Wysłany: 2007-01-22, 00:53 Jaką macie definicję Boga? Skype: draak_mariusz
Będąc ateistą widzę boskość świata, przeraża mnie co się z nim dzieje. Armagedon nadciąga. Zastanawiam się w jakiego Boga wierzycie, czym lub kim jest dla was Bóg. Spróbujcie opisać istotę waszego Boga a zobaczymy ile będzie analogii.
Bóg... ja go nie potrafie określić słowami.
myśle że to byt przepełniony miłością, jest doskonałością sam w sobie. i jest jeszcze bardzo mądry.
zgadzam sie z Userka... kocha i szanuje wolna wole czlowieka... zawsze chce dla nas dobrze, mimo ze my czesto sprzeciwiamy sie Jemu, religii, ale i ludziom na Ziemi ktorzy rowniez chca dla nas dobrze... nigdy nas nie zostawi...
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
postac fantastyczna ktorej stworzenie ma na celu powybijanie ludzi za ktorymi nie przepadamy, lub poprostu zarobienie pieniedzy. Wazna jest charyzma osoby majacej bujna wyobraznie lub tłum naiwnych ludzi nie szukajacych na sile wersji stworzenia swiata
Bóg - sztuczny twór wykreowany przez światłych ludzi celem manipulacji motłochem.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-01-23, 09:19
Gamal napisał/a:
motłochem.
nie podniecaj się tak, Ty również jesteś motłochem
rozumiem, że wszystkie zjawiska "ponadnormalne" które dotykają wiele ludzi są dla Ciebie zwykłymi opowiastkami, które mają na celu stanie się sławnymi ?
Jak wytłumaczysz że przez kilkadziesiąt lat kobieta żywiła się tylko "ciałem Chrystusa" bez jedzenia i picia ? Jak wytłumaczysz zjawiska, których człowiek nie może opisać ? Siła wyższa ? Ponoć ateiści żadnej siły wyższej nie uznają, więc co to w takim razie jest ?
Bóg przede wszystkim jest miłością, która dla nas jest nie do określenia. Bó jest wszystkim. "Na początku było Słowo a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Wszystkie rzeczy przez Nie się stały a bez Niego nic się nie stało."
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
nie podniecaj się tak, Ty również jesteś motłochem
Na jakiej podstawie tak sądzisz?
faris napisał/a:
rozumiem, że wszystkie zjawiska "ponadnormalne" które dotykają wiele ludzi są dla Ciebie zwykłymi opowiastkami, które mają na celu stanie się sławnymi ?
Nie zawsze. Często są to normalne i możliwe do racjonalnego wytłumaczenia sytuacje, które są jednakże nadinterpretowane.
faris napisał/a:
Jak wytłumaczysz że przez kilkadziesiąt lat kobieta żywiła się tylko "ciałem Chrystusa" bez jedzenia i picia ? Jak wytłumaczysz zjawiska, których człowiek nie może opisać ? Siła wyższa ? Ponoć ateiści żadnej siły wyższej nie uznają, więc co to w takim razie jest ?
Przepraszam, ale o czym w tej chwili mówisz?
faris napisał/a:
Bóg przede wszystkim jest miłością, która dla nas jest nie do określenia. Bó jest wszystkim. "Na początku było Słowo a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Wszystkie rzeczy przez Nie się stały a bez Niego nic się nie stało."
I w swej nieskończonej miłości pozwolił na to, aby ludzie ze słowami Gott mi uns na pasach puścili kilka milionów bliźnich przez komin.
Tak samo w swej nieskończonej miłości pozwolił aby w jego imieniu spalono na stosach tysiące ludzi.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Bóg - według mnie potęga przyrody, której nie jesteśmy i nie będziemy w stanie ujarzmić.
Sława!
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-01-23, 17:29
Gamal napisał/a:
Na jakiej podstawie tak sądzisz?
Bo dlaczegóż by to dzielić ludzi na gorszych i lepszych, Bóg tak nie robił. Skoro Ty nazywasz ludzi motłochem to wg. prawa tolerancji i równości, również nim jesteś.
Gamal napisał/a:
Nie zawsze. Często są to normalne i możliwe do racjonalnego wytłumaczenia sytuacje, które są jednakże nadinterpretowane.
Tak, wobec tego "zjawisko" Boga również można wytłumaczyć racjonalnie.
Gamal napisał/a:
Przepraszam, ale o czym w tej chwili mówisz?
O "dziwnym" zjawisku. Jak go wytłumaczysz, skoro sami lekarze uznali za "cud boski" - kobieta przez 40 lat żywiła się tylko "ciałem Chrystusa", nie jadła, nie piła, modliła się. I żyje w świetnym stanie. Niedawno to odkryto. We Francji.
