Forum Dyskusyjne :: Religia vs Wiara



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Wiara » Religia vs Wiara

Religia vs Wiara
Autor Wiadomość

Duchu 


Wiek: 20
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 34
Skąd: Hajnówka

Wysłany: 2007-05-29, 19:58   Religia vs Wiara

Założyłem kiedyś podobny temat na innym forum, jednakże bardzo chciałbym poznać Waszą opinię w pewnej sprawie...

Oto moje założenie:
wiara nie ma nic wspólnego z religią.


Oto zaś dowód:
Cytat:
Wiara w powszechnym użyciu ma znaczenie zbliżone do zaufania, albo subiektywnego odczucia pewności. Dotyczy relacji międzyludzkich, ale głównie używana jest w określeniu relacji ponadosobowych np. wiary w Boga lub w świat wyłącznie materialny - ateizm. Obiektem wiary może być osoba (lub stan rzeczy), albo propozycja (np. religijne credo).

Religia to system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do różnie pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (kult), w sferze społeczno-organizacyjnej (Kościół, wspólnota religijna) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

Źródło: Wikipedia.

Jeśli chodzi o definicję encyklopedyczne łatwo możemy zauważyć, że w terminie 'wiara' nie mamy żadnego odniesienia do religii. Jeśli zaś chodzi o termin 'religia' to wiara jest tutaj wspomniana jedynie jako sposób manifestacji.
Oto więc moje założenia.
1. Wiara jest niezależna od religii, samodzielna i odrębna dla każdego człowieka, którego definicja wiary może być zupełnie różna od tego co narzuca religia.
2. Fundamentem religii, która obecnie przybiera formy organizacji z ograniczoną odpowiedzialnością nie odprowadzających podatku dochodowego np. kościół katolicki, jest nie wiara lecz wspólnota połączona niezmienną, fundamentalną tradycją.
3. Religia, przynajmniej chrześcijańska, potępia wszelkie formy kontemplacji wolnomyślowej (nie mam na myśli tego, czym zajmują się mnisi w swoich zakonach, ponieważ ich kontemplacja sprowadza się do udowadniania tezy o istnieniu Boga), nakazując jedynie praktykę i częściową ascezę, co prowadzi do stagnacji. Istotą wiary natomiast jest poszukiwanie.

Zapraszam do dyskusji.
_________________

HydePark powraca po wakacjach.

 
 
 

Tytek 


Dołączył: 17 Maj 2007
Posty: 37
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2007-05-29, 21:07   
   Skype: Luke_6663

Wiara nie ma nic wspólnego z religią
Hmm....Temat-rzeka,jakby nie patrzeć..
Człowiek wierzy w wiele rzeczy..i w wielu przemyśleniach słowo "wiara" jest używane:
"Wierzę w Ufoludki","Wierzę w Buddę" itp..

Wiara różni się od Religi tym,że Religia narzuca nam pewne kodeksy i toki myślenia,wiara nie.
Jak również religia może być spaczona..Ot-przykładem "Radio Maryja"-Ja nie mam nic do ich audycji z Mszy i innych ważnych dla religii rzeczy,ale po cholerę pchają się w politykę?!
A Wiara nie może być nagięta,tak jak napisałeś jest odrębna dla każdego człowieka..
_________________
All my friends have pictures made to make you cry.
(Don't go) I never wanted anybody more then I wanted you...
(I know) The only thing I ever really loved was hurting you...
(Don't go) I never wanted anybody more then I wanted you...
(I know) The only thing I ever really loved was hate...
 
 
 

Kinder116 


Wiek: 19
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 69
Skąd: Otmęt

Wysłany: 2007-06-07, 19:02   

nawet sekta jesli uzyska jakas liczbe czlonkow moze stac sie religia, jednak jesli wierzysz np. w Boga i nie praktykujesz religi(kosciola) to wiara konczy sie na niczym
 
 
 

Duchu 


Wiek: 20
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 34
Skąd: Hajnówka

Wysłany: 2007-06-07, 23:13   

Kinder116 napisał/a:
nawet sekta jesli uzyska jakas liczbe czlonkow moze stac sie religia, jednak jesli wierzysz np. w Boga i nie praktykujesz religi(kosciola) to wiara konczy sie na niczym


Dowiodłem w poście rozpoczynającym temat, że wiara nie ma nic wspólnego z religią. Prosiłbym o skomentowanie tego zagadnienia, zanim przejdziemy do dyskusji nad jakimkolwiek innym :)

