Forum Dyskusyjne :: first (last) aid



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Medycyna » first (last) aid

Przesunięty przez: deela
2007-02-10, 16:01
first (last) aid
Autor Wiadomość

*simarik 
tyttö


Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2006
Posty: 1215
Skąd: Biedronka

Wysłany: 2006-05-24, 20:24   first (last) aid

Czy ktoś z Was miał "okazję" udzielić komuś pierwszej pomocy?
_________________
Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
 
 

*Rdzawa 
miastowa dziewczyna


Wiek: 17
Dołączyła: 19 Sty 2006
Posty: 2140
Skąd: wrocław

Wysłany: 2006-05-24, 20:56   
   Skype: rdzawa

w sensie ratowania życia nie, ale po jakis złamaniach palców, upadkach tak
_________________
"Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
 
 
 

#Prymas 
najśliczniejszy
kwietysta


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 3240
Skąd: piach

Wysłany: 2006-05-24, 21:52   

Nie miałem okazji... pewnie bym sobie nie poradził, bo nic nie wiem na temat udzielania takiej pomocy (poza tym, co widziało się na filmach). Ciekawe czy wpadłbym w panikę... Pewnie od "środka" tak, a na zewnątrz "kamienna twarz". :P
 
 

paulka_88 


Dołączyła: 14 Paź 2005
Posty: 188

Wysłany: 2006-05-25, 06:14   

nie miałam tez okazji.. niby z PO znam te wszystkie zasady postępowania bla bla..ale jakby przyszło co do czego to nie wiem jakby to ze mna było, z panikowałabym na pewno i bałabym się że cos zrobie źle.
 
 
 

swistu 
Weteran :)


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 390
Skąd: (Polonia)Bytom

Wysłany: 2006-05-25, 06:59   

teoria jest dobra tylko w teorii - większość ludzi poległoby w udzielaniu pierwszej pomocy :/ ja zapewne też :/
_________________

:idea: pozdro dla Gość (nie pytaj dlaczego Cię pozdrawiam :!: - i tak Ci nie odpowiem!)
--------------------------------------------------------
:idea: respect i szacun dla simarik
:idea: szczególne pozdro dla Małej123p ;)

 
 
 

#deela 


Dołączyła: 18 Paź 2005
Posty: 1647
Skąd: z samej góry

Wysłany: 2006-05-25, 07:36   

przy urazach konczyn i zaslabnieciach tak
przy wypadkach nie
ale raczej bym sobie poradzila
piodstwaowe zasady znam
nie wiem tylko czy bym umiala masaz serca albo sztuczne oddychanie ????
_________________
zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
 
 

drobiczek 
eeLOoo


Wiek: 17
Dołączyła: 16 Paź 2005
Posty: 976
Skąd: Centrum :D

Wysłany: 2006-05-25, 13:43   
   Skype: drobiczek

nie miałam okazji, raz tylko kolezance kolanko opatrzyłam...
_________________
All good things come to an end...
;]
 
 
 

Użyszkodnik 


Wiek: 17
Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 87
Skąd: Daleko

Wysłany: 2006-05-25, 17:20   

No w szkołach taka akcja od conajmiej 10 lat żeby nauczyć każdego pierwszej pomocy i podobno 100% ludzi potrafi no a tak sie zdarzyło że mnie nikt nie uczył i nawet nie potrafie ożywić umarłego :(
 
 

PATI 


Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 334
Skąd: Z łóżka.

Wysłany: 2006-05-25, 17:31   

Użyszkodnik napisał/a:
nie potrafie ożywić umarłego

A jest ktoś kto to potrafi ? ;)
Nie miałam nigdy takiej okazji i mam nadzieję, że nie będę miała ;)
_________________
"Imagine there's no Heaven
It's easy if you try
No hell below us
Above us only sky …
Nothing to kill or die for
And no religion too
Imagine all the people
Living life in peace."
 
 

#Códak 
Ë! Suomi Haloo!


