W piątek nabawiłem sie grając w siatkówke skręcenia stawu skokowego 1 stopnia w wylewem krwawym podskórnym. Smaruje tą kostke i okolice wszystkim tym co przepisał mi lekarz (Altacyt i coś jeszcze) ale opuchlizna nie schodzi. Za 2 tygodnie mam wycieczke klasową, na którą wpłaciłem już kase. Na dodatek wycieczka jest w góry.
Znacie jakieś dobre sposoby na szybkie zbicie opuchlizny (bo teraz to ona jest moim największym problemem), no i czy w ogóle mam sie po co śpieszyć? Nie wiem czy sie wyrobie z tą kostką do wycieczki.
obkładaj lodem (są specjalne kompresy do grzania/mrożenia) oszczędzaj nogę...
a wogóle, jeśli możesz chodzć, to co opuchlzna przeszkadza? jest aż tak wielka że nie możesz buta nosic?
a wogóle altacet (bo chyba o tym mówisz) masz maść, spray mrożący, tabletki do sporządzenia okładu?
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
stosowałem altacet w żelu, ale nie bardzo pomagał, na szczescie poszukałem sobie info w necie (google my master ) i znalazłem takie dobre plastry chłodzące PREL blue, jak na razie pomagają.. dziwi mnie tylko jedno teraz, czemu przy skręceniu kostki mam opuchlizne na śródstopiu?
spowodowane jest to wylewem podskórnym tak czasem się zdarza. oprócz tego radzę zrezygnować z wycieczki, bo noga powinna około miesiąca bądź półtora nie być wysilana. altacet ma to do siebie, że wolno działa.
_________________ podtrzymywałeś moją głowę
nie roztrzaskałam skroni
o podłogę - póki co
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 798 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-05-25, 12:15
Zrezygnuje z wycieczki bo nie masz szans na wyleczenie kostki do tego czasu a lepiej jej nie nadwyrężać bo możesz mieć problem na całe zycie
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Wiek: 25 Dołączyła: 27 Cze 2007 Posty: 5 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-05, 11:13
Tez należe do grupy skęconych:( Na szczęście nie tak tragicznie, ale opuchlizna i ból oczywiście mi towarzyszą. Smaruje ultrafastinem i jest lepiej, ale w siatkę to już teraz będę grywać ostrozniej...
Cześć wszystkim miąłem wypadek na skuterze przez to na bawiłem sie skręcenia stawu skokowego trwa to już miesiąc od wypadku naga jest spuchnięta w kosce a także w kolanie
nie mogę chodzić do tego czasu.Co mogę zrobić żeby ją wyleczyć mam teraz wakacje i chciałbym je spędzić milo!Proszę o szybko odpowiedz
spokojnie, a miałeś w ogóle robione rtg? u jakiego lekarza byłeś? u ortopedy? może warto by jednak wstawić w jakiś stabilizator czy cuś... trzymaj w górze na tyle na ile masz możliwość tak jak lekarz kazał i możesz naklejać plaster chłodzący prel blue - dłużej utrzymuje chłód niż okłady. możesz jeszcze się przejść do innego lekarza skoro temu nie dowierzasz...
_________________ Anybody can sympathize with the sufferings of a friend,
but it requires a very fine nature to sympathize with a friend's success
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.