Ale jeśli już przyjdzie mi odpowiedzieć na Twój post Kinder116, to napiszę Ci tak. Jeśli wierzysz i praktykujesz, tzn. powtarzasz te same schematy, co wszyscy, a robisz to, bo to robią wszyscy; idziesz najprostszą drogą do zbawienia, po najmniejszej linii oporu, zostawiając samodzielne myślenie i własne poszukiwania Boga komuś, kto zrobi to za Ciebie, to powiedz, czym skończy się Twoja... "wiara"?
_________________

HydePark powraca po wakacjach.

 
 
 

Kinder116 


Wiek: 19
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 69
Skąd: Otmęt

Wysłany: 2007-06-08, 12:50   

to nie jest najprostrza linia oporu, najprostrza linia oporu jest wierzyc samemu w co sie chce, olewac wszystko do okola.jesli ktos chodzi do kosciola to umacnia sie w wierze a ty co robisz?? szukasz punktu zaczepienia aby wszystko obalic i nic z tego nie wynika, to jest najprostrza linia oporu
 
 
 

*Tofman 
absztyfikant!


Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 741
Skąd: Oszołomiasto!

Wysłany: 2007-06-08, 13:26   Re: Religia vs Wiara
   Skype: tofik-skype

niekoniecznie zgadzam sie z tym co napisal Duchu..

po przeczytaniu tego co tam nawypisywal wyzej przyszla mi na mysl taka konkluzja:

wiara - w skruie mozna wiezyc np w to ze jutro bedzie ladna pogoda lub ze ze kiedys tam zalozy sie rodzine wiec wira niekoniecznie musi byc zwiazana z religia

jednak

podstawa religi jest wlasnie wiara! w costam boga ,bostwo, itd... oczywsicie religia tonietylko wiara ale cos bardziej zlozonego ale to juz zostalao pdane wyzej

tak wiec jeszcze raz wiara bez religi tak ale religia bez wiary nie!
_________________

 
 
 

Mareczek 
po urlopie


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 137
Skąd: Burnett

Wysłany: 2007-06-08, 14:07   
   Skype: montecristo25

tez sie nie zgadzam

skoro wiara to nie religia to jak nazwiesz postawe milonow wyznawcow roznych religii wobec swoich bostw
_________________
chodź ze mna do łóżka
bez ambicji, grzechu, wstydu i lęku
no chodź
 
 
 

Duchu 


Wiek: 20
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 34
Skąd: Hajnówka

Wysłany: 2007-06-08, 17:36   

Kinder116 napisał/a:
to nie jest najprostrza linia oporu, najprostrza linia oporu jest wierzyc samemu w co sie chce, olewac wszystko do okola.jesli ktos chodzi do kosciola to umacnia sie w wierze a ty co robisz?? szukasz punktu zaczepienia aby wszystko obalic i nic z tego nie wynika, to jest najprostrza linia oporu


W żadnym miejscu nie napisałem, że "olewam" cokolwiek, a już na pewno nie wszystko dookoła :) Proszę powstrzymaj się od komentarzy niepopartych argumentami, bo są bezużyteczne.
W swoich poszukiwaniach Boga sięgam do Pisma Świętego, dzieł teologicznych, prowadzę rozliczne dyskusje na temat wiary oraz religii, szukając własnej, niezależnej od czyjejkolwiek, interpretacji. Ty natomiast wydajesz się w każdej krytyce dopatrywać złej woli. Niestety - krytyka służy poprawie, a nie destrukcji rzeczy/zjawiska krytykowanego.
Co do "wierzenia w co się chce" to wybacz, ale chyba każdy "wierzy w co chce". Jeśli Ty wierzysz np. w to co inni, bo ktoś tak chce, albo bo inni w to wierzą, to uważam, że powinieneś się głęboko zastanowić nad tym, czy oby na pewno postępujesz właściwie.

Cytat:
niekoniecznie zgadzam sie z tym co napisal Duchu..

po przeczytaniu tego co tam nawypisywal wyzej przyszla mi na mysl taka konkluzja:

wiara - w skruie mozna wiezyc np w to ze jutro bedzie ladna pogoda lub ze ze kiedys tam zalozy sie rodzine wiec wira niekoniecznie musi byc zwiazana z religia

jednak

podstawa religi jest wlasnie wiara! w costam boga ,bostwo, itd... oczywsicie religia tonietylko wiara ale cos bardziej zlozonego ale to juz zostalao pdane wyzej

tak wiec jeszcze raz wiara bez religi tak ale religia bez wiary nie!


