Forum Dyskusyjne :: Dawcy...



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Online & Offline » Motoryzacja » Dawcy...

Dawcy...
Autor Wiadomość

falconiforme 

Wiek: 27
Dołączył: 15 Sie 2007
Posty: 8
Skąd: Tolkmicko/Torun

Wysłany: 2007-08-20, 19:57   

Prince - to jest fakt że ruszają mnie takie rzeczy i wolę walczyć o swoje racje niż kiwnąć ręką na niektóre brednie.
Rzeczy które są w Polsce jak dziury, piach, źle zorganizowane krzyżówki, białe pasy na których można się nawet rowerem wywalić są bardziej niebezpieczne dla motocykla. Ale na trasie uważając na te niespodzianki więcej można zrobić motocyklem nikogo nie narażając niż jak często się słyszy samochodem na trzeciego. Na trasie mam dużo większy komfort, mimo że czasem butem po jezdni na ostrym zakręcie można poszorować itp adrenalinujące sprawy.
Wkurzam się, co zdobić jak głupim tekstem ktoś walnie,kiedy ja jak schodzę z moto to czuję się jakbym dopiero co z wesołego miasteczka wrócił. Więc jak ktoś nie jeździł niech nie gada, bo nie wie!
Mam też na szczęście grono fanów, nie dalej jak wczoraj gdy chciałem wsiąść na moto zaczepiło mnie 2 kolesi po 35 lat i wypytywali się o to o tamto i byli zachwyceni. A gdy wprowadzałem moto sąsiad którego nawet nie znam spytał się czy mój po czym powiedział "piękna maszyna". Cieszę się że zdarza się to bardzo często hehe.

Mam tylko nadzieje że więcej ludzi przez taki mój wywód wybije sobie z głowy różne niesłuszne przeświadczenia, których nawet moja Qul babcia nie ma bo na motocyklu z dziadkiem jeździła.
Pozdrawiam Babcie i resztę internetowej ekipy
_________________
Gdyby bóg chciał czymś jeździć, jeździł by motocyklem.
Ostatnio zmieniony przez falconiforme 2007-08-20, 20:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Wróżbiarka 


Wiek: 58
Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 823
Skąd: ciemna dolina

Wysłany: 2007-08-30, 15:50   

[quote="falconiforme"]Garota tnąca może jedynie poderżnąć gardło- ale na 100% nie jest to struna od fortepianu.
Wikipedia napisał/a:

Garota klasyczna zrobiona z wytrzymałej, wcale nie ostrej żyłki, np. struny fortepianowej.


to jest ze struny czy nie???

[ Dodano: 2007-08-30, 16:59 ]
[quote="falconiforme"][Co do tego mają ścigacze? Ja też nie mam ścigacza a do 100 km/h rozpędzam się w 4s.

Ja nie pisze o tym jak szybko się rozpędzają tylko jak szybko mogą jechać. Może jak zacznę pisać dużymi literami to zrozumiesz. I bardzo dziękuje za pogłębienie mojej wiedzy dotyczącej motocykli xD
 
 

falconiforme 

Wiek: 27
Dołączył: 15 Sie 2007
Posty: 8
Skąd: Tolkmicko/Torun

Wysłany: 2007-09-11, 13:54   

[quote="Wróżbiarka"][quote="falconiforme"]Garota tnąca może jedynie poderżnąć gardło- ale na 100% nie jest to struna od fortepianu.
Wikipedia napisał/a:

Garota klasyczna zrobiona z wytrzymałej, wcale nie ostrej żyłki, np. struny fortepianowej.

to jest ze struny czy nie???

[ Dodano: 2007-08-30, 16:59 ]
falconiforme napisał/a:
[Co do tego mają ścigacze? Ja też nie mam ścigacza a do 100 km/h rozpędzam się w 4s.

Ja nie pisze o tym jak szybko się rozpędzają tylko jak szybko mogą jechać. Może jak zacznę pisać dużymi literami to zrozumiesz. I bardzo dziękuje za pogłębienie mojej wiedzy dotyczącej motocykli xD

Proszę bardzo

Co do motocykli, czytaj tak jakby było napisane dużymi literami:
Mój motocykl (Bandit 600) ma katalogowo 206 km/h prędkości maksymalnej.
Dzisiejsze motocykle typu supersport (ścigacze) o pojemmości 0.6 L (600-ki) przekraczają 250 km/h.
Dzisiejsze motocykle typu supersport silnikiem 1000 cm3 zbliżają sie do 299 km/h.

