_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Nabokov Rozpacz
misieek
Wiek: 17 Dołączył: 01 Maj 2007 Posty: 6 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-12-06, 11:44
Skype: misieek997
Kraków(Dębniki najbardziej) a tak poza tym to Salzburg i Rømo
Peron nr. 2 na dworcu kolejowym w Rzeszowie (głupawka) wiele wspomnień!
Za Wisłokiem, za drzewami (tam nikt cię nie znajdzie)
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-10, 21:19
Najczęściej tam gdzie mnie nogi poniosą czyli spontan na całego
Dzika głusz - najchętniej Bieszczady, jak również strona Słowacka - mają piękne zamki...
Ostatnio zmieniony przez Sharana 2007-12-10, 21:26, w całości zmieniany 1 raz
Oj tak Jastarnia! Boskie miejsce, ja wogole jestem zakochana w Helu i cudowni ludzie i cudowne widoki bardzo lubie jeszcze białke tatrzańską i Łódź- ma swoj klimat! Zdecydowanie
Oj tak Jastarnia! Boskie miejsce, ja wogole jestem zakochana w Helu i cudowni ludzie i cudowne widoki bardzo lubie jeszcze białke tatrzańską i Łódź- ma swoj klimat! Zdecydowanie
tam można wspaniale spedzić dzień no i noc polecam wycieczke rowerową na Hel,
chciałbym kiedyś jeszcze pojechać w Bieszczady- tam gdzie nie ma sklepów i gubi się zasięg w komórce
_________________ nie lubię poniedziałków...
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 14:53
dinter napisał/a:
chciałbym kiedyś jeszcze pojechać w Bieszczady- tam gdzie nie ma sklepów i gubi się zasięg w komórce
W takim razie proponuję Ci podróż do Rabe w Bieszczadach... Zagórz to ostatnia stacja gdzie dojeżdżają pociągi, natomiast Rabe jest jeszcza kawałek dalej - to taka mała wioska na "końcu" świata W Rabe jest dużo odgałęzień i dróg prowadzących do "nikąd". Wbijając się coraz bardziej w lasy można napotkać na swojej drodze wiele atrakcji - opuszczone kamieniołomy, jednostki wojskowe, żwirownie...
Faktycznie są to miejsca w których nie ma zasięgu komórkowego, więc człowiek zdany jest na mapę, kompas i własne umiejętności orientacji w terenie
Ostatnio zmieniony przez Sharana 2007-12-13, 17:55, w całości zmieniany 1 raz
wow- właśnie o coś takiego mi chodziło:) namiot, plecak i lecim no poczekam do lata.
a jak wrażenia z takiej podróży, jest co wspominać?
_________________ nie lubię poniedziałków...
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 18:49
Pewnie że jest co wspominać...
Spanie w jednostce wojskowej, mycie się w strumieniu, wspinanie po kamieniołomach, jeżdżenie na kładach, wyprawy w las, strzelanie z glocka, P64, paintball, nocne wyprawy na orientację w terenie i długo by wymieniać...
Napawdę wrażenia niezapomniane...
Ja miałam na tyle dobrze, że takich wrażeń doświadczałam na obozach przetrwania... jednak zawsze po obozach zostawaliśmy paczką znajomych na własną rekę i zapuszczaliśmy się w głusz (bez namiotów, jedynie śpiwory i małe plecaki z niezbędnymi rzeczami)...
Już się nie mogę doczekać wakacji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.