Gamal napisał/a:
I w swej nieskończonej miłości pozwolił na to, aby ludzie ze słowami Gott mi uns na pasach puścili kilka milionów bliźnich przez komin.
Bóg dał ludziom wolną wolę. Nie obiecywał im, że ZIEMIA będzie rajem, bo to ludzie doprowadzili do tego. Jednak Ci co najbardziej cierpią są najbliżej Boga. Cóż znaczy życie na Ziemi ? Niewiele. Przed nami wieczność cała.
Gamal napisał/a:
Tak samo w swej nieskończonej miłości pozwolił aby w jego imieniu spalono na stosach tysiące ludzi.
Nie, to ludzie to robili. To, że na nie Ziemi nic im się nie stało, nie znaczy, że po śmierci też... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Bo dlaczegóż by to dzielić ludzi na gorszych i lepszych, Bóg tak nie robił.
Ponieważ ludzie są lepsi i gorsi. Uważasz, że wielokrotny morderca i gwałciciel jest równie dobry, co wybitny i kryształowo uczciwy pediatra - społecznik?
A ponadto żadnego boga nie ma. To tylko narzędzie manipulacji.
faris napisał/a:
Skoro Ty nazywasz ludzi motłochem to wg. prawa tolerancji i równości, również nim jesteś.
Strasznie pokrętna logika oparta na fałszywej przesłance mówiącej, iż ludzie są równi i nieznajomości znaczenia słowa "tolerancja".
faris napisał/a:
Tak, wobec tego "zjawisko" Boga również można wytłumaczyć racjonalnie.
Oczywiście. Bóg to taki wymysł. Kapłani go stworzyli aby dzięki temu kierować ciemnymi masami.
faris napisał/a:
O "dziwnym" zjawisku. Jak go wytłumaczysz, skoro sami lekarze uznali za "cud boski" - kobieta przez 40 lat żywiła się tylko "ciałem Chrystusa", nie jadła, nie piła, modliła się. I żyje w świetnym stanie. Niedawno to odkryto. We Francji.
Wybacz, ale na takim poziomie nie ma co rozmawiać. Jacyś lekarze, jakoś stwierdzili u jakiejś kobiety etc. Imiona, nazwiska, daty, fakty, wyniki badań, życiorysy badaczy, metoda badawcza itp. Podaj to, a wtedy możemy podyskutować.
faris napisał/a:
Bóg dał ludziom wolną wolę. Nie obiecywał im, że ZIEMIA będzie rajem, bo to ludzie doprowadzili do tego. Jednak Ci co najbardziej cierpią są najbliżej Boga. Cóż znaczy życie na Ziemi ? Niewiele. Przed nami wieczność cała.
Czyli uważasz, że ludzie zamordowani w Oświęcimiu ulatywali kominem z własnej, wolnej woli? A co do reszty wypowiedzi to ręce opadają
faris napisał/a:
Nie, to ludzie to robili. To, że na nie Ziemi nic im się nie stało, nie znaczy, że po śmierci też... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy.
To bardzo pocieszyło ofiary.
Czy pozwalając na zło możesz być kimś dobrym? Czy jeżeli widzisz jak bandyci katują bezbronnego człowieka i nie reagujesz, mimo iż nic Ci nie grozi (nie dzwonisz na policję) to jesteś dobrym człowiekiem? Czy ten Twój Bóg pozwalając na zło mógł zachować swą dobroć? Ludzie ginęli a Bóg (o ile istniał) był obojętny. A w Biblii chyba jest napisane, że obojętność jest najgorsza, prawda?
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Ostatnio zmieniony przez Gamal 2007-01-23, 18:48, w całości zmieniany 2 razy
Ponieważ ludzie są lepsi i gorsi. Uważasz, że wielokrotny morderca i gwałciciel jest równie dobry, co wybitny i kryształowo uczciwy pediatra - społecznik?
to ludzie dzielą siebie na gorszych i lepszych, Bóg stworzyl ich rownym sobie.
Gamal napisał/a:
A ponadto żadnego boga nie ma. To tylko narzędzie manipulacji.
Gamal napisał/a:
Bóg to taki wymysł. Kapłani go stworzyli aby dzięki temu kierować ciemnymi masami.
nie no, na tym poziomie nie bedziemy rozmawiac. Nazwiska kaplanow, zrodla tych pewnych informacji, nazwiska, adresy, kontakty. Podaj to, a wtedy mozemy podyskutowac. twoja pewnosc mnie zaskakuje, w dodatku masz dowodow tyle co i nic.
no i czolowy argument (nie mowie tylko o tobie Gamal) - Boga nie ma/jest zly, bo ludzie cierpia. doszukujecie sie Jego perfidii? bledow trzeba szukac w sobie, a nie w innych, bo stosujac sie do teorii o "nierownosci" ludzi stwierdzam, ze doszukiwanie sie zla w innych, to cecha maluczkich. to glupie usprawiedliwianie sie, nie jestesmy dziecmi.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Bóg nie byl na nic obojetny... tak jak faris napisala czlowiek ma wolna wole i dobrze wie co jest dobre a co zle... a poza tym nie nam sadzic, kazdy z nas zostanie osadzony i to juz tylko zalezy ode Ciebie czy dobrze czy zle... a poza tym zycie na Ziemi to bardzo malutko w porownaiu z wiecznoscia... chciazby tutaj przejawia sie Twoja wolnosc w tym ze nie wierzysz w Niego... nie musisz... a tak naprawde ludzie caly czas szukaja Boga... nawet niewiedzac o tym... klocac sie o to ze Go nie ma... maja nadzieje ze jednak ktos udowodni im ze On istnieje... i nie uwarzam sie za ciemna mase...
KLĘKAM PRZED WOLNOŚCIĄ CZŁOWIEKA
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-01-23, 19:13
Gamal napisał/a:
Ponieważ ludzie są lepsi i gorsi.
tak ? to jesteś gorszy
Gamal napisał/a:
Uważasz, że wielokrotny morderca i gwałciciel jest równie dobry, co wybitny i kryształowo uczciwy pediatra - społecznik?
nie wiedziałam, że dobry =lepszy, zły = gorszy ? a toż ciekawe masz podejście do życia
Gamal napisał/a:
Strasznie pokrętna logika oparta na fałszywej przesłance mówiącej, iż ludzie są równi i nieznajomości znaczenia słowa "tolerancja".
bla bla bla... skoro równość to równość, dla wszystkich
Gamal napisał/a:
Oczywiście. Bóg to taki wymysł. Kapłani go stworzyli aby dzięki temu kierować ciemnymi masami.
Kapłani kierują kim chcą. Ale Bóg też kieruje ludźmi.
Gamal napisał/a:
Wybacz, ale na takim poziomie nie ma co rozmawiać. Jacyś lekarze, jakoś stwierdzili u jakiejś kobiety etc. Imiona, nazwiska, daty, fakty, wyniki badań, życiorysy badaczy, metoda badawcza itp. Podaj to, a wtedy możemy podyskutować.
Czy Ty do cholery myślisz, że ja zapisuję wszystkie informacje, żeby potem móc rozmawiać z takimi idiotami jak Ty ?
Gamal napisał/a:
Czyli uważasz, że ludzie zamordowani w Oświęcimiu ulatywali kominem z własnej, wolnej woli? A co do reszty wypowiedzi to ręce opadają
Cytat:
Nie obiecywał im, że ZIEMIA będzie rajem
Gamal napisał/a:
A co do reszty wypowiedzi to ręce opadają
Porszę Cię bardzo. Tobie mogą opadać. Mi nie opadają.
Gamal napisał/a:
To bardzo pocieszyło ofiary.
Takich jak Ty z całą pewnością.
Gamal napisał/a:
Czy pozwalając na zło możesz być kimś dobrym?
Czy pozwalając na aborcję możesz być kimś dobrym ? Czy pozwalając na legalizację narkotyków możesz być kimś dobrym ? Czy pozwalając sobie, żeby innych obrażać możesz być kimś dobrym ?
Gamal napisał/a:
Czy jeżeli widzisz jak bandyci katują bezbronnego człowieka i nie reagujesz, mimo iż nic Ci nie grozi
Nie widzę
Gamal napisał/a:
Czy ten Twój Bóg pozwalając na zło mógł zachować swą dobroć?
Tak
Gamal napisał/a:
Ludzie ginęli a Bóg (o ile istniał) był obojętny
Ty Boga nie znasz, Ty nie wiesz kim jest, jeśli ktoś go nie zna, to go nie pozna w chwili ostatecznej i do niego Bóg nie przyjdzie tak o, po prostu.
Gamal napisał/a:
A w Biblii chyba jest napisane, że obojętność jest najgorsza, prawda?
Dobrze, pięknie, ale Bóg nie jest marnym człowkiem, żeby móc Ci się objawić i pokazać, że coś robi dla kogoś. To nie na tym polega.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
nie wiedziałam, że dobry =lepszy, zły = gorszy ? a toż ciekawe masz podejście do życia
To elementarna logika. Inaczej dojdziemy do absurdalnego wniosku, że dobry jest gorszy od złego a więc Szatan jest lepszy od Boga.
faris napisał/a:
bla bla bla... skoro równość to równość, dla wszystkich
A kto powiedział, że ma być równość?
faris napisał/a:
Takich jak Ty z całą pewnością.
Nie czuję się pocieszony.
faris napisał/a:
Czy pozwalając na aborcję możesz być kimś dobrym ? Czy pozwalając na legalizację narkotyków możesz być kimś dobrym ? Czy pozwalając sobie, żeby innych obrażać możesz być kimś dobrym ?
Gdzieś pisałem, że jestem dobry?
faris napisał/a:
Nie widzę
Pytam "JEŻELI". Tryb przypuszczający.
faris napisał/a:
Tak
Uzasadnisz to jakoś?
faris napisał/a:
Ty Boga nie znasz, Ty nie wiesz kim jest, jeśli ktoś go nie zna, to go nie pozna w chwili ostatecznej i do niego Bóg nie przyjdzie tak o, po prostu.
To nie jest odpowiedź. To pusty frazes.
faris napisał/a:
Dobrze, pięknie, ale Bóg nie jest marnym człowkiem, żeby móc Ci się objawić i pokazać, że coś robi dla kogoś. To nie na tym polega.
A na czym? Skoro równość, to równość.
Mordred napisał/a:
to ludzie dzielą siebie na gorszych i lepszych, Bóg stworzyl ich rownym sobie.
Bóg nie istnieje więc niczego nie stworzył.
Mordred napisał/a:
nie no, na tym poziomie nie bedziemy rozmawiac. Nazwiska kaplanow, zrodla tych pewnych informacji, nazwiska, adresy, kontakty. Podaj to, a wtedy mozemy podyskutowac. twoja pewnosc mnie zaskakuje, w dodatku masz dowodow tyle co i nic.
W tamtych czasach nie było jeszcze nazwisk. A dowody masz w pierwszej lepszej książce o starożytnym Egipcie. Kapłani wyliczali zaćmienie słońca i wmawiali ciemnym masom, że to sprawka jakiegoś bożka.
Mordred napisał/a:
no i czolowy argument (nie mowie tylko o tobie Gamal) - Boga nie ma/jest zly, bo ludzie cierpia. doszukujecie sie Jego perfidii? bledow trzeba szukac w sobie, a nie w innych, bo stosujac sie do teorii o "nierownosci" ludzi stwierdzam, ze doszukiwanie sie zla w innych, to cecha maluczkich. to glupie usprawiedliwianie sie, nie jestesmy dziecmi.
To po cholerę jakiś bóg skoro nie można na niego liczyć?
złośnica napisał/a:
Bóg nie byl na nic obojetny... tak jak faris napisala czlowiek ma wolna wole i dobrze wie co jest dobre a co zle... a poza tym nie nam sadzic, kazdy z nas zostanie osadzony i to juz tylko zalezy ode Ciebie czy dobrze czy zle... a poza tym zycie na Ziemi to bardzo malutko w porownaiu z wiecznoscia... chciazby tutaj przejawia sie Twoja wolnosc w tym ze nie wierzysz w Niego... nie musisz... a tak naprawde ludzie caly czas szukaja Boga... nawet niewiedzac o tym... klocac sie o to ze Go nie ma... maja nadzieje ze jednak ktos udowodni im ze On istnieje... i nie uwarzam sie za ciemna mase...
KLĘKAM PRZED WOLNOŚCIĄ CZŁOWIEKA
Pytam ponownie - czy ci zamordowani chcieli tego? Gdzie ich wolna wola?
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
To po cholerę jakiś bóg skoro nie można na niego liczyć?
po to, zebys mial nadzieje na cos wspanialego po smierci. po co zyc, jesli i tak umrzemy i bedzie koniec? zyciowych hedonistow nie ma wbrew pozorom az tak wielu.
poza tym, jakiez to zyciowe, czy raczej - ludzkie, taki pragmatyzm. "po co istniec ma cos, co jest mi zbedne".
Gamal napisał/a:
dowody masz w pierwszej lepszej książce o starożytnym Egipcie. Kapłani wyliczali zaćmienie słońca i wmawiali ciemnym masom, że to sprawka jakiegoś bożka.
ale to nie wyklucza istnienia kogos, kto jest gdzieśtam nad nami. czy koniecznie musial on miec syna na ziemi, ten 12 apostolow itd? niekoniecznie. obalamy wymyslonych bogow, a prawdziwy Bog, w ktorego niektorzy usilnie probuja wierzyc dorabiajac mu siwa brode i sandałki, a przeciez prawda wykreowana przez czlowieka nie musi byc prawda. i zapewne nią nie jest.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.