Forum Dyskusyjne :: W kwestii Boga - herezja goni herezję...



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Wiara » W kwestii Boga - herezja goni herezję...

W kwestii Boga - herezja goni herezję...
Autor Wiadomość

Penelopa 


Dołączyła: 16 Maj 2007
Posty: 241
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2007-05-18, 20:43   W kwestii Boga - herezja goni herezję...

{Poprzez tekst niektórzy mogą się poczuć urażeni. Prośba? Przeczytajcie całość, przemyślcie, dopiero się wypowiedzcie. To są moje czysto subiektywne dywagacje intelektualne, a może pseudointelektualne?... }



Biblia – dowód wiary czy też bajka?
W niektórych książkach (szczególnie bestsellerach) jest napisane o tym jak to w pierwszych wiekach zmieniano treść Nowego Testamentu (chociażby książki Shirley MacLaine). Odezwą na te zarzuty są naukowe publikacje, w których pisze się, że nie ma żadnych dowodów na to, iż ktoś zmieniał treść Biblii. Lecz czy brak tak owych dowodów, traktujących o zmianach w Piśmie Św. świadczy, że NA PEWNO nikt nic nie zmienił? W dodatku trzeba zauważyć, że osoby zajmujące stanowisko – "absolutnie nie ma mowy, że ktoś kiedyś coś zmienił" – to zazwyczaj osoby 'wierzące'. Oczywiście zarzuty o zmiany mogą być w pełni fikcyjne, jak i nie.

Teraz spójrzmy na realia życia; tyle rzeczy dzieje się, o których ludzie nie mają pojęcia, chodzi mi o mocne przekręty. O których dowiadujemy się po dłuższym czasie, albo i wcale. Ale co do zdarzeń sprzed 2 tysięcy lat, już nie możemy tak naprawdę dociec prawdy.
Przykładowo; w początkowych wiekach religii chrześcijańskiej władze Kościoła mogły się zebrać i pousuwać sobie to i tamto, to i tamto pozmieniać (oni mogli wtedy święcie wierzyć, że robią dobrze lub też tak naprawdę nie wierzyli, że Biblia jest napisana z natchnienia Ducha św. i zmieniali, aby im lepiej było), a następnie zatuszować, tzn. zachować w wielkiej tajemnicy, dla ich własnego bezpieczeństwa, przecież wtedy mało kto znał treść Biblii – tylko osoby duchowe, więc nikt nie musiał nic wiedzieć. Mogli tak zrobić, kto zaprzeczy? Kto zaprzecza, że człowiek jest zdolny do tego, skoro jest zdolny zabić własne dziecko, okłamać największego przyjaciela, okraść własnych rodziców itd.? Jakich czynów dopuszczają się niektórzy? Więc czymże by było takie pozmienianie treści księgi? Poza tym do tego można dorzucić, iż oni uważali się za pośredników miedzy Bogiem a człowiekiem, może po prostu uważali, że 'im wolno'...
Ktoś powie "nie wierzę w to". Ja nie mówię, że tak było, że coś zostało zmienione. Mówię tylko, że istnieje taka możliwość patrząc na naturę ludzką – władze kościoła to byli tylko ludzie.

Biblia – bajka? Prawda jest taka, iż ta księga nie ma pokrycia w żadnych dowodach. Pomyślcie, co by było, gdyby ktoś teraz zaczął pisać drugą część Nowego Testamentu, mówiąc, że mówi do niego Duch św.? Co by się stało z takim człowiekiem? Trafiłby na oddział zamknięty. Kto by pierwszy wyśmiał tego człowieka? Może księża?
Trzeba mieć na uwadze, że kiedyś wiedza o świecie była o wiele bardziej ograniczona, nie było psychiatrii, a ludzie wierzyli w wiele zabobonów i przyjmowali na wiarę wiele rzeczy, które dziś byłyby dla nas absurdem.

Dobrze, teraz zajmijmy się tym, co jest wewnątrz tej jakże tajemniczej księgi. I jeszcze jedna ciekawa kwestia; pani katechetka uczy dzieci, jak to powstały od Adama i Ewy, większość dzieci przyjmuje to nie rozmyślając nad tym w ogóle. Jednak są też tacy, którzy chcą dociekać i w tym celu wypytują katechetkę. Pani się robi dziwnie zdenerwowana, po czym puka; "ale to jedna, wielka metafora". A szczęka opada do ziemi. "Więc co mamy traktować poważnie w Biblii, a co nie?" – myślą biedne dzieci, jednakże na to już nie dostają odpowiedzi, bo pani zmienia temat... albo odpowiada wymijająco.
Albo lepiej, dzieci zwiedzają jakiś kościół z rodzicami, pan przewodnik omawia właśnie jakiś obraz, jest nudny, dzieci ‘niby’ nie słuchają, aż w pewnym momencie pada tekst "...ale wszyscy doskonale wiedzą, że zakazany owoc to tak naprawdę seks", o! A dziecko coraz bardziej zaczyna się motać...


Stworzeni na podobieństwo Boga?

Czyli że jak? Bóg z założenia nadludzka istota, posiadająca wyłącznie pozytywne cechy, będąca idealnym dobrem, idealną miłością. A jeśli stwarzałby nas wyłącznie Bóg, to także wszystkie negatywne cechy by musiały pochodzić od niego, wszystkie ułomności. A może stworzył nas na w spółkę z Szatanem? Ale czy Bóg w ogóle jest wszechmiłosierny, czy jest IDEALNĄ MIŁOŚCIĄ? Czy Bóg może być ułomny i hańbić się złością?


Bóg za dobre wynagradza, za złe karze?
Gdyby był wszechmiłosierny, nie mógłby sprowadzać na nas kar. W Biblii są dosyć widoczne akty, kiedy Stworzyciel jednych wynosi, innych karze w surowy sposób. Więc czemu mówi się, że On wszystko wybacza?
Bóg albo jest niezmiernie dobry, albo sprawiedliwy. Osoby o 'ogromnym sercu' nie są sprawiedliwe – powiedzmy to sobie szczerze – są pobłażliwe dla wszystkich.


Czy gdyby Bóg istniał, pokazałby nam to?

Wg religii katolickiej Bóg jest osobowy. Więc czemu się do nas nie odzywa? I na to pytanie, katolicy odpowiadają zawzięcie: "ależ odzywa się, w Twoim sercu, nie słyszysz?" Nie. Nie słyszę. Byłoby to całkiem dziwne, gdyby moje serce do mnie gadało ^^ ok, joke.
Wszyscy wiedzą doskonale, że chodzi o metaforyczne mówienie serca, które pochodzi od Boga. Lecz czy gdyby Bóg był osobowy potrzebowałby mówić do nas przez 'serce'? Jeśli byłby osobowy, znaczyłoby, że potrafi mówić. W Biblii przecież są fragmenty rozmów z Bogiem. Wiec jak? Kiedyś z nami rozmawiał normalnie, a teraz już nie chce/nie może? A może wszystkie przebiegały w głowach ludzi? – znałam ludzi, którzy w swoich głowach mieli głosy... I znów mi się nasuwa fakt, że dawniej ludzie byli o wiele bardziej naiwni z tego względu, że mało wiedzieli. My wiemy więcej, a co się dzieje? Tak naprawdę możemy modlić się do człowieka, który był po prostu umysłowo chory? Pomyśleliście o tym?

A może po prostu starożytni nie chcąc odchodzić od swych prawowitych religii nałożyli na Boga osobowe cechy Zeusa? Przecież ludzie, którzy żyli przez lata w swojej wierze w wielu bogów nie zmienią tego od tak. We wszystkim zachodzą powolne, stopniowe zmiany. W wierze też. I tak powoli z politeizmu wyłonił się monoteizm i został główny bóg - Zeus. A czy przypadkiem Bóg i Zeus nie maja zbyt wiele wspólnych cech??
Więc może Bóg osobowy to czysty wymysł człowieka, który potrzebuje nadziei? Świadomości, że nigdy tak naprawdę nie zostanie sam?...


"Żywot ludzki już dawno ręką doskonałą został spisany. Teraz się wypełnia."

Niektórzy kultywują powyższe założenie. Osobiście nie rozumiem tych ludzi. Czy Wy naprawdę wierzycie, iż Wasz Bóg zabawił się w scenopisarza, od tak sobie wskazał na Ciebie palcem, rzekł 'Ty popełnisz ten błąd, Ty będziesz kaleką, Ty będziesz cierpiał tak', a teraz siedzi na górze, ogląda film własnej twórczości z aktorami, którzy chcąc nie chcąc muszą odegrać swoje role?? Naprawdę uważacie, że Wasz Bóg, którego nazywacie miłością, zrobił z Was marionetki skazane na jego kaprys? A może tak naprawdę szaleńczo boicie się odpowiadać za własne czyny, zaznaczając z góry, że 'tak miało być'? A w dodatku to wszystko by oznaczało, że z góry mamy wyznaczone niebo albo piekło. Pytam, gdzie sens?

Realia? Chodząc od czasów przedszkola do liceum (w którym przepisałam się na etykę) na lekcje religii, nie dowiedziałam się przez te wszystkie lata podstaw na temat tej religii, na których mogłabym ugruntować swoją wiarę w katolicką wizję Stworzyciela.
Pomieszanie z poplątaniem, wszędzie dziury i niedomówienia. Kościół sobie sam obmyśla, jak mają być interpretowane poszczególne fragmenty, katechetki na lekcjach swoje, puszczają nam radio Maryja czy telewizję Trwam… Taka prawda, że Kościół chce panować, bo myśli, że 'on wie najlepiej, jak powinno być'. Duchowi z założenia mieli być tylko przewodnikami duchowymi, pomocą dla potrzebujących, wsparciem w szukaniu swojej drogi życiowej... Tylko wskazywać. A jak jest? Tak, że księża często wchodzą w naszą wolność, narzucając, jak powinniśmy postępować. I to jest zło.


