A poza tym. Czemu się czepiasz cytatów z Pisma Świętego, skoro rozmawiamy o spowiedzi w Kościele Katolickim. Jeżeli tak, nie będziemy argumentować wszystkiego cytatami z koranu, czy czegoś innego...
Ciągle jeszcze używa się tradycyjnej formuły:
„Za wszystkie te grzechy i inne, których nie pamiętam, serdecznie żałuję, przyrzekam poprawę, ciebie zaś, ojcze duchowny, proszę o pokutę i rozgrzeszenie” (ks. dr M. Dybowski, Liturgika, 1945, s. 56).
Mat. 23:1, 9 (Bp): „Wtedy Jezus przemówił (...): I nikogo na ziemi nie nazywajcie ojcem, bo macie tylko jednego Ojca — w niebie”.
_________________ "Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
Ja podczas spowiedzi nie mówię do księdza tylko do Ojca niebieskiego. ksiądz jest tylko pośrednikiem. Ty najpierw dowiedz się coś więcej na podstawowe sprawy Kościoła, a dopiero potem rozpoczynaj dyskusję...
Ty najpierw dowiedz się coś więcej na podstawowe sprawy Kościoła, a dopiero potem rozpoczynaj dyskusję...
Ty też się dowiedz. Rozmowa z większością katolików na tematy związane z kościołem jest bez sensu. Mają coś tam zaprogramowane i choćby przemyślenie argumentów osoby o innym światopoglądzie jest z góry odrzucane.
Ja podczas spowiedzi nie mówię do księdza tylko do Ojca niebieskiego. ksiądz jest tylko pośrednikiem. Ty najpierw dowiedz się coś więcej na podstawowe sprawy Kościoła, a dopiero potem rozpoczynaj dyskusję...
Jakim pośrednikiem? Sam wspierasz błędną interpretację.
Bóg nikogo nie potrzebuje jako pośrednika, by wiedzieć co masz w sercu.
Zanim cokolwiek pomyślisz, to On już wie.
Bóg sam wysłuchuje modlitw, zna serce swoich sług, a na niegodziwców nie patrzy.
Gdy idziesz do spowiedzi popierasz wrogów Jehowy.
Czytasz:
„Wysławiajcie ze mną Jehowę i wspólnie wywyższajmy jego imię. Pytałem Jehowę, a on mi odpowiedział i wyzwolił mnie ze wszystkich mych trwóg.
Anioł Jehowy obozuje wokół tych, którzy się go boją, i ratuje ich.
Skosztujcie i zobaczcie, że Jehowa jest dobry; szczęśliwy jest krzepki mąż, który się u niego chroni. Jehowa jest blisko tych, którzy serce mają złamane, a zdruzgotanych na duchu wybawia. Wiele nieszczęść spotyka prawego, lecz z nich wszystkich wyzwala go Jehowa”.
_________________ "Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
Wysuwasz wnioski, które idą za daleko. Skąd wiesz, czego Bóg nienawidzi? Wyznanie grzechów jest po prostu przyznaniem się do nich i wyrażeniem skruchy.
(nie wierzę, bronię KK xD )
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Wysuwasz wnioski, które idą za daleko. Skąd wiesz, czego Bóg nienawidzi? Wyznanie grzechów jest po prostu przyznaniem się do nich i wyrażeniem skruchy.
Jeśli nie wiesz, to jak wyznasz grzechy?
Grzech to chybianie celu, a celem jest trzymanie się praw, zasad i rozstrzygnięć Boga.
"Bo miłość do Boga polega na tym, że przestrzegamy jego przykazań; a przecież jego przykazania nie są uciążliwe, ponieważ wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat. A to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat: nasza wiara"(1 Jana 5:3,4).
Czy zaś można bronić KK?
Tam nie ma prawdy, tam nie ma miłości do Boga, prawdy i bliźnich.
Już go nie ma. Jeszcze zawołanie jest aktualne:
"I usłyszałem inny głos z nieba, mówiący:
"Wyjdźcie z niej, mój ludu, jeżeli nie chcecie mieć z nią udziału w jej grzechach i jeżeli nie chcecie otrzymać części jej plag. Bo grzechy jej nagromadziły się aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jej niesprawiedliwe uczynki.
Oddajcie jej tak, jak i ona oddawała, i uczyńcie jej dwa razy tyle, owszem, w dwójnasób to, co ona czyniła; do kielicha, w który ona nalewała mieszaninę, nalejcie jej dwa razy tyle mieszaniny.
W jakim stopniu ona otaczała siebie chwałą i żyła w bezwstydnym zbytku, w takim stopniu zadajcie jej męczarni i żałości. Bo mawia w swym sercu: 'Siedzę jako królowa i nie jestem wdową, i nigdy nie zaznam żałości'. 8 Dlatego też w jeden dzień jej plagi nadejdą, śmierć i żałość, i klęska głodu, i zostanie doszczętnie spalona ogniem, ponieważ silny jest Jehowa Bóg, który ją osadził"(Objawienie 18:4-8).
_________________ "Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
Czy zaś można bronić KK?
Tam nie ma prawdy, tam nie ma miłości do Boga, prawdy i bliźnich.
TO samo można powiedzieć o wspólnocie Świadków Jehowy, bo przecież zdarzały się nadużycia, kiedy ktoś wykorzystywał wspólnotę to własnych celów. W moim mieście np deraudacja pieniędzy się zdarzyła. Niezbyt pozytywna reklama. Ale przecież nie chciałbyś, żeby sądzić całość wyznawców na podstawie takiego incydentu.
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Miłujący - ale w Piśmie Świętym pisze też: "Nie ma sprawiedliwego, ani jednego" Czyżby wszyscy bylui pozbawieni miłości wobec Boga?
Przecież miłość do niego to zachowywanie przykazań jak piszesz.
TO samo można powiedzieć o wspólnocie Świadków Jehowy, bo przecież zdarzały się nadużycia, kiedy ktoś wykorzystywał wspólnotę to własnych celów.
Sądzę, że mówimy o różnych sprawach. Ja mówię o tym, że w KK nie ma prawdy, nie ma Boga, nie ma miłości. Sama pewnie wskażesz wiele elementów negatywnych w KK, ale powiedz i wskaż chociaż jeden element wiary - dogmat z tych, który został z KK wyrzucony - jako kłamstwo. Przykład:
Wiadomo kiedy zmarł Jezus i że miał wówczas 33 i pół roku z czego jasno wynika w jakim czasie się urodził. To jedno.
A drugie KK sam jasno podaje dlaczego uznał by Bożenarodzenie obchodzić w grudniu - nie są tego podstawy biblijne. Do tego Jezus wskazał tylko jedno święto jakie chrześcijanie mają obchodzić, nie zaś całe mnóstwo. To Pamiątka jego śmierci.
KK o tym dokładnie wie, a jednak tego nie zmienia.
I o to mi chodziło.
luba napisał/a:
W moim mieście np deraudacja pieniędzy się zdarzyła. Niezbyt pozytywna reklama. Ale przecież nie chciałbyś, żeby sądzić całość wyznawców na podstawie takiego incydentu
Co do ludzi, to masz rację. Stale dopóki nie będzie wyplenione zło ludzie będą niedoskonali i będą mieć niedoskonałe ciało i będą popełniać błędy.
Jednak gdy w religii pochodzącej od Boga, a w niej zasady, prawo i rozstrzygnięcia są Boże i są widoczne i przestrzegane.
Także jednak przez to, że osoby działające wbrew tym wskazanym przez Boga przykazaniom, to są one pozbawiane społeczności członków tej religii. Są wykluczane.
Innej drogi utrzymania w czystości zboru nie ma.
Apostoł Paweł pisze:
"Napisałem wam w liście, żebyście przestali się zadawać z rozpustnikami,
nie mając na myśli ogólnie rozpustników tego świata albo chciwców i zdzierców lub bałwochwalców. W przeciwnym razie musielibyście po prostu opuścić świat.
Ale teraz piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym, kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą, żebyście z takim nawet nie jadali.
Bo cóż mi do sądzenia tych na zewnątrz? Czy nie wy sądzicie tych wewnątrz,
podczas gdy tych na zewnątrz sądzi Bóg? "Usuńcie niegodziwego spośród siebie""(1 Koryntian 5:9-13)..
Nikt nikogo nie zmuszał do przyjścia i nikt nie zmusza do odejścia, jednak gdy ktoś odrzuca panujące tam prawo, to sam pozbawia siebie tego wszystkiego - musi odejść albo się zmienić.
"Bo oczy Jehowy są zwrócone ku ludziom prawym, a jego uszy ku ich błaganiu, ale oblicze Jehowy jest przeciwko tym, którzy czynią zło"(1 Piotr 3:12).
A jak jest w KK?
KK płaci każdego roku ca 150 000 000 dolarów odszkodowania przyznanego sądownie osobom molestowanym, gwałconym, za homoseksualne ekscesy, dzieciom molestowanym i z innych jeszcze powodów przez księży. Jedna nie zdarzyło się, by którykolwiek ksiądz, a cóż dopiero po prostu grzeszący katolik, został wyrzucony z KK.