Ja Jednak nigdy nawet nie zbliżyłem się do 200 km/h, bo w Polsce jest mało takich miejsc gdzie motocyklem można tyle pojechać. Na trasie jak jest mały ruch i są duże proste prędkość 130-140 km/h można utrzymać niezależnie od motocykla.
Koleiny na łukach, białe pasy, dziury, nieprzewidywalne zakręty i krzyżówki przyczyniają się do tego że jazda powyżej 150 km/h jest czasem bardzo ciężka i nie ma sensu. Mimo że do 150km/h można rozpędzić się bardzo szybko.

Pytania ile ma na liczniku są na poziomie 7-latka. To co widzisz gdy motocyklista wyprzedza to jest właśnie przyspieszenie, bo na odcinku kilkunastu metrów prędkość z jaką się porusza bardzo dynamicznie się zmienia i mózg zwyczajnie nie jest przystosowany do tego by to ogarnąć (wyłączają motocyklistę oczywiście). Dlatego każdy w swoim Tico "widzi", że jak zwykle motocyklista jechał "czysta".

PS: Prawie każdy samochód z silnikiem o pojemności 1.8L i większym może przekroczyć 200 km/h. Samochód z silnikiem 2,5 L może pojechać nawet 250 km/h.

Tylko kto z takimi prędkościami się porusza? Niemcy na autobanach i kolesie którzy jadą na 3-go nonstop.
_________________
Gdyby bóg chciał czymś jeździć, jeździł by motocyklem.
 
 

Prince 
Bordeline


Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 320
Skąd: Kraków

Wysłany: 2007-09-20, 13:19   

falconiforme -to właśnie te przyspieszenia prowokują gówniarzerię i nie tylko ;) do popisów. Każdemu się może zdążyć pojechać z emocjami . Motocykl uczy tego żeby nie dać się ponieść a tym którzy są nie wyuczani naprawdę wsio jedno czy garotę czy strunę ,byle jakieś organy zostały . Wszyscy mamy jakieś tam uprzedzenia i to nie powinno rzutować na obiektywną ocenę czy to na drodze czy na forum. Niestety motocykliści w większości postów nie popisali się umiejętnością racjonalnego wyrażania i zachowywania się na forum i mam nadzieje , ze Ci lepiej sobie radzą na drodze niż z pisaniem . Zaznaczam ze nie dotyczy to wszystkich tak samo jak nie każdy cygan to złodziej ;) ^^
_________________
"Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
 
 
 

psyho 


Dołączył: 21 Wrz 2007
Posty: 7
Skąd: chyba elbląg

Wysłany: 2007-09-22, 16:03   

Tak sobie doszukałem się tematu i przyznam się szczerze, że na motocyklach się nie znam ale na motocyklistach po wypadkach to całkiem nieźle.Pozwolę sobie na wypowiedź:
-to nieprawda, że większość wypadków z udziałem motocyklistów jest z winy kierowców samochodów (jest pół na pół),
-nigdy nie widziałem motocyklisty z linką na szyi,
-dobry kombinezon ochroni nerki ba nawet i całą resztę (pod warunkiem, że nie zderzymy się z tirem chociaż to też nie reguła).
Pozdrawiam wszystkich motofanów. Uważajcie na tych co nie pamiętają, że jednoślady też mogą korzystać z jezdni. :ok: Bądźcie ostrożni oszczędźcie mi roboty.
 
 
 

chudy1140 

Wiek: 17
Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1
Skąd: płock

Wysłany: 2008-01-11, 01:22   

Oj mam 17 lat mnialem wypadek na motorze brata kawasaki ninja 600
wywalilem sie przy predkosci 130km/h powod sliska nawieszchnia
kazdy rozpacz bo cos mi sie stalo moja mama to chyba bardziej to przezyla i bardziej ja to bolało niż mnie ! Brat oczywiscie poczucie tego ze to on jest winny ze to on mi dal itp przeszedlem eperacje zespołu rowka nerwu łokciowego,uszkodzenia więzadeł kolana oraz problemy z barkiem.... wszystko trwało dosyć długo ale jak widac zyje i sie z tego bardzo ciesze :) podczas rechabilitacji nie myslalem ze wsiade znowu na motor ale do czasu po 7 miesiacach gdy zobaczylem motor... poprostu bylem wsanie odmowic jedzenia zeby uslyszec ryk tego motoru.... i widzicie poco komu jakies linki jak i tak zlego diabli nie biorą :) teraz czekam na sezon letni i na nowy motor oczywiscie teraz juz moj o mniejszej pojemnosci suzuki gsf400 bandit

POzDraWiaM wSzyStkich Maniaków Jednosladów !!!! tych z linkami i tymi bez linek hehehe :hurra:
_________________
Motor Jest Bogiem Prędkość zabawą gleba podstawą
 
 
 