Do katolików:
Odpowiedzcie sobie na jedno pytanie: jesteście katolikami, bo przemyśleliście tę kwestię wiele razy i uważacie, że tak jest naprawdę, czujecie i wierzycie w to czy też po prostu zostaliście wychowani w katolickiej rodzinie i tak naprawdę nigdy nie zastawialiście się nad sensem Waszej wiary?...

A prawda jest taka, iż nie mamy dowodów na istnienie Boga, jak i dowodów temu istnieniu zaprzeczających, więc w kwestii jego bytu możemy tylko pofilozofować...
Ostatnio zmieniony przez Penelopa 2007-05-18, 20:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

kaczkaDziwaczka 

Dołączyła: 17 Maj 2007
Posty: 12
Skąd: z wyobraźni

Wysłany: 2007-05-18, 21:20   

co do rozmowy z Boiem..przeczytaj sobie Dzije Apostolskie tam masz napisane , ze "jezyk Boga" to jak starszne może szumiące więc dlatego dał nam Ducha Świetego aby był naczym pośrednikiem. Bóg stworzył nas na swoje podbieństwo..przecież byliśmy idelani ale przez gzrech pierwotny straciliśmy"aureole z nad głowy". Bóg jest miłosierny, gdyż każdy grzech zostaje nam wybaczony ale to nie kłóci się ztym aby był sprawiedliwy i każe za złe kroki
_________________
Kevin obserwuje Cię!!
 
 

Jamsen 


Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 161

Wysłany: 2007-05-18, 22:46   

much napisał/a:
Biblia – dowód wiary czy też bajka?
W niektórych książkach (szczególnie bestsellerach) jest napisane o tym jak to w pierwszych wiekach zmieniano treść Nowego Testamentu (chociażby książki Shirley MacLaine). Odezwą na te zarzuty są naukowe publikacje, w których pisze się, że nie ma żadnych dowodów na to, iż ktoś zmieniał treść Biblii. Lecz czy brak tak owych dowodów, traktujących o zmianach w Piśmie Św. świadczy, że NA PEWNO nikt nic nie zmienił? W dodatku trzeba zauważyć, że osoby zajmujące stanowisko – "absolutnie nie ma mowy, że ktoś kiedyś coś zmienił" – to zazwyczaj osoby 'wierzące'. Oczywiście zarzuty o zmiany mogą być w pełni fikcyjne, jak i nie.

Jeżeli przyjmujemy, że Biblia jest autorstwa Boga, to wierzymy również w to, iż ON czuwał, by Biblia dotrwała niezmieniona do naszych czasów.
Owszem... próbowano dokonać zmian, ale z czasem i tak prawda wyszła na jaw.

Tak na przykład było ze słowami zapisanymi w 1 Jana 5:7.
Biblia Gdańska te słowa oddaje tak:
„Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są.”

Werset ten dodał do Biblii ktoś, kto chciał poprzeć naukę o Trójcy - niebiblijną naukę.
Z czasem odkryto, że w najdawniejszych rękopisach tych słów po prostu nie ma.
Dlatego w wielu przekładach nie został ten werset ujęty, a Biblia Tysiąclecia w przypisie podaje:
"Wiersz 7 jest uzupełniony w Wulgacie: "W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a Ci Trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi". Słów tych (tzw. Comma Johanneum) brak w najstarszych rękopisach greckich i w najstarszych przekładach. Nie spotykamy ich również w ważniejszych kodeksach Wulgaty. Prawdopodobnie stanowiły one marginesową glosę, później w niektórych kodeksach włączoną do tekstu."

Kluczowe znaczenie w odkrywaniu ewentualnych zmian odegrały rękopisy z Qumram.
Stwierdzono, że do tekstu Biblii wprowadzono nieznaczne zmiany, które nie maja wpływu na jej sens.

[ Dodano: 2007-05-18, 23:49 ]
much napisał/a:
Biblia – bajka? Prawda jest taka, iż ta księga nie ma pokrycia w żadnych dowodach.

Wręcz przeciwnie.
Biblia jest nad wyraz księgą historyczną, a archeolodzy raz po raz przekonują się o autentyczności informacji tam podanych.

[ Dodano: 2007-05-19, 00:04 ]
much napisał/a:
jak to powstały od Adama i Ewy, większość dzieci przyjmuje to nie rozmyślając nad tym w ogóle. Jednak są też tacy, którzy chcą dociekać i w tym celu wypytują katechetkę. Pani się robi dziwnie zdenerwowana, po czym puka; "ale to jedna, wielka metafora". A szczęka opada do ziemi. "Więc co mamy traktować poważnie w Biblii, a co nie?" – myślą biedne dzieci, jednakże na to już nie dostają odpowiedzi, bo pani zmienia temat... albo odpowiada wymijająco.
Albo lepiej, dzieci zwiedzają jakiś kościół z rodzicami, pan przewodnik omawia właśnie jakiś obraz, jest nudny, dzieci ‘niby’ nie słuchają, aż w pewnym momencie pada tekst "...ale wszyscy doskonale wiedzą, że zakazany owoc to tak naprawdę seks", o! A dziecko coraz bardziej zaczyna się motać...

To prawda, że wyjaśnienia informacji zawartych w Biblii, podawanye przez niektórych ludzi, mogą zaciemniać prawdy biblijne. To nie znaczy jednak, że Biblia jest bajką.

Stworzenie Adama i Ewy samo w sobie nie jest metaforą... najwyżej pewne elementy tego sprawozdania mogą być niejasne, albo nie wiemy, jak Bóg to zrobił.
Na przykład...
Napisane jest, że Adama Bóg uczynił z prochu ziemi (niektóre przekłady podają, że z gliny). Łatwiej to sobie wyobrazić, gdy wiemy, że człowiek składa się z tych samych pierwiastków, z których zbudowana jest ziemia. Dlatego imię Adam (po hebrajsku adamah) znaczy gleba.
Bóg więc nie ulepił Adama z ziemi, ale stworzył go z tych samych pierwiastków. Po śmierci człowiek, jak podaje Biblia, zamienia się w proch, czyli rozkłada się na te same pierwiastki, które są w ziemi.

Co do Ewy, to napisane jest, że została uczyniona z żebra Adama. Ale nie należy tego rozpatrywać, jako opowieści o kijku, w którego dmuchnięto powietrze i ożył. Proces ten musiał być bardzo skomplikowany, ale punktem wyjściowym było żebro Adama.

Natomiast zakazanym owocem, nie był seks, ale autentyczny owoc rosnący na autentycznym drzewie.
To, co stworzył Bóg miało służyć ludziom.
Wszystkie rośliny miały im służyć za pokarm.
Ale ludzie mieli pamiętać, od kogo to wszystko otrzymali. Mieli pamiętać, że żyją i funkcjonują tylko dzięki Bogu, któremu mieli być podporządkowani. Symbolem tej władzy Bożej, który miał im o tym przypominać, było drzewo, którego owoców Bóg jeść zabronił.
Miał do tego prawo - wszak wszystko było Jego własnością.

[ Dodano: 2007-05-19, 00:18 ]
Cytat:
Stworzeni na podobieństwo Boga?
Czyli że jak? Bóg z założenia nadludzka istota, posiadająca wyłącznie pozytywne cechy, będąca idealnym dobrem, idealną miłością. A jeśli stwarzałby nas wyłącznie Bóg, to także wszystkie negatywne cechy by musiały pochodzić od niego, wszystkie ułomności. A może stworzył nas na w spółkę z Szatanem? Ale czy Bóg w ogóle jest wszechmiłosierny, czy jest IDEALNĄ MIŁOŚCIĄ? Czy Bóg może być ułomny i hańbić się złością?

Bóg stworzył nas ludźmi doskonałymi, ale mającymi wolną wolę.
Nie mieliśmy być robotami ślepo wykonującymi polecenia.
Nie zostaliśmy zaprogramowani na okazywanie miłości Bogu.
Mieliśmy kochać Boga, bo chcemy, a nie musimy.

Swoim nieposłuszeństwem wobec Boga, Adam i Ewa uruchomili proces niszczenia osobowości. Człowiek stawał się coraz bardziej niedoskonały, aż w końcu umarł. Taką niedoskonałość Adam i Ewa przekazali swojemu potomstwu.

Biblia mówi coś takiego:
Rodzaju 6:11,12
11 A w oczach prawdziwego Boga ziemia uległa zrujnowaniu i ziemia została napełniona przemocą.
12 Bóg więc widział ziemię i oto była zrujnowana, gdyż wszelkie ciało zrujnowało swą drogę na ziemi.

Zauważ, że nie jest napisane, że Bóg zrujnował drogę człowieka stwarzając go niedoskonałym. To człowiek SAM zrujnował swą drogę.

[ Dodano: 2007-05-19, 00:24 ]
much napisał/a:
Bóg za dobre wynagradza, za złe karze?
Gdyby był wszechmiłosierny, nie mógłby sprowadzać na nas kar

A dlaczego nie?
Przecież jako nasz Stwórca i Ojciec, ma prawo do decydowania, co jest dobre a co złe i do pociągania do odpowiedzialności.

Inną rzeczą jest, że Bóg dzisiaj nie zsyła nieszczęść na ludzi, a dzisiejsze kataklizmy nie są karą Boską. Dzisiejsze niepowodzenia są raczej naturalnym skutkiem podejmowania złych decyzji przez ludzi.

Szalejące burze, tornada, powodzie, tsunami i inne są wynikiem postępujących zmian klimatycznych.
Te są wynikiem efektu cieplarnianego.
Ten z kolei spowodowany jest zanieczyszczeniem środowiska przez ludzi.

