Wysłany: 2008-06-20, 23:17 Jedzenie w "specyficznych" warunkach ?!
Na pewno zdarza Wam się, że znajdujecie się w "specyficznych" warunkach.. np. pod namiotem, a akademiku itd... jak wtedy radzicie sobie z przygotowaniem jedzenia?? no no i szydło wyjdzie z worka...
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 3747 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2008-06-20, 23:23
Na splywach kajakowych nie da rady wytrzymac na zupach chinskich xD bo w 3 dzien sie nimi rzyga xD
Ja bylam na takich gdzie wszystko ze soba wozilismy, butle, patelnie itp itd. Codziennie robilismy swietne obiady zlozone najczesscie z makaronu/ryzu smazonego kuraka jak sie dalo lub jajek i jakis sos xDD raz ugotowlaismy zupe ale sie wylala przypadkiem xD spada z butli
_________________ Bobek <3
uuu aaa yyy
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1878 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-06-21, 09:38
Na obozach wędrownych najlepszy jest po prostu chleb, do tego konserwy, pasztety, dżemy i nutella. Wszystko ze sobą trzeba nosić, no ale trudno. Zupki chińskie i te wszysteki zupki w 5 minut, są faktycznie dobre raz na jakiś czas...
A jak się jedzie pod namiot to jest łatwiej - można rozpalić ognisko, wziąć ziemniaki i inne rzeczy przydatne i jakoś z jedzeniem sobie poradzić.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
dania w 5 minut! na wyjazdach nigdy nie chce mi się traciś czasu na gotowanie, a to tanie i dobre do tego mają sporo do wyboru i w odróżnieniu od innych nie tylko sam makaron.
Ergoline, jadłam flaczki. Jak dla mnie pyszne! A Tobie smakowały?
bo były (są?) takie zupki ktore nazywały się Jum Jum
niby powinno sie czytać <jam jam> (czy jakos tak xD) ale my(moi namiotowicze) spolszczyli ją na <jumjumkę> i tak jush nazywamy wszystkie zupki )
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
dania w 5 minut! na wyjazdach nigdy nie chce mi się traciś czasu na gotowanie, a to tanie i dobre do tego mają sporo do wyboru i w odróżnieniu od innych nie tylko sam makaron.
Ergoline, jadłam flaczki. Jak dla mnie pyszne! A Tobie smakowały?
jadłam, jadłam i mi smakowały:) a próbowaliście może puree??
Przez rok miałąm okazję mieszkać w "specyficznych" warunkach, tzn w akademiku.
Najczęstszą opcją było kupno pizzy mrożonej z alberta za 3 zł, na pół ze współlokatorką, ewentualnie odgrzewane w mikrofali bułki z serem żółtym. Po za tym: fasolka po bretońsku ze słoiczka, gołąbki ze słoiczka, zupki chińskie, spaghetti "do zalania" w pojemniczkach no i wszystko co dało się rozmrozić w mirofali i było mega tanie
ja miałem kiedys piknik w specyficznych warunkach tzn koles co mial cala zastawe tzn talerze kubki garnek i kuchenke gazowa nie przyszedl bo cos tam mu sie stalo a my nie zrazeni poszlismy
piliśmy w skorupkach po jajkach próbowalismy ugotować cos w butelce szklanej ale pękła ogólnie fajnie było ale jedzenie było okropne:P
_________________ Mam zepsytą klawiaturę a nie opłaca mi sie kupować nowej więc czasem nie działaja mi polskie litery Mam nadzieję że mi to wybaczycie
ja miałem kiedys piknik w specyficznych warunkach tzn koles co mial cala zastawe tzn talerze kubki garnek i kuchenke gazowa nie przyszedl bo cos tam mu sie stalo a my nie zrazeni poszlismy
piliśmy w skorupkach po jajkach próbowalismy ugotować cos w butelce szklanej ale pękła ogólnie fajnie było ale jedzenie było okropne:P
o kurcze, istny hardcore hehe szczerze powiem, że nigdy nie gotowałam w butelce szklanej:P
Atheves spróbowałaś prawie wszystkie?? i które danie najbardziej Ci podpasowało??
hm.. chyba tradycyjne spagetti po bolońsku.. a właśnie.. Winiary mają konkurs: http://barcelonaw5minut.pl/ pomysł na wakacje dużo nie wymagają a nagroda zacna!
Ergoline dziś dodałam 3 Fajnie, że można robić paczki również z ludźmi, których się nie zna... dobra strategia, przyłączenie się w odpowiednim momencie
Chociaż teraz jak patrzę to pierwsze miejsce zajmuje osoba, która jest bez paczki..
hehe to może poszukuje chętnych.. można byłoby się podłączyć
smiley9
Dołączyła: 12 Wrz 2007 Posty: 35 Skąd: google
Wysłany: 2008-07-01, 15:56
zupek chińskich nie mogę zbyt dużo jeść, bo jest mi po nich niedobrze. sama chemia i tyle, chociaż potrawa typu makaron+4 sery palce lizać pod namiot biorę trochę jedzenia z sobą, trochę kupuję na miejscu na bieżąco, a poza tym są jeszcze bary, restauracje - z głodu na pewno nie umrę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.