witam. czy jest ktos na tym forum wybierajacy sie albo obecnie studiujajacy medycyne? interesuje mnie to strasznie. Sama chciala bym sie dostac ale mam jeszcze troche czasu. Chcialabym sie dowiedziec jak to wyglada w praktyce (w polsce) bo orientuje sie jak w anglii.
Pozdrawiam i lece sie uczyc ;p
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Najpierw trzeba się dostać na wydział.
Później czeka Cię rok niepewności i odchudzenia grona studentów z niepotrzebnej masy.
Następnie odpadnie kolejna część zniechęcona lub nie mogąca dalej studiować.
W międzyczasie sporo (mnóstwo!) momentów przyswajania wiedzy i dosyć (maksymalnie!) skrupulatnego sprawdzania tejże wiedzy.
Ile kości znajduje się w szkielecie człowieka? Jeżeli tego nie wiesz, to zapamiętani każdej jednej po łacinie nie przysporzy Ci żadnego (x_x!) problemu.
Później ćwiczenia, obowiązkowa (chociaż może i nie dla wszystkich) wizyta w prosektorium.
Bardziej opisowo nie zagłębiajmy się, ale wiadomo, że chodzi o zabawę z zimnymi ciałami.
No i jedna z ważniejszych w późniejszym czasie, praktyka, a raczej zajęcia w szpitalu z chorymi. Wizyta w salach, trzymanie za ręce dogorywających staruszek i wykłady prowadzącego.
Pamiętaj, że to tylko ta lepsza strona wspaniałego kierunku jakim jest medycyna!
tabris nie wiem czy chciales mnie zniechecic ale mnie jeszcze zacheciles :) sama ta perspektywa chodzenia do prosektorium i rozcinania cial mozliwosc zaglodniecia do srodka czlowieka jest wspaniala- a przeciez robi sie to po to zeby pozniej zrobic to na kims zywym czyz nie ? no a poza tym jak pomysle ile detali sie dowiem :) ale to co powiedziales i tak juz wiedzialam, chodzilo mi bardziej o rzeczy w stylu jakie sa konkretnie przedmioty no ale i tak juz sie dowiedzlama
no a jaka jest wedlug ciebie ta gorsza strona ?:)
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Nie chciałem Cię zniechęcić. Zwyczajnie napisałem to co wiem.
Sam zapieprz na studiach jest gorszą stroną.
Przynajmniej ja nie chciałbym później leczyć ludzi. (oni też nie chcieliby mieć takiego lekarza jak ja)
Będzie to dosyć ciężkie sześć lat (conajmniej), a w zależności od specjalizacji prawdopodobnie reszta życia.
Do prosektorium podotykać zimne ciała można dostać się bez studiowania.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2008-04-11, 21:57
wciselko napisał/a:
witam. czy jest ktos na tym forum wybierajacy sie albo obecnie studiujajacy medycyne? interesuje mnie to strasznie. Sama chciala bym sie dostac ale mam jeszcze troche czasu. Chcialabym sie dowiedziec jak to wyglada w praktyce (w polsce) bo orientuje sie jak w anglii.
1. bez chodzenia na zajecia przygotowujace nie masz nawet o czym marzyc;
2. jezeli nie bralas udzialu w zadnych olimpiadach biologiczno chemicznych to tez nie masz o czym marzyc;
3. jezeli nie spelniasz zadnych z powyzszych punktow to tylko znajomosci u dyrektora jakiegos szpitala lub kogos z zarzadu uczelni moze dac Ci szanse na dostanie sie
_________________ Bobek <3
uuu aaa yyy
Ostatnio zmieniony przez Mokra 2008-04-11, 21:58, w całości zmieniany 1 raz
a jesli ucze sie za granica i tu nie ma zadnych olimpiad? nie w mojej szkole przynajmniej.... no i nie bede latac samolotem na zajecia przygotowawcze...
nie znam dyrektora to tez nie mam o czym marzyc ?
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
nie wiem lepiej, tylko sie upewniam bo nie chce mi sie wierzyc ze wszystko rozbiega sie o znajomosci.
nie mam matury jeszcze, zamierzam miec angielska. przerwalam pierwsza klase liceum w polsce.
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.