Wysłany: 2007-01-11, 13:09 co sadzicie o naszym kochanym "maluchu" czyli o Fi
Ja mam sentyment do maluchów. Moze nie jest to samochud marzen ale ma zato cos w sobie. Mozna powiedziec ze jest to auto z tradycja. A wy co o nim sadzicie.
Jezdzaca trumna jak dla mnie. Mam moze sentyment bo moja mama kiedys miala maluszka, takiego w kolorze koglu moglu, ale to bylo lata temu, kiedy i ja i moj brat nie bylismy tak wyrosnieci...
Ja ze swoim 178 i maluch to niezbyt madra kombinacja.. Poza tym mam traume po tym jak jadac bialym maluchem ktos mnie "niezauwazyl" i gdybym nie dala po hamplach i nie skrecila na chodnik toby mi nogi skasowal.. Nigdy nie nabede malucha, chocbym miala chodzic piechota..
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1499 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-01-11, 18:57
Kocham maluchy 126p <3
O, prosh, taki chce mieć:
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1499 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-01-11, 19:10
Ale do miasta jest dobry, wszędzie się wcisnąć można. Później inni się wkurwiają, gdy im się wydaje, że jest wolne miejsce za tym długim samochodem a później się okazuje, że tam maluch sobie stoi xD
Jednakowoż wiadomo, że na dłuższą trasę się nie nadaje.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1499 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-01-11, 19:15
Mordred napisał/a:
pfffff ja maluchem w gorach bylem ;-D .
No, jak ktoś lubi sporty ekstremalne..
Hyhy, jak za pierwszym razem jechałam maluchem, to czułam się jakbym siedziała na asfalcie
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
sam posiadam jeszcze ten sprzet i nie narzekam co prawda mało miejsca i konfort jazdy kiepski ale wszedzie mozna zaparkowac
i gdyby tylko mniej palił to juz by było super
akurat troche na histori samochodow siem znam i uwazam ze maluch byl bardzo dobrym samochodem JAK NA SWOJE CZASY I W POROWNIANIU DO "ROWNIESNIKOW" jest oookej
wszystko sie zgadza ze auto jest ciasne i glosne ale niezpoaminajy ze KONSTRUKCJA Z POLOWY LAT 70! zreszata wporownianiu do np. syrenki to maluch mial i tak genialny silnik i palil od reki! a "skarpete" czasem tzreba bylo godzine zapalac!
pozatym niektore z maluchow maja pelnoletnosc juz dawno za soba i wciaz jezdza!
a takich wiejskich tras jakie przemierza nasz polsko-wloski cud techniki to nejeden land-rover by pozazdroscil
dodam jeszcze ze w normalnym panstwie samochod taki ja maluch odszedl by juz dawno do lamusa ale niestety zyjemy w polsce i wlasciwe o powinnimy sie cieszysc ze furmanki nijezdza po ulicach!
_________________
Ostatnio zmieniony przez Tofman 2007-02-11, 10:27, w całości zmieniany 2 razy
malacze są THE BEST - jako jedyne auta dowizą cię zawsze tam gdzie chcesz, Do 126p zapakujesz więcej niż się spodziewasz, do rozkręcenia silnika potrzebny ci jeden klucz, jestem babą i naprawa malucha na trasie nie sprawia mi najmniejszych problemów, bo od razu widac co jest nie tak =]=]=]
niech żyje 126p
_________________ . . .
musicie byc jak szalona rzeka
jak tajfun który obala mur
a jednocześnie tak tajemniczy
jak księzyc co wygląda tu zza chmur
. . .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.