Hej. wiecie, ze wiekszośc osób mających wade wzroku nie nosi okularów, ani soczewek?!!??!!?
Co o tym myślicie?
http://pl.youtube.com/watch?v=HZfjMS-kQos przy okazji ...big eye, hehe.
Wiek: 23 Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 2226 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2008-06-17, 20:00
mam wadę wzroku, -0,5 w lewym oku i -0,25 w prawym, okulary dostałam do pracy przy komputerze, zakład pracy zwrócił mi 1/3 część kosztów z tym wydatkiem poniesionych ;-) generalnie lubię je nosić, ale nie zakłądam ich tak po prostu :-)
ja mam -0,5 i -0,75 reklama fajna a głupota jest nie noszenie okularów ani soczewek bo wada sie pogłębia w szybszym tępie a pytanie odnosnie tematu słyszalem coś że soczewki powodują wiele chorób?? prawda czy mit??
_________________ Mam zepsytą klawiaturę a nie opłaca mi sie kupować nowej więc czasem nie działaja mi polskie litery Mam nadzieję że mi to wybaczycie
ja byłam z jakieś pół roku temu u okulisty. ponieważ jakaś czerwona kropka mi na oku wyskoczyła. Powiedziała, że musiałam sie gdzies uderzyc.. zbadała mój wzrok i powiedziała, że bardzo dobry mam;]] i okularków nie noszę;]
_________________ Pozdro dla swistu;]
Prawdziwa przyjaźń istnieje wtedy,
gdy człowiek nie ma nic, bo wówczas przyjaźń jest jego największym skarbem..;]
Wiek: 18 Dołączyła: 13 Kwi 2008 Posty: 104 Skąd: kraków
Wysłany: 2008-06-23, 19:18
ehh -0,5 kiedy to bylo, jakos jak 13 lat mialam;] teraz to mam już po -4 na obydwu;/ a najgorsze ze się ciagle pograsza i nie wiem co będzie za pare lat:/ ale chodze w soczewkach-wygodniej i w ogole lepiej sie widzi, tyle ze jak sie za długo nosi to oczy bolą, więc po domu, jak nigdzie nie wychodze to okulary noszę
i mam nadzieje ze to co pisał voncuver z tymi chorobami to nie prawda...
ja miałam rok temu -0,25 w lewym oku i była to dla mnie katastrofa kiedy kazali mi nosić okulary. ale okazao się że dla mnie narazie wystarczą plastikowe, w których wyglądałam strasznie i zrezygnowałam. nigdy w życiu nie będę nosić okularów! jak co to soczewki, ale bryli nigdy! moja samoocena spadłaby drastycznie, a do tego nie mogę dopuścić. a wszystko się wydało przez to prawko. większość osób wtedy ma wykrytą wadę wzroku. i na mnie też to przypadło ^^
_________________ ... wiec naprzod ruszaj Polsko! My chcemy dzis MISTRZOSTWO!!!!!
a wszystko się wydało przez to prawko. większość osób wtedy ma wykrytą wadę wzroku. i na mnie też to przypadło ^^
A u mnie na kursie lekarz przyszedł, zarządził kolejkę i w takiej kanciapce zgarniał po 50zł i pytał "masz pan wadę wzroku?", na co ja, że oczywiście nie, bo co to za przyjemność wymieniać prawo jazdy co pięć lat. A wadę wzroku mam, chociaż sam nawet nie wiem jaką.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Ja mam -0,5, także okulary zakładam sporadycznie (najczęściej za kierownicą). Badania na prowadzanie pojazdu mam bezterminowe, bo lekarz był chyba jakoś po znajomości załatwiony przez firmę szkoleniową i miał generalnie wszystko gdzieś. Do okulisty skierowano mnie nieco później - na bilansie 18-latka.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1847 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-06-24, 21:40
Mordred napisał/a:
A u mnie na kursie lekarz przyszedł, zarządził kolejkę i w takiej kanciapce zgarniał po 50zł i...
... i dawał takie obrazki jak w książce od biologii, żeby sprawdzić czy mamy daltonizm czy nie.
Test zdałam pozytywnie
Żadnych wad wzroku nigdy nie mialam i mam nadzieję nie będę mieć. Chociaż przesiaduję za długo przed komputerem i obawiam się, że jednak może mnie coś 'złapać'. Ale zanim się to stanie sprawię sobie okulary do pracy na kompie i będzie git.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Pewnie wyjdzie ze jakis szatan jestem ale mam kurewski swiatlowstret i uwierzcie...to nic przyjemnego...jedno odbicie slonca w samchodowej szybie lub popatrznie na gola zarowke i juz mni leb zaczyna bolec a na oczy nic nie widze...praktycznie caly rok zapierdalam w fotochromach albo w zwyklych ciemnych okularach...a jesli chodzi o nadwzrocznosc i krotkowzrocznosc to nie...nic z tych rzeczy...
Wiek: 18 Dołączyła: 13 Kwi 2008 Posty: 104 Skąd: kraków
Wysłany: 2008-06-25, 17:05
te miesięczne rzeczywiście kosztują 30zł, ale ja kupuję trzymiesięczne i kosztują 60zł:)
Dużo bardziej się opłaca, chociaż pod koniec 3 miesiąca już oczy coraz bardziej bolą...
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 3742 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2008-06-25, 17:38
Cytat:
Dużo bardziej się opłaca, chociaż pod koniec 3 miesiąca już oczy coraz bardziej bolą...
Sranie w banie, moj brat np zmieia soczewki raz na rok, moja kumpela raz na pol roku. MOj brat bije rekordy bo nawet w nich spi. Wiec bola Cie tylko dlatego ze wiesz ze ich "data uzywalnosci" sie konczy.
_________________ Bobek <3
uuu aaa yyy
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1847 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-06-25, 20:48
Mokra napisał/a:
Sranie w banie, moj brat np zmieia soczewki raz na rok, moja kumpela raz na pol roku.
Tak, jeszcze napisz, że nosi dzienne soczewki i chodzi w nich rok czasu. Akurat ci ktoś uwierzy.
Może chodzić w nich rok - jak najbardziej, ale to są odpowiednie soczewki - takie na rok, czy tam pół roku. Więc to takie sranie w banie.
A oczy mogą boleć po soczewkach bo np. wysychają, są nienawilżone itd i oczy gryzą, bolą itd.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.