Forum Dyskusyjne :: Ciaza i samotnosc



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Szkoła uczuć » Ciaza i samotnosc

Ciaza i samotnosc
Autor Wiadomość

Zalamana2007 

Dołączyła: 09 Paź 2007
Posty: 2
Skąd: Warszawa

  Wysłany: 2007-10-09, 21:32   Ciaza i samotnosc

Bardzo prosze o rade w trudnej dla mnie sprawie. Nie moge sie nikogo ani z rodziny, ani ze znajomych poradzic bo jest to tajemnica.
Otoz bylam z chlopakiem okolo pol roku, bylo cudownie...ale do pewnego momentu bo w ciagu dwoch tygodni zniszczyl nasz zwiazek nie podajac powodu. Stwierdzil jedynie zebysmy zostali przyjaciolmi. Zgodzilam sie na to, nie chcialam sie przed nim ponizac bo naprawde nie wiedzialam o co mu chodzilo.Pozniej przestal wogole sie do mnie odzywac, wogole ze mna nie rozmawial nawet gdy bylismy gdzies na jakiejs imprezie. Traktowal mnie poprostu jak tredowata.
Ale stalo sie cos duzo gorszego...od momentu kiedy zerwal ze mna zaczal spozniac mi sie okres, zrobilam sobie test i okazalo sie, ze jestem w ciazy. Poprosilam go o rozmowe ( nie powiedzialam o co dokladnie chodzi) najpierw powiedzial, ze nie mamy o czym rozmawiac, a pozniej stwierdzil, ze zadzwoni do mnie to sie umowimy. Nie zadzwonil. Minelo kilka tygodni i znowu poprosilam go o rozmowe, mial zadzwonic, ale nie zadzwonil wiec ja sprobowalam...nie odebral. Od tamtej pory sie do niego nie odezwalam. Wiem, ze spotyka sie z innymi dziewczynami, a ze mna nie chce miec nic do czynienie...bardzo przykre, ale pominmy juz to...
pare tygodni temu poronilam, zle sie czulam...nie ma sie co dziwic codziennie przez 4 miesiace plakalam...dostalam krwotoku i bylo po wszystkim ;( jest to dla mnie straszna tragedia... wiem ze nie bylam w najlepszej sytuacji, ale chcialam urodzic to dziecko i byloby ono dla mnie najwazniejsze. Teraz zadreczam sie tym wszystkim, nie moge o niczym innym myslec tylko o tym. Zastanawiam sie nad tym zeby powiedziec mu o tym wszystkim bo on nie wie nawet o tym, ze bylam w ciazy. On czuje sie zupelnie bezkarnie i beztrosko, a mnie sie swiat zawalil. Czy powinnam mu o tym wszystkim powiedziec??a jesli mi nie uwierzy i wysmieje...?? czy nie powinien tez wziac odpowiedzialnosci na swoje barki i wiedziec , ze wcale nie jest taki w porzadku jak mu sie wydaje...chce zeby sie dowiedzial ile krzywdy mi wyrzadzil...tylko czy mam do tego prawo?? kiedys mowil mi, ze chce miec ze mna dzieci i ze kocha mnie najbardziej na swiecie.Najgorsze jest to, ze ja nadal go kocham pomimo tego wszystkiego co zrobil. Bardzo prosze o pomoc, docenie kazda rade i wskazowke.
Ostatnio zmieniony przez Zalamana2007 2007-10-14, 22:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2295
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2007-10-09, 21:37   

Jesli wasz zwiazek sie skonczyl, to po prostu nie widze sensu, zeby z nim o tym rozmawiac. On raczej nie jest zainteresowany utrzymywaniem z Toba jakichkolwiek kontaktow, wiec moze Cie spotkac po prostu kolejne rozczarowanie.

Nie zazdroszcze, znalazlas sie w trudnej sytuacji, ale musisz sobie sama z tym poradzic. Moeze tylko rozsadniej byloby nie odcinac sie od bliskich? Oni na pewno udziela Ci wsparcia, na ktore nie mozesz liczyc ze strony bylego chlopaka.
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

Canis Minor 


Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 42
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2007-10-10, 10:29   

I Ty go jeszcze kochasz? Olej go.
 
 

*Tofman 
absztyfikant!


Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 741
Skąd: Oszołomiasto!

Wysłany: 2007-10-10, 18:41   
   Skype: tofik-skype

szukasz zrozumienia wspolczucia oparcia.. niestety u niewlasciwej osoby
_________________

 
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4529
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-10-10, 18:43   

MOgla bys to zrbic jakbys chciala zeby do Ciebie wrocil. A jak nie to olej. POza tym radze Ci isc do psychologa.
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

pinkiboy 


Wiek: 30
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 102
Skąd: Jelenia Góra

Wysłany: 2007-10-11, 00:44   Re: Ciaza...

