No i zarobił na tym, dobry biznes i fajny temat do rozmowy. nic dodac nic ujac
_________________ "- Moje serce obawia się cierpień - powiedział młodzieniec do Alchemika
pewnej nocy, gdy oglądali bezksiężycowe niebo. - Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia [...] "
Moni
Dołączyła: 19 Sie 2006 Posty: 144 Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2006-08-26, 13:38
manson napisał/a:
boNIE MA DOWODOW,ze to bzdura,tak jak nie ma dowodow,ze to prawda.
popieram, bo tez uwazam, ze cos w tym moze byc...czytalam ksaiazke i ogladalam film
Przyjemnie sie ja czytalo i jeszcze przyjemniej patrzylo jak Kosciol sie burzy.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Mnie się nie chciało tego czytać... Nudne i przereklamowane
To skad wiesz,ze nudne?
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Uważam, że Brown chce nam pokazać cos dużo bardziej ważnego niż to czy Jezus był żonaty. To jest tylko fabuła. Jednak sens tej książki jest głębszy. Brown chce nam uświadomić, że kościół jako instytucja okłamuje wierzących od samego początku, a robi to żeby pozyskać władze. Juz dawno księża połapali się ze za pomocą wiary można bardzo łatwo manipulować ludźmi. Bardzo wiele osób nie dostrzega tego i w książce doszukuje się tylko sensacji. Jakby to czy Chrystus miał żonę czy nie robiło jakaś różnicę.
_________________ Szczęście to garść pełna wody...
Ja czytałam. To był mój pierwszy kryminał i bardzo mi się podobał. Przeczytałam bo chciałam mieć swoje zdanie a nie mówić jak dużo osób że to głupoty choć książki nie znają... szczerze nie lubie słuchać o tym że to są bzdury bo nikt nie ma dowodów... a co do tego czy Jezus był żonaty czy nie to nie ma różnicy i tak wierzę że nas zbawił... a co do manipulacji przez kościół to uczyłam się ze w późnym średniowieczu duchowni zapeniali wiernych ze spotkająca ich kara za grzechy zostanie odpuszczona za pieniądze dane Kościołowi... niektórzy pewnie dawali
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
Niektórzy? Całe watahy wiernych chodziło do księży dawać na ‘tacę’, ale żeby tego było mało to jeszcze walczyli i zabijali, bo tak nakazali im księża, którzy obiecywali, że w ten sposób odkupią swoje grzechy.
_________________ Szczęście to garść pełna wody...
nie wszystko to fikcja literacka..... np. to że kiedyś sex był czczony i to kościół zrobił wszystko żeby młodym ludziom wmówić że sex jest zły... że kobiety kiedyś miały jakąś pozycje w społeczeństwie, a teraz....
o to mi chodziło:)
poza tym sądze ze ta książka jest w conajmniej 3/4 prawda
dasza174
Wiek: 19 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 50 Skąd: z zasiedmiogórogrodu
Wysłany: 2006-09-23, 15:02
czytałam i oglądałam.KSIĄZKĘ DAŁO SIĘ przełknąć była wciągająca i miała nieżłą akcję,ale opartą na bzdurach a już najbardziej autor pomieszał z tymi dziełami sztuki.Nigdzie nie ma napisane że autor miał zatargi z kościołem. a OSTATNIA WIECZERZA cóż trzeba mieć niezły tupet aby go tak zbeszcześcić. ijeśli ktoś ma jakieś wątpliwości to niech poczyta żę da vinci żył w renesansie a malarze z tego okresu cenią bardzo piękno, więć jeśli chciał przedstawić Jana jako ukochanego ucznia, to namalował go jako młodego delikatnego wręcz zniewieściałego mężczyznę.FILM JEST JESZCZE GORSZY,NIE DOŚĆ ŻE SAME KŁAMSTWA TO JESZCZE CAŁA AKCJA SKĄPANA W MROKU TAK ŻĘ TRZEBA DOBRZE OKIEM ŁOWIĆ ABY COŚ ZOBACZYĆ.jEŚLI KTOŚ NAPRAWDĘ WIERZY TO ŻADEN FILM CZY KSIĄŻKA TEGO NIE ZMIENIĄ
W ksiazce podobały mi sie zwroty akcji,to było niezle dopracowane ale... niestety Brown w ksiazce zamiescił mase bzdur na temat chrzescjanstwa i to straszny minus...Musze jednak stwierdzic ze te bzdury zmusiły mnie do osobistego badania nad historia Wypraw Krzyzowych,Opus dei,malarstwo Leonarda,czy nawet odnajdywałem poszczególne fragmenty w pismie sw i sam próbowałem je interpretowac mając przed soba całość a nie wyciety kawałek jak to sie mialo w ksiązce...tak wiec przeczytanie ksiazki wyszło mi na dobre..Co do filmu to szkoda gadac,niedopracowany wogóle,nie stworzył takiego klimatu jaki panował podcvzas czytania ksiazki(napiety,tajemnica itp)a co do gry aktorów to tez niezły żal, Sophie Neveu (grana przez Audrey Tautou) była tak beznadziejna że... zreszta tak jak wiekszosć aktorów z rego filmu..Ksiazka TAK Film NIE.
_________________ Głupota nie zwalnia od myślenia...
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-11-18, 14:07
Caffe napisał/a:
.Musze jednak stwierdzic ze te bzdury zmusiły mnie do osobistego badania nad historia Wypraw Krzyzowych,Opus dei,malarstwo Leonarda,czy nawet odnajdywałem poszczególne fragmenty w pismie sw i sam próbowałem je interpretowac mając przed soba całość a nie wyciety kawałek jak to sie mialo w ksiązce...tak wiec przeczytanie ksiazki wyszło mi na dobre.
tak z ciekawości, do jakich wniosków doszedłeś?
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-11-18, 14:14
Mordred napisał/a:
trzy glowne postacie (nie liczac Neveu) akurat byly zagrane dobrze
no zgadzam się, gra aktorska była niezła. Tylko film ogólnie nudny i za ciemny xD lepsza książka ^.^
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
uuu...duzo gadania..Tak w skrócie. Kosciól opisany przez Browna ma wiele wspolnego z Kosciołem rzeczywistym..Wyprawy krzyzowe to nie tylko chrystianizacja ale przede wszystkim bogacenie sie koscioła...Samo to ze istnieje panstwo Koscielne swiadczy o tym jak wielka ma władze Koscioł...W pismie swietym równiez istnieje wiele niejasnosci np:Wesele w Kanie Galilejskiej...i tu pytanie..Dlaczego Jezus został zaproszony na to wesele razem z matka, apostołami oraz Maria Magdalena?Dlaczego słuzacy zwrocili sie do Maryi ze brakuje wina?Przeciesz ona jest gosciem.Nie zastanawiało Cie to nigdy?Jest wiele takich dziwnych sytuacji...Co do koscioła jeszce to polecam ksiazke: "Święty Graal. Święta krew"- Michael Baigent, Richard Leight, Henry Lincoln.Wart przeczytac bo to miedzy inny,mi na niej Brown opierał swoje tezy(choc troche poprzeinaczał)..
[ Dodano: 2007-11-18, 14:41 ]
shala napisał/a:
no zgadzam się, gra aktorska była niezła.
jak kto woli..kazdy ma inny gust..Ja inaczej sobie wyobrazałem postacie i ich gre w ksiazce niz zostało to przedstawione w filmie..U ciebie to wyobrazenie sie pokryło i dlatego Ci sie podoba a mi nie..proste:)
_________________ Głupota nie zwalnia od myślenia...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.