Nie chodzę do kościoła rzymsko-katolickiego ani innego, ale lubię klimat tam panujący. Szczególnie lubię stare, zimne, gotyckie katedry. Łacińskie napisy, obrazy, półmrok tam panujący, witraże Jestem otwarta jednak na różne religie, z tymże żadnej nie wyznaję. Wyznaję rozum, ale buddyjska filozofia też wcale mi taka obca nie jest
Jedno jest pewne, w Boga nie wierzę....
organistka
Dołączyła: 06 Kwi 2008 Posty: 1 Skąd: Polska
Wysłany: 2008-04-06, 17:36
nie rozumiem czemu w wiekszosci tych odpowiedzi jest tyle sprzecznosci? jak mozna wierzyc w Boga i jednoczesnie nie chodzic do kosciola??
co oznacza, ze Bóg jest wszedzie?? oczywiscie to prawda, ale jak chcemy widzieć Boga i w niego uwierzyć skoro nic nie robimy w tym kierunku... widzimy tylko siebie, a nie Boga.
co prawda czesto sie zdarza, ze nawet chodzac do kosciola nie widzimy Boga, bo przychodzimy do kosciola widzac swoje wlasne ja i chcemy zeby Bóg dla nas wszystko zrobił,
a co my dla niego robimy? jak próbujemy pokazać, ze jest dla nas ważny? mówimy, że wierzymy, bo tak jest łatwiej, ale nic nie robimy w tym kierunku...
Zostalem wychowany w rodzinie, gdzie Kościół odgrywał bardzo ważna role. Przez 10 lat bylem ministrantem, gralem potem na roznych uroczystosciach itp itd. Ale...Im bylem starszy tym moje podejscie do wiary zmienialo sie, dojrzewalo...ZAczalem sie zastanawiac nad sensem tego wszystkiego i jak to w koncu jest...No i coz - do kosciola chodzic zaczalem wtedy, gdy tego potrzebowalem...wtedy, gdy taka obecnosc naprawde cos daje/ma sens (prawdziwe uczestniczenie w Mszy Sw. nie jest proste...) ...Na chwile obecna moje praktykowanie przezywa kryzys...Moze z braku czasu (ale takie tlumaczenie to tylko oszukiwanie samego siebie...) ...Heh tak szczerze mowiac wiedza to ogromny ciezar do udzwigniecia...o co mi chodzi? - juz tlumacze. Otoz gdy zaczalem poznawac historie poczawszy od starozytnych korzeni naszej religii poprzez wieki nastepne, gdy zaczela ewoluowac instytucja kosciola (tak! INSTYTUCJA) dazaca do wzbogacenia sie i wladzy (oczywiscie nie mowie o wszystkich) moj wczesniejszy religiopoglad zaczal sie walic, zmieniac...coz...Obecnie religia jest dla mnie droga do utopii...niewatpliwie zalozenia Chrzescijanstwa (Islamu i Judaizmu tez) sa znakomite i wierze, że gdy sie bede do nich stosował przeżyje życie dobrze...bo oto chodzi: Jak mi moja matka mowila zawsze: "Synu, pamietaj zeby nigdy nikt przez ciebie nie plakal"...Religia to dobre zycie i walka z samym soba...Chrzescijanstwo jest tylko forma...I ostatnia rzecz: Czy wierze w Boga? teraz to juz sam nie wiem...Mam kryzys wiary - to prawda...ale gdzies gleboko we mnie tkwi jednak to przeswiadczenie ze On istnieje...To swiatelko sie pali (choc teraz niklym plomieniem) i modle sie zeby nigdy nie zgaslo...
_________________ Zreszta niewazne...Napijmy sie!
Ostatnio zmieniony przez Rzeznik 2008-04-07, 10:32, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 17 Dołączył: 04 Mar 2008 Posty: 74 Skąd: Opolskie
Wysłany: 2008-04-08, 16:48
Myślę że Bóg istnieje choć równie dobrze może nie istnieć ,nie ma to dla mnie większego znaczenia, praktykującym Katolikiem nie jestem , nie chodzę do kościoła ani sie nie modlę , nie odczuwam takiej potrzeby. Duża w tym zasługa tego czym obecnie jest nazywany kościół , księża zamiast służyć i pomagać ludziom rozumieć wiarę uprawiają politykę , biznes i inne brudne sprawy. To nie jest dobre. O wiele bardziej odpowiada mi buddyzm , aczkolwiek nie zamierzam się przerzucać chyba na inną wiarę, póki co przynajmniej.
a ja powiem tak, to jest oczywiste ze kosciol jest okropny. ludzie probuja sie oszukiwac... chca wierzyc w Boga, potrzebuja opracia, chca w cos wierzyc - to ludzkie. no ale gdzie tego szukaja? mluzumanie poslziby do meczetu (czy jakos tak) a ze polska kraj katolicki to ida do kosciola - sa juz z tym zpaoznani, bo rodzice bo spoleczenstwo i tak chodza, powatarzaja 'rymowanki' modla sie do posagow i wiele z nich nie ma duzego pojecia o biblii.
