Forum Dyskusyjne :: Wiara - Bóg - Kościół ANKIETA===> ZAGŁOSUJ!!!



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Wiara » Wiara - Bóg - Kościół ANKIETA===> ZAGŁOSUJ!!!

Wiara - Bóg - Kościół ANKIETA===> ZAGŁOSUJ!!!

Chodzisz do kościoła/zboru/cerkwi/ domu modlitwy
z obowiązku (bo tak trzeba)
4%
 4%  [ 4 ]
z przymusu (żeby rodzice, dziadkowie się nie czepiali)
7%
 7%  [ 6 ]
z chęci (wierzę w Boga, kocham Go)
37%
 37%  [ 31 ]
wcale nie chodzę
50%
 50%  [ 41 ]
Głosowań: 82
Wszystkich Głosów: 82

Autor Wiadomość

Isis 


Wiek: 18
Dołączyła: 28 Sie 2007
Posty: 8
Skąd: - ? :)

Wysłany: 2007-08-28, 22:32   

Nie chodzę do kościoła rzymsko-katolickiego ani innego, ale lubię klimat tam panujący. Szczególnie lubię stare, zimne, gotyckie katedry. Łacińskie napisy, obrazy, półmrok tam panujący, witraże :oczami: Jestem otwarta jednak na różne religie, z tymże żadnej nie wyznaję. Wyznaję rozum, ale buddyjska filozofia też wcale mi taka obca nie jest
Jedno jest pewne, w Boga nie wierzę....
 
 
 

organistka 

Dołączyła: 06 Kwi 2008
Posty: 1
Skąd: Polska

Wysłany: 2008-04-06, 17:36   

nie rozumiem czemu w wiekszosci tych odpowiedzi jest tyle sprzecznosci? jak mozna wierzyc w Boga i jednoczesnie nie chodzic do kosciola??
co oznacza, ze Bóg jest wszedzie?? oczywiscie to prawda, ale jak chcemy widzieć Boga i w niego uwierzyć skoro nic nie robimy w tym kierunku... widzimy tylko siebie, a nie Boga.

co prawda czesto sie zdarza, ze nawet chodzac do kosciola nie widzimy Boga, bo przychodzimy do kosciola widzac swoje wlasne ja i chcemy zeby Bóg dla nas wszystko zrobił,

a co my dla niego robimy? jak próbujemy pokazać, ze jest dla nas ważny? mówimy, że wierzymy, bo tak jest łatwiej, ale nic nie robimy w tym kierunku...
 
 

Rzeznik 


Wiek: 20
Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 147
Skąd: Bieszczady/Kraków

Wysłany: 2008-04-07, 10:32   

Zostalem wychowany w rodzinie, gdzie Kościół odgrywał bardzo ważna role. Przez 10 lat bylem ministrantem, gralem potem na roznych uroczystosciach itp itd. Ale...Im bylem starszy tym moje podejscie do wiary zmienialo sie, dojrzewalo...ZAczalem sie zastanawiac nad sensem tego wszystkiego i jak to w koncu jest...No i coz - do kosciola chodzic zaczalem wtedy, gdy tego potrzebowalem...wtedy, gdy taka obecnosc naprawde cos daje/ma sens (prawdziwe uczestniczenie w Mszy Sw. nie jest proste...) ...Na chwile obecna moje praktykowanie przezywa kryzys...Moze z braku czasu (ale takie tlumaczenie to tylko oszukiwanie samego siebie...) ...Heh tak szczerze mowiac wiedza to ogromny ciezar do udzwigniecia...o co mi chodzi? - juz tlumacze. Otoz gdy zaczalem poznawac historie poczawszy od starozytnych korzeni naszej religii poprzez wieki nastepne, gdy zaczela ewoluowac instytucja kosciola (tak! INSTYTUCJA) dazaca do wzbogacenia sie i wladzy (oczywiscie nie mowie o wszystkich) moj wczesniejszy religiopoglad zaczal sie walic, zmieniac...coz...Obecnie religia jest dla mnie droga do utopii...niewatpliwie zalozenia Chrzescijanstwa (Islamu i Judaizmu tez) sa znakomite i wierze, że gdy sie bede do nich stosował przeżyje życie dobrze...bo oto chodzi: Jak mi moja matka mowila zawsze: "Synu, pamietaj zeby nigdy nikt przez ciebie nie plakal"...Religia to dobre zycie i walka z samym soba...Chrzescijanstwo jest tylko forma...I ostatnia rzecz: Czy wierze w Boga? teraz to juz sam nie wiem...Mam kryzys wiary - to prawda...ale gdzies gleboko we mnie tkwi jednak to przeswiadczenie ze On istnieje...To swiatelko sie pali (choc teraz niklym plomieniem) i modle sie zeby nigdy nie zgaslo...
_________________
Zreszta niewazne...Napijmy sie!
Ostatnio zmieniony przez Rzeznik 2008-04-07, 10:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