KK nie dba o prawdę i czystość, raczej inne reczy są dla niego ważniejsze.
Każde przykazanie gdy weźmiesz pod lupę(nawet bez większych wysiłków) znajdziesz uchybienia i różnice w ich przestrzeganiu celowo przez KK pielęgnowane.
To największe zło.
Spowiedź to taka przykrywka, która prez osobami znającymi prawdę i tak niczego nie zakryje.
(Sz)Arek napisał/a:
Miłujący - ale w Piśmie Świętym pisze też: "Nie ma sprawiedliwego, ani jednego" Czyżby wszyscy bylui pozbawieni miłości wobec Boga?
Przecież miłość do niego to zachowywanie przykazań jak piszesz.
"Nie ma człowieka prawego-nawet jednego"(Rzymian 3:10).
Ludzie - jako, że wszyscy pochodzimy od jednego Adama i urodziliśmy się po tym jak stracił doskonałość - wszyscy odziedziczyliśmy te niedoskonałość i skłonność do czynienia zła.
Ale o czym warto stale pamiętać otrzymaliśmy od Boga wolną wolę.
Nie działamy więc jak automat, ale możemy sami wybierać swoją życiową drogę.
Możesz uczynić to albo tamto lub tych rzeczy nie wykonywać ani się ich nie tykać.
Gdy wybierasz właściwie masz od Boga błogosławieństwo.
Czytasz:
"Oto, co powiedział Jehowa, twój Wykupiciel, Święty Izraela: "Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem; uczę cię, byś odniósł pożytek, sprawiam, że idziesz drogą, którą powinieneś kroczyć.
O, gdybyś tylko zważał na moje przykazania! Wtedy twój pokój stałby się jak rzeka, a twoja prawość — jak fale morskie.
I twoje potomstwo byłoby jak piasek, a potomkowie z twego wnętrza — jak jego ziarnka. Nie byłoby zgładzone i ani unicestwione przede mną niczyje imię"(Izajasza 48:17-19).
Każda śmierć na ziemi jest skutkiem fałszywej religii.
Gdy masz określoną wiedzę, o co powinna zdbac religia prawdziwa pochodząca od Boga, to pokochasz Boga. Ta zaś miłość powodować będzie, że przylgniesz do swego Boga, z powodu tej milości przestrzegać będziesz wszystkich przykazań. Ale jeśli popełnich grzech i szybko zawrócisz, szybko powiesz Bogu o swoim wykroczeniu i zawrócisz i odrzucisz zło - On przyjmie Ciebie z otwartymi ramionami.
"Bóg wie, że jesteśmy prochem".
O tym przecież głoszą Świadkowie Jehowy.
Zaś notoryczny grzesznik - niegodziwiec nie zostanie wysłuchany.
_________________ "Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
Sądzę, że mówimy o różnych sprawach. Ja mówię o tym, że w KK nie ma prawdy, nie ma Boga, nie ma miłości.
Tak - widać to szczególnie przez to, że my staramy się rozmawiać z innymi religiami na drodze ekumenizmu, podczas, gdy ŚJ tylko wyrzucają nam złe rzeczy... Rzeczywiście - sama miłość.
Miłujący prawdę napisał/a:
Sama pewnie wskażesz wiele elementów negatywnych w KK, ale powiedz i wskaż chociaż jeden element wiary - dogmat z tych, który został z KK wyrzucony - jako kłamstwo. Przykład:
Wiadomo kiedy zmarł Jezus i że miał wówczas 33 i pół roku z czego jasno wynika w jakim czasie się urodził. To jedno.
Chodzi Ci o liczenie lat od narodzenia Jezusa?
Miłujący prawdę napisał/a:
A drugie KK sam jasno podaje dlaczego uznał by Bożenarodzenie obchodzić w grudniu - nie są tego podstawy biblijne. Do tego Jezus wskazał tylko jedno święto jakie chrześcijanie mają obchodzić, nie zaś całe mnóstwo. To Pamiątka jego śmierci.
Przecież nie zakazał obchodzić innych. Co złego jest w czczeniu poprzez nie Pana?
Co do grudnia - czy data musi być dokładna i zbieżna co do dnia? Rozumiesz słowo symbolika?
Sądzę, że mówimy o różnych sprawach. Ja mówię o tym, że w KK nie ma prawdy, nie ma Boga, nie ma miłości.
Tak - widać to szczególnie przez to, że my staramy się rozmawiać z innymi religiami na drodze ekumenizmu, podczas, gdy ŚJ tylko wyrzucają nam złe rzeczy... Rzeczywiście - sama miłość.