Niestety Tofmanie, nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Ja właśnie twierdzę, że wiara nie ma nic wspólnego z religią, a co do religii - to owszem, POWINNA być ona oparta na wierze. Niestety z moich prywatnych obserwacji wynika, że bardzo często miast wiary w religii do głosu dochodzi ludzkie widzimisię oraz bardzo często subiektywna interpretacja, która ma służyć jedynie podparciu bezpodstawnych dogmatów.

Mareczek napisał/a:
skoro wiara to nie religia to jak nazwiesz postawe milonow wyznawcow roznych religii wobec swoich bostw

Bardzo prosto: kultem. Np. kult mesjański, taki jak właśnie chrześcijański kult Chrystusa, występował już wielokrotnie, w wielu różnych kulturach/religiach, gdzie "synów bożych zrodzonych z dziewicy i zmartwychwstałych" było naprawdę wielu.

Pozdrawiam i zachęcam do dalszej polemiki :)
_________________

HydePark powraca po wakacjach.

 
 
 

Mareczek 
po urlopie


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 137
Skąd: Burnett

Wysłany: 2007-06-08, 17:50   
   Skype: montecristo25

Cytat:
Bardzo prosto: kultem. Np. kult mesjański, taki jak właśnie chrześcijański kult Chrystusa, występował już wielokrotnie, w wielu różnych kulturach/religiach, gdzie "synów bożych zrodzonych z dziewicy i zmartwychwstałych" było naprawdę wielu.


niestety kult to czynnosc (moge wierzyc w boga a do kosciola nie chodzic czy sie nie modlic) a ja sie pytam o postawe
_________________
chodź ze mna do łóżka
bez ambicji, grzechu, wstydu i lęku
no chodź
 
 
 

Duchu 


Wiek: 20
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 34
Skąd: Hajnówka

Wysłany: 2007-06-08, 18:04   

Cytat:
Kult religijny - wszelkie zachowania i praktyki religijne czynione wobec istoty bądź przedmiotu kultu

wikipedia.pl


Oto encyklopedyczne potwierdzenie zasadności mojej odpowiedzi na Twoje pytanie.
Kult jest więc w dużej mierze postawą jednostki wobec "istoty bądź przedmiotu".

Wyznawcy zaś, o których pytałeś, to po prostu ludzie uprawiający jakiś kult.
_________________

HydePark powraca po wakacjach.

Ostatnio zmieniony przez Duchu 2007-06-08, 18:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

Mareczek 
po urlopie


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 137
Skąd: Burnett

Wysłany: 2007-06-08, 18:10   
   Skype: montecristo25

duchu nie jest
Cytat:
zachowania i praktyki
to nie postawa
inaczej

oprocz milosci czy bojazni do bostwa
jaka jest relacja czlowieka do bostwa - wiara

wiesz mam wrazenie ze ta nasza dyskusja naprawde nie wnosi nic
ty chcesz jak wielu przed toba udowodnic ze wierzacy sa conajmniej niespelna rozumu a wierzacy beda sie starac tobie udowodnisz ze to ty sie mylisz

i nikt tutaj nic nie zmieni
ani ty nie uznasz naszych (wierzacych) argumentow za zasadne ani my cie nie przekonamy do naszych wiec moze zakonczmy to tutaj bo sensu wiekszego ta dyskusja nie ma a dyskutowac dla samej polemiki a nie dla wyciagniecia wnioskow nie warto
_________________
chodź ze mna do łóżka
bez ambicji, grzechu, wstydu i lęku
no chodź
 
 
 

Duchu 


Wiek: 20
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 34
Skąd: Hajnówka

Wysłany: 2007-06-08, 18:23   

Mareczek napisał/a:
duchu nie jest
Cytat:
zachowania i praktyki
to nie postawa


Zachowanie jednostki wynika z jej postawy, nie uważasz?

