ale frajda- jak z amerykańskiego filmy familijnego:) muszę czegoś takiego spróbować... nie bede się musiał golić przynajmniej
_________________ nie lubię poniedziałków...
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-14, 22:09
Aha! To Tobie poprostu golic się nie chce
Przyznam że naprawde warto wybrać się na taki wypad...
Przede wszystkim niezapomniane atrakcje które bedziesz wspominał do końca życia...
Ja zamierzam jeździć jak najczęściej - o ile będzie to możliwe...
a myślałaś, zeby sie wybrc na taki wypad gdzieś z grnice? czy to już za duży survival? no, niestety na codzień musze być ogolony... a tak miła odmiana:)
dobry survival to mozna sobie zrobic na Saharze albo w jakiejś dżungli ale to juz trzeba byłoby się wybrac w okolice Konga. w sumie to żaden problem zamawiac bilet pakowac plecak i leciec do Brazzaville
Ja tam lubię spędzać wolny czas nad Zalewem Koronowskm, pośród lasów i jezior.
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-17, 21:15
dinter jasne że zastanawiałam się nad wypadem za granicę... nawet kiedyś wybraliśmy się prosto z Bieszczad na Słowację... nie zapomnę jakie było zdziwienie ludzi jak zobaczyli kilkoro głupków śpiących pod kościołem w niedzielę rano kiedy to ludzie zbierali się do kościoła... Ale jeśli człowiek zmęczony jest całonocną podróżą to uśnie byle gdzie i nie będzie mu przeszkadzać miejsce ni ludzie...
nie no dobra...:) zimą to ten Karpacz może byc pod warunkiem ze snieg lezy
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-20, 15:38
kiwi23 - z Afryki na Karpacz? Nie poddawaj się tak łatwo... Afryka jest jak najbardziej do zrobienia - jeśli warunki pogodowe, finansowe i zdrowotne sprzyjają to czemu nie
W to lato zamierzam się wybać do Egiptu - zobaczymy co z tego wyjdzie
Nie no ta afryka to nie jest taka odległa jesli mówisz o Egipcie ale na przykład do Keni...to juz troche dalej. na razie zadowole sie Karpaczem w zimowym wydaniu
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-20, 21:03
Ja jestem piecuch i chętnie na zimę odleciałabym do ciepłych krajów jak to robią ptaszki
Mam jednak pomysł na przetrwanie zimy, który chyba będę mogła zrealizować dopiero na emeryturze - w domku, przy kominku, zerkać na piękną biel za oknem i raczyć się najlepiej grzanym z goździkami... ehhh marzenia
Wracając do rzeczywistości chciałabym pojechać w El Chorro powspinać się
No to znacznie bliżej niż do Kenii. To jest gdzies blisko Malagi chyba tak? moi znajomi byli w tym roku w Hiszpanii własnie w tamtych okolicach. Wrócili wyjątkowo zadowoleni...Podobno przepięknie. Tak więc marzenie całkiem do spełnienia
dinter jasne że zastanawiałam się nad wypadem za granicę... nawet kiedyś wybraliśmy się prosto z Bieszczad na Słowację... nie zapomnę jakie było zdziwienie ludzi jak zobaczyli kilkoro głupków śpiących pod kościołem w niedzielę rano kiedy to ludzie zbierali się do kościoła... Ale jeśli człowiek zmęczony jest całonocną podróżą to uśnie byle gdzie i nie będzie mu przeszkadzać miejsce ni ludzie...
Słowacja to prawei jak u nas, ale dobry kierunek. np. na wschód bym się bał, niewiadomo co tam się dzieje, Sybieria jest piękna co prawda, ale... Pustynia nie dla nas- ludzie z tej strefy klimatycznej nie wytrzymali by tam...
[ Dodano: 2007-12-21, 17:27 ]
kiwi23 napisał/a:
No to znacznie bliżej niż do Kenii. To jest gdzies blisko Malagi chyba tak? moi znajomi byli w tym roku w Hiszpanii własnie w tamtych okolicach. Wrócili wyjątkowo zadowoleni...Podobno przepięknie. Tak więc marzenie całkiem do spełnienia
Moja znajoma też była na Wakacjach w Hiszpanii jako panna i wróciła z już z mężem
_________________ nie lubię poniedziałków...
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-27, 20:33
dinter napisał/a:
Moja znajoma też była na Wakacjach w Hiszpanii jako panna i wróciła z już z mężem
też ciekawie
Czasem zdarza się że jedziemy na wakacje pozwiedzać, wcale nie nastawieni na nowe znajomości, a tu jednak...
Mówi się "nigdy, nie mów nigdy" ja jednak nie zakładam takiej sytuacji w moim przypadku, wiec mogę spokojnie wyjechać
no wydaje mi się, że spontaniczność na wycieczkach gwarantuje dużo zabawy, wspomnienia na całe życie (czasem nawet materialne wspomnienia;)- ale to wtedy jest dopiero survival
_________________ nie lubię poniedziałków...
jamamoto
Dołączył: 13 Paź 2007 Posty: 13 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-01-02, 20:19
Spontaniczność kojarzy mi się także z fly & drive- lecisz, zwieszasz autem, masz wolną rękę- ileż ciekawych osób można poznać podczas takiej wycieczki;)))
[ Dodano: 2008-01-02, 20:22 ]
A teraz jest to jeszcze prostsze za sprawą Układu Z Schengen;-) Europa jest tak duża i ciekawa jeśli chodzi o zwiedzanie , ze można byłoby o tym pisać bez końca;)
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-02, 22:23
Układ z Schengen bardzo mi się podoba... teraz nie bede musiała tracić czasu na przejazd przez granicę co do tej pory wiązało się ze spędzoną połową wycieczki weekendowej w samochodzie
Teraz można podróżować hen hen daleko
fuokoo
Wiek: 18 Dołączyła: 02 Sty 2008 Posty: 2 Skąd: TU i TAM
Wysłany: 2008-01-02, 22:54
haha moje ulubiona miejsce...hmmm pewnie Portugalia...było niesamowicie, a najlepiej jak sie zgubiłam kurcze ja chce tam wrócić, tutaj za zimno, zdecydowanie... tez z was takie zmarzluchy??
_________________ "mam kota na gorącym dachu mojej głowy..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.