[ Dodano: 2007-05-19, 00:29 ]
Cytat:
Czy gdyby Bóg istniał, pokazałby nam to?
Wg religii katolickiej Bóg jest osobowy. Więc czemu się do nas nie odzywa? I na to pytanie, katolicy odpowiadają zawzięcie: "ależ odzywa się, w Twoim sercu, nie słyszysz?" Nie. Nie słyszę. Byłoby to całkiem dziwne, gdyby moje serce do mnie gadało

Bóg jest osobą.
W dawnych czasach odzywał się poprzez aniołów do różnych ludzi. Były to czasy, kiedy była jeszcze taka potrzeba. Dzisiaj, w dobie techniki, nikt by nie uwierzył, że przemawia do niego Bóg.
Natomiast Bóg dzisiaj "mówi" do nas, ale w inny sposób.
Dał nam Biblię, w której jest wszystko to, co Bóg ma nam do przekazania.

[ Dodano: 2007-05-19, 00:33 ]
Cytat:

"Żywot ludzki już dawno ręką doskonałą został spisany. Teraz się wypełnia."
Niektórzy kultywują powyższe założenie. Osobiście nie rozumiem tych ludzi. Czy Wy naprawdę wierzycie, iż Wasz Bóg zabawił się w scenopisarza, od tak sobie wskazał na Ciebie palcem, rzekł 'Ty popełnisz ten błąd, Ty będziesz kaleką, Ty będziesz cierpiał tak', a teraz siedzi na górze, ogląda film własnej twórczości z aktorami, którzy chcąc nie chcąc muszą odegrać swoje role??

To akurat jest nielogiczne.
Byłby obłudnym Bogiem, gdyby przestrzegał Adama i Ewę przed zjedzeniem owocu pod groźbą śmierci wiedząc, że i tak to zrobią lub z góry to planując.

Albo nie ostrzegał by Kaina przed zabiciem Abla, gdyby to z góry zaplanował.
Przeznaczenia nie ma.

[ Dodano: 2007-05-19, 00:36 ]
much napisał/a:
A prawda jest taka, iż nie mamy dowodów na istnienie Boga

Ależ mamy, tylko trzeba umieć je dostrzec.
Ostatnio zmieniony przez Jamsen 2007-05-18, 23:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

Master_Tv 

Wiek: 14
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 5
Skąd: Ełk

Wysłany: 2007-05-21, 16:20   

Ja niweim jak to jest ,bo każda wiara ma swojego boga który ic będzie rozsądzać i niewiadomo czy np. Allach istniał czy nie więc to jest jedna wielka bajka z tymi bogami
_________________
My life is BasketBall
 
 

Tytek 


Dołączył: 17 Maj 2007
Posty: 37
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2007-05-22, 14:14   
   Skype: Luke_6663

Gdy przyjrzycie się wszystkim wiarom dokładniej,możecie odnieść wrażenie,że jest jeden Bóg,tylko że pod wieloma nazwami..A co do reszty...Być może naprawdę Bóg istnieje..Ale jakoś nie odpowiada mi pokazywanie go najpierw jako neutralnego,póxniej dobrego,kochane i wogóle a w Ewangelii Św. Jana jako tyrana który zsyła anioły śmierci i niszczy cały świat ; /
_________________
All my friends have pictures made to make you cry.
(Don't go) I never wanted anybody more then I wanted you...
(I know) The only thing I ever really loved was hurting you...
(Don't go) I never wanted anybody more then I wanted you...
(I know) The only thing I ever really loved was hate...
 
 
 

Igloo 
Donnie Darko Fan


Dołączył: 17 Cze 2007
Posty: 425
Skąd: Skwierzyna

Wysłany: 2007-06-17, 00:54   

Jamsen napisał/a:
Cytat:
much napisał/a:
Biblia – bajka? Prawda jest taka, iż ta księga nie ma pokrycia w żadnych dowodach.
Cytat:

Wręcz przeciwnie.
Biblia jest nad wyraz księgą historyczną, a archeolodzy raz po raz przekonują się o autentyczności informacji tam podanych.


Chciałbym się do tego odnieść. Po uważnym przeczytaniu Biblii rzeczywiście da się w niej znaleźć wiele dowodów potwierdzających niektóre procesy historyczne i społeczne. Niestety nie ma tam żadnych dowodów dotyczących spraw sacrum, a co za tym idzie, potwierdzeń o wszelkich zjawiskach czy istotach nadprzyrodzonych. Tak należy oddzielać w biblii historię od fikcji.
 
 

nieosiągalna21 


Dołączyła: 16 Cze 2007
Posty: 122
Skąd: sieradz

Wysłany: 2007-06-17, 16:54   

zgadzam się ze stwierdzeniem, że Biblia była niejednokrotnie zmieniana. Czytałam o tym wiele razy. "ojcowie kościoła" układali sobie swoją wersję biblii dla własnej wygody. :dobani:
Popatrzcie na przykazania. Jeden z bardziej jaskrawych przykładów ingerencji w to co miało zostać nienaruszone... :cisza:
10 przykazanie zostało dopisane a wywalono 2 o ile dobrze pamiętam.. zakaz czczenia posągów, obrazów itd.. ile kościół straciłby gdyby skończyło się sprzedawanie obrazków, obrazów itd itd... :mur:
Macie odpowiedź wokół czego kręci się świat.. KASA..

Napisałaś w temacie "w kwestii Boga..".. z całą pewnością w kwestii kościoła katolickiego.. oby kwestia Boga pozostała nienaruszona bo wtedy cały nasz światopogląd mógłby się załamać...
 
 

Lewiatan 

Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 29
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2007-07-22, 08:56   

Co do zmian w biblii mógłbym je raczej podzielić na 3 kategorie. W pierwszej, znalazłyby się bezpośrednie zmiany w tekście.
Cytat:

much napisał/a:
Biblia – dowód wiary czy też bajka?
W niektórych książkach (szczególnie bestsellerach) jest napisane o tym jak to w pierwszych wiekach zmieniano treść Nowego Testamentu (chociażby książki Shirley MacLaine). Odezwą na te zarzuty są naukowe publikacje, w których pisze się, że nie ma żadnych dowodów na to, iż ktoś zmieniał treść Biblii. Lecz czy brak tak owych dowodów, traktujących o zmianach w Piśmie Św. świadczy, że NA PEWNO nikt nic nie zmienił? W dodatku trzeba zauważyć, że osoby zajmujące stanowisko – "absolutnie nie ma mowy, że ktoś kiedyś coś zmienił" – to zazwyczaj osoby 'wierzące'. Oczywiście zarzuty o zmiany mogą być w pełni fikcyjne, jak i nie.

Jeżeli przyjmujemy, że Biblia jest autorstwa Boga, to wierzymy również w to, iż ON czuwał, by Biblia dotrwała niezmieniona do naszych czasów.
Owszem... próbowano dokonać zmian, ale z czasem i tak prawda wyszła na jaw.

Tak na przykład było ze słowami zapisanymi w 1 Jana 5:7.
Biblia Gdańska te słowa oddaje tak:
„Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są.”

Werset ten dodał do Biblii ktoś, kto chciał poprzeć naukę o Trójcy - niebiblijną naukę.
Z czasem odkryto, że w najdawniejszych rękopisach tych słów po prostu nie ma.
Dlatego w wielu przekładach nie został ten werset ujęty, a Biblia Tysiąclecia w przypisie podaje:
"Wiersz 7 jest uzupełniony w Wulgacie: "W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a Ci Trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi". Słów tych (tzw. Comma Johanneum) brak w najstarszych rękopisach greckich i w najstarszych przekładach. Nie spotykamy ich również w ważniejszych kodeksach Wulgaty. Prawdopodobnie stanowiły one marginesową glosę, później w niektórych kodeksach włączoną do tekstu."


A to dowodzi, że zmiany były. I tak samo jak w innych przypadkach, ZAWSZE część manipulacji jest nieujawniona, nieodkryta. Jest pewna czarna liczba. Zjawisko zachodzi to także np. w ilościach przestępstw, zapisanych przez policję.

Inną kategorią zmian, tutaj już nikogo nie można specjalnie oskarżać o manipulację, są najzwyklejsze błędy w tłumaczeniu.

3 kategoria zmian to ujawnianie tylko fragmentu biblii. Większość raczej wie, że ta pismo święte to tylko fragmenty biblii. Nawet nie jest to więcej niż połowa. A kto ujawnia tylko fragmenty, już dopuszcza się manipulacji. Bo zatajona część zawsze zmiania znaczenie pozostałych fragmentów. Wspomnieć można o tym, że ewagelii jest znacznie więcej niż tylko 4. A najstarsza z nich była spisana kilkadziesiąt lat po śmierci Chrystusa, więc najpierw te historie przeszły z uszu do uszu. A tym samym żadnej ewangelii nie możemy wierzyć na słowo. Kościół wybrał 4 ewangelie, które się w miarę nie przeczą nawzajem, a przynajmniej nie tak bardzo jak pozostałe. Ale czemu mamy nie znać reszty? Możliwe, że w tym przypadku też kierował się wygodą.

Dodam coś jeszcze o dziwnych zjawiskach w biblii. Ludzie, widząc zapewne zjawiska, których nie potrafili racjonalnie wyjaśnić, nie znali odpowiednich słów, mogli nadawać ponadnaturalne znaczenie. A w rzeczywstości trafili na coś, co dałoby się dziś rozsądnie wyjaśnić.

