Wiek: 16 Dołączyła: 28 Mar 2008 Posty: 46 Skąd: z daleka ;P
Wysłany: 2008-04-16, 17:30
Anii09 napisał/a:
nie wiem czy 13nastolatki naprawde odnalazly sie w wierze czy ich zdanie o niej nie jest po prostu zlepkiem poglądów które przejeły od otoczenia, rodziców, znajomych a nie ich osobistymi refleksjami... mysle ze ich wiara jest tylko dlatego ze 'tak trzeba' ze tak kazali im rodzice a nie bo naprawdę chcą
Nom, zgadzam się. Chociaz to zależy od człowieka. Niektórzy w wieku 13 lat mogą już być w miarę emocjonalnie dojrzali i wiedzieć, czego chcą ( chociaż w moim otoczeniu mało jest takich osób), a niektórzy gubią się w życiu nawet po 20.
Jak się ma naście lat to zazwyczaj jest poszukiwanie siebie, swojej drogi w życu, stawianie sobie nowych celów. Być może te dziewczyny są własnie na etapie takich "poszukiwań".
_________________ " Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa." (2 Tm 2, 3)
Ja mam inny stosunek niz wszyscy wyzej. Bo wy albo mowicie cos w stylu:powies sie, bedziesz blizej boga. albo piszecie wielce nawiedzone posty o szlachetnej drodze do Boga.:P
Jak dla mnie Bog tak, kosciol nie. Mysle ze wiele mlodych osob wlasnie tak sie czuje. DObrze jest miec jakas opoke i w cos wierzyc ale wszyscy ksieza z ktorymi sie spotkalam byli hipokrytami ktorzy glosili milosc itede a byli najpodlejszymi ludzmi z jakimi sie spotkalam.
A to tak offtopicowo.
Mozna wierzyc i byc bogobojnym niesamowicie albo mozna wysmiewac wszystko do potegi, co mnie to obchodzi? I ciebie tez nie powinno angela.
mam znajomych, baptystow z Kanady i wg mnie ich pojecie kosciola jest o niebo lepsze. Wiem ze to nierealne u nas a na pewno nie na dzisiejszy dzien. Ale w kazdym razie :Spotykaja sie co tydzien a nawet czesciej w grupach wiekowych i rozmawiaja na wazne dla siebie tematy, razem spiewaja, graja rockowe kawalki"Jesus rock", wyjezdzaja na wycieczki, wspolnie przezywaja smutki i radosci. Jesli chodzi o nasze msze to klepiemy modlitwy, rowniez spiewamy a jesli chodzi o rozmowe to... nie zauwazylam Rozwiazanie z grupami wiekowymi byloby fajne.. bo oczywiscie moge porozmawiac o zyciu z 13latka, tak samo jak z 70latka ale jednak nie dotycza nas te same dylematy, prawda?
Wracajac do tematu to spiewaja, tancza, poznaja sie wszyscy razem i wspieraja. Nie chodzi o to ze teraz tylko narzekam, gdybym mogla - zrobilabym cos z kosciolem ale wiem ze sprawa przegrana. Wspolnota i wzajemne wspieranie sie - tak. Ale nie mamy tego w naszym kosciele. Przynajmniej nie w mojej okolicy, byc moze ONEandONLY nalezy do jakiegos rewolucyjnego miasteczka gdzie wszystko naprawde odbywa sie tak jak nalezy.
Zyje, oddycham, nie mam nic do zarzucenia swojemu zyciu.
Wiek: 16 Dołączyła: 28 Mar 2008 Posty: 46 Skąd: z daleka ;P
Wysłany: 2008-05-16, 18:42
lasica napisał/a:
Spotykaja sie co tydzien a nawet czesciej w grupach wiekowych i rozmawiaja na wazne dla siebie tematy, razem spiewaja, graja rockowe kawalki"Jesus rock", wyjezdzaja na wycieczki, wspolnie przezywaja smutki i radosci.
Może na mszach nie. Ale np. taki ksm (przynajmniej u mnie w parafii) to jest właśnie take wspólne przeżywanie smutków i radości, rozmowa na ważne tematy, wyjazdy.
Kościół jako instytucja nigdy nie był i nie będzie idealny, chyba dlatego, że są w niej - jakby na to nie patrzeć - normalni ludzie, którzy popełniają błędy. Pewnie, krytyka jest potrzebna, ale moglibyśmy też popatrzeć na dobre strony.
Księży też nie można oceniać stereotypowo. Mam u siebie w mieści taki przykład: ks., który przygotowuje mnie do bierzmowania i drugi, który uczy mnie religii. Dwa zupełne przeciwieństwa. Ten pierwszy nie przejmuje się ludźmi, goni za kasą, jest wredny, chamski, a drugi jest po prostu super:). Tacy ludzie jak ten pierwszy potrafią człowieka odwrócić od Kościoła. Dlatego staram się zrozumieć tych, którzy spotykali samych takich księży. Ale mówię Wam, nie podchodźcie do każdego nowo poznanego księdza z niechęcią, bo może się okazać, że to super gość :)
lasica napisał/a:
ONEandONLY nalezy do jakiegos rewolucyjnego miasteczka gdzie wszystko naprawde odbywa sie tak jak nalezy.
Raz lepiej, raz gorzej, miasteczko jak miasteczko
_________________ " Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa." (2 Tm 2, 3)
Widze ze naprawde cieszys sie z przynaleznosci do kosciola.
Ale mi jest latwiej, moze to ta leniwosc moze zbyt duzo juz mnie dotknelo w kosciele... ze ja juz naprawde nie chce i nie bede do niego przykladnie nalezec. Choc wierze ze cosw gdzie tam jest. Mam nadzieje.
W takim razie Tobie zycze powodzenia ale ksm juz nie dla mnie a poza tym juz za pozno chyba.. ;>
Wiek: 20 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 133 Skąd: cieszyn
Wysłany: 2008-05-17, 13:33
lasica napisał/a:
Widze ze naprawde cieszys sie z przynaleznosci do kosciola.
Ale mi jest latwiej, moze to ta leniwosc moze zbyt duzo juz mnie dotknelo w kosciele... ze ja juz naprawde nie chce i nie bede do niego przykladnie nalezec. Choc wierze ze cosw gdzie tam jest. Mam nadzieje.
W takim razie Tobie zycze powodzenia ale ksm juz nie dla mnie a poza tym juz za pozno chyba.. ;>
xD
Ta! Za 30 lat będzie inna śpiewka.
Hmm...J a gratuluje wytrwałości w wierze autorce tematu. Tak trzymać.
Ostatnio zmieniony przez Achentar 2008-05-17, 21:45, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 20 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 133 Skąd: cieszyn
Wysłany: 2008-05-17, 18:28
Owszem nie wiem ile masz lat, ale wtedy to się zaczyna. Ja też o wielu rzeczach nie sądziłem, a jednak. Punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia, a zazwyczaj w późniejszym wieku pogląd na ten temat zmienia się nawet u najzatwardzialszych.
Wiek: 20 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 133 Skąd: cieszyn
Wysłany: 2008-05-17, 19:14
maradona10 napisał/a:
Ale skladnia wasza wykazuje intelektualne niziny. Wstyd!
Jak ci się nudzi to to popraw. Pozatym wolałbym byś coś wniosła do tematu. Tego typu info możesz przekazać na PW bądź skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.
Ostatnio zmieniony przez Achentar 2008-05-17, 21:44, w całości zmieniany 1 raz
A wiek ma jakieś znaczenie o podejściu do wiary? Wiek a dojrzałość religijna to dwie różne sprawy, tak myślę.
Właśnie, niektórzy przez całe życie nie potrafią zauwarzyć jak sa wykorzystywani przez swój kościół a inni potrafią to zrozumieć w bardzo młodym wieku.
Wiek: 20 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 133 Skąd: cieszyn
Wysłany: 2008-05-18, 07:23
Myślę, że kościół mnie nie wykorzystuje. Bo i jak? Nie mam bezgranicznego zaufania do księży, lecz uważam osobiście, że nie wierzycie w nic bo nie mówimy tutaj tylko o kościele katolickim, bo tak jest Wam wygodnie.
Nie dotyczylo to tego czy gleboko wiare moze osiagnac tylko nie wiem 40 latek. tez uwazam ze wiare moze posiadac 13latka a 70latek nie osiagnie jej nigdy. Przykladowo.
Bylo to apropos tego ze wg Achentara moja wiara zmieni sie za 30 lat. Czytajcie ze zrozumieniem.
Poza tym to nie pisalam ze nie wierze w nic tylko nie chodze do kosciola, nic z tego nie wynosze i nadodatek nie cierpie hipokryzji niektorych osob, ksiezy. Czytalas Biblie? Uwazasz sie za taka gorliwa katoliczke. Czy tylko na tym to polega ze co niedziele lazisz do koscola?
Gdy umarla mi bliska osoba zalamalam sie i przeczytalam cala Biblie, szukalam pocieszenia wszedzie. Bylo to pare lat temu i jak pamietam kazdego ksiedza ktorego znalam moglam zagiac. Nie chodzi teraz o to ze sie tym popisuje. Po prosu uwazam ze wiara i nauczanie ksiezy powinno sie opierac na tym co podobno dal bog. I denerwuje mnie np to ze jakis dupek zmienil tresc 10 przykazan. Przeciez one inaczej brzmia w Bibli, dlaczego jakis ksiadz czy ktokolwiek inny kto powinien uwazac ze te przykazania sa prosto od Boga mial czelnosc je zmieniac?
Czytalas Biblie? Uwazasz sie za taka gorliwa katoliczke.
lasica, ma rację, napewno biblie znasz tylko z kościoła, a tam fragmęty niepasujące kościołowi nie są czytane.
Dla mnie możesz nawet w mocherowym berecie chodzić ale jeśli jesteś wporządku to nie zachował bym się jak Twoje koleżanki.
Poprostu jesteś wg. mnie naiwna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.