Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-30, 23:11
luba napisał/a:
widocznie niekoniecznie wierzących... jak się wierzy naprawdę to nie ma mowy o hipokryzji... W kwestii wiary to uwłacza Bogu
Ajednak sie mylisz. Wezmy na przyklad:
miss irony napisał/a:
Wierzę w Boga
miss irony napisał/a:
I szczerze mówiąć do Kościoła chodze tylko po podpisy
1 przyklad.
Moze zly. Ale tak to jest. tak samo osoby uwzajace sie za wirnych przysypiaja na kazaniach, w sieta zapominaja o ich powodie tylko mysla co kupic, nie znaja nawet 10 przykazan!
może będę niesprawiedliwa, ale ośmielę się poddać w wątpliwość wiarę mis żelaza
Mokra napisał/a:
przysypiaja na kazaniach, w sieta zapominaja o ich powodie tylko mysla co kupic, nie znaja nawet 10 przykazan!
niestety racja, ale nadal - to, że świętują ichodzą do kościoła nie jest dowodem, że sa wierzący... same deklaracje też nie....
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
prawda jest taka, ze albo wierzymy w Boga i chodzimy do kosciola, przyjmujemy bierzmowanie, albo wierzymy w Boga i udajemy (jak polowa polskiej mlodziezy, ktorej sie zwyczajnie nie chce chodzic do kosciola) antyklerykała, bo tak łatwiej, i po prostu nie przyjmujemy bierzmowania, i mamy w przyszlosci problemy ze slubem, bo inaczej to jest po prostu, panie i panowie, pieprzona hipokryzja.
tylko prosze na mnie nie wyskakiwac, wygodnisie, bo to, co robicie to jest hipokryzja. <moge to ew. powtorzyc, jesli ktos nie doslyszal>
proponuje olac koscielny, jesli nie jest sie w stanie zebrac do kosciola raz na jakis czas. udajemy doroslych, to róbmy to na całego.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-31, 12:41
Ano wlasnie. Po co udawac. Pol biedy oszukiwac innych, ale oszukiwac siebie? Ja nie wierze. Nie chodze do kosciola, a jak chodze to po to by poogladac dekoracje wewnetrzne. U bierzmowania bylam ale to bylo troche temu, gdy jeszcze zyla we mnie iskierka wiary. Teraz piernicze. Koscielnego slubu i tak bym nie wziela. Nie ma rozwodow, a ze mna nie wytrzymal by nikt wiec takowy rozwod jest w moim przypadku koniecznoscia.
Mordred napisał/a:
udajemy doroslych, to róbmy to na całego.
I kto to mowi...
_________________ Bobek <3
uuu aaa yyy
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-01-31, 15:28
hXp napisał/a:
luba napisał/a:
poza tym to obraża wierzących...
w jaki sposób?
wiesz co. można by Ci wygłosić całe epopeje dlaczego to obraża ludzi wierzących, dlaczego to jest złe, że niewierzący uczęsczając na msze, sakramenty etc obraża innych, ale po co, skoro to dla Ciebie nie jest ważne ?
przede wszystkim osoba niewierzaca PRZESZKADZA wierzącym (w kościele i podczas sakramentów etc)
i co Ci to da, że będziesz zmieniać "wiarę" co jakiś czas ? prawdziwie wierzący nie zwiążę się z Tobą, bo w jakiej religi wychowacie dzieci? Ty w niedzielę będziesz olewać święto, a Twój mąż będzie chodzić do kościoła ? pójdziesz z nim dla "pokazania" się ? wybacz, ale wątpię
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Wysłany: 2007-02-03, 18:31 Re: Który grzech lepszy?
miss irony napisał/a:
A więc. W tym roku mam miec bierzmowanie. I szczerze mówiąć do Kościoła chodze tylko po podpisy. Spowiadam się tylko dla podpisu.
No, ja byłam lepsza. Nauczyłam się perfekcyjnie podrabiać podpisy, co też czyniłam zawzięcie.
miss irony napisał/a:
Odstwaić ta całą szopkę chce bo tak wypada. Żeby miec święty spokój.
Patrząc na moje bierzmowanie z perspektywy czasu (prawie 4 lata minęły) stwierdzam, że to była dla mnie, jako osoby niewierzącej od szkoły podstawowej, strata czasu.
miss irony napisał/a:
I czy to co robie nie jest większym grzechem niż gdybym sobie darowała? I nie przyjęła "daru Ducha św."?
Jeśli nie jesteś chrześcijanką, w czym utwierzają mnie te słowa:
miss irony napisał/a:
Ale bierzmowanie jest dla mnie czyms zbędnym.
pojęcie "grzechu" nie powinno istnieć, w każdym razie na pewno nie wyznaczone poprzez zasady chrześcijaństwa.
miss irony napisał/a:
I co byłoby dla niego ważniejsze? Moja szczera rezygnacja? Czy moje "zakłamane" przystąpienie?
Na te pytania powinnaś sama sobie odpowiedzieć ;]
Mi bierzmowanie do niczego nie jest potrzebne i podejrzewam, że nie będzie.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-02-03, 18:37
Jakkolwiek napisał/a:
Mi bierzmowanie do niczego nie jest potrzebne i podejrzewam, że nie będzie.
to po co je przyjmowałaś ? szczególnie jako
Jakkolwiek napisał/a:
osoba niewierząca od szkoły podstawowej,
dlaczego ludzie zanim pomyślą i coś robią, to najpierw robią, a potem myślą ?
głupota
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
bo to jest najczesciej tak, najpierw mowia, potem robia a na koncu mysla...
bez sensu robic cos na sile!! jesli nie chcesz to miej odwage sie do tego przyznac... daj sobie spokoj i nie badz falszywym wobec Boga a przede wszystkim samego siebie...
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Mi bierzmowanie do niczego nie jest potrzebne i podejrzewam, że nie będzie.
to po co je przyjmowałaś ? szczególnie jako
Jakkolwiek napisał/a:
osoba niewierząca od szkoły podstawowej,
dlaczego ludzie zanim pomyślą i coś robią, to najpierw robią, a potem myślą ?
Zdawałam sobie sprawę, że w wieku 15 lat mój światopogląd nie jest do końca ukształtowany. Brałam pod uwagę fakt, że być może w przyszłości mężczyźnie, z którym będę chciała spędzić resztę życia będzie zależało na ślubie kościelnym. Poza tym nie miałam ochoty prowadzić kłótni z rodzicami.
Po prawie 4 latach widzę, że raczej nie ma szans na zmianę moich przekonań. Ponadto z moich obserwacji wynika, że chrześcijanie to sekta wyjątkowo ograniczona (uogólniam), a od ograniczonych mężczyzn uciekam jak najdalej stąd.
chrześcijanie ograniczeni? bzdura...
z tego co wycztalam to zupelnie wiekoszosc z Was nie rozumie o co chodzi w Kosciele, nie rozumie Kim jest Bóg... chyba za mało widziliście żeby się wypowiadać na te tematy...
pozdrawiam
aaaaaaaaaa, a Ty doskonale to wiesz, rozgryzłaś wszystko, powsadzałaś nas do pudełeczek...
to może nam to wyjaśnij?
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.