Jak sądzicie, jak daleko powinna sięgać świeckość państwa?
Czy państwo powinno ingerować w życie religii, i na odwrót?
Czy Polska powinna coś zmienić w swojej polityce, jeśli chodzi o ten temat?
_________________ Visca el Barça y Visca el Catalonya
to nie jest problem, tylko rozwiązanie problemu (w/g mojej opinii)
Chodziło mi o to, że gdyby państwo respektowało zasady religii, nie musieliby ingerować ani jedni ani drudzy.
Zresztą o czym tu mowa... wszystko jest postawione do góry nogami.
Wszak rządzący, to ludzie wychowani właśnie w tej religii, w którą później ingerują.
Ciekawe dlaczego?
Ostatnio zmieniony przez Jamsen 2007-05-04, 14:23, w całości zmieniany 1 raz
Ja uważam, ze powinna być cąłkowita laicyzacja państwa. Wiara jest sprawą indywidualną, a przez to, że kościół miesza się w sprawy państwowe tak nie jest, państwo przestaje być religijnie neutralne, a tak byc nie powinno. Nie można przeciez pozwolic na hegemonię wyznaniową, ponieważ to tylko doprowadzi do pogłębienia nietolerancji społecznej.
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-05-04, 18:03
Panstwo to panstwo. Panstwo ma obywateli i nimi si ema zajmowac. Nie mowiac o tym iz poza religia katolicka[biore na ten przyklad Polske] w kraju sa inne religie ale dalej obywatele. Kosciol [i nne jego rodzaje] ma wiernych, i to nimi ma sie zajmowac. To dwie zupelnie rozne instytucje wiec zamaist jedna wtryniac sie do drugiej powinna siedziec na dupskach i zajmowac sie wlasnymi sprawami.
Państwo i religia powinny być całkowicie i 100% oddzielone. Żadnych krzyży w Sejmie, żadnej religii w szkole (jeśli już to nauka o religiach świata), żadnych duchownych na uroczystościach państwowych etc. Państwo ma być domem dla wszystkich - wierzących i niewierzących. Religia to prywatna sprawa każdego człowieka i nie ma dla niej miejsca w przestrzeni publicznej.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
A czy uważacie, że radykalne rozwiązanie francuskie, gdzie przyznanie się do własnej "przynależności religijnej" jest traktowane jako faux pas, jest odpowiednim wyjściem?
_________________ Visca el Barça y Visca el Catalonya
z całym szacunkiem ale mam jednak wrażenie że to częściej Kościół ingeruje w sprawy państwa
Chyba nawzajem...
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-05-20, 17:56
Gamal napisał/a:
żadnej religii w szkole (jeśli już to nauka o religiach świata),
Dokładnie. A w Polsce religia jest jako obowiązkowa i tylko katolicka. I my tu mówimy o tolerancji dla innych wyznań? Przecież kiedy w podstawówce dziecko nie idzie na tę lekcję to inne dzieci się dziwią. A potem wytykają palcami, że inne, gorsze ( nie w moim przpadku na szczęście, zawsze miałam klasy tolerancyjne). Jak to wygląda, kiedy dziecko zostaje "wyrzucone" na godzinę z klasy, bo oni muszą się pouczyć swojej religii...? Żeby chociaż zrobili na końcu lekcji, czy na początku, a ci jeszcze w środku dawają. Religia tak w ogóle powinna odbywac się w salkach i chodziliby do nie ci co chcą. Oczywiście pańswto o tym nie pomyśli, bo uważa,ze czyni dobrze, ma rację, a to nie do nich należy.
A czy uważacie, że radykalne rozwiązanie francuskie, gdzie przyznanie się do własnej "przynależności religijnej" jest traktowane jako faux pas, jest odpowiednim wyjściem?
Akurat takie faux pas we Francji nie jest do końca negatywne. Biorąc pod uwagę zaostrzającą się sytuację religijną w tym kraju, związaną z napływem wszelkiego rodzaju muzułmanów, uważam, że każdy powinien tam swoje wierzenia zachowywać dla siebie.
Czy państwo powinno ingerować w życie religii, i na odwrót?
oczywiście, że nie powinno. Państwo to jedno a "życie religii" to drugie. Oba aspekty nie mają ze sobą NIC wspólnego.
Paranoja... odkąd kaczory objęły władzę rozpatrując sprawę państwa nie sposób jest pominąć kościoła...
rasheed napisał/a:
Czy Polska powinna coś zmienić w swojej polityce, jeśli chodzi o ten temat?
moim zdaniem tak. To, że Pis-owi udało się wygrać wybory dzięki moherowi nie oznacza, że inteligentniejsza cześć społeczeństwa zawsze będzie siedziała cicho.
Czekam, aż Polakom puszczą nerwy.. ja razem z nimi pójdę walczyć o powrót do państwa "laickiego".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.