Zalamana2007 napisał/a:
Bardzo prosze o rade w trudnej dla mnie sprawie. Nie moge sie nikogo ani z rodziny, ani ze znajomych poradzic bo jest to tajemnica.
Otoz bylam z chlopakiem okolo pol roku, bylo cudownie...ale do pewnego momentu bo w ciagu dwoch tygodni zniszczyl nasz zwiazek nie podajac powodu. Stwierdzil jedynie zebysmy zostali przyjaciolmi. Zgodzilam sie na to, nie chcialam sie przed nim ponizac bo naprawde nie wiedzialam o co mu chodzilo.Pozniej przestal wogole sie do mnie odzywac, wogole ze mna nie rozmawial nawet gdy bylismy gdzies na jakiejs imprezie. Traktowal mnie poprostu jak tredowata.
Ale stalo sie cos duzo gorszego...od momentu kiedy zerwal ze mna zaczal spozniac mi sie okres, zrobilam sobie test i okazalo sie, ze jestem w ciazy. Poprosilam go o rozmowe ( nie powiedzialam o co dokladnie chodzi) najpierw powiedzial, ze nie mamy o czym rozmawiac, a pozniej stwierdzil, ze zadzwoni do mnie to sie umowimy. Nie zadzwonil. Minelo kilka tygodni i znowu poprosilam go o rozmowe, mial zadzwonic, ale nie zadzwonil wiec ja sprobowalam...nie odebral. Od tamtej pory sie do niego nie odezwalam. Wiem, ze spotyka sie z innymi dziewczynami, a ze mna nie chce miec nic do czynienie...bardzo przykre, ale pominmy juz to...
pare tygodni temu poronilam, zle sie czulam...nie ma sie co dziwic codziennie przez 4 miesiace plakalam...dostalam krwotoku i bylo po wszystkim ;( jest to dla mnie straszna tragedia... wiem ze nie bylam w najlepszej sytuacji, ale chcialam urodzic to dziecko i byloby ono dla mnie najwazniejsze. Teraz zadreczam sie tym wszystkim, nie moge o niczym innym myslec tylko o tym. Zastanawiam sie nad tym zeby powiedziec mu o tym wszystkim bo on nie wie nawet o tym, ze bylam w ciazy. On czuje sie zupelnie bezkarnie i beztrosko, a mnie sie swiat zawalil. Czy powinnam mu o tym wszystkim powiedziec??a jesli mi nie uwierzy i wysmieje...?? czy nie powinien tez wziac odpowiedzialnosci na swoje barki i wiedziec , ze wcale nie jest taki w porzadku jak mu sie wydaje...chce zeby sie dowiedzial ile krzywdy mi wyrzadzil...tylko czy mam do tego prawo?? kiedys mowil mi, ze chce miec ze mna dzieci i ze kocha mnie najbardziej na swiecie.Najgorsze jest to, ze ja nadal go kocham pomimo tego wszystkiego co zrobil. Bardzo prosze o pomoc, docenie kazda rade i wskazowke.

Nie jestem dobrym chłopcem, na tym i podobnych forach zazwyczaj jestem jedynie z nudów a większośc problemów po prostu mnie śmieszy. Tym razem jednak to co napisałaś poruszyło mnie. To co moge powiedzieć o tym marnym człowieczku nie nadaje się do pisania, gdybym powiedział to kim jest pewnie wyrzucili by mnie z tego forum. Nie wiem kim jesteś, jak wyglądasz i co między Wami było. Wiem natomiast jedno facet bez względu na wszystko czasem powinien zrobic coś jak należy i to bez względu na to czy jest takim baletmistrzem i kurwiarzem jak ja czy też "porządnym chłopcem". Nie wolno krzywdzić ludzi i czasem trzeba wziąść na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. Ludzie poznają się, czasem zakochują, rozchodzą ale nie musza sie krzywdzić. Może i dobrze, że nie dane było Ci urodzić tego dziecka, spotkasz jeszcze kogoś kto będzie kochał i Ciebie i maleństwo a chwasty trzeba wyrywać. Więc nie przejmuj sie kolesiem, który nie jest wart nawet tego aby połamać mu nos. Trzymaj się i pamiętaj, nie patrz na ludzi jego miarą. Miej oczy otwarte, nie trać wiary abys nie przeoczyła szczęścia, które pojawi się na Twojej drodze. Pozdrawiam
 
 
 

Anii09 
PaDfOoT :P


Dołączyła: 01 Wrz 2006
Posty: 393
Skąd: *<CK>*

Wysłany: 2007-10-12, 16:53   

hmm... jesli cie na to stać to powiedz mu, powiedz mu ze przez niego poroniłaś...
_________________
Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
 
 
 

xMartax 

Wiek: 18
Dołączyła: 03 Lis 2007
Posty: 20
Skąd: WaWa

Wysłany: 2007-11-03, 22:57   

ja bym mu powiedziała o wszystkim...
 
 

*Nobody* 


Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 13
Skąd: z nikąd ;]

Wysłany: 2007-11-12, 23:37   

Nie będę Ci doradzać, bo zrobili to inni przede mną i mają racje.
Ja powiem Ci co bym ja zrobiła.

Było co było, ważne co jest teraz.
Najważniejsze to zapomnij o nim.

A mianowicie ja bez względu na wszystko spotkałabym się z nim i powiedziała bym prosto w twarz co stracił. I że wyłącznie przez niego ty poroniłaś, nie zaznałaś jeszcze macierzyństwa, a on cię go pozbawił... Ty nie zostałaś matką, a on ojcem. Straciliście istotkę... Maleńką kruszynkę... Która była częścią was. Wraz z nią umarła wasza miłość. Rozumiem to, że coś do niego czujesz to normalne, ale z czasem przerodzi się ta miłość w nienawiść...

Musisz go uświadomić do czego doprowadził swoim postępowaniem.
Serdecznie Ci współczuję. 3maj się cieplutko :*
_________________
Życia nie zmienisz...
A może jednak...
 
 
 

megii17 

Dołączyła: 17 Lis 2007
Posty: 9
Skąd: siedlce

  Wysłany: 2007-11-17, 20:07   

Cześc i jak się dzisiaj trzymasz? Czy coś sie zmieniło na apozytyw w Twoim życiu? Minełolo sporo czasu od kąd wysłałąś tą wiadomość. Ja też mam problemy podobne jak Twoje bo też kogoś kocham tak bardzo że choćby nie wiem jak mnie skrzywdził to nie potrafie o nim zapomnieć. Więc nie słuchaj tych rad typu "olej go" bo doskonale wiem że tak się nie da. Powiedz mu wszystko co czułaś i co przeżywałaś będzie Ci lżej i nie będziesz się zadręczła tym że on o niczym nie wie. Bądż dobrej myśli że ta historia odmieni jego lodowate serce bo w każdym jest przecież człówiek. Mnie ta historia wzruszyła bo jest szczera tym bardziej że mam podobne doświadczenia aczkolwiek w ciąży nie byłam. Pozdrawiam i życze Ci odwzajemnionego uczucia od tej osoby która Cie zraniła ale wiem że nadal go kochasz i wybaczysz mu wszystko aby tylko zechciał być z Tobą
_________________
megii17
 
 

*Lenka 
yeah


Wiek: 17
Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 1927
Skąd: Siedlce

Wysłany: 2007-11-17, 20:11   

megii17 napisał/a:
Skąd: siedlce
o kutwa :rotfl:

to i u mnie takie problemy maja?! :rotfl:
_________________
... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
 
 
 

Zielony_Arti 

Wiek: 25
Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 71
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-11-19, 13:50   

Czy do niego dotrze gdy powiesz mu o ciąży i poronieniu?
Sadzę że potraktuje to tak jakby tego nie było. Te typki po prostu tak mają uwielbiają się bawić cieszyć się życiem i żyć chwilą obecną nie myśląc o przyszłości.
 
 
 

Zalamana2007 

Dołączyła: 09 Paź 2007
Posty: 2
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2007-11-22, 20:01   

Probowalam z nim porozmawiac jakis miesiac temu, poprosilam o spotkanie bo wtedy bylismy w miejscu, w ktorym nie moglam mu o tym powiedziec. Zaznaczylam przy tym, ze nie chce sie z nim umawiac na plotki itp. rzeczy tylko, ze bedzie to powazna rozmowa. Powiedzial ze zadzwoni. W sumie zadzwonil za kilka dni, ale stwierdzil, ze nie ma narazie czasu zeby sie ze mna spotkac bo jest bardzo zajety (nawet 15 min!!!) ale ze za 2 tyg bedzie miec wiecej czasu to sie wtedy umowimy i pogadamy. Mial napisac smsa. Minely 4 tyg od tej rozmowy... nie napisal, nie zadzwonil...nie sadze zeby jeszcze napisal... Kiedys naprawde bardzo go kochalam, nie bylam z nim dlugo bo tylko 6 miesiecy, ale kochalam go bardziej niz facetow z ktorymi bylam po pare lat. Teraz po tym wszystkim wydaje mi sie, ze juz te najgorsze uczucia mi przeszly i mam czasami takie chwile, ze wydaje mi sie, ze juz wogole nic do niego nie czuje i jest mi zupelnie obojetny... ale sa tez takie chwile gdy mysle nadal o nim cieplo i wspominam razem spedzony czas... nadal boli...ale juz mniej. Zwlaszcza po tym jak znowu mnie potraktowal w ciagu ostatniego miesiaca. Nadal sie zastanawiam czy mu powiedziec o dziecku...ale jesli postanowie tego dokonac to bedzie to rozmowa zawierajaca same fakty, zero moich uczuc, zero lez, poprostu podejde i powiem mu co sie stalo. Zrobie to nawet w miejscu gdzie wczesniej nie chcialam z nim o tym rozmawiac. Teraz nie ma to dla mnie znaczenia... juz nic gorszego nie moze mi sie stac... stracilam dziecko, a to boli najbardziej... Chyba dopiero po takim czasie otworzyly mi sie oczy i wiem kim on jest naprawde........
..........nadal boli......ale juz coraz mniej....a o dziecku, moim dziecku mysle bardzo czesto, i nigdy nie zapomne, zawsze bedzie w moim sercu...
Ostatnio zmieniony przez Zalamana2007 2007-11-22, 20:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

megii17 

Dołączyła: 17 Lis 2007
Posty: 9
Skąd: siedlce

Wysłany: 2007-11-23, 11:31   

Wiem najważniejsze jest to że straciłaś dziecko i ten ból. Masz racje i podjełaś słuszną decyzję nie zwlekaj powiedz mu o tym jak najwcześniej. Ps. Moim zdaniem potrzebujesz nadal wsparcia i opieki bo tan ślad po stracie dziecka pozostaje na całe życie. Powinnaś z kimś o tym porozmawiać kto na ten problem spojrzy fachowym okiem np. z psychologiem. Kiedy małżeństwo straci dziecko to jest im łatwiej się z tym pogodzić bo sie wspierają. A Ty jesteś zupełnie sama, nie masz wsparcia, ciepła , czułości...
_________________
megii17
 
 

Markysss 

Wiek: 18
Dołączyła: 01 Gru 2007
Posty: 5
Skąd: D.G

Wysłany: 2007-12-03, 16:43   

i tak trzymaj.!
 
 
 

pinkiboy 


Wiek: 30
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 102
Skąd: Jelenia Góra

Wysłany: 2008-05-22, 23:55   

Pisałem wcześniej, więc nie będę powtarzał kim jestem. Zrobiłem w życiu wiele zła, ale, że takich skur...nów ziemia nosi...
Przykre to wszystko. Dobrze, że dochodzisz do siebie.
I tak warto żyć. Trzymaj się.
Nie wolno krzywdzić!
_________________

 
 
 

lusiamusia00 


Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 51
Skąd: lalala;]

Wysłany: 2008-05-25, 11:53   

powiedz mu o wszystkim zbierz sie na odwage i powiedz mu to prosto w oczy niech poczuje jak ty sie czujesz chociaz w czesci
_________________
:]
 
 

pinkiboy 


Wiek: 30
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 102
Skąd: Jelenia Góra

Wysłany: 2008-05-27, 17:41   

lusiamusia00 napisał/a:
powiedz mu o wszystkim zbierz sie na odwage i powiedz mu to prosto w oczy niech poczuje jak ty sie czujesz chociaz w czesci

Nie sądze aby to go jakos szczególnie wzruszyło
_________________

 
 
 

Sachmet 
psychodela


Wiek: 18
Dołączyła: 22 Maj 2008
Posty: 180
Skąd: Pewne Przedwieście

Wysłany: 2008-05-27, 18:33   

Mokra napisał/a:
Ogla bys to zrbic jakbys chciala zeby do Ciebie wrocil.


Może i by wrócił, ale chciała byś być z kimś z litości?
_________________
...wakacjuje... yy..
 
 

pinkiboy 


Wiek: 30
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 102
Skąd: Jelenia Góra

Wysłany: 2008-05-29, 15:01   

Dojdzies zdo siebie! Popatrz, "gazet aWyborcza wychodzi nadal, ten tTwoj facet tez zyje i ma sie dobrze, swiat się kreci, szkoda wiec sie zalamywac!
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML