Do czterech razy sztuka... praktyczny jest do zdania za pierwszym razem właściwie wszyscy go zdają na 18 pytań można mieć 2 błędy ważny jest przez pół roku później trzeba zdac kolejny raz z jazdą gorzej powinno sie jeździć do 45 minut i nawet stanie w korkach nie pomaga bo się czepiają za wszystko najpierw jednak parking a na nim tunel,światła,co pod maska sie znajduje,klakson,oraz ręczny później jest gorzej UWAGAw srodku autka znajduję się 3 KAMERY:na zewnątrz z tyłu,z przodu i w środku na kierowce oraz MIKROFONwięc wszytsko jest nagrywane łącznie z głosem niestety o ustawieniu egzaminu "na lewo" można zapomnieć egzamin jest do zdania ale radze od razu wsiąść za ółko i chwycic kierownice ppo zdaniu zwłaszcza Paniom bo nie ma jak samemu jeździć wtedy na prawdę można sie nauczyć bo jak już sie zda i wyjedzie na jezdnie nikt za nas nie włączy hamulca czy wbije kierunkowskaz dsami za siebie odpowiadamy i za innych a teraz jeździ się trudno duży ruch zarówno mnóstwo aut jak i piesi nie zdyscyplinowani więc trzeba nie źle uważać życze powodzenia nie poddawajcie się
myślałeś chyba o teoretycznym. ale teraz od stycznia bedzie 2 tys pytan i nie beda jawne... współczuję... i ma podrozec sam egzamin, takze kursy pewnie tez pojda w górę...
paranoja. Juz teraz są takie kolejki, ludzie czekaja po dwa miesiace, co jest niezgodne zreszta z konstytucja...
Pisząc podanie o wyznaczenie wczesniejszego egzaminu warto właśnie w ten sposob uargumentować swoja prosbe. Zgodnie z ustawą Ministra dróg i transportu egzamin powinien odbyc sie w terminie nie dluzszym niż 30 dni od zlozenia stosownych dokumentów!
Ostatnio zmieniony przez Neti 2007-12-10, 23:45, w całości zmieniany 1 raz
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-12-11, 15:23
reflexionmirror napisał/a:
najpierw jednak parking a na nim tunel
Jaki tunel?!
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-12-11, 16:19
Neti napisał/a:
myślałeś chyba o teoretycznym. ale teraz od stycznia bedzie 2 tys pytan i nie beda jawne... współczuję... i ma podrozec sam egzamin
Coś Ci się pomyliło chyba
ustawa, która miała wejść od stycznia ma wejść prawdopodobnie od kwietnia, ale i to jest niepewne bo w ogóle nie została jeszcze zatwierdzona
(ostatnio specjalnie pytałam instruktora o to)
Więc póki co, pytania są znane i można to zaliczyć spokojnie.
reflexionmirror napisał/a:
najpierw jednak parking a na nim tunel,światła,co pod maska sie znajduje,klakson,oraz ręczny
E? Najpierw co znajduje się pod maską - obsługa silnika na "zero" wykonuje się na chłodnym? silniku ? Whatever. W każdym bądź razie ma być na zimno xD
Potem sprawdza się światła, kierunkowskazy, ręczny, hamulec roboczy i klakson.
Potem łuk na placu manewrowym, ruszanie z miejsca, ruszanie na wznieniesieniu z ręcznego i jazda na miasto...
reflexionmirror napisał/a:
bo się czepiają za wszystko
I od tego są. Oblewają za głupoty, często bo często, aż za często, ale w wielu przypadkach robią słusznie. Jeździć po lini ciągłej nie wolno, zakrętów na 3 i 50 na liczniku też się nie robi, nie wpieprza się innym w drogę tylko grzecznie czeka i ustępuje pierwszeńśtwa na drogach podporządkowanych, i ustępuje się zawsze wszystkim z prawej strony, nie wspominając o tym, by na rondzie jadąc w lewo zjechać sobie wcześniej na lewy pas.