Cytat:

Dobrze, teraz zajmijmy się tym, co jest wewnątrz tej jakże tajemniczej księgi. I jeszcze jedna ciekawa kwestia; pani katechetka uczy dzieci, jak to powstały od Adama i Ewy, większość dzieci przyjmuje to nie rozmyślając nad tym w ogóle. Jednak są też tacy, którzy chcą dociekać i w tym celu wypytują katechetkę. Pani się robi dziwnie zdenerwowana, po czym puka; "ale to jedna, wielka metafora". A szczęka opada do ziemi. "Więc co mamy traktować poważnie w Biblii, a co nie?" – myślą biedne dzieci, jednakże na to już nie dostają odpowiedzi, bo pani zmienia temat... albo odpowiada wymijająco.



Cytat:
Swoim nieposłuszeństwem wobec Boga, Adam i Ewa uruchomili proces niszczenia osobowości. Człowiek stawał się coraz bardziej niedoskonały, aż w końcu umarł. Taką niedoskonałość Adam i Ewa przekazali swojemu potomstwu.


Cytat:

Stworzenie Adama i Ewy samo w sobie nie jest metaforą... najwyżej pewne elementy tego sprawozdania mogą być niejasne, albo nie wiemy, jak Bóg to zrobił.
Na przykład...
Napisane jest, że Adama Bóg uczynił z prochu ziemi (niektóre przekłady podają, że z gliny). Łatwiej to sobie wyobrazić, gdy wiemy, że człowiek składa się z tych samych pierwiastków, z których zbudowana jest ziemia. Dlatego imię Adam (po hebrajsku adamah) znaczy gleba.
Bóg więc nie ulepił Adama z ziemi, ale stworzył go z tych samych pierwiastków. Po śmierci człowiek, jak podaje Biblia, zamienia się w proch, czyli rozkłada się na te same pierwiastki, które są w ziemi.


Z tego co wiem, Ewa była drugą kobietą. Pierwszą była Lilith, ale ona okazała się nieodpowiednia, nieposłuszna. Dlatego ją się wyrzuciło, stworzyło Ewę. To może zmienić znaczenie historii stworzenia świata przez boga.

W każdym razie mówi się, że człowiek poznał zło po spożyciu zakazanego owocu. Mimo to okazał nieposłuszeństwo przed zjedzeniem go. To zło jeszcze nie było? Jeśli szatan mógł skłonić człowieka do uczynienia nieposłuszeństwa, może byłby skłonny namówić do kłamstwa bądź jeszcze innego grzechu, zanim człowiek skosztowałby owocu. Więc poniekąd człowiek był zdolny do zła nawet przed spożyciem.
Cytat:

Stworzeni na podobieństwo Boga?
Czyli że jak? Bóg z założenia nadludzka istota, posiadająca wyłącznie pozytywne cechy, będąca idealnym dobrem, idealną miłością. A jeśli stwarzałby nas wyłącznie Bóg, to także wszystkie negatywne cechy by musiały pochodzić od niego, wszystkie ułomności. A może stworzył nas na w spółkę z Szatanem? Ale czy Bóg w ogóle jest wszechmiłosierny, czy jest IDEALNĄ MIŁOŚCIĄ? Czy Bóg może być ułomny i hańbić się złością?


Jeśli chodzi o podobieństwo, to mogło to znaczyć, że tak jak on, mamy uczucia, potrafimy myśleć, oraz mamy wybór między dobrem a złem.

Co do miłosierności, to mam wątpliwości. Mając na myśli piekło i czyściec. Katolik powiedziałby, że człowiek sam idzie do piekła z wyboru, nie z nakazu boga. Ale ponoć do piekła trafia wielu, może nawet co trzeci człowiek. A nie uwierzę, że co trzeci człowiek przez wzgląd na jakieś tam grzechy, zgodziłby się na tak niewyobrażalnie nieporównanie większą karę, niż na to zasłużył. Do tego z własnej woli. A jeśli nawet założymy że do piekła rzeczywiście z wyboru się idzie, to jak to wygląda z czyśccem? Z tego co wiem, to etap zanim wejdziemy do raju, gdzie pokutujemy za grzechy za życia. Skoro tak, to znaczy, że o ile na Ziemii bóg jest miłosierny, to po śmierci jednak spotyka nas kara za każdą obrazę. To nie miłosierdzie, tylko po prostu odłożenie kary. Dla kogoś, kto jest ponad czasem to żadne problem poczekać z ukaraniem każdego grzechu.

No i mimo wszystko są w biblii zapisy, że zostały zesłane na boga w celu unicestwieniu grzeszników. Jak dla mnie, ludzie to pisali widząc normalne kataklizmy, ale mimo to świadczyć to może o tym, że bóg jednak karze i za życia. I czemu mówi się tyle razy o gniewu bożym, skoro gniew to jeden z grzechów głównych?

Cytat:
Mieliśmy kochać Boga, bo chcemy, a nie musimy.


Tutaj chyba zaszła pomyłka. Mieliśmy kochać bo chcemy, znaczy mieliśmy chcieć. Chyba nie o to chodziło?
Jednak zwróciłem na ten cytat uwagę jeszcze z tego powodu, że czemu mówi się tyle o wyborze, jaki bóg dał człowiekowi, skoro konsekwencje: piekło bądź niebo, żadnej innej drogi, wskazują jaki wybór mamy dokonać. Skoro chce nas ukarać za to, że droga którą wybierzemy nie będzie tą którą chce, byśmy wybrali. Piszę to raczej dlatego, bo świat nie jest czarno-biały, zawiera mnóstwo odcieni szarości. Ludzie są różni, a tymczasem ostatecznie trafiają do dwóch kategorii, które są jednak skrajnościami. Co z ludźmi, którzy nie byli dobrzy, ale też nikogo przez życie specjalnie nie skrzywdzili? Co z złymi ludźmi, którzy stali się źli przez doświadzenia, przez środowisko?
Cytat:

Czy gdyby Bóg istniał, pokazałby nam to?


Tutaj akurat można łatwo to wyjaśnić, że gdyby się ujawnił zabrało by to nam część wolności.


Cytat:
"Żywot ludzki już dawno ręką doskonałą został spisany. Teraz się wypełnia."


Co oznacza, że człowiek nie ma wyboru. Ale bóg nam przecież to dał. W każdym razie, także i uczy się na religii, że bóg jest na tyle wszechmogący, że wie, co wybierzemy. W pewien sposób można to tak interpretować.

Ale, wrócę do tej części jak pisałem, że źli ludzie mogą powstać przez złe doświadczenie. Widzimy przecież różnicę w reakcji, zachowaniu człowieka, zależnie od tego, jakich ma rodziców, jakich ma ogólnie ludzi wokół siebie. To, jaki wybór podejmujemy teraz, zależy od wcześniejszych zdarzeń w naszym życiu. Od tego, co widzieliśmy kiedyś, co słyszeliśmy kiedyś. Więc co do wybierania dobra i zła, to wcale nie musi być wybór, tylko zwykłe reakcje chemiczne zachodzące w mózgu. Czy katolik może tak myśleć? Oznaczałoby to, że nie ma wyboru, wszystko co zrobi, można wytłumaczyć to tym, co działo się z nim wcześniej. Skoro z góry wiadomo, czy wybierzemy dobro czy zło, to może znaczyć, że boga nie ma, albo nie jest taki dobry, jak go opisują.
 
 

szukajacyprawdy 

Dołączył: 24 Lip 2007
Posty: 7
Skąd: Litwa, Vilno

  Wysłany: 2007-07-24, 16:54   Czy tak naprawde istnialo to w co wierzymy?

Niemoge zrozumiec jednej rzeczy, jezeli odrazu powstali Adam i Ewa, a potem czlowieko ksztaltne malpy z ktory powstalismy my ludzie? Gdzie jest logika poco byl stworzony czlowiek potem on powstal malpa i znowu zrobil sie czlowiekiem.???

Czy znalezio na ewangelia Judasza jest naprawde napisana przez niego???

Wszystko mosialo miec jakis poczatek, to znaczy ze i Boga ktos mosial stworzyc(jakos mosial tez powstac).

W biblii pisze sie ze Matka boza byla wzieta do nieba z cialem i dusza, czy to jest mozliwe? Po co potrzebne bogu swojej matki cialo?
A moze matki bozej wogule nie bylo(nieistnialo)? Moze bylo poprostu wymyslone tak samo jak istnnial bog moze tez nie istnial.?!? Moze wszytko bylo wymyslone przez ludzi poto zeby bylo w co wierzyc, komu dziekowac i prosic o loski i zdrowie.
Mozna sprubowac jednego wieczora modlic sie i prosic o wielkie szczescie, a drugiego nic nie prosic i wogule niemodluc sie i nie rzegnac sie, po tych dwoch dniach zrobic sobie wywiad. Przecierz wyjdzie ze te dwo dni byli zupelnie podobne bylo tak, jak musialo byc, nie bylo nic wyjatkowego. Wywiat taki ze modlimy sie bo wmowilismy sobie ze to pomaga, a tak naprawde modlitwa i prozby nic nieznacza.
(powiem sczerze zazdroszcze tym ludziom ktore wierza i niewatpia. Ja taki nie jestem ja watpie, i prosze zeby ktos mi pomogl to wszystko wyjasnic. Dziekuje)
 
 

lukivip16 

Wiek: 17
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 26
Skąd: Z mmm....

Wysłany: 2007-08-28, 21:39   

szukajacyprawdy napisał/a:
W biblii pisze sie ze Matka boza byla wzieta do nieba z cialem i dusza, czy to jest mozliwe?


W Bilbli no jestem ciekaw gdzie?? w bibli o tym nie pisze, lecz księża o tym mówią a skąd oni to wytrzasneli to niewiem, niewiem czy miałeś kiedykolwiek Bilblie w ręce i czytałeś ją ?? bo jeśli byś miał to skoro mówisz, że coś jest napisane w bibli to to pokaż czyli poprzyj cytatem ok ?

szukajacyprawdy napisał/a:
A moze matki bozej wogule nie bylo(nieistnialo)?


