Są wakacje, a co za tym idzie liczne podróże wyjazdy, na które trzeba spakować naręcza bagażu, torby, plecaki. I stąd moje pytania: ile czasu zajmuje Wam pakowanie? Posiadacie umiejętność ekonomicznego pakowania rzeczy? Czy wręcz przeciwnie? Zawsze brakuje Wam miejsca w walizkach, a potem jeszcze się okazuje, że czegoś nie zabraliście? Co koniecznie (pomijamy tutaj kosmetyki itp) musicie mieć ze sobą w każdej podróży?
do napisania tematu natchnęła mnie pakująca się lenka, a także moja nieumiejętność pakowania, która się dziś ujawniła (jak co roku o tej porze) xD
Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2007 Posty: 141 Skąd: stąd
Wysłany: 2007-07-06, 23:20
Pakowanie na wycieczki szkolne zawsze było problemem Zazwyczaj po zapełnieniu 2 dużych toreb brakowało mi miejsca
Wg Marthy Stewart najważniejsze, żeby wszystko dobrze ułożyć warstwami, żeby ciuchy się nie pogniotły i bibułki między swetry.... buhahaha.... ja tego nie robię, to przesada.
Powiem tylko: lepiej wziąć 3 walizki luźno zapakowane, niż 2 wypchane po brzegi, poniewać przy powrotnym pakowaniu nie uda nam się ułożyć wszystkie tak idealnie, jak za pierwszym razem i nie mamy, gdzie tego upchnąć.... koniec mądrości życiowych.
Pakujcie się i nie zapomnijcie o filtrze UV.
łaa ja to się nigdy nie umiem spakować jednak Katharsis miał racje lepiej wziąść 3 walizki luźno niż dwie wypchane. A co konieczne ? Plaster! i rękawiczki ? po co ? nie wiem xD
Ostatnio zmieniony przez Ciri 2007-07-07, 00:06, w całości zmieniany 1 raz
Na dłuższy wyjazd zajmuje mi mniej więcej pół dnia, czasami cały dzień. Gdy wyjeżdżam na weekend - góra godzinę.
Podchodzę do szafy, wywalam wszystko na podłogę mówiąc: to się przyda, to się przyda.. później najwyżej coś odrzucam.
Yenna napisał/a:
Zawsze brakuje Wam miejsca w walizkach
W tamtą stronę zazwyczaj nie mam z tym problemu, śmieszniej jest jak się pakuję na powrót do domu.. nagle się okazuje, że mam za mało miejsca chociaż nic nie dokupiłam xD
Yenna napisał/a:
Co koniecznie (pomijamy tutaj kosmetyki itp) musicie mieć ze sobą w każdej podróży?
* ładowarkę do komórki
* discmana z opakowaniem płyt/ładowarką do baterii
* podpaski (na wszelaki wypadek)(nie ufam swojemu organizmowi w tej kwestii xD)
* komórkę
* klucze - nigdy się bez nich z domu nie ruszam, nawet jeśli wychodzę z rodzicami
* czasami książeczkę zdrowia
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1377 Skąd: Serbia
Wysłany: 2007-07-07, 11:48
Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
shala napisał/a:
* ładowarkę do komórki
Kiedyś, jak jechałem do Włoch, to dopiero w Austrii przypomniałem sobie że nie mam ładowarki >.<
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-07-07, 11:51
Códak napisał/a:
dopiero w Austrii przypomniałem sobie że nie mam ładowarki >.<
A jeszcze lepiej jak się okaże nagle, że wtyczka nie pasuje do kontaktu xD tak miałam z suszarką w Szwajcarii.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-07-07, 23:08
pakuję się na raty... dlatego trwa to w moim przypadku dłużej, najczęściej pakuję się w miarę ekonomicznie, jednkaże mam nawyk brania zbyt dużej ilości par butów i dorzucania rzeczy do walizki mimo iż ta lezy już dawno spakowana.
najczęściej nie zapominam o waznych przedmiotach, raz zdarzyło mi się nie wziąć stroju kąpielowego, ale na szczęście udało mi się kupić na miejscu całkiem ładny;-)
koniecznie muszę mieć moją szczotkę i mój grzebień, ładowarkę, empetrójkę, jakąś gazetę na podróż, dodatki do strojów, te najbardziej 'uniwersalne', suszarkę, husteczki odświeżające do twarzy, oraz takie do higieny intymnej i milion innych rzeczy, które rzekomo sa niezbędne, a tak naprawdę dodają tylko ciężaru. no ale... być kobietą być kobietą.... ;-)
Kiedyś, jak jechałem do Włoch, to dopiero w Austrii przypomniałem sobie że nie mam ładowarki >.<
jechałam na obóz... zabrałam ładowarkę, ale za to komórki zapomniałam... na szczęście rodzice pytali czy wszystko mam, a tata zdążył przed odjazdem autokaru xD
pakować się nie lubię, chociaż jest plus że po pakowaniu się mam porządek w szafach
Ja zawsze biorę jedną torbę, a jak nie zaborę jakejś rzeczy to się na mnie mści... a wracając z reguły mam więcej miejsca w torbie mimo że nic nie zgubiłam itp
Cytat:
Powiem tylko: lepiej wziąć 3 walizki luźno zapakowane, niż 2 wypchane po brzegi, poniewać przy powrotnym pakowaniu nie uda nam się ułożyć wszystkie tak idealnie, jak za pierwszym razem i nie mamy, gdzie tego upchnąć.... koniec mądrości życiowych.
nie powedziałabym tego bo jak się pakowałam w tym roku to torba bez pianki do windsurfingu mi się nie zapieła a jak dałam ja na sam spód to zapiełam bez większego problemu x.x
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
No coz, jak wyjezdzam gdzies na dluzej np. na miesiac lub gdzies dalej np. za granice, to pakowanie zaczynam nawet 3 tyg przed wyjazdem. Cechuje mnie nadmierna ostroznosc i zapobiegliwosc, dlatego tez zazwyczaj to wiekszosc znajomych pozycza ode mnie plastry,zele pod prysznic,walki,a nawet zelazko ;]. Pomimo tego faktu,zawsze czegos- -cholera- zapomne. Moge miec caly dom w walizce,a i tak pozniej klne podczas rozpakowywania. Wybierajac sie na krotsze wakacje, zaczynam pakowanie jakies 5-4 dni wczesniej. Podczas tych dni ciagle zmieniam uklad rzeczy w walizce i ciagle cos dokladam. Konczy sie na tym,ze ledwo moge ja zapiac
Co zawsze musze miec ze soba:
- tampony i podpaski
-procz bielizny codziennej, zawsze biore cos fikusnego na ewentualny mily wieczorek
-aparat
-kiedys mp3, niestety teraz uszy mi na to nie pozwalaja
-karty, zapas fajek i telefon z abonamentem jak jade za granice
-okulary sloneczne
- za duzo obuwia i dodatkow<nigdy nie mow nigdy> ;]
-suszarke
-no i koniecznie-karte od bankomatu
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ostatnio zmieniony przez Świeta 2007-07-23, 13:01, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-07-28, 20:41
Jak się pakuje to oczywiście na ostatnią chwilę i jest obłąkańcza walka z tym żeby zabrać wszystko co potrzebne. Oczywiście że o połowie rzeczy zapominam , jednak wszystko można dokupić.
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
JA natomiast zawsze zdaję sobie sprawę ze swojej wakacyjnej sklerozy i na jakieś wypady zabieram jak najmniej rzeczy, natomiast staram się zabrać jak najwięcej pieniędzy - przyjemne z pożytecznym
ile mi zajmuje zalezy od tego,na ile jadę..
jadąc na tydzień pakowałam się...max 30 min
jadąc na kolonie musiałam jeszcze wszystko prasować przed włorzeniem do walizki,wiec trwało to dłuzej,z godzinę,czasem nawet dwie.
zawsze zabieram za dużo i nigdy nie umiem dopiąć torby;]
_________________ ...wiemy o sobie tyle,na ile nas sprawdzono...
Ostatnio zmieniony przez misiamisia 2007-07-29, 21:39, w całości zmieniany 1 raz
Nienawidzę się pakować. Do życia jest mi niezbędne tak wiele przedmiotów, że wściekam się za każdym razem jak się pakuje czy to na dzień, dwa, czy na miesiąc. Za każdym razem do szału mnie doprowadza to, że nie mogę wziąść wszystkiego co chce. Zazwyczaj jednak mieszczę się w "limicie" z tym, że walizka jest wypchana po brzegi, plecak ciagnie mnie do tyłu. I tak nigdy potem nie korzystam ze wszystkich rzeczy ktore wzięłam. Szczególnie jeśli chodzi o ubrania. Ale co tam. Pakuje się zawsze w myśl zasady:
"IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ"
I to mnie gubi. ;D
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-08-17, 21:38
Jakieś 5 minut temu skończyłam się pakować i jestem wyczerpana W wojskowym worku ubijałam rzeczy noga żeby wszystko się zmieściło. Ta cholera teraz waży tyle co ja. Pale sobie spokojnie papierosa i zastanawiam się czego zapomniałam xD
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Wiek: 18 Dołączył: 22 Sie 2007 Posty: 6 Skąd: Z zadupia :P
Wysłany: 2007-09-01, 14:04
hmm u mnie raczej nie ma problemu z pakowaniem ...
biore plecak turystyczny:
dolna przegroda poduszka,spiwór i rzeczy osobiste
a na góre pare koszulek 1 dlugie spodnie (nie wazna na ile jade) troche krótkich
a dwie boczne to kosmetyczka i kieszeń na pierdoły...
no i oczywiscie jakas ciekawa ksiazka i ładowarka
+ oczywiscie karimata na dół dopinana i polar bez ktorego nigdzie sie nei ruszam
(a tak na marginesie mam plecak 45 l) ale cóż ... doświadczenie w pakowaniu
ps: a całe pakowanie trwa 30 minut
_________________ Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i ludzka głupota, nie mam pewności co do Wszechświata.{Albert Einstein}
Ostatnio zmieniony przez Chomik 2007-09-01, 14:05, w całości zmieniany 1 raz
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-09-10, 11:16
Ja mam wprawę w pakowaniu i prawie nigdy niczego nie zapominam wziąć ze sobą. Nie uważam też tego za zło konieczne. Wręcz przeciwnie- kiedy się pakuję, czuję dreszczyk emocji, że już niedługo rozpoczyna się nowa przygoda ;-)
pakuję się raz na ruski rok więc nie mam specjalnie opanowanej techniki. pakuję się tak żeby wszystko zmieścić co nie oznacza, że panuje w walizce porządek ( ;
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.