Ja sama chcę sobie zrobić prawo jazdy kat. A, bo mój facet jest pasjonatem i przeszło to też na mnie.
Również słyszałam o linkach, ale ile w tym prawdy? Te linki stosuje się, żeby podczas wypadku nastąpił natychmiastowy zgon. A czym to może być spowodowane? Może tym, ze nie chcą się męczyć, bo wiedzą, że i tak nie wyjdą żywi z wypadku, albo uważają, że np. bez motoru nie widzi życia, jeśli ma być np. sparaliżowany. TO SĄ TYLKO MOJE DOMYSŁY! Nie wiem czy jest to prawda.
Co do dawcy organów... Motocykl, to pojazd jak każdy inny, tyle, że jednoślad, ale przecież służy do pokonywania kilometrów, prawda? Uważam, że to określenie nie słusznie zostało przytypowane do motocyklistów. To jest ich pasja! Co z tego, że moze okazać się niebezpieczna? Należy szanować zdanie innych. Może po prostu kochają prędkość lub poczucie adrenaliny we krwi. Inni np. skaczą ze spadochronami, a motocykliści wolą motory.
po za moto zajmuje sie pirotechnika i hodowla ptasznikow - kazde z tych 3hobby wydaje sie dla laikow samobojstwem i do kazdego sa przyczepione mity (pirotechnik wysadza samochody, ptasznik zabija ugryziemim itd - w rzeczywistosci gowno prawda )
w rzeczywistosci prawie kazde hobby jest na swoj sposob niebezieczne i trzeba sie z tym pogodzic, a zanim zacznie sie cos krytykowac poznac dana pasje...
pozdro
Niektórzy motocykliści są spoko. Ale niektórzy naprawdę przesadzają. Zwłaszcza gdy jada przez teren zabudowany. Ja na sam dźwięk schodzę jak najdalej z drogi...
ja lubie szybka jazde motorem ale stwierdzam ze trzeba zachowac granice. Tydzien temu kolo mojego domu zabilo sie dwoch chlopakow na motorze... predkosc... jeden mial 17 lat drugi 26...
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-08-01, 19:08
Pinkusia napisał/a:
Te linki stosuje się, żeby podczas wypadku nastąpił natychmiastowy zgon. A czym to może być spowodowane?
stosują je tylko kolesie od ścigaczy, nie słyszałam żeby ktoś jeżdżący na chopperze miał takie pomysły.
Pinkusia napisał/a:
poczucie adrenaliny we krwi. Inni np. skaczą ze spadochronami, a motocykliści wolą motory.
Uogólniasz nie wszyscy motocykliści jeżdżą dla adrenaliny dla nie których to styl życia. Zresztą nie wiadomo dlaczego wszystkim motocyklisci kojarzą się z kolesiami jeżdżącymi
po mieście na jednym kole. A właśnie to o nich sie mówi "dawcy"/
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Na początku jak przeczytałam o tych "linkach" to myślałam, że to są takie internetowe linki, a nie sznurki .
_________________ "Choć papierków po cukierkach
Tu i ówdzie ślad
Marzy ci się bombonierka
Taka jak ja
Niby nic, a jednak zerkasz
Jak się dostać do pudełka
Odkryć tajemnicę słodką
Delikatnie zdjąć złotko "
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-08-01, 21:36
leyah napisał/a:
a nie sznurki
dokładniej struna od fortepianu
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Ja słyszałem, że ludzie którzy kupili aparat fotograficzny mają takie linki. Gdyby złodziej chciał ukraść to od razu zgon i nie trzeba płakać po aparacie. I widziałem że już dużo osób ma takie linki. Nawet widziałem że ludzie przy komórkach, mp3, itp mają takie:
http://www.systembank.pl/...tronka=6&id=231
Naprawdę nie kantuję widziałem. Chciałem kupić aparat ale teraz nie wiem co o tym myśleć i jak ludzie będą na mnie patrzyli?
Na SERIO:
Na zloty jeżdżę 3 rok nie widziałem u żadnego motocyklisty by widniała linka na szyję.
Ludzie mają jakieś przeświadczenia i wieżą w to im sie powie - zwyczajna niedojrzałość i brak własnego pomyślunku.
1. Linkę montują niektórzy i nie na szyję tylko do kurtki/kasku, ale taką która może spełniać funkcje:
a. Odcina zapłon w moto przy wywrotce
b. uruchamia poduszkę powietrzną w kurtce
c. podłączone jest radio/interkom/itp do kasku
2. Motocyklista średnio wydaje na ubiór około 3000 - 4000 zł by go chronił - jaka w tym logika by linkę na szyję montować?
3. Motocyklista w większości wypadków wychodzi cało lub ze złamaną nogą czy ręką - obejrzyjcie sobie filmiki na video.google.com - jaka w tym logika by linkę na szyję montować?
4. Czy ktoś ogląda TVN Turbo lub inne programy gdzie motocykliści szaleją i dobijają motocykle - widzieliście u kogoś z nich linkę na szyi. Prędzej jadą bez koszulki niż z linką - a czemu o tym niżej.
Najważniejsze - motocykl jeździ przeciętnie szybciej niż samochód - i teraz pytanie czemu?
Bo może? NIE. Daewoo Tico też może te 150 km/h jechać a jednak tak sie nim nie jeździ.
BO jest BEZPIECZNIEJSZY w tych względach gdzie samochód jest niebezpieczny. Wpływ na to mają cechy motocykli:
- Droga hamowania 100-0km/h: średnio 35 m, Dla przykładu: Yamaha R1 200-0 km/h 120 m
Pokażcie mi samochód który potrafi tak hamować. Dla przykładu: Porsche 911 100- km/h 37 m.
Jakbyście się przyjrzeli prawie każdy motocykl ma na kole 2 dobrze chłodzone nawiercane
tarcze o średnicy około 300 mm. Nic nie jest ich w stanie przegrzać !!!
Dla przykładu Daewoo Tico - średnica tarczy 215 mm - masa 640 kg,
wobec motocykla i średnicy tarczy 300 mm - masa 200 kg ! Robi wrażenie?
- Wyprzedzanie
Wyprzedzanie motocyklem trwa około 2 s. Tak właśnie objawia się bezpieczeństwo jak
możemy kogoś szybko wyprzedzić. Kończąc wyprzedzanie motocyklem mamy około 20 km
większą prędkość niż wcześniej, a wydaje się że nie wiadomo ile zasuwamy. Ludzie małego
szoku dostają, że coś może być tak dynamiczne i potem nas nie lubią.
Dla porównania
SEAT ALTEA 2.0 TDi
Elastyczność (VI bieg) od 80 do 120 km/h: 11,1 s
Kawasaki zxr 600 (2000 r)
Elastyczność(VI bieg) od 60 do 140 km/h: 10,2 s
Robi wrażenie? Pomyślcie co potrafi GSX-R 1000.
-Wymiary
O tak, to lubię. Tam gdzie samochód, który wyprzedza jedzie na czołówkę, tam motocyklista
nie wyjedzie nawet za pas o ile znajdzie się uprzejmy kierowca który te 40 cm udostępni drogi.
Nie jest fajnie gdy nie musimy się martwić o to że nie zdążymy wyprzedzić. Nie brzmi
bezpiecznie?
-NERWY
Na trasie motocyklista nie jest zestresowany, a czemu? bo ma wystarczająco mocy,
szybciej zahamuje i wszędzie się zmieści. Nie istnieją dla niego korki. Jazda motocyklem
sprawiam mu przyjemność gdy od 0 -100 km/h rozpędzi się w 3,5 s i gdy pokonuje winkle
(zakręty) jeden za drugim. Jak nie kochać motocykli?!!!
Czy jest bezpieczniej gdy się nie denerwuję?
A ilu jest ludzi w samochodach którzy srają w gacie gdy nie mogą
ciężarówki wyprzedzić, albo co gorsza do ciężarówki są 5-ci w kolejce, a ta jest już 6-ta.
Nerwy w mieście + korki powodują kolejne wypadki samochodów.
-Widoczność
Na motocyklu siedzi się wyżej, widać np. dachy samochodów. Kierowca moto może zobaczyć
prawy bok ciężarówki i co jest na prawym zakręcie na drugim pasie.
Samochody w wyżej wymienionych względach są niebezpieczne, ale nie tylko w nich.
Czy słyszeliście by motocyklista "wyjechał komuś", wymusił pierwszeństwo? Nie jest to zastanawiające? Można wywnioskować, że w tej całej szalonej jeździe motocykliści są bardziej
uważni i wiedzą dokładnie na co stać ich pojazd. Nie wie tego 90% ludzi w samochodach. Wystarczy zobaczyć statystyki wypadkowości w czasie deszczu, albo jak się karetki wtedy odzywają.
Ktoś może powiedzieć że w samochodzie chroni go blacha. Tak, tyle że uchroni Ciebie gdy się otrzesz, a gdy uderzysz w pojazd z przeciwka by przeżyć musiałbyś jechać czołgiem. Testy zderzeniowe są przy 60 km/h. A w realu masz 100km/h swoje i 100km/h samochodu z przeciwka
razem 200km/h w ścianę. Motocyklem masz szansę przelecieć przez samochód.
KONKLUZJA:
Motocyklista kocha życie dlatego jeździ na motocyklu, a linki to są sprzęgła i gazu.
Motocykl jest bezpieczniejszy tam gdzie powinien być, czyli DUŻO łatwiej UNIKNĄĆ na nim wypadku!
Czy lepiej gdy się unika zderzenia, czy lepiej gdy jak już dojdzie do niego być w puszcze?
_________________ Gdyby bóg chciał czymś jeździć, jeździł by motocyklem.
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-08-16, 17:46
falconiforme napisał/a:
zloty jeżdżę 3 rok nie widziałem u żadnego motocyklisty by widniała linka na szyję.
Bo na zlotach ich nie mają. Bo niby po co ?
Cytat:
Na motocyklu siedzi się wyżej
To zależy na jakim. Koleś na chopperze nie siedzi wyżej
falconiforme napisał/a:
Motocyklista średnio wydaje na ubiór około 3000 - 4000 zł by go chronił - jaka w tym logika by linkę na szyję montować
.
Taka że lepiej mieć łeb odcięty niż być do końca życia sparaliżowany.
Ale zgadzam się że w większości to legendy krążą o szalonych motocyklistach. I przyczyną wypadków są najczęściej samochodziarze bo Cię np nie zauważyli.
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
falconiforme napisał/a:
Motocyklista średnio wydaje na ubiór około 3000 - 4000 zł by go chronił - jaka w tym logika by linkę na szyję montować .
Taka że lepiej mieć łeb odcięty niż być do końca życia sparaliżowany.
Sory ale takie myślenie to kompletna bzdura!
Jak spadniesz z moto to lecisz razem z nim. Linka może szarpać mocniej lub słabiej. Logicznie z linką masz większe szanse na paraliż czy to przy wysokiej czy niskiej prędkości.
A jak się przewrócę na parkingu z motocyklem też mam zginąć? Jaką masz pewność że Tobie tą głowę urwie?! Przeprowadzane były testy?!
Według waszego myślenia to we wszystkich sportach ekstremalnym powinno się takie linki montować do szyi! Powiedzcie Małyszowi że powinien sobie taką do nart zamontować.
Ciekawe czemu w samochodach nie montują takich szpikólcy na kierownicę? W wypadku nadziejesz się i po Tobie. A może motocykliści to nie ludzie tylko kosmici? Prędzej uwierzę że przyjdzie zły wilk i mnie zje jak kolacji nie zjem. Jak często pomyślicie w życiu gdy wam się coś powie? Bo mam wrażenie że uznajecie stereotypy, bajki innych ludzi a o swoim rozumie zapominacie.
_________________ Gdyby bóg chciał czymś jeździć, jeździł by motocyklem.
nie kazdy od razu musi byc uwazany za dawce.. zdarza mi sie jezdzic na scigaczach (nie bojcie sie, nie ja prowadze;)) ponad te 50 w miescie
czy to cos zlego? nie. ani nie po alkoholu. ani nie w dzien gdy jest duzy ruch.
fakt, sa granice i uwazam za nienormalnych tych, ktorzy faktycznie odpierdalaja po 180 czy wiecej-bo tu juz niczego nie zdarzysz (150 jeszcze spoko;) -na 2 osoby).
trzeba miec poprostu granice.. i zdrowy rozsadek
Mnie struna od fortepianu nie jest potrzebna. Moja maszyna nie jest ścigaczem.
Spytaj jakiegoś motocyklistę czy widział fortepian, a w szczególności taką strunę.
W ogóle co to za stwierdzenie że moja maszyna nie jest ścigaczem? Co do tego mają ścigacze? Ja też nie mam ścigacza a do 100 km/h rozpędzam się w 4s. Wiele motocykli które nie są ścigaczami ma osiągi ścigaczy. Dla przykładu
czoper Harley -Davidson V-Rod 0-100 km/h: 3.6 s.
naked Honda Hornet 900 0-100km/h 2.9 s, 0-200km/h 11.5s.
naked Yamaha Fazer 1000 0-200km/h 9,7s.
Żaden z nich nie jest ścigaczem a osiągi mają dużo lepsze niż Porsche Carrera Turbo po tuningu na 650KM.
Wróżbiarka napisał/a:
Nie linka tylko struna od fortepianu - wiesz jak działa garota ?
To chyba Ty nie wiesz. Garota tnąca może jedynie poderżnąć gardło- ale na 100% nie jest to struna od fortepianu.
Wikipedia napisał/a:
Garota wbrew pozorom może być bronią użytą do samoobrony (ale nie tnąca).
...
Garota klasyczna zrobiona z wytrzymałej, wcale nie ostrej żyłki, np. struny fortepianowej.
Wróżbiarka napisał/a:
To nie mój argument tylko kolesi od linki. Ale możliwe że opowiadają te historie tylko po to żeby zrobić wrażenie.
Z tym całkowicie się zgodzę - to zwykłe cioty, które nie mają pojęcia o niczym, chwalą się tym co powiedział im dziadek w dzieciństwie i chodzi im tylko o jedno w relacjach z kobietami. Przysłowie jak znalazł dla wszystkich co te brednie rozsiewają :"Z braku laku dobry kit".
_________________ Gdyby bóg chciał czymś jeździć, jeździł by motocyklem.
Co sądzicie o motocyklistach ? Czy są "dawcami" narządów ? A może sami jeĄdzicie...
W całej Polsce panuje już moda że prawdziwi motocykliści do kasku zakładają linki, które w czasie mocnego wypadku powodują, że ucinają im głowy. Dlaczego to robią ? Wolą umrzeć niż być kalekami i jeĄdzic na wózku nie znieśli by rozstania z motocyklem... Co o tym sądzicie ?
nie kazdy po to jezdzi zeby nazywano go dawca narzadow sa ludzi co umieja a z tymi kaskami to przesada i zenada dla mnie
nie kazdy po to jezdzi zeby nazywano go dawca narzadow sa ludzi co umieja a z tymi kaskami to przesada i zenada dla mnie
kozunia - NIKT NIE JEŹDZI PO TO BY GO NAZYWAĆ DAWCĄ!!!
To że tak ludzie piszą o motocyklistach że są dawcami i linki sobie montują - BOLI każdego motocyklistę bez wyjątków!!!
Prawda jest taka że ludzie nie lubią motocyklistów bo jadą zawsze szybciej niż oni. Potem bajki opowiadają swoim dzieciom. A wypadek jak jest motocyklowy to nikt się nie dziwi bo to motocykl. Potem wychodzi że to jednak samochód zawinił.
Motocykl sprawia masę frajdy i nigdy w życiu tak się nie wybawiłem jak właśnie na motocyklu.
Ale płakać mi się chce jak słyszę niestworzone rzeczy.
_________________ Gdyby bóg chciał czymś jeździć, jeździł by motocyklem.
Uparłeś sie . Na pewno znasz :
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie
osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie
pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież
mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A ch*j ich wie, skąd oni się biorą
Nie widzą nas. Motocykl szybciej jedzie i szybciej hamuje. Ale przy niespodziewajkach na drodze typu - dziury ,nierówności a nawet mokry po deszczu, biały pas rozdzielający pasy ruchu czy zebra , potrafi zrobić psikusa. Chyba, że powiesz, że wszystko co na naszych drogach da sie przewidzieć . Mówienie że motocykl jest bezpieczniejszy od samochodu, to spore nadużycie .Weź pod uwag, że to forum młodzieżowe i nie zaczyna się już od WS-ki . Dzieciaki szaleją i (to nie nowość) na pierwszy motocykl wybierają sobie kilkuletnią Japonie, wzdychając do jak największej pojemności .Mieszanka obecnie dostępnych osiągów i hormonów nie [/b]wróży[b] nic dobrego . Osobiście wisi mi to, czy mówią o mnie dawca organów . Osobiście też wolę śmierć, niż ostatnio pokazywane przy takich dyskusjach kalectwo . Zaparłeś się, tak podejrzewam, bo połączenie historii z linkami i określenie dawcy zasugerowało, że szukamy guza. Trochę tak . Niewątpliwie pociąg do adrenaliny jest związany z motocyklizmem, ale nie jest tak, że jeździmy, żeby urwać sobie głowę i wydalić wnętrzności . Przynajmniej znakomita większość. Obserwuję przez ostatnie lata tzw., "światka" święte oburzenie tym, jak się mówi o użytkownikach motocykli i rozumiem, że to stąd Twoja nadwrażliwość .
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.