Marcin90 


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 6
Skąd: Rz-ów

Wysłany: 2008-01-13, 14:20   

Mam 17 lat w tym roku będe miał 18, jeżdże motorem od 11 roku życia i oc moge powiedzieć, że nie zamieniłbym motoru na auto. Jak ktoś pisze, że jesteśmy dawcami organów to mnie to wkurza, a jeszcze bardziej mnie to wkurza jak pisze to ktoś kto nawet nie wie gdzie jest sprzęgło w motorze. Co do tego, że kierowcy samochodów nas nie lubią, my też ich nie lubimy, a wiecie dlaczego bo większośc wypadków to oni właśnie powodują, koleś jedzie autem ma żółte ale myśli jeszcze zdąże i przejeżdza na czerownym a motocyklista motorem juz wyjechał na skrzyżowanie i bach jednego mniej, a wcale nie był piratem. Ludzie jeśli nie jeździliście na motocyklu, a mama opowiadała wam jak to oni jeżdżą, to nie oceniajcie nas bo żal sie robi. MOTOCYKLIŚCI RLZ :hurra:
 
 

falconiforme 

Wiek: 27
Dołączył: 15 Sie 2007
Posty: 8
Skąd: Tolkmicko/Torun

Wysłany: 2008-01-13, 22:30   

Marcin90 napisał/a:
Mam 17 lat w tym roku będe miał 18, jeżdże motorem od 11 roku życia i oc moge powiedzieć, że nie zamieniłbym motoru na auto. Jak ktoś pisze, że jesteśmy dawcami organów to mnie to wkurza, a jeszcze bardziej mnie to wkurza jak pisze to ktoś kto nawet nie wie gdzie jest sprzęgło w motorze. Co do tego, że kierowcy samochodów nas nie lubią, my też ich nie lubimy, a wiecie dlaczego bo większośc wypadków to oni właśnie powodują, koleś jedzie autem ma żółte ale myśli jeszcze zdąże i przejeżdza na czerownym a motocyklista motorem juz wyjechał na skrzyżowanie i bach jednego mniej, a wcale nie był piratem. Ludzie jeśli nie jeździliście na motocyklu, a mama opowiadała wam jak to oni jeżdżą, to nie oceniajcie nas bo żal sie robi. MOTOCYKLIŚCI RLZ :hurra:

Jak nienawidzę małych gówien na drodze które nazywane są samochodami a pojemność silnika mają na poziomie motocykla - są najbardziej zdradliwe i unikam ich bardziej niż L-ek.
Co do ostatniego zdania masz 100% racji - takie bajki ludzie opowiadają czasem, że rzeczywiście aż głupio się robi słysząc takie idiotyzmy. W temacie to 2 największe z nich.

DO NIEMOTOCYKLISTÓW - znajdźcie dobrego nauczyciela i przejedźcie się sami. Wrażenia są niezapomniane. U niektórych bakcyl zostaje na całe życie i wiąże z motocyklem.
Ze mną tak właśnie było.
_________________
Gdyby bóg chciał czymś jeździć, jeździł by motocyklem.
Ostatnio zmieniony przez falconiforme 2008-01-13, 23:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

zmotoryzowana 

Dołączyła: 23 Lut 2008
Posty: 34
Skąd: śląsk

Wysłany: 2008-02-29, 16:14   

Ja też uwielbiam motocykle.... i nie zamieniłabym ich na zadne auto.... Wszyscy mowia ze motocyklisci sa dawcami... a mało to sie słyszy o wypadkach samochodami? wiadomo ze na motorach tez są... ale co wy się tak uczepiliście tych motocykli.... ludzie.... nie jezdzicie wiec nie rozumiecie!






Dla niektórych to tylko motocykl dla innych to całe życie.....!

.....i szacunek....
_________________
...jeżeli ktoś daje Ci szanse - LATAJ... bo nawet gdybyś spadła będziesz wiedziala, jak fajnie było na górze...
 
 

monia_89 
Racjonalistka


Wiek: 19
Dołączyła: 12 Lip 2006
Posty: 256
Skąd: z wiochy

Wysłany: 2008-02-29, 19:00   

Tzw "dawcy narządów" to wszyscy kierowcy (niezależnie czy to samochód czy motocykl), którzy myślą że są najlepsi. A tak naprawdę mają płytką wyobraznie. Pokazanie że umi się wyciągną 200km/h na zakręcię, faktycznie szybka jazda jest fajna. Ale trzeba patrzeć na to racjonalnie, określic jakie są nasze rzeczywiste umiejętności, ale całe te określenia jest z powodu że chcesz pokazać się że niejesteś cienias i umisz nacisnąć gaz. Dziś na jazdach widziałam jak taki "nie cienias" pokazał jaki jest szybki, w czarnym worku..
_________________
Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML