Wysłany: 2007-07-28, 19:26 Relacje między Polską a USA
Co o nich sądzicie? Czy twardo próbujemy dążyć do jakiegoś zrównania się w sojuszniczych możliwościach, czy (cytując Sadowskiego z "Wprost") "Polska wobec Ameryki zachowuje się jak dziewczyna wobec kowboja: mówie nie, a potem szybko ulega"?
Chwilowo wstrzymam się z własnym zdaniem i poczekam na innych
Hm, a jak w ogóle wygląda teraz polityka zagraniczna? Z tego co widzę, to nie można być pewnym niczego co dzieje się w tych, jak i innych relacjach. Niby z nimi rozmawiamy, ale o tym, co ustalono podczas tych rozmów nie można znaleźć zbyt wiele informacji. Przynajmniej ja nie znajduję. Nie wiadomo chociażby, co mamy dostać za tarczę antyrakietową, nie wiem nawet do czego dążymy by uzyskać, mówi się o rakietach patriot czy o wizach, ale w charakterze bardziej plotek i wyobrażeń. Jeśli przejść do innych spraw, jak posłanie przedłużenie pobytu naszych wojsk w Iraku czy posłanie 1000 żołnierzy do Afganistanu, też nie słyszałem za co. Odnoszę wrażenie, że rzeczywiście robimy to praktycznie za nic. A jak już dostaniemy jakiś sprzęt wojskowy od Amerykanów, to jak słyszałem, jest taki którego już nie używają. Więc można powiedzieć, że zrównywać się z nimi praktycznie nawet nie próbujemy. De facto gdybym miał swoje zdanie uogólnić, powiedziałbym że nie mam zbyt wiele informacji, na których mógłbym zbudować swoją opinię o tych relacjach. W dodatku często te informacje sobie przeczą. Mówi się tylko, że jest dobra atmosfera, ale to nie jest nic konkretnego. Można się tylko domyślać.
prawie
Wiek: 24 Dołączył: 12 Sie 2007 Posty: 22 Skąd: wloclawek
Wysłany: 2007-08-12, 19:04
dazenie do jakiegos ukladu z USA jest bezsensowne, nie mamy w tym momencie zadnych NAZWISK typu WALESA, zadnej praktycznie sily przebicia, a oni maja nas w dupie od niepamietnych czasow, rozumie sily w iraku - ale nie bez interesownie, to nie moze byc tak ze jedna strona daje bo jest slabsza a druga bierze bo moze laskawie da cos strone slabszej,
hahahaha i dlatego dążenie do sojuszu jest bezsensowne? Bo Polska nie ma takich możliwości jak USA? Jak dla mnie się ośmieszasz gdzie zatem kierować współpracę? Bo z takiego toku rozumowania można wyciągnąć wnioski, że nie ma co być w NATO, bo przecież tą organizacją rządzi USA, nie ma co siedzieć w Unii bo to koalicja Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i Niemiec. Rosja też, za duża? Może powalczymy o pozycję hegemona w pobrzeżu bałtyckim z Łotwą, Litwą i Estonią?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.