Wiek: 19
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1377
Skąd: Serbia

Wysłany: 2006-05-25, 21:34   
   Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság

po usunięciu kilku poprzednich postów ten fragment stracił sens
- deela



Ja nigdy nie udzielałem 1 pomocy ba nawet nie miałem nic w szkole na ten temat. W pierwszej klasie LO miałem się uczyć pierwszej pomocy na PO ale rok się kończy a 1 pomocy jak nie było tak nie ma :P będe to miał dopiero w drugiej klasie - ot zwykłe polskie klimaty :D
_________________
MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO
Koreańczyków jest dwóch ale nie są braćmi mimo że obaj jedzą gruszki
Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis

[Sähköinen sensuuri 19-06-2008]
 
 
 

nohemi306

Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 1

  Wysłany: 2006-05-26, 21:55   

Hej wszystkim! Ja też na szczęście nie miałam okazji udzielać pierwszej pomocy. Piszę na szczęście, ponieważ panicznie boję się krwi:) Mam nadzieję, że nigdy nie znajdę się w takiej sytuacji, bo pewnie bym spanikowała:)[color=red][/color]
Ostatnio zmieniony przez nohemi306 2006-05-26, 22:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

*simarik 
tyttö


Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2006
Posty: 1215
Skąd: Biedronka

Wysłany: 2006-05-27, 05:35   

nohemi306 napisał/a:
Ja też na szczęście nie miałam okazji udzielać pierwszej pomocy. Piszę na szczęście, ponieważ panicznie boję się krwi:)


są przecież jeszcze krwotoki wewnętrzne

Kiedyś udzielałam "znikomej" pierwszej pomocy (która polegała na uspokojeniu, zapewnieniu komfortu psychicznego, przytuleniu itp) koleżance, która na kilka godzin straciła wzrok. W pewnym momencie na lekcji mówi że zaczyna jej się wszystko rozmazywać, niektórzy ją wyśmiali, ale dziewczyna zaczęła się trząść i wpadać w panike. Kazałam jej coś przeczytać. Podeszłam z koleżanką do pani i mówię że koleżanka nie widzi i należy ją zaprowadzić do "władz", żeby wezwali lekarza. A ona się na mnie patrzy zdziwiona z miną oburzenia i z wielkim wisiłkiem mówi "no to już wyjdź jak musisz". Nawet nie zdążyłam zamknąć drzwi, a ona dalej prowadziła lekcje. Przyjechało potem pogotowie i w szpitalu stwierdzil,i że brała narkotyki i kazali jej wrócić do domu, nie chcieli nawet robić badań i prześwielteń. Dali jej środek uspokajający i puścili jak tylko "coś" widziała.

A najczęsciej to sobie jej udzielam xD
_________________
Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
Ostatnio zmieniony przez simarik 2006-05-27, 05:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

ewelka 


Wiek: 24
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 58
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2006-05-27, 14:46   
   Skype: ewelka2111

Cytat:
Czy ktoś z Was miał "okazję" udzielić komuś pierwszej pomocy?


Ja miałam taki mały incydent. Moja koleżanka starciła przytomność i upadając rozwaliła sobie głowę. Ja gdy widzę krew to odwracam głowę, ale gdy znalazłam się w sytuacji gdy musiałam pomóc było całkiem inaczej. Ułożyłam ją w bezpiecznej (jak uczyli na kursie) pozycji zadzwoniłam po pogotowie i opatrzyłam jej głowę tym co miałam pod ręką, czyli koszulką.. odzyskała przytomność dopiero gdy przyjechał lekarz. Cieszę się że nie spanikowałam, ale gdyby to był poważniejszy wypadek to nie wiem.. nie potrafię powiedzieć jakbym zareagowała i chyba nikt z nas nie może przewidzieć takiego zachowania..

Uważam jednak że zbyt mało czasu poświęca się temu tematowi w szkołach.. a przecież taka wiedza może uratowac komus życie.
_________________
Jeśli w niebie nie ma czekolady ja tam nie idę...
Ostatnio zmieniony przez ewelka 2006-05-27, 14:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

Kinga. 

Dołączyła: 18 Gru 2005
Posty: 189
Skąd: Mazury

Wysłany: 2006-05-30, 12:36   

Tylko na fantomie na PO.
No i jeszcze kiedys, kiedyś jak byłam harcerką. Ale tam było wszystko udawane więc udawałam że pomagałam.. ale miałam utrudnienie bo trzeba było wynieść "niby człowieka" z pomieszczenia zapełnionego trującym gazem. A potem udzielić pierwszej pomocy.
Na kurs nie chodziłam bo i co mi z tego,że będe mieć certyfikat jak i tak wszystkiego moge zapomnieć. No i jakby mi się "zdarzyło" to jeszcze by mnie do więzienia wsadzili że nie pomogłam.