Rooster 


Wiek: 17
Dołączył: 04 Mar 2008
Posty: 74
Skąd: Opolskie

Wysłany: 2008-04-08, 16:48   

Myślę że Bóg istnieje choć równie dobrze może nie istnieć ,nie ma to dla mnie większego znaczenia, praktykującym Katolikiem nie jestem , nie chodzę do kościoła ani sie nie modlę , nie odczuwam takiej potrzeby. Duża w tym zasługa tego czym obecnie jest nazywany kościół , księża zamiast służyć i pomagać ludziom rozumieć wiarę uprawiają politykę , biznes i inne brudne sprawy. To nie jest dobre. O wiele bardziej odpowiada mi buddyzm , aczkolwiek nie zamierzam się przerzucać chyba na inną wiarę, póki co przynajmniej.
 
 

Madzius2703 

Wiek: 18
Dołączyła: 11 Kwi 2008
Posty: 6
Skąd: Lublin-Puławy

Wysłany: 2008-04-11, 18:46   

ja chodze do kosciola bo chce .. bo wiara jest dla mnie bardzo wazna... ale z tego co ankieta zapodaje malo osob jest wierzacych ... :/
_________________
Jeśli "a" oznacza szczęście, to a=x+y+z;
x - to praca,
y - rozrywki,
z - umiejetność trzymania języka za zębami.
 
 

Johnny 


Dołączył: 12 Kwi 2008
Posty: 9
Skąd: Jesień Średniowiecza

Wysłany: 2008-04-12, 22:53   

Nie wierze.

Madzius2703 napisał/a:
ankieta zapodaje malo osob jest wierzacych

Zaprawdę powiadam Ci: Jest ich jeszcze mniej.
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-04-13, 00:00   

a ja powiem tak, to jest oczywiste ze kosciol jest okropny. ludzie probuja sie oszukiwac... chca wierzyc w Boga, potrzebuja opracia, chca w cos wierzyc - to ludzkie. no ale gdzie tego szukaja? mluzumanie poslziby do meczetu (czy jakos tak) a ze polska kraj katolicki to ida do kosciola - sa juz z tym zpaoznani, bo rodzice bo spoleczenstwo i tak chodza, powatarzaja 'rymowanki' modla sie do posagow i wiele z nich nie ma duzego pojecia o biblii.
w tym samym czasie kosiol miesza sie do polityki, robi pienidze o jakich wiernym sie nie sni. ale oni pojda sie wyspowiadac, pogadac z ksiedzem ze nie maja na chleb. ksiadz pocieszy, da blogoslawienstwo a potem pojdzie na dziwki albo kupi samochod.
nie dlam nie takie bajery, ah ale przeciez potem ksiadz sie wyspowiada i juz w porzadku z tymi dziwkami :) przeciez zostalo mu wybaczone.
kosciol reprezentuje boga, wiec ja tego 'katolickiego boga' nie chcialabym poznac, oj nie.
a na marginesie czemu taki milosierny bog i jakim glosi kosciol skazywalby nas na wieczne meczarnie skoro on taki milosnierny? jakie grzechy musisz popelnic zeby cie skazywal na cos takiego? i czy nie jest hipokryta popelniajac gorsze rzeczy jak dopuszczanie do masowych morodw chociazby przez kataklizmy co nie jest wina ludzie kiedy moglby pstryknac palcem zeby temu zapobiec.
zalosne
ah i jeszcze jedno. kosciol nie powinnien wybierac biblii. powinno byc na odwrot. to nie logiczne - bo to przeciez biblia jest od boga a nie kosciol i na niej mamy sie opierac a jak mamy sie opierac na czyms kompletnie zmienionym? zalosne
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

daeone 


Wiek: 23
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 140
Skąd: Radom

Wysłany: 2008-04-13, 17:22   

wciselko czytajac Twojego posta mozna zauwazyc ze brak wiary w Boga opierasz na tym jak widzisz kosciol w dzisiejszych czasach. Ale do kosciola nie musisz chodzic, nie musisz sledzic kazdego politycznego sporu z kosciolem. Mozesz sie modlic sama w domu, mozesz sama czytac pismo swiete wtedy nie powiesz ze kosciol daje ci cos innego. Zreszta wiara jest kwestia zalezna tylko od czlowieka i nie moge ci kazac wierzyc bo tak mi sie podoba. Napisze ci tylko ze od 14 lat jestem ministrantem choc zdazylo sie w moim zyciu wiele rzeczy ktore moglyby spowodowac utrate wiary w Boga jednak ja postrzegam to inaczej. Zlo ktore nas doswiadcza jest proba. Jak na razie te proby mnie nie zlamaly i nie stracilem wiary.
_________________
Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
 
