć o sobie i udowodnij po prostu że ja kochasz ty wariacie a jeśli ona będzie mówiła bardzo długo nie i jeszcze raz ci wyskoczy z tekstem że zakochała sie w jakimś cwoku przez smsy to sobie daruj.
_________________ Szukam ukochanej....księżniczki która bym chciał z miłości nosić na rękach...dziewczyny do której bym mógł tęsknić bez przerwy...dziewczyny której by była zawsze przy mnie a przy niej ja.
^AgnEEsa^
Dołączyła: 11 Kwi 2008 Posty: 4 Skąd: z Polski:)
Wysłany: 2008-04-11, 21:47
Zazdrość i kontrolowanie swojego partnera świadczy jedynie o braku zaufania i faktycznie zamiast umacniać, psuje miłość. Nie dziwię się Twojej dziewczynie, że podjęła takową decyzje. To uciążliwe...Każdy potrzebuje czasami świeżego powietrza.
Pozostało Ci tylko jedno- pokazać, że naprawdę Ci na niej zależy.
musisz wziąć się w garść i udowodnić jak ważna jest jej osoba i wasz związek. musisz pokazać się z jak najlepszej perspektywy.
Szkoda tylko, że nie porozmawialiście o tym szczerze- jeszcze będąc razem, bo wynika z tego, że ona tak po prostu odeszła. W związku bardzo ważna jest rozmowa, a co za tym idzie kompromis.
Jestem za tym żebyś się zmienił... Nie można nikogo kontrolować a ona wygląda na delikatną. Daj jej czas i nie łaź za nią ciągle może od czasu do czasu zerknij i się uśmiechnij ale "od czasu do czasu"... Reszta zalezy od niej aha i nie mówie o tym żebyś jej unikał bo jak mówiła moja poprzedniczka rozmowa jest badrdzo ważna
Dołączył: 15 Kwi 2008 Posty: 1 Skąd: już nie z nieba
Wysłany: 2008-04-15, 21:29
Witajcie chłopak powiem ci tyle "ZASTANÓW SIĘ" -nad tym czy jesteś silny czy podołasz temu. Ja pozwoliłem sobie stracić moją dziewczyne po troche dłuższym czasie wszyskto runeło z mojej winy na dodatek jakaś gówniara przyczepiła się do mnie i zepsuła mi życie. Moja dziewczyna w nic mi nie wieży itp itd.... chcecie wogóle wysłuchać mojej historji??? zanudze was
[ Dodano: 2008-04-15, 21:48 ]
C.D>>>
Moja dziewczyna mi w nic nie wieży nie ufa mi nie mówi już że kocha. Nie zostawiłem jej dla innej chociaż ona tak myśli. Postąpiłem idiotycznie i w gniewie nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo tego żałuje. Tak to ja ją zostawiłem w panice przed tym że się dowie że jakaś gówniara coś do mnie czuje a ja nie powiedziałem klasycznego spier... tylko chciałem tej małej powiedzieć żeby dała sobie spokój ona nie rozumiała i zaczeła wypisywać do mojej dziewczyny że byłem z nia ze ją całowałem i wogóle conajmniej z nią miałem dziecko a naprawde nic nie było. Teraz moja dziewczyna wróciła do mnie i co z tego Kocham ją przez duże "K" ale codziennie w środku pękam bo czuje jakbym był dla niej niczym czymś gorszym od zarazy. Zrobiłem dużo błędów ale jestem z nią mimo że i ja teraz cierpie bo co 2-3 dni zostawia mnie obraża a pozniej wraca a ja się godze na takie zabijanie mnie powoli... tyle tylko że ja już umarłem....... sorry za te nudy. WALCZ KUR...DE O NIĄ I NIE WOLNO CI SIĘ PODDAĆ JESTEM Z LEGIONÓW TY TEŻ DO NICH WEJDŹ I PAMIĘTAJ "DUSZA WOJOWNIKA, PRAWDZIWY FACET WALCZY DOPUTY, DOPUKI W JEGO ŻYŁACH JEST JESZCZE CHOĆ JEDNA MAŁA KROPLA KRWI!!!" JA............WALCZE! a to jak to masz zrobić zajżyj w głąb siebie odpowiedź jest tam na dnie tam gdzie boisz się zajżeć. i nie słuchaj żadnych rad cokolwiek zrobisz bedzie to słuszna decyzja jeśli ją Kochasz
_________________ ...............nie moge zdradzić imienia pokazać twarzy cokolwiek ja nie istnieje..............już dawno umarłem........
Po cholerę małolata miała łgać? Odzyskać Cię w ten sposób nie odzyska. Dla mnie całe to zerwanie z dziewczyną w panice, że gówniara się przystawia, to pic na wodę. Jak dla mnie nawet jeśli nie zostawiłeś dziewczyny, żeby pozabawiać się z tą młodszą (btw - jak było?), to ostro dałeś dupy i się teraz nie dziw.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Wiek: 18 Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-15, 23:52 .
Ja Ci powiem tak: jeśli dziewczyna jest mniej więcej w Twoim wieku to pomysł: "damy sobie czas i zobaczymy co będzie" jest już z góry Waszą przegraną. Bo prawda jest taka ze ja nie znam przypadku w którym po takiej "przerwie" nagle wszystko zaczyna sie od nowa.
Co do Twojej zazdrości.. O kogo byłes zazdrosny? O tego "XXX"? Jeśli ona jest na tyle glupia żeby zostawiać chłopaka po takim długim związku dla jakiegoś typa którego nawet nie zna osobiście to sorry.. ale głupia jest! jeśli byłes zazdrosny o innego/innych to cóż.. jesli ona nic złego nie zrobiła to może nie mogła faktycznie tego wytrzymać. A miłość może przezwyciężyc złość... ale tylko do pewnego momentu. Nie wiem.. wiesz wiele dziewczyn teraz stawia na zabawę. Leca na spontanie chociaż nie wiedzą że w miłości nie jest wskazany.
Teraz to sama nie wiem co mam Ci poradzić.. przeprosić ją? nie wiem czy masz za co bo nie znam całej sytuacji. Powinieneś jej zadać pytanie: czy jest pewna tego, ze dla jakiejś przygodnej znajomości która może być tylko złudzeniem, oszustwem chce zaprzepaścić to co Was łączyło.oczywiście radze nie używać aż takich okropnych słów ale sprawa jest postawiona raczej jasno. Poza tym radzę Ci upewnij się czy ona faktycznie się z tym typem nie widziała. może już mają to spotkanie za sobą i dlatego tak się to potoczyło. I pamiętaj: nic nie załatwiaj przez smsy! Lepiej prostu w oczy.
Cokolwiek postanowisz powodzenia Ci życzę.
[ Dodano: 2008-04-15, 23:52 ]
Ja Ci powiem tak: jeśli dziewczyna jest mniej więcej w Twoim wieku to pomysł: "damy sobie czas i zobaczymy co będzie" jest już z góry Waszą przegraną. Bo prawda jest taka ze ja nie znam przypadku w którym po takiej "przerwie" nagle wszystko zaczyna sie od nowa.
Co do Twojej zazdrości.. O kogo byłes zazdrosny? O tego "XXX"? Jeśli ona jest na tyle glupia żeby zostawiać chłopaka po takim długim związku dla jakiegoś typa którego nawet nie zna osobiście to sorry.. ale głupia jest! jeśli byłes zazdrosny o innego/innych to cóż.. jesli ona nic złego nie zrobiła to może nie mogła faktycznie tego wytrzymać. A miłość może przezwyciężyc złość... ale tylko do pewnego momentu. Nie wiem.. wiesz wiele dziewczyn teraz stawia na zabawę. Leca na spontanie chociaż nie wiedzą że w miłości nie jest wskazany.
Teraz to sama nie wiem co mam Ci poradzić.. przeprosić ją? nie wiem czy masz za co bo nie znam całej sytuacji. Powinieneś jej zadać pytanie: czy jest pewna tego, ze dla jakiejś przygodnej znajomości która może być tylko złudzeniem, oszustwem chce zaprzepaścić to co Was łączyło.oczywiście radze nie używać aż takich okropnych słów ale sprawa jest postawiona raczej jasno. Poza tym radzę Ci upewnij się czy ona faktycznie się z tym typem nie widziała. może już mają to spotkanie za sobą i dlatego tak się to potoczyło. I pamiętaj: nic nie załatwiaj przez smsy! Lepiej prostu w oczy.