w tym samym czasie kosiol miesza sie do polityki, robi pienidze o jakich wiernym sie nie sni. ale oni pojda sie wyspowiadac, pogadac z ksiedzem ze nie maja na chleb. ksiadz pocieszy, da blogoslawienstwo a potem pojdzie na dziwki albo kupi samochod.
nie dlam nie takie bajery, ah ale przeciez potem ksiadz sie wyspowiada i juz w porzadku z tymi dziwkami przeciez zostalo mu wybaczone.
kosciol reprezentuje boga, wiec ja tego 'katolickiego boga' nie chcialabym poznac, oj nie.
a na marginesie czemu taki milosierny bog i jakim glosi kosciol skazywalby nas na wieczne meczarnie skoro on taki milosnierny? jakie grzechy musisz popelnic zeby cie skazywal na cos takiego? i czy nie jest hipokryta popelniajac gorsze rzeczy jak dopuszczanie do masowych morodw chociazby przez kataklizmy co nie jest wina ludzie kiedy moglby pstryknac palcem zeby temu zapobiec.
zalosne
ah i jeszcze jedno. kosciol nie powinnien wybierac biblii. powinno byc na odwrot. to nie logiczne - bo to przeciez biblia jest od boga a nie kosciol i na niej mamy sie opierac a jak mamy sie opierac na czyms kompletnie zmienionym? zalosne
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Wiek: 23 Dołączył: 12 Gru 2007 Posty: 140 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-04-13, 17:22
wciselko czytajac Twojego posta mozna zauwazyc ze brak wiary w Boga opierasz na tym jak widzisz kosciol w dzisiejszych czasach. Ale do kosciola nie musisz chodzic, nie musisz sledzic kazdego politycznego sporu z kosciolem. Mozesz sie modlic sama w domu, mozesz sama czytac pismo swiete wtedy nie powiesz ze kosciol daje ci cos innego. Zreszta wiara jest kwestia zalezna tylko od czlowieka i nie moge ci kazac wierzyc bo tak mi sie podoba. Napisze ci tylko ze od 14 lat jestem ministrantem choc zdazylo sie w moim zyciu wiele rzeczy ktore moglyby spowodowac utrate wiary w Boga jednak ja postrzegam to inaczej. Zlo ktore nas doswiadcza jest proba. Jak na razie te proby mnie nie zlamaly i nie stracilem wiary.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
wcale nie opieram wiary na kosciele. nigdy nie opieralam. wiec tu chyba sie myilsz.
kiedy wierzylam w boga tez nie chodzilam do kosciola, ale bylam blisko niego. a teraz nie wierze ale nie zmienia to mojego pogladu o kosciele. nie chce nikogo urazac moja wypowiedzia jelsi urazilam to przepraszam.
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Nie chodze do żadnego kościoła, nie wierze ani w Boga ani w to że ktokolwiek może być jego wysłannikiem na ziemi i głosić to tzw. Słowo Boże.
_________________ Chce byś wysłuchał tych słów o jedno proszę pozwól
Znajdź w sobie silę na dobro na wiedzę i na rozum
Zatrzymajmy się w pędzie nikt nie pamięta po co biegnie
Czy na pewno po szczęście czy sam bieg nie jest biegu sensem
Nic nie jest pewne ja przecież sam wciąż pytam
Szukam sposobów by kiedyś polecieć jak Ikar
Na skrzydłach tej wolności
I jeśli mam jak on spaść to spadnę jak on
Ale szczęśliwy bo żyłem naprawdę..
Ja nie wieżę w boga i nie uczęszczam w zebraniach kościelnych.
Cała moja rodzinka jest mocno wierząca, a ja to taki mały wyjątek.
Zawsze się zastanawiałem co ludzie widzą w tym ich całym bogu i co im to da,
że zmarnują czas na modlitwy.
I to by było na tyle.
_________________ Ludzie nietolerancyjni tolerancję nie tolerują.
Ja jestem tolerancyjny i nietolerancję toleruję.
WojtekG
Dołączył: 11 Kwi 2008 Posty: 14 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-06-21, 12:37
Do kościoła nie chodzę, wolałem pomodlić się w domu kiedyś, kiedy jeszcze wierzyłem bo kościół to krótko mówiąc zło, jeśli ktoś wierzy. ;]
A teraz nie wierzę, nie mam po co, przeczytałem wiele artykułów dla ateistów, przeczytałem Kod da Vinci i jakoś to mnie bardziej przekonuje, niż Biblia w której jest wiele sprzeczności jak i w kościele.
Nie chodze do kościoła nie modlę się nie wierzę w boga ale uznaje pismo św jako zbiór norm etycznych:P nie widze potrzeby zeby chodzić do kościoła ani wierzyć:P
_________________ Mam zepsytą klawiaturę a nie opłaca mi sie kupować nowej więc czasem nie działaja mi polskie litery Mam nadzieję że mi to wybaczycie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.