Niby wszystko takie proste, ale jak przychodzi co do czego to wychodzi inaczej xDD
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
nie chwalac sie ja tam za pierwszym razem zdałem... Nawet sie nie nastawiłaem na pierwszy raz a tu buuu i jest
było troszka ciężko ale poszło
czasami to stres lapie nie kiepsko... tak każdy mówił że jest bardzo źle i sie czepiaja za byle co ale jednak tak nie było no może troszka sie do mnie przyczepiła wiekszego stresa miłaem na teoretycznym niż na praktycznym
no właśnie wczoraj odebrałem kartonik i sobie teraz śmigam tu i tam
_________________ (>>><<<)
Korzystać z tego co sie ma ....
Mozna stracić nie poskromnie ;(
Jak już pisałem we wcześniejszm poście udało mi się zdać za 2 razem...:) Za pierwszym razem niestety przez jakiegoś głupka zatarasowałem przeciwny pas gdy miałem skręcić a parking. Facet zatrzymał się żeby ustąpić wyjeżdżającemu kierowcy z parkingu a ja zostałem na przeciwnym pasie i jeszcze miałem takiego pecha, że akurat zapaliło się zielone światło z naprzeciwka i no niestety egzaminator powiedział: "No to dziękujemy Panu":P
A już w mieście byłem prawie 30min.
Drugi raz poszło jak z płatka szybko, sprawnie i bezproblemowo. Na mieście byłem jakieś trochę ponad 15min i z powrotem na plac:D Oczywiście plac (rękaw i górka za pierwszym).
faris no tak sie składa ze znam i takie przypadki ze z linijka na egzamin przychodzili i mierzyli zeby tylko uwalić kogoś. faktycznie sa od tego ale egzamin to egzamin. wiadomo ze uczysz sie dopiero potem jezdzac samochodem wiec tak naprawde ich zadaniem jest pilnowac byś nie stworzyla zagrozenia na drodze. drobne blędy się wybacza a przynajmniej tak się zaleca. Mój instruktor byl jednoczesnie egzaminatorem (całkiem niedawno).
Poza tym od nich wlasnie zalezy jaka atmosefere zdawania wytworza, bo co innego jak powie: "dzien dobry! zapraszam do samochodu" a co innego jak burknie "Do samochodu, sprawdzać prosze światła".
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-12-16, 10:58
Neti napisał/a:
Poza tym od nich wlasnie zalezy jaka atmosefere zdawania wytworza, bo co innego jak powie: "dzien dobry! zapraszam do samochodu" a co innego jak burknie "Do samochodu, sprawdzać prosze światła".
oni też muszą sprawdzać jak się będzie jeździć w różnych atmosferach... różne sytuacje w życiu sie zdarzają, ktoś Ci wjedzie w samochód i chyba nie będziesz wtedy zbyt szczęśliwa, a raczej wręcz odwrotnie, i ciekawością moze byc dla egzaminatorów jak potrafisz jeździc w stresie, wkurzona czy zbytnio szczęśliwa.
a o tej linijce różne chodzą pogłoski, ostatnio obiło mi się o uszy, że tak straszą instruktorzy a jak ktoś nie zda i coś zawali to zwala na egzaminatora i linijkę, a tak naprawdę czegoś takiego nie ma, ale pewnie zdarzyło się gdzieś...
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
tak naprawde trzeba sie nauczyc zdawac egzamin a nauka jazdy to przychodzi kiedy wsiadasz do własnego samochodu i jezdzisz sama. wiec uwarzam ze egzamin da sie, a wrecz powinno przeprowadzic w milej atmosferze, chociazby ze zwyklej ludzkiej serdeczności. ale mentalnosc niektorych grup pokoleniowych polakow musi przeminąć, jej sie nie zmieni.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-12-16, 19:00
dla nich to sposó zarabiania kasy, po prostu. im więcej uwalą razy ludzi, to oni i tak ciągle będą powracać i kasa leci...
a ludzie zwykłej serdeczności nie mają, więc nie oczekuj za wiele xD
a egzamin - no cóż, trzeba się stosować do tych zasad wszystkich, czy tego chcemy czy nie, to jest nagrywane i nie ma wyjścia innego.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
a ja i tak uwarzam ze mozna inaczej. sama spotkałam takiego egzaminatora który i potrafil sie przyiwtac, przedstawic, usmiechnąć , podac reke i zyczyc powodzenia. a ja osobiscie wierze w ludzi (moze naiwnie)...
jeszcze troche i ludzie beda bardziej serdeczni dla siebie.
co do egzaminu, to ja nie wiem czy oni maja jakieś profity z tego że kogoś uwalą... szczerze wątpie...
a inne sposoby są...
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-12-17, 13:24
Nienawidzę ich!!! Cholerna biurokracja w tej Polsce!!! Właśnie pojechałam się zapisać na egzamin państwowy, a ci mnie tylko zapisali na teoretyczny, który jest za miesiąc, a potem dopiero jak zdam, mogę zapisac się na praktyczny!!! Nienawidzę ich! Dopiero w marcu jak dobrze pójdzie, będę zdawać!!! Barany jedne! Wszystko zapomnę do tego czasu, a zaś banku w chaupie nie mam, żeby cały czas te głupie jazdy wykupywać! I będę miała tylko możliwość na 1 poprawkę, bo potem wyjeżdżam!!! Nienawidzę ich!!!!
No ileż można robić prawko?!
apple hehehhehehe dobre, ja tez tego nie znosze uwierz mi... ja mialam 7 prob... phahhahahahha
ale mam dla Ciebie pocieszenie. Napisz podanie o wyznaczenie wczesniejszego terminu egzaminu praktycznego. Przepisy Ministra transportu i Ruchu Drogowego mowią wyraźnie ze egzamin musi byc wyznaczony w ciagu 30 dni od daty zlozenia stosownych dokumentow. Powołaj sie na to a napewno wczesniej bedziesz miala praktyczny.
nie masz okreslonego czasu od zakonczenia kursu do egzaminu teoretycznego. Jedyne o czym trzeba pamietac to to ze masz 6 miesiecy od zdania egzaminu teoretycznego do zdania praktycznego. w wyjatkowych przypadkach to moze byc nawet 60 dni
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2006 Posty: 1215 Skąd: Biedronka
Wysłany: 2007-12-19, 15:52
Neti napisał/a:
egzamin musi byc wyznaczony w ciagu 30 dni od daty zlozenia stosownych dokumentow
musi to na (..)
jak masz egzamin wyznaczony na dalszy termin to dają Ci taką zgrabną karteczke, gdzie jest napisane ze pomimo faktu przekroczenia tych 30 dni to nie wnosisz zadnych skarg i godzisz sie na to swym podpisem, a jak nie chcesz to zabierasz dokumenty, oni wysylaja je pocztą, oczywiscie nie trwa to krocej niz tydzien, mimo ze priorytet.
Neti napisał/a:
sama spotkałam takiego egzaminatora który i potrafil sie przyiwtac, przedstawic, usmiechnąć , podac reke i zyczyc powodzenia.
ja też, każdy był taki, ale do momentu wrzucenia jedynki
Apple napisał/a:
No ileż można robić prawko?!
pan z mojego osrodka robił ponad dwa lata
Neti napisał/a:
tak naprawde trzeba sie nauczyc zdawac egzamin a nauka jazdy to przychodzi kiedy wsiadasz do własnego samochodu i jezdzisz sama.
są 3 racje, a ta jest święta
_________________ Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-12-19, 20:04
Apple napisał/a:
Właśnie pojechałam się zapisać na egzamin państwowy, a ci mnie tylko zapisali na teoretyczny, który jest za miesiąc, a potem dopiero jak zdam, mogę zapisac się na praktyczny
xD
U mnie parę osób z klasy same wybierają takie rozwiązanie bo się boją, że nie zdadzą teorii. Ale powiem Ci, że jest jeden plus z tego - ja czekam na te 2 egzaminy razem ok. 50 dni. (święta tutaj robią swoje, bo bym krócej czekała) Koleżanka na teorię czekała 2 tygodnie, a na praktyczny 3 tygodnie po zdaniu teorii, więc tak naprawdę nie zajmie Ci to tak wiele czasu...
a tak btw Apple, jak zapłaciłaś całą kasę i dałaś panu odpowiedni papierek to raczej powinien Cię zapisać, a jak nie zdasz teorii to oni i tak zyskają na tym...
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.