 

cameron 


Wiek: 21
Dołączyła: 09 Kwi 2008
Posty: 102
Skąd: Madrid

Wysłany: 2008-04-13, 18:36   

wierze w Boga i w to, ze nie trzeba chodzic do kosciola, by z Nim byc.
_________________
Kobieta nie jest po to, aby ja rozumiec ale po to, by ja kochac ;)
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-04-16, 16:10   

wcale nie opieram wiary na kosciele. nigdy nie opieralam. wiec tu chyba sie myilsz.
kiedy wierzylam w boga tez nie chodzilam do kosciola, ale bylam blisko niego. a teraz nie wierze ale nie zmienia to mojego pogladu o kosciele. nie chce nikogo urazac moja wypowiedzia jelsi urazilam to przepraszam.
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

daeone 


Wiek: 23
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 140
Skąd: Radom

Wysłany: 2008-04-17, 11:19   

nie urazilas moich uczuc napisalem tak dlatego ze z Twojej wypowiedzi mozna wysunac taki wniosek
_________________
Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-04-18, 13:07   

to zle wnioskujesz widac ;)
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

Hakan 


Wiek: 18
Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 70
Skąd: Lublin

Wysłany: 2008-04-18, 21:00   

Nie chodze do żadnego kościoła, nie wierze ani w Boga ani w to że ktokolwiek może być jego wysłannikiem na ziemi i głosić to tzw. Słowo Boże.
_________________
Chce byś wysłuchał tych słów o jedno proszę pozwól
Znajdź w sobie silę na dobro na wiedzę i na rozum
Zatrzymajmy się w pędzie nikt nie pamięta po co biegnie
Czy na pewno po szczęście czy sam bieg nie jest biegu sensem
Nic nie jest pewne ja przecież sam wciąż pytam
Szukam sposobów by kiedyś polecieć jak Ikar
Na skrzydłach tej wolności
I jeśli mam jak on spaść to spadnę jak on
Ale szczęśliwy bo żyłem naprawdę..
 
 
 

daeone 


Wiek: 23
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 140
Skąd: Radom

Wysłany: 2008-04-18, 21:45   

moze zle wnioskuje ale taki wniosek nasunal mi sie czytajac twojego posta i to tylko moje wlasne spostrzezenie
_________________
Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-04-18, 23:23   

ok ;p jakos chyba to przezyje :D
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Ostatnio zmieniony przez wciselko 2008-04-18, 23:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

Sajid 


Wiek: 15
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2
Skąd: Z zadupia

Wysłany: 2008-06-04, 12:39   

Ja nie wieżę w boga i nie uczęszczam w zebraniach kościelnych.

Cała moja rodzinka jest mocno wierząca, a ja to taki mały wyjątek.

Zawsze się zastanawiałem co ludzie widzą w tym ich całym bogu i co im to da,
że zmarnują czas na modlitwy.

I to by było na tyle.
_________________
Ludzie nietolerancyjni tolerancję nie tolerują.
Ja jestem tolerancyjny i nietolerancję toleruję.
 
 
 

WojtekG 

Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 14
Skąd: Kraków

Wysłany: 2008-06-21, 12:37   

Do kościoła nie chodzę, wolałem pomodlić się w domu kiedyś, kiedy jeszcze wierzyłem bo kościół to krótko mówiąc zło, jeśli ktoś wierzy. ;]

A teraz nie wierzę, nie mam po co, przeczytałem wiele artykułów dla ateistów, przeczytałem Kod da Vinci i jakoś to mnie bardziej przekonuje, niż Biblia w której jest wiele sprzeczności jak i w kościele.
 
 

voncuver 


Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2008
Posty: 418
Skąd: Z daleka

Wysłany: 2008-06-21, 12:40   

Nie chodze do kościoła nie modlę się nie wierzę w boga ale uznaje pismo św jako zbiór norm etycznych:P nie widze potrzeby zeby chodzić do kościoła ani wierzyć:P
_________________
Mam zepsytą klawiaturę a nie opłaca mi sie kupować nowej więc czasem nie działaja mi polskie litery Mam nadzieję że mi to wybaczycie
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML