em, wspólnota to coś, co ma Cię kształtować i jeśli tylko chcesz się opierać na biblii, to nie masz wyjścia innego, jak tylko przyznać temu rację.
- Religia kształtuje ludzi. np w przeszłości stanowiła psychologiczny fundament licznych kultur- prawda?
- Kościół opiera się na tradycji, zabobonach i mitach, które mają wątłe oparcie w biblii - prawda?
- Ludzie którzy są wychowywani w duchu kościoła katolickiego, dowiadują się o grzechach kościoła, przekłamaniu pisma, nadinterpretacjach, dodatkach do pisma świętego, obłudzie kleru i nonsensownej budowie oraz hierarchizacji kościoła. Co wtedy taki człowiek myśli o Bogu, skoro tak mu Go przedstawiono?
Czy ktoś dalej chce się upierać, że kształtowanie duszy w kościele nie jest poprostu samookaleczeniem duszy?
(dusza nie istnieje - to tylko metafora )
_________________ Ajsztejn byu genjuszem
Ostatnio zmieniony przez Arpeggio 2008-07-04, 23:41, w całości zmieniany 2 razy
Tak, ja. Bo widzisz kochasiu, masz ograniczone pole widzenia - kościół to nie tylko jedna instytucja.. Masz wybór, a niektóre nie podpasowują bod żaden z Twoich punktów.
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
No to weźmy pod uwagę chociażby modlitwę "Ojcze nasz".
Są tam słowa: "Przyjdź królestwo twoje".
Z Biblii wynika, że Królestwo, o które Jezus kazał się modlić, to rząd, na którego czele stoi Bóg.
Władcą w tym Królestwie (Rządzie Bożym) Bóg ustanowił Jezusa.
Ma siedzibę w niebie, a będzie panował nad ziemią.
W myśl Daniela 2:44 Rząd ten zastąpi obecnie panujące rządy.
Dlaczego więc kościół z jednej strony naucza o Królestwie, a z drugiej zachęca do popierania określonych partii w kraju, w którym działa?
Dlaczego więc kościół z jednej strony naucza o Królestwie, a z drugiej zachęca do popierania określonych partii w kraju, w którym działa?
no i czepiasz się katolików, a nie kościoła jako wspólnoty wierzących, o czym właśnie ja mówiłam.
Wiarę należy kształtować i we wspólnocie, w kościele. Dlatego przecież Ty jesteś ŚJ, prawda? A jeśli nie, to po co CI zbór?
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
no i czepiasz się katolików, a nie kościoła jako wspólnoty wierzących, o czym właśnie ja mówiłam. Wiarę należy kształtować i we wspólnocie, w kościele. Dlatego przecież Ty jesteś ŚJ, prawda? A jeśli nie, to po co CI zbór?
Ok. Rozumiem.
Staraj się jednak uzywać odpowiedniej terminologii.
Słowo kościół zazwyczaj odnosi się do religii katolickiej.
Świadkowie Jehowy maja zbory.
Poza tym w zaspokajaniu duchowych potrzeb nie mozna uogólniać, że dzieje sie to w kościele.
Bo pytanie, w którym?
Ostatnio zmieniony przez Jamsen 2008-07-05, 15:47, w całości zmieniany 1 raz
Tak, ja. Bo widzisz kochasiu, masz ograniczone pole widzenia - kościół to nie tylko jedna instytucja.. Masz wybór, a niektóre nie podpasowują bod żaden z Twoich punktów.
luba napisał/a:
no i czepiasz się katolików, a nie kościoła jako wspólnoty wierzących, o czym właśnie ja mówiłam.
Wiarę należy kształtować i we wspólnocie, w kościele. Dlatego przecież Ty jesteś ŚJ, prawda? A jeśli nie, to po co CI zbór?
Słowo "kościół" ma węższe pole semantyczne niż to które Ty mu przypisujesz. Określanie wszelkiego rodzaju organizacji religijnych słowem "kościół" jest mocnym nadużyciem tego słowa. Kiedy użyłaś słowa "kościół", kilka osób (w tym ja) odruchowo odniosło to słowo do desygnatu jakim jest organizacja kościoła katolickiego.
Nie potępiam nadużycia jakiego dokonałaś na słowie "kościół". To zupełnie zrozumiała naleciałość językowa wielu ludzi.
_________________ Ajsztejn byu genjuszem
Ostatnio zmieniony przez Arpeggio 2008-07-05, 16:08, w całości zmieniany 1 raz
Słowo kościół zazwyczaj odnosi się do religii katolickiej.
Świadkowie Jehowy maja zbory.
A baptyści kościoły. I co z tego wynika?
Nie mam zamiaru kajać się za to, ze Ty masz ograniczone pole widzenia. Kościół z definicji jest wspólnotą ludzi wierzących.
Jamsen napisał/a:
Poza tym w zaspokajaniu duchowych potrzeb nie mozna uogólniać, że dzieje sie to w kościele.
Ale razi Cię to, że samemu sobie nie dogodzisz, czy używana przeze mnie terminologia?
Jamsen napisał/a:
Bo pytanie, w którym?
I odpowiedź - w bożym.