A nr 112 bardzo rzadko działa :|

btw dlaczego te zasady udzielania pomocy tak często się zmieniają ?
Np. teraz jest 30 uscisnięc i 2 wdechy a jeszcze nie tak dwano było 15:2. No i pozycja boczna też się zmieniła. A jeśli ktoś nie jest na bieżąco ze zmianami to co wtedy ?
_________________

Ostatnio zmieniony przez Kinga. 2006-05-30, 12:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

*Apple 

Dołączyła: 25 Sie 2006
Posty: 1405
Skąd: z drzewa

Wysłany: 2007-02-05, 15:50   

JA miałam okazję :D :D:D
Ale wyszła z niej trochę pokrętna historia ;p
A więc tak. Mama stała przy piecu i zaczęła się jej bluzka palić. Byłam w pobliżu, więc musiałam ją ugasić. Mama przez ten czas zaczęła się rozbierać, a ja spanikowana nalewałam wodę do szklanki, ale byłam tak wystrachana,że gorącą nalałam :P
No i mama się podwójnie ogrzała :P Ale ugasiliśmy na szczęście! :P
 
 

Alusia1995 

Wiek: 13
Dołączyła: 26 Sty 2007
Posty: 47
Skąd: Bytom

Wysłany: 2007-02-10, 14:23   

moja kolezanka szła po korzytarzu i sie przewrócil, zaczeła sie dusic, straciła przytomność, kiedy była już przytomna znowu sie dusiła
 
 
 

goszka 
*oczy wariata*


Wiek: 20
Dołączyła: 04 Sty 2007
Posty: 342
Skąd: Police

Wysłany: 2007-02-10, 14:34   

simarik napisał/a:
Czy ktoś z Was miał "okazję" udzielić komuś pierwszej pomocy?

w takich prostych sprawach typu skaleczenie etc. owszem, w cięższych nie. Sztuczne oddychanie ćwiczyłam jedynie na fantomie w szkole. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała udzielać pierwszej pomocy przy jakimś ciężkim wypadku.

Alusia1995, czy to co napisałaś jest na temat?
_________________
podtrzymywałeś moją głowę
nie roztrzaskałam skroni
o podłogę - póki co
 
 

flying cloud 
wędrowca do świtu


Dołączyła: 23 Cze 2006
Posty: 111
Skąd: Tychy

Wysłany: 2007-02-10, 14:49   

a ja tak i owszem. 2 lata temu mężczyzne gdzieś koło 40-45lat. musiałam go najpierw wyłowic z kanału (na mazurach między mikołajkami a giżyckiem) a potem reanimowałam przez 20 minut do czasu przyjazdu karetki, na szczęście nie byłam sama, pomagał mi facet z innej łajby. Nie pamiętam co wtedy czułam, co myślałam. Wcześniej uczyłam się tego na PO, zorganizowaliśmy sobie kurs dla całej klasy. obecnie jestem ratownikiem wopr-u. .... i wiem że sobie poradze następnym razem. Jednak nikomu tego nie życze, nie jest to przyjemne ani śmieszne. wrażenia są mieszane i do tej pory mam wątpliwości czy na pewno wszystko zrobiłam ok. czy zrobie następnym razem.


Dzięki za temat. Zróbcie coś dla mnie, jak będziecie miec możliwośc udziału w szkoleniu z pieerwszej pomocy, idźcie na nie
_________________
. . .
musicie byc jak szalona rzeka
jak tajfun który obala mur
a jednocześnie tak tajemniczy
jak księzyc co wygląda tu zza chmur
. . .
Ostatnio zmieniony przez flying cloud 2007-02-10, 14:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Blue116 

Wiek: 14
Dołączyła: 01 Lis 2006
Posty: 25
Skąd: Ruda Śląska

Wysłany: 2007-02-12, 12:58   

Cytat:

Cytat:
nie potrafie ożywić umarłego


A jest ktoś kto to potrafi ? ;)

Podobno na moment po śmierci (zanim wszystko umrze "tak do końca") można człowieka uratować wbijając mu w zakończenia lini papilarnych igły. [koleżanka mojego taty była świadkiem takiego czegoś..] Tylko, że jak się tak zrobi zbyt późno może sie okazać, że wyrządzimy czlowiekowi jeszcze większą krzywdę, bo choć będzie żył, to nie będzie zdolny do podstawowych czynności życiowych.[tj roslina].
A co do pierwszej pomocy - nie uczyłam się, nie udzielałam..[tiaa, polscy harcerze...xD]
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML