czy ktoś może mi wyjaśnić o co w tym chodzi?
Stwierdzono u mnie Wirusowe Zapalenie Wątroby.... B.....
Co prawda ja się na tym zbytnio nie znam ale jest coś co wydaje mi się dziwne....
Badania:
HBS (HBsAg) wynik wyszedł dodatni.....
P/c anty HBs ujemny....
a z tego co wiem to powinien on też być dodatni przynajmniej tak mi się wydaje....
i jeszcze jedno..... jeżeli w lutym wykryto u mnie WZW B to czy moge czekać do lipca z wizytą u lekarza od chorób zakażnych?
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2008-02-24, 18:24
zmotoryzowana,
Ja bym leciała z tym natychmiast do lekarza !!! aż się dziwie że nikt Ci tego nie powiedział przy odbieraniu badań
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Powiedzieli mi że mam iść do lekarza.... mam nawet skierowanie.....
Tylko musze moim zdaniem długo czekać na wizyte.... do lipca....
i zastanawiam sie czy mam cos robić żeby wcześniej iść czy czekać cierpliwie.... ???
ja bym poszła prywatnie. prawda jest taka, że teraz do każdego lekarza są mega kolejki i chyba tylko do pediatry i internisty dostaniesz się po porannej rejestracji. natomiast do specjalistów zawsze się czeka koło miesiąca.
zapłać za wizytę, będziesz mieć z głowy.
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
no masz racje..... jak narazie to chyba troche poczekam.... w koncu dobrze się czuje.... zobacze jak to bedzie dalej wyglądało.....
_________________ ...jeżeli ktoś daje Ci szanse - LATAJ... bo nawet gdybyś spadła będziesz wiedziala, jak fajnie było na górze...
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-02-24, 21:38
zmotoryzowana, trochę poczekasz ? aż rozwinie się to coś na tyle iż gorzej się to będzie leczyć ? ;/ a jak sie coś stanie to zadzwonisz na pogotowie z pytaniem co zrobić bo się nie czujesz już dobrze...
omg, jaki to tępy naród...
Jak się idzie na badania i wynik nie jest taki jak powinien i człowiek dostaje skierowanie do lekarza specjalisty to się do ch*lery nie czeka tylko zapisuje na wizytę. Jakby Ci nic nie było to byś nie dostała skierowania od razu tylko może ewentualnie następnym razem gdyby Ci się coś stało.
Kasieczek napisał/a:
chyba tylko do pediatry i internisty dostaniesz się po porannej rejestracji
jeszcze do dentysty i kilku innych.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
ja juz jestem zapisana na wizyte.... tylko na nia musze czekac ponad 4 miechy..... a to co pisalam ze poczekam bo dobrze sie czuje.... to chodzilo mi o prywatnego lekarza.....
trzeba umiec trzezwo patrzec na takie rzeczy.... a nie ze jak tylko troche jest cos nie tak to panikowac i latac nie wiadomo gdzie..... a ja akurat nie mam z tym najmniejszego problemu.... i dobrze wiem kiedy dzieje sie cos zlego i musze zaczac robic cos na wlasna reke a kiedy jest ok i mozna poczekac....
skoroś taka spokojna, to po co zakładałaś temat?
Ten stoicki spokój to jedynie pozornie widzę. w przeciwnym razie olałabyś sprawę i nie pytałabyś o radę.
A do lekarza idź, co jak co, ale ze zdrowiem lepiej uważać.
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
to się dowiesz jak będziesz zwlekać i Ci się pogorszy. Mówię Ci. Od razu wszystkie objawy poznasz ;]
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-02-25, 19:41
zmotoryzowana napisał/a:
żeby się czegoś wiecej na ten temat dowiedzieć.....
Tylko my do jasnej ciasnej lekarzami nie jesteśmy, diagnozy nie postawimy.
zmotoryzowana napisał/a:
trzeba umiec trzezwo patrzec na takie rzeczy.... a nie ze jak tylko troche jest cos nie tak to panikowac i latac nie wiadomo gdzie
Widać mało wiesz na temat problemów zdrowotnych.
zmotoryzowana napisał/a:
Wirusowe Zapalenie Wątroby.... B..
to nie gorączka 39 stopniowa że sobie do lekarza nie pójdziesz.
zmotoryzowana napisał/a:
i dobrze wiem kiedy dzieje sie cos zlego i musze zaczac robic cos na wlasna reke a kiedy jest ok i mozna poczekac
Gówno wiesz. Nawet będąc przeziebiona nie masz pewności czy to przypadkiem nie grypa bo objawy prawie te same, a większość nie potrafi ich odróżnić. Dopiero lekarz po dokładnym przebadaniu może to stwierdzić. A co dopiero z jakimś wirusowym zapaleniem wątroby ? Mnie sama nazwa by niezapokoiła, a panikować można bo to w końcu chodzi o własne zdrowie, które notabene jest bardzo ważne. Niewarto mieć później komplikacji.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
mi tez nie jest to obojetne..... ale wydaje mi sie ze nie jest tez to jakas straszna tragedia....
sa gorsze rzeczy.... jak zawsze narazie czekam na wizyte a potem wszystko sie okaze.... napewno nie ma sie co martwic na zapas....