Matka Boża istniała sprawdż 1;18-25

szukajacyprawdy napisał/a:
Moze bylo poprostu wymyslone tak samo jak istnnial bog moze tez nie istnial.?!? Moze wszytko bylo wymyslone przez ludzi poto zeby bylo w co wierzyc, komu dziekowac i prosic o loski i zdrowie.


To skoro twierdzisz, że Bóg nie istnieje to powiedz mi jak to jest możliwe żeby ludzie żyjacy kilkaset lat wcześniej opisywali co sie stanie za ileś setek lat?? Skąd wiedziano w Strarym testamencie że przyjdzie Chrystus?? No pwoiedz mi czy ty wiesz co sie stanie za tydzień?? nie z tego wględu że przez tamtych ludzi przemawiał Bóg. i przez nas też przemawia w Bibli!!

szukajacyprawdy napisał/a:
Mozna sprubowac jednego wieczora modlic sie i prosic o wielkie szczescie, a drugiego nic nie prosic i wogule niemodluc sie i nie rzegnac sie, po tych dwoch dniach zrobic sobie wywiad.


A wiesz jak sie człowiek powinien modlić?? nie klepać jakiś regułek poprostu własnymi słowami A zaczynając od podziekowania Ojcu od uwielbienia Go. a Więcej, o tym jak sie modlić zachwile

[ Dodano: 2007-08-28, 22:42 ]
James E Gibbons napisal: Jesli sprawa nie jest na tyle powazna by sie modlic, to znaczy ,ze nie trzeba sie nia martwic , jesli jest zas na tyle powazna by sie modlic, a ty pomodliles sie, no to juz nie ma potrzeby by sie martwic oto!!!
Mateusz 6:9-13 “
Ojcze nasz, ktorys jest w niebie, swiec sie imie twoje, Przyjdz Krolestwo twoje, Badz wola twoja jak w niebie tak i na ziemi, Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, I odpusc nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom, I nie wodz nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode zlego, Albowiem twoje jest Krolestwo, i moc, i chwala na wieki wiekow. Amen”

W starym testamencie skupiano sie na zewnetrznych praktykach nabozenstwa, Jezus prezentuje to jako sprawe serca.Nabozenstwo jest uwielbieniem , a to sprawa rozwijania blizszego zwiazku z zyjacym Bogiem – zawsze z tesknota by zblizyc sie do serca naszego Ojca.

Jezus mowi nam ,ze mamy modlic sie, w szczery i serdeczny sposob, i dodadkowo doswadczac czas prywatnych rozmow. Ale musimy uwazac ,by nie rozwijac zadnych form wyznaniowych ,ktore sa praktykowane tylko ku chwale czlowieka.Jezus nie krytykuje publicznych modlitw, ale On potepia pretensjonalna, pokazowa modlitwe, ktora przyciaga uwage. W drodze kontrastu , On uczy nas skupionej modlitwy, ktora honoruje Boza potrzebe panowania, w kazdym dziale spoleczenstwa.
W wersie od 9-13 mamy to co sie nazywa “ Modlita Panska “ uzywajac ten tytul musimy pamietac ,ze Jezus nigdy nie uzyl jej jako modlitwy. Byla ona dana apostola jako model, na ktorym mogli sie wzorcowac . Nie bylo to dane, jako wlasciwe slowa ,ktorymi mieli sie modlic ( wyjasnia to wers 7) , dlatego, ze wiele slow powtarzanych z pamieci jest tylko pusta klepanka. Modlitwa Panska jest wzorcem modlitwy. Jest schematem indywidualnego wyslawiania, oredownictwa, prosby, walki i wychwalenia. Posiada 7 glownych tematow

“ Ojcze nasz, ktorys jest w niebie”
1 Potrzeba Ojca - jest to podstawowa potrzeba by miec bliskosc z osoba ktorej nasienie przyniaslo nas do istnienia. Jezus przywiazuje to do Boga, jako Ojca wszelkiego stworzenia .
Jak kolwiek “ Ojciec nasz “ wiecej niz cokolwiek odslania nowy obraz znajomosci z Yahweh. To jest polaczenie pomiedzy Bogiem ,a tym co stworzyl, znalezione w miloci i w oparciu o bliskosc.
Czy modlac sie, jestes w bliskosci z Ojcem, czy jest to tylko klepanka do kogos, czy jest to to bliskosc emocjonalna?.
Rzymianie 8:15
Wszak nie wzieliscie ducha niewoli, by znow ulegac bojazni, lecz wzieliscie duch synostwa , w ktorym wolamy : Abba, Ojcze!
Abba znaczy Ojciec, Ojciec Ojcow ( aramik ) znaczy tatus.
Ojciec jest jak glowa rodziny, lecz tatus jest to ktos z kim chcesz przebywac i szukasz tej bliskosci, ktos z kim chcesz sie bawic i byc blisko caly czas.
Gdy sie modlisz ,twoje prosby spelniane sa przez wielkodusznosc tatusia, podstawowe potrzeby i mamy, sostry i brata.
“ Ojcze nasz “ kiedy stajesz sie chrzescijaninem stajesz sie czescia swiatowej rodziny, kosciola. W Jezusie wszyscy mamy tego samego Ojca, gdy modlisz sie Ojcze Nasz automatycznie czujesz przynaleznosc do czegos znacznie lepszego niz biologiczna rodzina


Efezjan 4:6 mowi: “ Jeden Bog i Ojciec wszystkich “ Sw. Augustyn powiedzial:
“ Nie mozesz miec Boga za Ojca ,jesli nie masz Kosciola jako twojej matki “
w Chrystusie wszyscy mamy tego samego Ojca.

“Ojcze nasz,ktorys jest w niebie…” wyjasnia nam to, ze nie jest On gdzies w jakies chmurce ,czy niewiadomo gdzie, ale jest Ojcem ,ktory jest w niebie.
Modlitwa powinna byc adresowana do Boga Ojca z uchonorowaniem jego suwerennosci ponad wszechswiatem
Kiedy sie modlisz Ojcze nasz, ktorys jest w niebie.. honorujesz to, ze jest on ponad wszystkim i jego moc jest ponad wszystko. Jest On na pozycji ,gdzie zaden z nas nigdy nie bedzie usytulowany na tej pozycji
Psalm 66:5,7 oznajmia “Pojdzcie i ogladajcie dziela Boze: przedziwnymi okazujac sie posrod synow ludzkich… Dlatego radujmy sie w nim, Panuje w mocy swej na wieki, Oczy jego patrza na narody” alelluja!!!!

“ Ojcze nasz, ktorys jest w niebie,
Swies sie imie twoje”

2 ) Osoba Ojca “Swiec sie imie twoje…” Swiec sie ,ustanawia zasade ( prawo ) modlitwy na przykladzie uwielbienia. To odslania waznosc zaproszenia obecnosci Boga do naszej modlitwy poprzez uwielbenie (szacunek)
Wyznajemy ,ze jestesmy czescia swiatowej rodziny, wspanialej rodziny i mamy Ojca, ktory jest ponad nami (Ojcze nasz ktorys jest w niebie) , a potem mozemy zaprosic jego osobe poniewaz on jest w niebie, ale my potrzebujemy go tu na dole gdzie my jestesmy, jak to zrobic? Poprzez drugi krok w modlitwie “ Swiec sie imie twoje “ zapraszamy go przez uwielbienie
Bog przybywa w modlitwach Jego ludzi.
Psalm 100:4
Wejdzcie w bramy Jego z dziekczynieniem, w przedsionki jego z piesnia chwaly! Wyslawiajcie go, blogoslawcie imienu jego!!
Modlac sie do Boga wymaga sie :
a ) ze zangazujemy w pelni nasze serce w adoracji
b ) ze bedziemy modlic sie z wyrazistym sercem
c ) ze twoje serce z utesknieniem chce sie zblizyc do Niego w uwielbieniu
Dawid w Psalmie 63:2-3 raduje sie osoba Boga mowiac:
Boze ! Tys moim Bogiem, ciebie gorliwie szukam, Ciebie pragnie dusza moja, Teskni do ciebie cialo moje, Jak ziemia zeschla, spragniona i bezwodna.
Tak wygladalem ciebie w swiatyni, by ujrzec moc twoja i chwale twoja.
Dlatego powinienes pamietac ,by zaczac modlitwe z uwielbieniem, przyniesc chwale i honor Temu, ktory na niego zasluguje. Wychwalaj Boga za to kim jest i dziekuj Bogu za wszystko co zrobil

“Ojcze nasz, ktorys jest w niebie,
Siwec sie imie twoje,
Przyjdz Krolestwo twoje, Badz wola twoja jak w niebie tak i na ziemi

3 ) Priorytety Ojca “ Przyjdz Krolestwo Twoje…” po uwielbieniu powinienes modlic sie o poparcie ojcowskich spraw, oswiadczajac Jego priorytet krolestwa, kladac jego sprawe na pierwszym miejscu. Zanim dojdziesz do mometu by prosic Boga oco kolwiek, najpierw musisz oswiadczyc jego korzysci w udziale w twoim zyciu, zyciu twoich najblizszych, twojego kosciola, i twojego narodu.
Rzymianie 14:17
Albowiem Krolestwo Boze, to nie pokarm i napoj, lecz sprawiedliwosc i pokoj, i radosc w Duchu Swietym.


