Wiek: 19 Dołączył: 20 Gru 2005 Posty: 256 Skąd: z domu
Wysłany: 2005-12-20, 16:13 Jak zainteresować się polityką?
Ponieważ temat jest o tym, czego większość nie znosi, zacznę od wyjaśnienia przyczyn takiego szkodliwego stanu rzeczy.
Uważamy politykę za świat krętactwa, matactwa i pustych obietnic. Celem każdego polityka jest zadowolenie wszystkich, by uzyskać jak największe poparcie. Ponieważ nie ma takiej możliwości, by każdego uszczęśliwić, polityk mówi tak, by nikt nic z tego nie rozumiał. Wplata tylko ideały, przemawiające do wszystkich. Nikomu się nie chce wysilać by rozumieć ten bełkot, więc słucha tylko ideałów. Prowadzi to do tego, że do władzy dostają się zawsze tylko ci sami ludzie którzy nic nie zmieniają. Mamy tego dość, ale błędem jest uznanie, że ci których łatwo słuchać - bo są w TV – to jest cała polityka i najlepiej o niej zapomnieć, zbojkotować.
Muszę jeszcze uświadomić tych, którzy uważających że polityka ich jeszcze, lub w ogóle nie dotyczy na czym polega błąd. Jeśli nic nie wiemy o sprzątaniu, w mediach (reklamy i porady) polecają jakiś środek czyszczący, a my musimy się właśnie w taki zaopatrzyć, to kupimy to o czym się mówi i pisze. Stajemy się obiektem manipulacji, bo nie mamy poglądu na dany temat, jesteśmy łatwym celem. Środki czystości nie są jednak ważnym elementem naszego życia, dlatego nie będę tu zabiegał o wyrobienie sobie zdania na taki temat, bo to kwestia naszych potrzeb. Inaczej jest z polityką, bo ona dotyczy wszystkich. Każdy może i powinien iść do urn, a jak ktoś nie ma własnego zdania, to najprawdopodobniej zagłosuje ?le, bo podda się mataczeniu.
Tak naprawdę wszyscy mamy dość socjalizmu.
Najpierw wyróbmy sobie pogląd. Mamy obecnie tylko dwa nurty. Socjalizm (który będę obalał w kolejnych tematach) i liberalizm. Prawda jest taka, że to czego mamy dość, to socjalizm, bo tylko on występuje w naszym życiu politycznym. Dziś mówiąc, że politycy to złodzieje i kłamcy – mówimy o socjalistach. Tak naprawdę wszyscy mamy dość socjalizmu. Trzeba więc poszukać alternatywy. Aby ją znale?ć trzeba się wysilić i poszukać, dodatkowo samodzielnie ją zrozumieć. Nie da się usiąść przed telewizorem i nauczyć się jej tak łatwo, jak socjalizmu z TV. Chcę w tym pomóc, poprzez najbardziej odstępne medium gdzie można mówić o wolności.
Ja chociaz ze moglem isc to nie poszedlem !! A dlaczego ?? A dlatego bo i tak zrobia swoje tzn. jak mial wygrac Kaczynski to i takby wygral nawet gdyby ponad polowa spoleczenstwa zaglosowalaby na Tuska Te nieroby (politycy) i takby zatuszowaly prawdziwe wyniki. Ja osobiscie nie jestem ani za jednym ani za drugim politykiem ktorego tu wymienilem.
A i bym zapomnial.... polityka sie nie interesowalem, nie interesuje, i nie bede sie interesowal !! Bo wedlug mnie jest to najgorsza dziedzina jaka mogla powstac w dziejach ludzkosci !!
Polityka.. to słowo kojarzy mi się z nadętymi ,opasłymi bufonami , którzy zawsze występują ze złożonymi jak do modlitwy dłońmi , zadumanym wyrazem twarzy , jakby obchodziło ich coś więcej niż wysokość swoich pensji.. Bo co oni zmieniają ? Oczywiście oprócz stanu swoich kont ?
Może i znajdą się jacyś sprawiedliwi , którzy chcą naprawde "coś zrobić" z Polską.. lecz oni stanowią mniejszość w rządzie...
Propos wyborów.. po co głosować? I tak władzę nad krajem sprawować będzie oszut .. czy zwie się Donald czy Kaczor ..
Ja chociaz ze moglem isc to nie poszedlem !! A dlaczego ?? A dlatego bo i tak zrobia swoje tzn. jak mial wygrac Kaczynski to i takby wygral nawet gdyby ponad polowa spoleczenstwa zaglosowalaby na Tuska
Matys, pomyś.. zapewne kilkanascie tysiecy potencjalnych wyborców mysli tak jak ty... a przecies jak by te wszystkie osoby zagłosowały na Tuska to by na 100% wygrał.
Miodek napisał/a:
jacy ci politycy by nie byli, to są oni potrzebni
sa potrzebni.. ale ja bym o połowe zmniejszył mandatów poselskich. Bo po co ich tylu ? tylko płacimy im za to że podniosa reke...
Wiek: 19 Dołączył: 20 Gru 2005 Posty: 256 Skąd: z domu
Wysłany: 2005-12-22, 22:09
Ja wręcz przeciwnie, liczbe posłów bym zwiększył, gdyby było ich mniej, ludzie bogatsi mogliby bez przeszkód "wyżywić" łapówkami dość dużą liczbe posłów i ustawa przejdzie.
_________________ Kocham Cię Pati :* "A love is a flame..."
To ja w takim razie proponowałbym zwiększenie ilości posłów, ale za to znaczne zmniejszenie ich pensji. To chyba rozwiązanie godzące obie strony, prawda?
Wiek: 19 Dołączył: 20 Gru 2005 Posty: 256 Skąd: z domu
Wysłany: 2005-12-23, 10:20
Za ciągłe przesiadywanie w sejmie, za pisanie ustaw, za wprowadzanie do nich poprawek itd. Jakby chcieli to by sobie zagłosowali i zwiększyli swoje pensje 2 krotnie, ale tego nie robią, ja sądze że te 10 tys są zasłużone
_________________ Kocham Cię Pati :* "A love is a flame..."
zasłużone? Pomyśl robotnik który pracuje ciężko na budowie dostaje góra 800 zł miesięcznie... A pracuje fizycznie po 10-12 godzin dziennie.
Poseł.. pracuje hmm.. kilak godizn o ile to wogle mozna nazwać pracą.
Po za tym to nie potencjalny poseł "Kowalski" pisze ustawy tylko cąła partia. A potencjalkny "kowalski" ma tylko na nią zagłosować i tyle..
MNoim zdaniem polityk powinien zarabiać góra 3000 zł/miesiecznie...
MNoim zdaniem polityk powinien zarabiać góra 3000 zł/miesiecznie...
Za duzo!!! Niech mu dadza tylke co przecietnie kazdemu Polakowi czyli 600-800zl i niech sami sie przekonaja jak to jest wyzywic cala rodzine za taka kwote miesiecznie. Nie mowiac juz ze nie ktore rodziny sa nie pelne (nie ma ojca albo matki ) albo utrzymuja sie z samych zasilkow bo ich stan zdrowia nie pozwala isc do pracy A nie wspominajac juz rowniez o co miesiecznych oplatach za rachunki (prad, gaz itp.) A tacy wielcy politycy zabieraja jeszcze dodatkowe i byc moze jedyne srodki do zycia wielu rodzinom bo tworza te swoje chore ustawy!!!
Pewnie sądzisz tak, ponieważ sam chcesz zostać politykiem i zarabiać tyle co oni. To byłoby dla Ciebie wygodne rozwiązanie, bo nie wysilałbyś się zbytnio jako polityk, a zarabiałbyś krocie. Twoje podejście jest samolubne.
Wiek: 19 Dołączył: 20 Gru 2005 Posty: 256 Skąd: z domu
Wysłany: 2005-12-24, 08:47
Posłowie i Senatorowie, to najważniejsze osoby w państwie, oni są wybrani z ramienia ludu i ten lud reprezentują, robotnik który kopie rowy, nie reprezentuje nikogo i w Polsce nic nie zmieni, pozatym, skoro robotnik który robi po 10-12 godzin dziennie zarabia 800zł, to dlaczego informatyk pracujący 8 godzin dziennie zarabia 4000zł, na to samo wychodzi z politykami
_________________ Kocham Cię Pati :* "A love is a flame..."
Posłowie i Senatorowie, to najważniejsze osoby w państwie, oni są wybrani z ramienia ludu i ten lud reprezentują, robotnik który kopie rowy, nie reprezentuje nikogo i w Polsce nic nie zmieni,
Jak to nie ?? A kto buduje drogi, podprowadza tory kolejowe itp. ?? Wlasnie ten zwykly robotnik. Gdyby nie oni to do dzisiaj bys zamiast samochodem albo pociagiem jezdzilbys zaprzegiem konnym bo samochodem i pociagiem wlasnie niemialbys po czym Gdyby Ci nie robotnicy to Ci poslowie i senatorowie to mogliby sobie rzadzic ale nie mialby kto wykonywac prac na ktore "niby" daja pieniadze a sami to by tego nie zrobili bo to byloby dla nich ponizajace i hanba ze musza takie prace sami wykonywac.
skoro robotnik który robi po 10-12 godzin dziennie zarabia 800zł, to dlaczego informatyk pracujący 8 godzin dziennie zarabia 4000zł, na to samo wychodzi z politykami
informatyk zarabia 4000 zł miesiecznie poniewaz aby zostać tym informatykiem musiał kilka lat studiować i uczyć się. A taki polityk? Lepper - wykształcenie podstawowe. Beger - w tamtym roku zdała mature (ocena 2 z polskiego). Zreszta jak by nie patrzeć informatyk coś tworzy.. przeciez to nie takie proste napisac program lub strone www.
Miodek napisał/a:
Posłowie i Senatorowie, to najważniejsze osoby w państwie, oni są wybrani z ramienia ludu i ten lud reprezentują, robotnik który kopie rowy, nie reprezentuje nikogo i w Polsce nic nie zmieni
Własnie taki robotnik najlepiej reprezentuje to co się dzieje w polsce.. Czyli niskoopłacana praca lub jej całkowity brak.
A Posłowie i senatorowie? przeciez jak zwykły robotniki ubierz się w garnitur to bedzie tak samo reprezentował polske jak ci wszyscy posłowie...
Dokładnie. Przykładem moga byc nawet wybory. Afera Renaty Beger z fałszowaniem podpisów.
3 tys zł dla polityka to wystarczy. Za takie pieniadze mozna żyć na srednim oziomie i tka powinno byc. A nie my płascimy podatki i niektórzy musza grosz do grosza liczyć a taki polityk posiediz sobie troche na debatach i już ma te 10 tys miesiecznie...
Wiek: 19 Dołączył: 20 Gru 2005 Posty: 256 Skąd: z domu
Wysłany: 2005-12-26, 20:21
Panowie, poliyk też musi sobie zapracować aby go wybrali, chyba nie znacie żadnego polityka osobiście, widzielibyście ile to jest pracy, to nie jest tylko pierdzenie w stołek
_________________ Kocham Cię Pati :* "A love is a flame..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.