Stojąc przed namiestnikiem rzymskim Piłatem, Jezus oświadczył: „Po to się urodziłem i po to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest po stronie prawdy, słucha mego głosu”.
Prawda była dla Jezusa czymś tak drogocennym, iż nie wchodziło w grę żadne ustępstwo (Jana 18:37).
A jak dzisiejsi ludzie zapatrują się na prawdę religijną?
Pisarz katolicki Christofer Derrick stwierdza na łamach londyńskiej gazety The Times: „W każdej wzmiance o ‛prawdzie’ religijnej kryje się jakaś forma domagania się, by ją poznać; i choćby najdelikatniej, choćby najtaktowniej daje do zrozumienia, że drudzy mogą być w błędzie”.
Następnie dodał: „To straszne, że gdy się składa oświadczenie religijne, które naprawdę coś znaczy, daje się do zrozumienia, iż ktoś inny może się mylić; i w ogóle nie warto tego robić”.
Dlaczego nie?
Ponieważ nadrzędne miejsce zajmuje ekumenizm, nazwany przez Derricka „wartością absolutną”, a zachwalany przez przywódców religijnych w celu uniknięcia wszelkiej niezgody.
W tej sytuacji każdy może sobie wierzyć, w co mu się żywnie podoba.
A co z prawdą?
Jezus powiedział: „Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi”.
Jego słuchacze byli mu wdzięczni, że nie rozwadniał prawdy, co miało zasadnicze znaczenie w uwolnieniu ich od tradycji oraz błędnych nauk ich przywódców religijnych, którzy im nie pozwalali zabiegać o życie.
(Sz)Arek napisał/a:
Miłujący prawdę napisał/a:
Sama pewnie wskażesz wiele elementów negatywnych w KK, ale powiedz i wskaż chociaż jeden element wiary - dogmat z tych, który został z KK wyrzucony - jako kłamstwo. Przykład:
Wiadomo kiedy zmarł Jezus i że miał wówczas 33 i pół roku z czego jasno wynika w jakim czasie się urodził. To jedno.
Chodzi Ci o liczenie lat od narodzenia Jezusa?
Chodzi mi o obchodzenie świąt Bożegonarodzenia, które w żaden sposób, ale to w żaden, nie wynika z Biblii, historii Jezusa, jego osoby i roli jaką zlecił mu Bóg - Ojciec - Jehowa.
Jest to święto "boga słońca", a więc święto przeciwko prawdziwemu Bogu.
(Sz)Arek napisał/a:
Miłujący prawdę napisał/a:
A drugie KK sam jasno podaje dlaczego uznał by Bożenarodzenie obchodzić w grudniu - nie są tego podstawy biblijne. Do tego Jezus wskazał tylko jedno święto jakie chrześcijanie mają obchodzić, nie zaś całe mnóstwo. To Pamiątka jego śmierci.
Przecież nie zakazał obchodzić innych. Co złego jest w czczeniu poprzez nie Pana?
Co do grudnia - czy data musi być dokładna i zbieżna co do dnia? Rozumiesz słowo symbolika?
Problem jest w niewłaściwym traktowaniu Słowa Bożego, problem jest w tym, że ludzie nie maja szacunku dla Boga, nie mają szacunku dla Jego praw, zasad i rozstrzygnięć, nie "boją" sie Go.
Złamanie prawa w każdym państwie wiąże się z konsekwencjami, tu zaś ludziom się wydaje, że nad przestrzeganiem prawa Bożego nikt nie czuwa.
Przeciez to błąd.
Jedno odejście od prawdy pociągnęło za sobą wiele kolejnych, a w końcu całkowite odejście od prawdy i Słowa Bożego.
To nie podoba się Bogu i o tym bardzo wyraźnie mówi w swym Słowie.
_________________ "Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
Chodzi mi o obchodzenie świąt Bożegonarodzenia, które w żaden sposób, ale to w żaden, nie wynika z Biblii, historii Jezusa, jego osoby i roli jaką zlecił mu Bóg - Ojciec - Jehowa.
Jest to święto "boga słońca", a więc święto przeciwko prawdziwemu Bogu.
Jest to święto, które obchodzono w tym czasie, bo zbiegał się ze świętem rzymskim w czasach, kiedy chrześcijaństwo było zakazane. Nie po to, żeby zatuszować kult słońca, tylko dla bezpieczeństwa Chrześcijan.
Poza tym - atakowanie kościoła katolickiego, który nie jest jednynym kościołem chrześcijańskim nie przyniesie Ci zbyt wielkich rezultatów. Tym bardziej, że wszystko co atakujesz zostało odrzucone w prądach reformacyjnych, także kościoły ewangelickie i reformacyjne są jednak 'oczyszczone'.
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.