Mareczek napisał/a:
ty chcesz jak wielu przed toba udowodnic ze wierzacy sa conajmniej niespelna rozumu a wierzacy beda sie starac tobie udowodnisz ze to ty sie mylisz

Przykro mi, że wyciągasz wnioski błędne, których nie popierasz żadnymi argumentami.
Ten temat dotyczy stricte relacji pomiędzy religią a wiarą, a wkładanie go do szufladki z napisem: "kolejny niewierny", dowodzi nawet nie tyle błędu w rozumowaniu, co czystej ignorancji.

Mareczek napisał/a:
ani ty nie uznasz naszych (wierzacych) argumentow za zasadne ani my cie nie przekonamy do naszych wiec moze zakonczmy to tutaj bo sensu wiekszego ta dyskusja nie ma a dyskutowac dla samej polemiki a nie dla wyciagniecia wnioskow nie warto


Waszych "wierzących"? Eh, kolejne zaszufladkowanie...
Ja, drogi Mareczeku, uważam siebie za osobę wierzącą, w żadnej z moich wypowiedzi nie dostrzeżesz niczego, co miałoby wskazywać, że jest inaczej. Powiem więcej: jestem poszukującym grzesznikiem, który szuka swojej drogi do Boga, zadając trudne pytania nie tyle komuś, co właśnie sobie.
Przykro mi, że nie widzisz sensu w tej polemice, ponieważ w moim rozumieniu wiary, powinna się ona opierać na pogłębianiu własnych przemyśleń, dotyczących wiary.
_________________

HydePark powraca po wakacjach.

 
 
 

Mareczek 
po urlopie


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 137
Skąd: Burnett

Wysłany: 2007-06-08, 18:36   
   Skype: montecristo25

Cytat:
Zachowanie jednostki wynika z jej postawy, nie uważasz?


bingo ale nie nazywaj postawy zachowaniem bo to dwa rozne pojecia


co do szufladkowania przepraszam jesli cie urazilem nie mialem takiego zamiaru jednak na wielu forach probowalem polemik nt wiary i zwsze sie to onczylo ostrzezeniem, klotnia, bluzgami a nigdy powaznymi wnioskami


co do twoich argumentow

Cytat:
Religia, przynajmniej chrześcijańska, potępia wszelkie formy kontemplacji wolnomyślowej (nie mam na myśli tego, czym zajmują się mnisi w swoich zakonach, ponieważ ich kontemplacja sprowadza się do udowadniania tezy o istnieniu Boga), nakazując jedynie praktykę i częściową ascezę, co prowadzi do stagnacji.


to co ty nazywasz potepieniem wszelkiej formy kontemplacji wolnomyslowej kosciol nazywa obrona przed herezjami.


Cytat:
Wiara jest niezależna od religii, samodzielna i odrębna dla każdego człowieka, którego definicja wiary może być zupełnie różna od tego co narzuca religia.


masz racje a co jesli czlowiek wierzy w Boga bedac katolikiem czy muzulmaninem (zwykle przyklady) to co juz wtedy jego wiara jest zla bo dal sie zlapac w sidla religii?
poza tym religia nic nie narzuca, nie chcesz byc czlonkiem kosciola, nikt cie do lawki nie przywiaze


Cytat:
Fundamentem religii, która obecnie przybiera formy organizacji z ograniczoną odpowiedzialnością nie odprowadzających podatku dochodowego np. kościół katolicki, jest nie wiara lecz wspólnota połączona niezmienną, fundamentalną tradycją.


a jak chcesz kilka miliony ludzi utrzymac we wspolnocie bez zadnej organizacji, nigdy ci sie nie uda.

sprawa podatku jest sprawa danego kraju wiec z tym pretensje do poslow
_________________
chodź ze mna do łóżka
bez ambicji, grzechu, wstydu i lęku
no chodź
 
 
 

Igloo 
Donnie Darko Fan


Dołączył: 17 Cze 2007
Posty: 425
Skąd: Skwierzyna

Wysłany: 2007-06-17, 00:26   

Zupełnie nie rozumiem opieranie się Autora w takich kwestiach jak wiara i religia na bezimiennych ludziach tworzących Wikipedię. Jak i również autorach wszeliego rodzaju słowników i opracowań, dotyczących tych zagadnień. Myślę, że "wiara" dla ludzi "wierzących" lub "kultywujących" jak to określasz, jest przez nich definiowana osobiście.
Ogólnie czasami nie rozumiem osób nie wierzących, próbojących interpretować wierzenia nie pod względem rzeczowym, ale sakralnym, i próbójących przerobić je na te pierwsze.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML