Wiek: 23 Dołączył: 12 Gru 2007 Posty: 140 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-04-11, 20:53
jakby nie patrzec Hitler byl dobrym politykiem fakt ze nie dzialal w dobrych celach dla swiata ale w polityce byl niezly jedynym jego bledem byla wojna na dwa fronty na Zachodzie i na Wschodzie
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1377 Skąd: Serbia
Wysłany: 2008-04-11, 22:28
Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
monia_89 napisał/a:
Taa a szczególnie o jego wielkości, przedstawia jego książka "Mein Kampf"
daeone, ma rację. Abstrahując już od tych wszystkich mądrości z "MK", trzeba obiektywnie przyznać że Hitler politykiem był bardzo sprawnym.
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
Być może, ale w Mein Kampf był zawarty jego program, to był jego pierwszy krok po władze. choć książka to czysty faszyzm, to poparcie zyskała w narodzie niemieckim, bo tak Hitler nie doszedłby do władzy.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
Wiek: 23 Dołączył: 12 Gru 2007 Posty: 140 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-04-13, 16:56
W Mein Kampf mowa o sposobie w jaki Hitler chcialby widzec swiat jak ma byc ulozony itp nie ma w niej nic o tym jak bedzie prowadzil wojne i w jaki sposob bedzie rzadzil panstwem a Niemcy za czasow Hitlera byly potega gdyby nie blad i zaatakowanie Rosji wojna nie skonczylaby sie raczej tak szybko.
Nie oceniam programu Hitlera jako cudowny, super i wogole najlpeszy ale mowie o sposobie rzadzena panstwem a to mu sie udawalo.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
Oczywiście, że były ku temu szanse. Hitler po ataku na Polskę od razu dążył do pokoju z Zachodem, żeby ten pomógł mu w ataku na Wschód (i w czym mógł pomóc, bo komunizm był większym zagrożeniem). Już nawet w "Mein Kampf" pisał, że Zachód powinien sprzymierzyć się z Niemcami w wojnie z komunizmem, Polska i tak przez aliantów została poświęcona, a znajdując się między ZSRR a III Rzeszą nie mogła sobie pozwolić na neutralność. W latach 1938-1939 były prowadzone również rozmowy z polskim ambasadorem w Orlim Gnieździe, rozmowy o sojuszu przeciwko ZSRR.
Nie chodziłoby o atak militarny, a raczej wspieranie gospodarcze Niemiec. Oczywiście, że bylibyśmy traktowali przez Niemców gorzej, ale lepsze to, niż komunizm. I nie doszłoby wtedy do Holocaustu, co również jest ważnym aspektem takiego obrotu spraw.
Wiek: 23 Dołączył: 12 Gru 2007 Posty: 140 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-04-19, 15:18
watpie czy by nie doszlo jednym z glownych planow Hitlera bylo wytepienie Zydow i innych niearyjskich ras. Czyli sojusz z zachodem raczej by nie byl mozliwy bo oni mieli inne poglady na sprawy rasowe
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
No właśnie to trochę mylnie postrzegana kwestia, bo Hitler nigdy nie zakładał eksterminacji - jaki byłby sens mordowania milionów ludzi, którzy byliby idealnymi untermensch jako tania siłą robocza? Zauważ, że konferencja w Wannsee to dopiero rok 1942, czyli moment, w którym załamał się Blitzrieg na froncie wschodnim Hitler zrobił to, co w całej historii zawsze robili wszyscy - władcy, wodzowie, politycy - potrzebował tematu zastępczego, który przykryłby niepomyślne wiadomości i klęski militarne Wehrmachtu, kogoś, na kogo możnaby obwinić - i taką własnie grupą byli Żydzi.
Wiek: 23 Dołączył: 12 Gru 2007 Posty: 140 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-04-20, 08:53
hmmmm w sumie to mogloby byc dobre ale znajac troche historie musze obalic ten argument
Tania sile robocza stanowily inne nacje (glownie Polacy) a Zydzi byli wykorzystywani jedynie w celu zabijania innych Zydow (Sonderkommanda)
Wladze niemieckie poczatkowo zamierzaly wysiedlic wszystkich Zydow za Ural badz na Madagaskar co jednak bylo niemozliwe w warunkach wojny. Jesienia 1941 podjęto decyzję o tzw. "ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej" a w 1942 w Wannsee opracowano szczegoly jak to ma zostac zrobione. Polityka rasistowska i antysemicka byla realizowana juz od 1933 roku czyli od dojsca Hitlera i jego Partii Nazistowskiej do wladzy. Poczatkowo przewidywala izolacje i pozbawienie wszlekich praw obywatelskich. Nazisci postrzegali Zydow jako rase ktora stanowielement szkodliwy z przyczyn genetycznych. W 1938 roku doszlo do tzw "nocy krysztalowej" w ktorej zginelo ok 200 Zydow a 20-30 tysiecy zostalo zeslanych do obozow koncentracyjnych. Holocaust poprzedzila akcja T4 ktora obejmowala zaglade psychicznie chorych w ktorej to akcji opracowano metode masowych mordow.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
Tania sile robocza stanowily inne nacje (glownie Polacy) a Zydzi byli wykorzystywani jedynie w celu zabijania innych Zydow (Sonderkommanda)
Dosyć dziwna ta Twoja znajomość historii
Po pierwsze, połowę wszystkich wymordowanych podczas Holocaustu Żydów stanowili Polacy (czytaj: Żydzi narodowości polskiej), więc nielogiczne jest rozróżnianie Żydzi-do gazu, Polacy-do pracy. A Sonderkommanda były drobnym odsetkiem w każdym obozie/gettcie, a wstępowano do nich dlatego, że po prostu liczono na ocalenie siebie.
Po drugie, pod koniec roku 1941 podjęto zaledwie decyzję o omówieniu sprawy Żydów właśnie w Wannsee (pierwotnym terminem był 9.12, ale przesunięto go ze względu na wybuch wojny amerykańsko-japońskiej), i to był koniec kroków na tamten rok. Terminu "Endlosung" użył Reinhard Heydrich 20 stycznia 1942 właśnie na tej konferencji.
Po trzecie, nikt nie neguje antysemityzmu w Niemczech. Ale do roku 1942 - nigdzie nie ma wzmianek o eksterminacji, nie ma ich w "Mein Kampf", nie ma w przemówieniach Hitlera za czasów jak był premierem przy Hindenburgu, ani nawet później. Noc kryształowa była zaplanowanym pogromem, który miał tylko wystraszyć Żydów a jednocześnie pokazać Niemcom, że ataki na ludzi pochodzenia żydowskiego są bezkarne... Sama Noc Kryształowa była zresztą feralnym błędem Hitlera, ponieważ zniszczono majątek warty miliony marek, co mogło znacznie rozruszać i tak już pędzącą machinę wojenną.
Po czwarte, do wspominanego roku 1942 nie było obozów zagłady, były tylko obozy koncentracyjne. I znowu, nikt nie neguje wysokiej śmiertelności albo zwyczajowego dziesiątkowania w takich obozach, nie mniej jednak ich przeznaczeniem nie była początkowo eksterminacja - lecz izolacja do końca wojny, oczywiście wygranej przez III Rzeszę.
Po piąte, E-Aktion (czyli akcja T4) nie służyła przygotowywaniu gruntu pod esterminację, lecz była ideologiczno-medycznym eksperymentem. Zauważ, że większość prowadzących tę operację stanowili lekarze lub partyjni z wykształceniem medycznym. Przed zabijaniem chorych (ogólnie zabito ok. 60-70tys ludzi w ciągu 4 lat - znacznie więcej przez ten czas zwyczajowo rozstrzelano w różnych obozach) poddawano ich eksperymentom. Polecam tu książkę Ernsta Klee - "Medycyna III Rzeszy". Jest tam w detalach opisana między innymi akcjaT4 i jej założenia - ideologia nazistowska była na drugim planie, na pierwszym były kontrakty lekarzy w obozach z niemieckimi firmami farmaceutycznymi, np. z Bayerem (tak, ten Bayer od Monachium i Leverkusen). Przed fizyczną eliminacją takich ludzi poddawano ich szeregom eksperymentów - testowaniu nowych szczepionek, zanurzaniu w lodowatej wodzie (żeby sprawdzić, ile człowiek może w niej wytrzymać), zamykaniu w pomieszczeniach i obniżaniu poziomu tlenu (żeby sprawdzić, ile wytrzymuje się symulując coraz wyższe wysokości atmosfery), aż w końcu ucinano głowy by rozsyłać je do różnych klinik w celu badań. I przypadki taki można mnożyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.