Cokolwiek postanowisz powodzenia Ci życzę.
hej! Powiem Ci tak, że miałem podobną sytuację. Po 2,5 roku szczęśliwego związku nagle coś zaczęło się psuć. Aż pewnego dnia powiedziała mi ze już mnie nie kocha... i że lepiej bedzie jeśli damy sobie trochę czasu... Nie widziałem co mam wtedy zrobic, jak ją odzyskac. Starałem się jak tylko mogłem. Co gorsze przyczyna tego wszystkiego okazał się jakiś leszcz! ktory zawrócił jej w głowie! Staralem się jak tylko mogłem. próbowałem jej przetłumaczyć, ze to tylko zauroczenie itp. ale im więcej mówiłem tym było gorzej... pewnego dnia oznajmila mi że jest z tym kolesiem! Załamka kompletna. Jeszcze bardziej starałem się ją odzyskać! Na szczeście nie układalo im się... i po chyba 3 tygodniach zerwała z nim, ale oznajmiła mi że nie wyobraża sobie już, żebyśmy mogli być znowu razem. Po tych słowach postanowiłem odpuścić... przestałem się odzywać dałem sobie spokoj... po 2 tygodniach wróciła... mówiąc, ze w wszystko przemyslała, że popęłnila bład i poprosila o wybaczenie i czy mozemy do siebie wrócic... No i oczywiście wybaczyłem...teraz tego załuje... bo to już nie było to samo...został gdzies tam głeboko ten uraz. Nie było łatwo z zaufaniem... wszystko sie pieprzyło... aż w końcu niedawno zakonczyłem to. I 4 lata lata w plecy ;/
Więc zastanów sie dobrze i jesli chcesz ją odzyskac moze lepiej daj jej trochę za soba ztesknic? Nie pisz, nie dzwoń przez jakiś czas. Kobiety nie zrozumiesz ;P Mozesz dyskretnie obserwować czy czasami nie wkręca sie z buciorami jakis typ! Życze powodzenia!
Musisz złapać trochę dystansu, jeżeli kochasz - zaufaj. Chorobliwa zazdrość nigdy nie wychodzi na dobre..
_________________ Chce byś wysłuchał tych słów o jedno proszę pozwól
Znajdź w sobie silę na dobro na wiedzę i na rozum
Zatrzymajmy się w pędzie nikt nie pamięta po co biegnie
Czy na pewno po szczęście czy sam bieg nie jest biegu sensem
Nic nie jest pewne ja przecież sam wciąż pytam
Szukam sposobów by kiedyś polecieć jak Ikar
Na skrzydłach tej wolności
I jeśli mam jak on spaść to spadnę jak on
Ale szczęśliwy bo żyłem naprawdę..
Na moje oko to było troche tak ze kreciło sie kilku typkow kolo niej i jak zobaczyla ze nic z tego nie bedzie to wrócła do mnie. Troche mi sie to nie podoba... ale dalej:
Przyznała sie ze jak zerwała to sie spotkała 2 razy z jakims facetem całowała sie z nim tam troche ale potem jej brakowało tego co miała ode mnie (ciepla, czulosci ble ble ble) no i mu powiedziała ze był tylko potrzeby zeby sie odegrac na mnie.
Wiec tak sobie teraz jestesmy razem niestety kłucimy sie dosc czesto w tym tygodniu bo sie wsciekłem ze wraca do starych praktyk tzn. 2 razy sie umawialismy i 2 razy to odwołała
Umawialismy sie jak bedzie, zeby juz tak nie robila i niestety znow tak mnie potraktowała...
zobaczymy co bedzie dalej bo ktos mi powiedzial ze laski w tym wieku maja sieczke w głowie i tego nie zmienie.
Czasem mysle ze ona jest ze mna ale nie jest tak do konca zdecydowana...tzn chce sobie pozostawic droge odwrotu. Moze macie jakies pomysły jak sprawic by juz teraz jej nie stracic?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.