[OT - Tylko mi teraz nie wyskakuj z tym, że skąd wiadomo, czy kościół jest prawdziwy, bo zamiar pokazania mi jak bardzo ŚJ są super fajni mnie nie bawi, nie wspominając już o tym, że nijak się ma do tematu]
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
Słowo "kościół" ma węższe pole semantyczne niż to które Ty mu przypisujesz. Określanie wszelkiego rodzaju organizacji religijnych słowem "kościół" jest mocnym nadużyciem tego słowa. Kiedy użyłaś słowa "kościół", kilka osób (w tym ja) odruchowo odniosło to słowo do desygnatu jakim jest organizacja kościoła katolickiego.
Ma znaczenie dokładnie takie, w jakim go użyłam i daruj sobie semantyczne dygresje w dyskusji. Nie jest moją winą, że dla was jest to równoznaczne z kościołem katolickim. Jeśli chcesz, możesz mi wyłożyć wszystkie znane Ci synonimy, które nie zmienią znaczenia pojęcia ani o jotę.
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
Słowo kościół zazwyczaj odnosi się do religii katolickiej.
W naszym kręgu kulturowym słowo to najczęściej oznacza kościół katolicki. Nic dziwnego skoro żyjemy w Polsce - bastionie katolicyzmu, gdzie 98% społeczeństwa to katolicy. Używanie tego słowa w znaczeniu szerszym jest wynikiem naturalnej ewolucji języka. Coś co w twoim mniemaniu oznacza organizację religijną nazywasz kościołem, bo często w ten sposób określa się organizację kościoła katolickiego, prawosławnego. Przenosisz to słowo na inne desygnaty. Np. organizacja świadków Jehowy powinna być desygnowana słowem "wiara", zamiast "kościół", a miejsca ich spotkań powinny być określane słowem "zbór", a nie :kościół".
bo często w ten sposób określa się organizację kościoła katolickiego, prawosławnego
o! popatrz, tu już dwa kościoły... kiedy doliczymy więcej? Czyli jednak nie tylko katolicki
Poza tym, czepianie się słowa jest tym głupsze, że z reszty wypowiedzi można było wyrysować kontekst. I używałam wcześniej zamiennie wspólnoty wierzących, więc proszę mi tu nie wmawiać, że ja napisałam niedokładnie. To Wy niedokładnie czytacie.
I nic dziwnego, że trudno Wam w takim wypadku uwierzyć, że wiarę należy kształtować w kościele (niekoniecznie katolickim ), też bym nie uwierzyła. Może lekarstwem będzie odklejenie sie od tych tartych poglądów i myślenie za siebie?
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
I nic dziwnego, że trudno Wam w takim wypadku uwierzyć, że wiarę należy kształtować w kościele (niekoniecznie katolickim ), też bym nie uwierzyła. Może lekarstwem będzie odklejenie sie od tych tartych poglądów i myślenie za siebie?
No nareszcie jakaś dłuższa wypowiedź z Twojej strony
Gdzieś w Nowym Testamencie jest napisane, żeby nie opuszczać wspólnych spotkań z współwyznawcami. Żeby wielbić Boga we wspólnocie. Ale słowo "kościół" to nadużycie.
Jeśli masz tak dokładne dane,to ja poprosze z tych 95 o procent praktykujących
to przeprowadź sam badania, dane są statystyczne - 95 % Polaków deklaruje przynależność do Kościoła Katolickiego.
Arpeggio napisał/a:
Ale słowo "kościół" to nadużycie.
NIe rozśmieszaj mnie. Jakie nadłużycie? Przecież kościół polega na tym, że:
Arpeggio napisał/a:
żeby nie opuszczać wspólnych spotkań z współwyznawcami. Żeby wielbić Boga we wspólnocie.
(trochę niegramatycznie wyszło, ale sens jest chyba jasny)
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1919 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-07-06, 19:21
luba napisał/a:
95, masz przestarzałe dane...
A nie 88% ?
Myślę, że należy to jeszcze trochę podzielić - nie tyle osób się DEKLARUJE - ile jest po prostu ochrzczona w KK. Deklarować to się mogą później, a przypuszczam, że jest ich znacznie mniej, bo poniżej 50%. Praktykujących pewnie jeszcze mniej.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Ochrzczeni z własnej woli,hahaha W jakim wieku chrzest brali ludzie za czasów Chrystusa ? Wtedy nie "wyrabiano" sobie manipulowaniem wiernych i było okej
_________________ "Jestem śląskie dziecko, i Ślązakiem zginę
Kocham śląską ziemię, i śląską krainę"
J. Ligoń
Biblia nie podziela poglądu, że wszystkie religie, to różne drogi prowadzące do Boga.
[ Dodano: 2008-07-06, 23:10 ]
luba napisał/a:
Poza tym, czepianie się słowa
To nie było czepianie się słowa.
Po prostu użyłaś słowa - kościół - dla określenia wszystkich religii, które uważają, że są Boże i że zaspokajają duchowe potrzeby ludzi.
A Bóg ma tylko jedną.
[ Dodano: 2008-07-06, 23:11 ]
luba napisał/a:
Zdeklarowani, to właśnie ochrzczeni
Nieprawda, bo gdy zostali ochrzczeni, to nie mieli wyboru się zadeklarować.
Nieporozumienia znikną, jeśli wyjawisz, jaki to kościół Boży masz na myśli.
Ostatnio zmieniony przez Jamsen 2008-07-06, 23:13, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.