W priorytetach Ojca jest rowniez Jego wola “ Badz wola Twoja…”
Jak sie modlisz iz walory Jego Krolestwa sa ulokowane w twoim zyciu, musisz przyznac iz Bog wie co jest dla ciebie najlepsze i poddac swoja wole Jego woli
“ Jak i w niebie tak i na ziemi… “ uwielbienie Boga, niepolegle prawo Boga i wykonanie Jego woli sa rzeczywistocia w niebie. Twoja modlitwa jest poto, by te same warunki mogly zapanowc na ziemi jak to sie dzieje w niebie. Tak ze niebianska milosc rozwinie sie owiele bardziej, nie tylko na twoje zycie osobiste ale i dom i wszystkie aspekty spoleczne
Dlaczego?? Dlatego ,ze takie jest jego serce Ojcowskie , to jest jego priorytet dla ciebie i dla mnie.
Warunki w jakich on zyje w niebie my mozemy doswiaczyc tu na ziemi.
Chcemy Niebo na Ziemi

“Ojcze nasz, ktorys jest w niebie,
Swiec sie imie twoje,
Przyjdz Krolestwo twoje, Badz wol twoja jak w niebie tak i na ziemi
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj “

4 ) Ojcowskie zaopatrzenie ( prowiant) Po umieszczeniu Bozych korzysci przyjscia na ziemie, jestesmy gotowi do przedstawenia naszych potrzeb:
“ Chleba naszego, powszedniego daj nam dzisiaj…” “daj nam “ nie mowi daj mi lecz nam, prosimy zawsze dla wszystkich daj nam dzisiaj . A nie daj mi kazdego dnia . Jezus ,ktory jest wpelni oddany by zaspokoic twoje potrzeby , przykazuje nam bysmy modlili sie kazdego !!,kazdego dnia!!! do Ojca by zaspokoil nasze codzienne potrzeby .
Lukasz 11:11,13
Gdziez jest taki ojciec posrod was, ktory, gdy syn poprosi go o chleb, da mu kamien?(13) “…Jesli wiec wy, ktorzy jestescie zli, umiecie dobre dary dawac dziecia swoim, o ilez bardziej Ojciec niebieski da Ducha Swietego tym ktorzy go poprosza.
Zakladajac, ze Duch Swiety jest najlepszym darem jaki mozemy otrzymac, dlatego ze nasze podstawowe potrzeby sa duchowymi potrzebami, ale tez nie mowi ze nie ma juz zadnych innych darow. Sa jeszcze inne mniejszej wartosci , o ktore mozemy prosic. Serce Ojca, pragnienie Boga jest by blogoslawic jego dzieci i raduje sie w ich dobrobycie. Takze mozesz byc pewien, ze Bog odpowie ,za kazdym razem na nasza prosbe ,jesli zapytamy go w imie Jezusa
Modlac sie w tem sposob, utwierdzasz swoja totalna podleglosc Bogu w zdobyciu codziennego pozywienia duchowego jak i fizycznego
Ale prosze zanotuj “ Chleb powszedni “ reprezentuje twoja natychmiastowa potrzebe, cos co jest ci nie zbedne do przezycia dnia , a nie twoja zachcianka ,to co bys chcial dotac od Boga (dla swoich wygod)
“Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…” nie codzienie lecz dzis chleb powszedni jest nasza podstawowa potrzeba, to jest to co potrzebujesz by przezyc dzis, nie jest to, to co bys dzisiaj chcial

“Ojcze nasz, ktorys jest w niebie,
Siwec sie imie twoje,
Przyjdz Krolestwo twoje, Badz wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi,
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj,
I dopusc nam nasze winy jak i my odpuszczamy naszym winowajcom,”

5 ) Ojcowskie wybaczenie ( odpuszczenie) “ I odpusc nam nasze winy..”
My wszyscy mamy potrzebe Ojcowskiego odpuszczenia, kazdego dnia
Jezus nie modlil sie religijnie do Ojca “ Ojcze nasz, ktory jestes w niebie odpusc grzesznikom”
Ustanowil on jednak jak czcic Ojca, gdzie kazdy z nas moze. Mozesz przywolac obecnosc Boga , modlic sie do niego, ukazujac mu jego korzysci, i potem przejsc do prosb o nasze wlasne potrzeby, ale nasze wspolne sprawy, nie samolubne moje potrzeby, spytaj wtedy tego dnia, i wtedy przechodzi do rzeczy przebaczania.

I my mamy potrzebe przebaczania, potrzebujemy Bozego odpuszczenia, ale rowniez musimy wybaczac innym ,kazdego dnia, kazdego dnia prosimy oto naszego Ojca.
Jest to po to, by twoim codziennym celem bylo chodzenie w milosci i wybaczaniu, twoja modlitwa to powinna odzwierciedlac.
Bog trzyma cie w pelni odpowiedzialnym, poniewaz On najpierw wybaczyl. On wziol incjatywe gdy ty byles jeszcze w swoim grzechu.
W rodzinnym ustawieniu umiescil ten wers nawiazujacy do rodzicielskiej wybaczalnosci, ktora jest bardzo potrzebna, jesli wspolnota z Ojcem ma byc zachowana
Jesli jestes niechetny do wybaczenia twoim braciom, siostra, to jak mozesz oczekiwac na wspolnote z Ojcem ( ktory hojnie, dowolnie odpuscil tobie )
Odpuszczanie jest zaliczane jako gotowosc do wybaczenia osobistej krzywdy
Wybaczenie komus jest jednym z najbardziej osobistych czynow,aktow jaki mozesz uczynic
Dlatego jest to takie ciezkie, bo jest osobise, ktos ci ublizyl, ktos cie skrzywdzil, jestes urazony ,a tu trzeba tej osobie wybaczyc, pokonac uraz , to jest tak ciezkie.
Bog najpierw wybaczyl i on powiedzial, Ja chce abys i ty wybaczal
“ Odpusc nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajca “
Mateusz 6:14-15
Bo jesli odpuscicie ludziom ich przewinienia, odpusci i wam Ojciec wasz niebieski. Ale jesli nie odpuscicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpusci wam przewinien waszych.

Tobie bedzie odpuszczone dopiero w tedy gdy odpuscisz tym ktorzy cie zranili.
W momencie, kiedy ty wybaczysz ,w tym samym momecie Bog wybaczy tobie.

“Ojcze nasz, ktorys jest w niebie,
Swiec sie imie twoje,
Przyjdz Krolestwo twoje, Badz wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj,

I odpusc nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom,
I nie wodz nas na pokuszenie, ale zbaw nasz ode zlego,”

6 ) Ojcowska ochrona “ i nie wodz nas na pokuszenie…” bardziej jednak zachowaj nas od nas samych, od naszych wlasnych checi
Bog nie poslal ( Zla ) nie ma On nas czym kusic, co jedynie to moze nas ocalic przed nami samymi CHWALA BOGU ZA TO!!!

Honorujemy to kompletna podleglocia Ojcu, o ochrone(opieke) i utrzymanie.
Religijni ludzie mysla w sposob, dlatego ze sa religijni to nigdy nie grzesza
Np. Nigdy nie zrobilem nikomu krzywdy!!
Ale o czym mowiles??
Nie przeklinalem przez tydzien!!!
Ale o czym myslales???? Tak mowil Jezus
Grzeszymy mysla,slowem i uczynkiem.
Bog wie ,ze jest to do czasu, kiedy dostaniemy nasze wspaniale ciala, i do mometu kiedy w koncu calkowicie odseperujemy sie od tego swiata. Bo w tym swiecie nasze ciala i nasze mysli caly czas musza byc oczyszczane i odnawiane
Gdy sie modlisz nie mow religijnych modlow, miej zdrowe zaufanie
Kiedy w pelni oddasz sie Bogu pod ochrone i utrzymanie, musisz zrozumiec ze pokusy beda normalnoscia, kazda osoba bedzie kuszona, testowana ( w taki lub inny sposob)
Pokusa sama w sobie nie jest grzechem ,wazne jest to jaka jest twoja reakcja na pokuse



Jezus tez byl testowany, w kazdym aspekcie, i ty bedziesz testowany.
Co stanie sie ,jesli scisnie sie tubke ( ciebie), co z niej wyjdzie ???
“ Ale zbaw nas ode zlego..” to jest placz serca po codzienne zbawienie mocy grzechow i szatana w twoim zyciu. To jest modlitwa wszystkich ktorzy w desperacji poszukuja ochrony przed grzechem, po przez moc Boga. Ta czesc modlitwy, znow jest uswiadomieniem, ze musimy polegac na Nim tylko Bog moze nas wybawic od zlego. Panie potrzebuje twojej ochrony ,ocal mnie przedemna samym , ocal mnie od zlego, postaw Panie ogrodzenie obronne wokol mnie i moich ukochanych. Slownie poloz dookola mnie zbroje (pancerz) Boza – kazdego dnia
“Ojcze nasz, ktorys jest w niebie,
Siwec sie imie twoje,
Przyjdz Krolestwo twoje, Badz wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi,
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj,
I dopusc nam nasze winy jak i my odpuszczamy naszym winowajcom
I nie wodz nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode zlego,
Albowiem twoje jest Krolestwo i moc, i chwala”

7 ) Spolka z Ojcem, wspoludzial
Wiele starych pism nie posiada tego wersu .rowniez nie mowi sie o tym w kosciolach katolickich
“ Albowiem twoje jest Krolestwo, i moc, i chwala “
To przedstawia Boza wspolprace. Zakoncz swoja modlitwe wychwalajac Boga za dzielenie sie Jego Krolestwem, moca i chwala z toba
2 tymoteusz 4:18
Wyrwie mnie Pan ze wszystkiego zlego i zachowa dla Krolestwa swojego niebieskiego: jemu niech bedzie chwala na wieki wiekow. Amen.

Jan 17:22
Jezus oznajmia ; a Ja dalem im chwalem, ktora mi dales, aby byli jedno, jak my jedno jestesmy.
Poprzez zakonczenie kazdej modlitwy z uchonorowaniem ,ze ty jestes “ zespolony” ( w partnerstwie) spadkobierca w Jezusie, przypomnij sobie jak wspaniale znaczenie masz w Chrystusie
Rzymianie 8:17
A jesli dziecmi to i dziedzicami,dziedzicami Bozymi, a wspoldziedzicami Chrystusa…” Amen


“Albowiem twoje jest Krolestwo, i moc, i chwala “ to przypomina mi ,ze jestesmy posadzeni w Jezusie Chrystusie po prawicy Boga Ojca i wszyscy wrogowie sa pod naszymi stopami. Tak koncz modlitwe
Jestem partnerem z Nim by przedluzyc jego Krolestwo i przyniesc jego chwale tu na ziemie.

“Ojcze nasz, ktorys jest w niebie ( potrzeba ojca)
Swiec sie imie twoje, ( osoba Ojca)
Przyjdz Krolestwo twoje ( priorytety ojca )
Badz wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi (priorytety ojca)
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj (Ojcowskie zaopatrzenie, prowiant)
I odpusc nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszum winowajcom ( przebaczenie Ojcowskie)
I nie wodz nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode zlego ( Ojcowska ochrona)
Albowiem twoje jest Krolestwo,i moc i chwla (Ojcowaska wspolpraca,spolka)
Na wieki wiekow. Amen

[ Dodano: 2007-08-28, 22:58 ]
nieosiągalna21 napisał/a:
zgadzam się ze stwierdzeniem, że Biblia była niejednokrotnie zmieniana. Czytałam o tym wiele razy. "ojcowie kościoła" układali sobie swoją wersję biblii dla własnej wygody.


Ale i tak nikomu nie uda sie zmienić Bibli Bóg do tego nie dopuści, choćby niewiem jak próbowano
nieosiągalna21 napisał/a:
10 przykazanie zostało dopisane a wywalono 2 o ile dobrze pamiętam.. zakaz czczenia posągów, obrazów itd.. ile kościół straciłby gdyby skończyło się sprzedawanie obrazków, obrazów itd itd...


Ale wiesz, właśnie kościół katolicki zaczoł to wprowadzać i tak sie przyjeło bo księża ciemnym ludziom kity wciskają, bo jak jest napisane właśnie o zakazie tworzenia obrazów i modlenia sie do nich to po to jest grzech!! a ludzie sie modlą a wiecie dlaczego?? bo ludzie nie znają Bilbli bo gdyby ją znali tak jest napisana a nie tak jak im księza dyktują to by życie było inne przecież Bóg nie zsyła na nasz nieszczęsć to szatan!! działa a dlaczego bo ludzie mu na to pozwalają, Bóg dał nam wybór co my wybieramy to tylko nasz wybór. Mamy możliwość wybrać błogosławieństwa a mamy moliwość brania przekleństwa a co ty wybierzesz to już twój wybór a znajdziesz to tutaj o tym Ksiega powtórzonego prawa 28;1-14 i 15-65.

Więc teraz wiecie, ze do obrazków nie należy sie modlić ani do posążków.

[ Dodano: 2007-08-28, 23:05 ]
szukajacyprawdy napisał/a:
Niemoge zrozumiec jednej rzeczy, jezeli odrazu powstali Adam i Ewa, a potem czlowieko ksztaltne malpy z ktory powstalismy my ludzie? Gdzie jest logika poco byl stworzony czlowiek potem on powstal malpa i znowu zrobil sie czlowiekiem.???


A powiedz na czym popierasz teze, że jesteśmy z małpy?? na tym że jakiś naukowiec coś tam powiedział przecież ludzie odkryto DNA a DNA niemożna zmienić bo ludzie a małpy mają innewięc nie jesteśmu z żadnych małp bo jeśli by tak było to one wciąż by ewoluowały w ludzi a przecież tak nie jest.
Zreszta ludzie tylko mają rozum a małpy nie to jak to jest możliwe żeby nierozumnie małpy stały sie rozumne??

W księdze rodzaju masz opisany proces powstawania człowieka i świata!!

[ Dodano: 2007-08-28, 23:11 ]
Lewiatan napisał/a:
Co do miłosierności, to mam wątpliwości. Mając na myśli piekło i czyściec.


Czyściec co to wogóle?? niema takiego czegoś jak czyściec Bóg powiedział wybieście życie albo śmierc nie powiedizał wybieście śmierć a może traficie do czyscia i was tam ci na dole może wymodlą ludzie gdzie tu logika?? jest jasno napisnae życie wieczne w raju lub śmeirć czyli męczarnie w piekle. to jest z tymi błogosławieństwami i przekleństwami a cytat wam podam aby go znajde :) bo wiem że jest tylko zapomniało sie gdzie hihi

[ Dodano: 2007-08-28, 23:13 ]
A teraz troche o wierze napisze


Wiara

Cytaty z bibli dotyczoce wiary, bo na wierze wszystko sie opiera,

Rzymianie 1:16-17
Albowiem nie wstydze sie ewangeli Chrystusowej, jest ona bowiem moca Boza ku zbawieniu kazdego, kto wierzy, najpierw Zyda, potem Greka,
Bo usprawiedliwienie Boze w niej bywa objawione, z wiary w wiare, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary zyc bedzie.

Marek 9:23
A Jezus rzekl do niego: Co sie tyczy tego: Jezeli cos mozesz, to Wszystko jest mozliwe dla wiezacego.

Rzymianie 10:17
Wiara tedy jest ze sluchania, a sluchanie przez Slowo Chrystusowe.

Jedna z podstaw Slowa Bozego jest wiara. Wiara w Boga przyniesie Jego zycie do naszego zycia.

Hebrajczykow 11:6
Bez wiary zas nie mzemy podobac sie Bogu; kto bowiem przystepuje do Boga, musi uwierzyc, ze On istnieje i ze nagradza tych, ktorzy go szukaja

Marek 10:51-52
A Jezus,odezwal sie i rzekl mu: Co chcesz, abym ci uczynl? A slepy odorzekl mu: Mistrzu, abym przejzal
Tedy mu rzekl Jezus; Idz wiara twoja uzdrowila cie. I wnet odzyskal wzrok, i szedl za nim droga.

[ Dodano: 2007-08-28, 23:18 ]
Mam nadzieje, że to wam troche pomoże zrozumieć słowo Boże tak jak jest napisane a nie tak jak ktoś tam mówi.

Ja tego nie wiedziałem dopóki nie zaczołem czytać Bibli bo gdy zaczołem czytać to moje życie zaczeło nabierać sensu zaczeło sie naełniać radością miłością a to już po kilku miesiącach widać efekty a przeciez to dopiero początek
a wiecie dlaczego tak sie dzieje bo Bóg powiedział że prawdziwi chrześcijanie powinni byśc radośni i powinni mieć miłośc Bożą w sobie i ja też tak mam :) i za co bardzo bardzo Bogu dziekuje i tym którzy mi pokazali Boga.
Ostatnio zmieniony przez lukivip16 2007-08-28, 23:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

szukajacyprawdy 

Dołączył: 24 Lip 2007
Posty: 7
Skąd: Litwa, Vilno

Wysłany: 2007-08-29, 19:21   

A powiedz na czym popierasz teze, że jesteśmy z małpy?? na tym że jakiś naukowiec coś tam powiedział przecież ludzie odkryto DNA a DNA niemożna zmienić bo ludzie a małpy mają innewięc nie jesteśmu z żadnych małp bo jeśli by tak było to one wciąż by ewoluowały w ludzi a przecież tak nie jest.
Zreszta ludzie tylko mają rozum a małpy nie to jak to jest możliwe żeby nierozumnie małpy stały sie rozumne??


Popierwszy niepisalem ze bylismy nie malpami a czlowiekoksztaltne malpy i czlowiekoksztaltne malpy niebyli tacy madrzy jak jestesmy dzisiaj ale oni tez mysleli i z biegiem czasu oni zmienili forme na taka jaka mamy dzisiaj (jak my jwstesmy i wygladamy). Ze my powstalismy z czlowiekoksztaltnych malp sa dowody, po pierwsze naprzyklad slepa kiszka, ktora dla ludzi niejest potrzebna wogule ona potrzebna tylko dla malp. Po drugie zelu dzie niektore obrastaja we wlosy na czlym ciele- to sa geny zwierzat. Po trzecieniektore ludzie rodzasia nie z dwoma piersiami a z szescioma- to tez geny zwierzt. Mysle ze dowodow wystarczy, ze ten jakis naukowiec jak ty mowisz mowil prawde. Jeszcze jeden dowod archeologiczny- archeolodzy znajduja szczatki zwierzat ktore zyly przed tysiacami lat a szczatkow ludzi jeszcze nikt nieznalazl, Takze kiedys ludzi NIEBYLO!

[ Dodano: 2007-08-29, 20:35 ]
lukivip16 napisał/a:
Matka Boża istniała sprawdż 1;18-25


Juz na ten temat pisalem, ze to wszystko moglo byc wymysly ludzi bo wszyscy ludzie musza w cos wierzyc. Musza u kogos prosic pomocy i temu podobne musza komus dziekowac. Gdy w niekogoo niewierzysz to naprawde jest ciezko. Bardzo ciezko jest tym ludziom ktorzy niemaja kogos bliskiego naprzyklad zony izeli niemaja komu poskarzyc sie pochwalic sie to tacy ludzie pierwsi zwracaja sie do Boga

[ Dodano: 2007-08-29, 20:44 ]
lukivip16 napisał/a:
Ale i tak nikomu nie uda sie zmienić Bibli Bóg do tego nie dopuści, choćby niewiem jak próbowano


Prawidlowo nikt niezmieni bo juz jest zmieniona tak jak chca ksiaza, kto moze wiedziec jak bylo tak naprawde kiedys. Przeciez bible zlazyl poganin a skat on mogl wogule cos wiedziec.

[ Dodano: 2007-08-29, 20:48 ]
Zluzmy ze Bog stworzyl ziemie, ludzi, zwierzat itd. Wszystko jakos powstalo a jak POWSTAL SAM BOG czy to ktos moze mi wyjasnic? bo wszyscy tylko odpowiadaja na pytania na ktore mozna dlugo i bez konca dyskutowac a na takie pytania jak te nikt nieodpowiada wiec JAK POWSTAL BOG??????
 
 

lukivip16 

Wiek: 17
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 26
Skąd: Z mmm....

Wysłany: 2007-08-30, 10:36   

He to wierzysz że wymysłem ludzi jest ta cała histria o Jezusie o Bogu jest wymysłem czyli w to co piszesz cytuje<< A moze matki bozej wogule nie bylo(nieistnialo)? Moze bylo poprostu wymyslone tak samo jak istnnial bog moze tez nie istnial.?!? Moze wszytko bylo wymyslone przez ludzi poto zeby bylo w co wierzyc, komu dziekowac i prosic o loski i zdrowie>>
A wieżysz w to że my z człowiekokształtnych małp powstali?? przecież te domysły o tym że my jestesmy z człowiekokształtnych małp ludzie ci o tym powiedzieli a może to tylko ich wymysł może chcieli czymś oświecić nas, i udowodnić nam że skąś musieliśmy sie wziaśc to se wzieli małpy a moze zachwile inny zabłyśnie i zobaczy że my mamy podobne cechy niewiem wewnetrzne jak krokodyl czy niedżwieć bo sie okaże że mamy jakieś zbędne nażady które one potzrebują a może zachwile ze my jesteśmy zmutowani nieiwem po trochu ze wszystkiego.
A jesli o kwestie Boga to Bóg już był poprostu był a i możesz se przeczytać Jan 1;1-14 i zwróć uwage na początkowe wersety.

[ Dodano: 2007-08-30, 11:52 ]
No ale skoro ty twierdzisz, że jest tak a nie inaczej to trudno ja już tu nic nie poradze i nie zmuszam do niczegoś żebyś mi wierzył poprostu przedstawiłem to tak jak wygląda ale ok mam nadzieje, że kiedyś poznasz prawde a wtedy ona cie wyzwoli.
 
 

kucyk 

Dołączył: 07 Wrz 2007
Posty: 16
Skąd: poznan,dublin

Wysłany: 2007-09-09, 13:31   

Gdy sie zaglebicie w temat,poznacie ze piszac tak jak wiekszosc z was w tej chwili pisze-nie dotykacie nawet tematu Boga i wiary w Niego.Piszecie jakby z boku.Po prostu nie rozumiecie tego o czym sie wypowiadacie..Jezeli ktos sie powoluje np.na jakies "bezcelery",a wiec ksiazki pisane przez ludzi i to takich,ktorzy nie tylko sa ateistami,ale wrecz Boga nienawidza.Nastepnie te,takie powiedzmy:"prace przeciwstawiacie Biblii i probujecie cos udowadniac???Biblia jest slowem Boga.Jest z nia tak,ze gdyby choc jedno slowo tam zawarte bylo klamstwem,to cala ta ksiege moznaby wyrzucic do smietnika.Bylaby cala klamstwem,a wiec bez wartosci...Prawda o Biblii jest natomias inna.Jest to spisane Slowo Boze,ktore jest dla nas-ludzi drogowskazem,jakims wzorcem postepowania itd.Zawarte sa w niej odpowiedzi na wszelkie pytania.Jest ona tag genialna,ze udziela odpowiedzi na pytania :jak zyc?juz od wielu stuleci.Jak mowi sam Jezus:ziemia i niebo przemina,ale moje slowa nie przemina...
_________________
kucyk
 
 

szukajacyprawdy 

Dołączył: 24 Lip 2007
Posty: 7
Skąd: Litwa, Vilno

Wysłany: 2007-09-09, 18:15   

kucyk napisał/a:
Biblia jest slowem Boga

Kto mozy wiedziec co i jak kiedys bylo moze naprawde biblia jest wymyslem zdarzen luckich. Jak tak sie moglo stac? otuz bardzo prosto, dla kazdego znas jest ktos potrzebny z gory. Zeby moglismy prosic np. o zdrowie albo dziekowac za wspanialy przezyty dzien. Dlatego moze i byl jakis czlowiek zwany jezusem a gdy byl czlowiekiem wiec smiertelny- izeli smiertelny znaczy i umarl tak jak i my umieramy, Teraz ty myslisz ze Jezus nieumarl, bo po trzech dniach zmartwystal, alez prawda mogla byc taka, ze juzus ktory byl czlowiekiem dobroczynnym, ktory pomagal i ozdrawial chorych (ozdrawial chorych bo mogl byc tamtych czsow lekazem), Ale mozliwie ze nigdy on niewstal z martwych a poprostu inny czlowiek dobrego serca pojawil sie i ludzie to przyjeli jako zmartwystanie. Ale nieodchodzac od tematu- Biblie mogl napisac kazdy taka zeby byla pozyteczna dla niego (np. to mogl byc kaplan, albo jakis madry zamozny czlowiek). Przez mnustwo stuleci biblia byla zmieniana mnostwo razy. Kazdy zmienial na swoja kozysc. Biblia jest pdobna ja niedawno bylo znaleziono ewangele Judasza- Czy istnialo cos z tych rzeczy napewno nikt niemoze wiedziec. Jasne mozysz mowic dlaczego ewangele judasza znaleziono lylko teraz. Moze ktos schowal zeby prawda niebylanigdy wyjasniona.
 
 

moo 


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Wrz 2007
Posty: 93
Skąd: pl

Wysłany: 2007-09-10, 08:49   

najpierw trzeba zacząć od tego czy biblia jest w ogóle wiarygodna. brak w niej logiki i dowodów.
_________________
.blablabla.
 
 

szukajacyprawdy 

Dołączył: 24 Lip 2007
Posty: 7
Skąd: Litwa, Vilno

Wysłany: 2007-09-10, 17:31   

moo napisał/a:
najpierw trzeba zacząć od tego czy biblia jest w ogóle wiarygodna. brak w niej logiki i dowodów

Co ty tym chcesz powiadziec?
 
 

lukivip16 

Wiek: 17
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 26
Skąd: Z mmm....

Wysłany: 2007-09-10, 21:09   

kucyk napisał/a:
Gdy sie zaglebicie w temat,poznacie ze piszac tak jak wiekszosc z was w tej chwili pisze-nie dotykacie nawet tematu Boga i wiary w Niego.Piszecie jakby z boku.Po prostu nie rozumiecie tego o czym sie wypowiadacie..Jezeli ktos sie powoluje np.na jakies "bezcelery",a wiec ksiazki pisane przez ludzi i to takich,ktorzy nie tylko sa ateistami,ale wrecz Boga nienawidza.Nastepnie te,takie powiedzmy:"prace przeciwstawiacie Biblii i probujecie cos udowadniac???Biblia jest slowem Boga.Jest z nia tak,ze gdyby choc jedno slowo tam zawarte bylo klamstwem,to cala ta ksiege moznaby wyrzucic do smietnika.Bylaby cala klamstwem,a wiec bez wartosci...Prawda o Biblii jest natomias inna.Jest to spisane Slowo Boze,ktore jest dla nas-ludzi drogowskazem,jakims wzorcem postepowania itd.Zawarte sa w niej odpowiedzi na wszelkie pytania.Jest ona tag genialna,ze udziela odpowiedzi na pytania :jak zyc?juz od wielu stuleci.Jak mowi sam Jezus:ziemia i niebo przemina,ale moje slowa nie przemina...
_________________

Tak zgadzam sie z tym wszystkim widze, że ktoś tutaj zagłebia sie w słowo Boże :) ) i zaczyna je rozumieć. Bo jak wspominasz wielu tutaj z tego forum nie rozumie tego co pisze :( ( wypowiadają sie na tematy których tak naprawde nie rozumieją lepiej jak by pytali, i dowiadywali sie a zaś po poznaniu prawdy wypowiadali sie a nie na odwrót.
Ale Powiem wam jedno JA WIERZE ŻE CI KTÓRZY CZYTAJĄ te posty zrozumieją co tak naprawde jest prawdą i kto Jest Prawdą!!! i Światłością Świata JA wierze że kto przeczytał moje posty TO ja wierze że zrozumeicie kto Jest Naszym Bogiem ja Teraz tutaj pisze o Jezusie ja che wam głosić Jezusa Bo w Jezusie Jest Zbawienie Ja Wierze że osoby z tego forum oddają życie Jezusowi i będą żyć według jego słowa:))) :hurra: Wierze, ze Bóg zacznie zmieniać wasze życie wierze, że gdy sięgniecie do bibli to TAM znajdziecie prawde i tylko prawde a prawda was W Y Z W O L I.

A Świetne nauki znajdziecie w moim podpisie pod linkiem spichlerz.org
Pozdrawiam
 
 

moo 


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Wrz 2007
Posty: 93
Skąd: pl

Wysłany: 2007-09-11, 06:59   

Cytat:
Co ty tym chcesz powiadziec?


chcę powiedzieć, że biblia to bajka.
_________________
.blablabla.
 
 

szukajacyprawdy 

Dołączył: 24 Lip 2007
Posty: 7
Skąd: Litwa, Vilno

Wysłany: 2007-09-11, 14:38   

moo napisał/a:
chcę powiedzieć, że biblia to bajka.

Z czego sadzisz ze biblia jest bajka? naprzyklad ja jestem pewien ze biblia niejest bajka i czesc opisow w