_________________ ...jeżeli ktoś daje Ci szanse - LATAJ... bo nawet gdybyś spadła będziesz wiedziala, jak fajnie było na górze...
ok, chcialas wiedziec o co w tym chodzi to ci mowie
wirusowe zapalenie wątroby to żółtaczka czyli choroba zakaźna ktora uszkadza wątrobę a konkretniej komorki zwane hepatocytami czy jakos tak. Jest piec roznych rodzajow ale najbardziej znane to typu a i b.
typu B (poniewaz to sie tyczy ciebie):
tego typu żółtaczka jest naprawde groźna. Zabija rocznie dwa miliony moja droga. Wirus uszkadza nie tylko wątrobe ale tez inne organy. Zarazenie wystepuje przez krew (nawet jesli osoba zostala wyleczona kilka lat wczesniej) oraz inny wydzielinach ciala jak slina. Można sie zarazic przez kontakt plciowy. Objawy są bardzo podobne do grypy lub zatrucia pokarmowego. Powiekszenie watroby, zazolcenie w okolicach oczu albo wysypka. Choroba rozwija sie od 60 do 90 dni zwykle ale moze to tez trwac krocej.
Nie wiem co wiecej powiedziec. Jesli nie zartujesz z tymi wynikami to powinnas sie znalesc jak najszybciej w szpitalu wiec dziwne wydaje mi sie zignorowanie tego przez lekarzy i danie ci wynikow zupelnie bez niczego. Musisz byc pod opieka lekarzy i nie zarazac innych bo mozesz pic z tego samego kubka, jesc z tej samej lyzeczki i wystarczy ze ktos bedzie mial malutenka rane w ustach i moze byc zakazony ! Leczeni polega glownie na obserwacji i stosowaniu lekkostrawnej diety jezeli poziom choroby nie jest zaawnsowany. U wiekszosci choroba przechodzi ale zdarza sie tez ze ciagnie sie przez lata prowadzac do marskosci watroby albo raka.
Nie istnieje wzmozona odpornosc na ten virus nawet jesli przebylas go juz wczesniej, wiec moze byc nawrot choroby. no i co wazne ci z nawrotami jesli zdrowieja na zawsze pozostaja nosicielami wirusa.
tragedia to nie jest, bo przeciez 2 miliony rocznie umiera - to przeciez nie milliard
ale 'zaryzykowalabym' i poszlabym do lekarza...
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Dziekuje za informacje choc wiekszosc tych rzeczy wiem.... najbardziej co mnie zastanawia to te wyniki.... bo moja internistka była nimi zdziwiona/zaciekawiona.... i dała mi skierowanie.... no ale.... mowisz że powinnam byc w szpitalu? ale jak narazie to musze czekac na wizyte do lipca.... to wlasnie jest nasz kochany NFZ..... wiec i tak nie mam za bardzo wyboru....
Jeszcze raz dzieki.... pozdrawiam
a co do zarażania.....? to z tego co sie dowiedziałam to podobno nie da sie zarazic przez picie z tej samej szklanki czy jedzenie tymi samymi sztućami....
chyba ze sie myle??
jeśli ktos miałby jeszcze jakies istotne informacje... to byłabym wdzieczna....
_________________ ...jeżeli ktoś daje Ci szanse - LATAJ... bo nawet gdybyś spadła będziesz wiedziala, jak fajnie było na górze...
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-03-01, 22:14
zmotoryzowana napisał/a:
ale jak narazie to musze czekac na wizyte do lipca.... to wlasnie jest nasz kochany NFZ
Ale co oni poradzą, że tyle ludzi jest ? To ich wina ?
Jak masz kasę to możesz iść prywatnie, nikt nie broni.
zmotoryzowana napisał/a:
najbardziej co mnie zastanawia to te wyniki.... bo moja internistka była nimi zdziwiona/zaciekawiona
no i dlatego dała Ci skierowanie, nad czym tu się jeszcze zastanawiać, jak ze zdrowiem jest coś nie tak jak powinno być i jest to conajmniej groźne to się dostaje skierowanie do specjalisty, chyba proste ;/
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
z tego co ja wiem, zarazenie wystepuje poprzez krew ale takze wydzieliny ciala jak sprema czy slina - wiec wychodzi na to ze przez picie z tej samej szklanki tez. no ale doskonala nie jestem i moge sie mylic - choc jestem calkiem pewna.
mozesz zapytac sie lekarza jesli chesz - zwykly rodzinny powinnien wiedziec i na wizyte nie musisz dlugo czekac
nie ma za co, masz jakies pytania chetnie pomoge, jesli tylko umiem.
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Jak narazie to chyba juz wiekszosc rzeczy wiem.... a co do tego zarazania to z tego co wiem to wszystko zalezy w jakim stadium jest choroba.... pozdrawiam
_________________ ...jeżeli ktoś daje Ci szanse - LATAJ... bo nawet gdybyś spadła będziesz wiedziala, jak fajnie było na górze...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.