od dłuzszego czasu szukam jakies super obozu ktory byłby prawie spełnieniem moich marzen(bo wiadomo ze nie ma ideału). jakie polecacie, w jakim miejscu i tematyczne?
_________________ powietrze pachnie jak malinowa mamba
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Obóz żeglarski to świetna sprawa, naprawde polecam. Oczywiście każdy obóz może być niezapomnianą przygodą, najważniejsi są wszak ludzie, którzy nam towarzyszą.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Obóz żeglarski to świetna sprawa, naprawde polecam.
taa zwłaszcza taki na którym wszyscy piją ze sternikiem włącznie... (i nie mowie tu tylko o twoich wspomnieniach)
jednak fakt faktem że żeglarski najlepszy
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
ja jezdzilam na obozy sportowe (plywanie, bieganie itp) co kto lubi
niedaleko Kolobrzegu mielismy osrodek, niestety w tym roku zostal wykupiony i nie ma juz wyjazdow
_________________ Nie mozesz zatrzymac zadnego dnia, ale mozesz go nie stracic
a wiec bylam na kilku obozach. Jak mialam 9 lat bylam na harcerskim xD nawet niezle... pozniej kilka razy bylam na obozie zeglarskim, zgadzam sie z Mordredem, swietna sprawa. Ludzi atmosfera i wogole to co tam robilismy, uczylismy sie zeglawac, sterowac itp.
bylam tez na obozie tanecznym, nad morze. Tez bylo niezle tylko strasznie duzo cwiczen, o 6 rano pobudka rozgrzewka na plazy, bieganie przy wschodzie slonca po piasku. W sumie to kazdy z nich ma w sobie cos nie zapomnianego. Nie zaluje zadnego i gdybym mogla pojechalabym jeszcze raz xD
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
szermierczy?:> Yenna, mozesz cos wiecej na ten temat??
Miałam bodajże 12 lat i woli ścisłości nic z szermierką nie miałam wspólnego (nadal nie mam, choć jakiś czas temu chciałam zacząć trenować). Uczyliśmy się podstaw fechtunku, trochę teorii, historii, no i oczywiście wybieraliśmy, czym chcemy się uczyć 'walczyć' (szpada, floret, szabla). Wbrew pozorom, nie wszystkim walczy się tak samo. Jednym dźgasz innym tniesz czy kłujesz albo zadajesz pchnięcia. No i jest różnica w polach trafienia oraz wagowa. Ja osobiście bawiłam się ze szablą. Ogólnie to było świetnie, mieliśmy genialnych trenerów. Ale to już zależy od tego co Cię interesuje, choć ja na tym obozie znalazłam się przez 'przypadek'.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-09-20, 20:00
Ponieważ jestem juz po obozie to mogę się wypowiedzieć - obóz wędrowny w górach jest najlepszy. Chodzi się od schroniska do schroniska, skrzętnie licząc finanse i zastanawiając się czy stać nas na ciepły posiłek, prysznic, czy jednak na kolację zjemy resztki obiadu < chleb z pasztetem> a myć się będziemy po godzinie 20 w strumyku płynącym obok, i biorąc zimny, orzeźwiający prysznic w padającym deszczu. Czy będziemy spać na jakieś 'sali konferencyjnej', gdy obok jest dyskoteka, czy jednak w łóżkach i czystej pachnącej pościeli. Czy spotkamy miłych, starszych ludzi którzy proawdzą schronisko, które jest ich całym życiem, czy brzydkie kelnerki, bystrych portierów i łysych DJ np. takich jak na Miziowej. Czy będziemy iść w deszczu czy w słońcu, czy będziemy mieć co jeść, czy wstąpimy po drodze do wsi, czy woda pitna się skończyła, czy trzeba komuś pomóc iść pod górę, czy nikomu nic się nie stało, czy znajdziemy miejsce na Mszę, czy będziemy mogli pośpiewać, itd...
Obóz w górach to świetna sprawa. Pierwszy dzień - pełen zapał, drugi dzień - idziemy pod górę, trzeci - chcemy wracać Ostatni dzień - chcemy w góry. Miesiąc po obozie - chcemy w góry. Będąc w górach - chcemy do domu
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Obozy są do dupy. Strata pieniędzy.
Lepiej zrobić zrzute na benzyne, brać przyjaciól, mape i "iść, ciągle iść, w strone słońca"
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Sharana
Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 33 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 14:12
Proponuję obóz przetrwania... brałam udział już w dwóch takich i jestem niesamowicie zadowolona... Jeśli szukasz przygody to myślę że jest to odpowiednia propozycja...
Nie wszyscy jednak nadają się na takie obozy, ale gra jest warta świeczki...
Bieszczady są odpowiednie na takie wyprawy... toż to dzika głusz...
Zawsze można zgrać kilkoro swoich przyjaciół i samemu zorganizować taki obóz, wystarczy tylko zaopatrzyć się w najbardziej potrzebny sprzęt (mapy, kompasy, śpiwory, jadło...) i w drogę...
Ostatnio zmieniony przez Sharana 2007-12-13, 17:51, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.