lukivip16
Wiek: 17 Dołączył: 26 Sie 2007 Posty: 26 Skąd: Z mmm....
Wysłany: 2007-09-14, 20:35
A jeśli chodzi ci o te słowa, że siejemy deszcz zbieramy burzę... tu chodzi głównie o stosunek do drugiego człowieka i do świata, a nie do rzeczy materialnych.
Długo ale cóż. Mam nadzieję, że zrozumiesz.[/quote]
No o deszczu i o burzy nic nie pisałem ale ok.
Więc tak to dobra tak mówią księża i katecheci to oni tak mówią i mają racje, ale teraz powiedz czy niemam racji jeśli ty dla kogoś jesteś dobry to ta osoba będzie dla ciebie zła??? Czy jeśli ty zainwestujesz powtarzam zainwestujesz pieniądze a nie wyżucisz w błoto to jak myślisz będa zbiory z tego czy nie?? czy jesli ty np. niewiem pójdziesz i podzielisz sie z kimś czymś to ta osoba sie od ciebie odwróci?? czy podzieli sie też z Tobą??
Teraz odpowiedz sobie na te pytania i zastanów sie nad tym co napisałaś ok.
Wracając do tego co opisałas że w jednych sie zasiało słowo ale usłcho itp.
to tez jest prawda, ale nie dokonca tez mówią o tym brakuje księzom i katechetom tego aby przekazać to w prosty ale piękny i ugruntowany sposób. czyli w taki gdy ja posłucham np tej przypowiesci to ja chce z ciekawosci sięgnąć i zagłebiać sie w tym, bo ja no na kazaniach czy gdzieś ją wiele razy słuchałem, lecz nigdy mi nie wytłumaczano na czym to wogóle polega,i nigdy nie siegałem do bibli by sie zagłebić bo tak gdy o czymś czytano na kazaniu to wogóle sie słuchać nie chchiało choć sie słyszało można powiedzieć słyszeli, ale nie usłyszeli.
Bo spytam was teraz co było ostatnio na kazaniu czy coś to podejżewam że wielu nawet nie bedzie pamietało a wiecie dlaczego. Bo to nikogo nie intresuje gdy sie słyszy w koło to samo i jeszcze w tym sensu nie widać to bo co sie słyszy w kościele to tego nie wolno tego nie wolno kurcze jak by życie na samych zakazach działało tak sie to odczuwa. A przecie z m my jeteśmy wolnymi ludzmi to prawda powinnyśmy sie trzymać pewnych zasad ale tylko po to aby one ułatwiły nam życie a nie utruły. Bo trzymająć sie Bożych a nie kościelnych zasad ten odnajdzie radość w życiu, sens życia zdrowie itp.
Tylko najpierw trzeba poznać te zasady aby według nich żyć ale żeby poznać to trzeba zajżeć do Bibli. Po tam są one zapisane:)
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-09-16, 16:16 Re: Jak to sie ma?
vialink napisał/a:
Mam pytanie, jak to jest?
1. W pismie św. piszę, że Bóg stworzył świat w 7 dni, jednak nauka mówi, że działo się to miliony lat
odpowiem zartem slownym
- panie moze co to dla ciebie jest milion lat
- dla mnię to chwileczka
- a coz to dla ciebie milion dolarow panie boze
- tyle co grosik
- to daj mi panie boze ten grosik
- za chwileczke
i mniej wiecej w tym stylu bronil sie ksiadz na religii
vialink napisał/a:
2. Pimso św. pierwsi byli Adam i Ewa ---- nauka: człowiek pochodzi od małpy ???
tu znowu ksiadz mial teorie ze dzieki boskiemu cudowi malpa stala sie czlowiekiem
o swoich odczuciach na te tematy wypowiadac sie nie zamierzam
napomkne4 tylko ze do dzisiaj wywoluja we mnie spazmy smiechu
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
lukivip16
Wiek: 17 Dołączył: 26 Sie 2007 Posty: 26 Skąd: Z mmm....
Wysłany: 2007-09-16, 17:01
No a teraz na histori w szkole już SAMA PANI nie potwierdza tej tezy, że człowiek jest od małpy bowiem taką teorie stworzył Karol Darwin, i to na nim sie wszyscy opierali że człowiek pochodzi od małpy. A teraz to obalają no mnie to śmieszy bo najpierw uczą jednego potem drugiego, ale co tam najważniejsze, ze mamy w bibli napisane skad tak naprawde jesteśmy :)
Ryuk
Dołączył: 17 Wrz 2007 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-09-18, 10:50
Nie można ustalić która z interpretacji biblii jest właściwa, a co za idzie pozostaje nam tylko rozumienie dosłowne. W tym sensie biblia jest sprzeczna z odkryciami naukowymi i nie zawiera żadnych głębszych treści.
Trochę inaczej ma się sprawa z wiarą katolicką. Wielu katolików inspirację dla swojej wiary czerpie ze świata teraźniejszego, przypisując im zaledwie biblijna otoczkę. Wielu też na pewno jest takich którzy rzeczywiście rozumieją biblię dosłownie. Słowo "katolik" odnosi się do grupy ludzi posiadających często wręcz sprzeczne z sobą nawzajem filozofie i dlatego jest ono martwe poznawczo. To czy wiara jest sprzeczna z odkryciami nauki zależy przede wszystkim od wierzącego a nie od jego wyznania.
Nie można ustalić która z interpretacji biblii jest właściwa, a co za idzie pozostaje nam tylko rozumienie dosłowne. W tym sensie biblia jest sprzeczna z odkryciami naukowymi i nie zawiera żadnych głębszych treści.
ty dla kogoś jesteś dobry to ta osoba będzie dla ciebie zła?
Och... nigdy nie słyszałaś o wyzyskiwaniu? Uważasz, że wszyscy ludzie są święci?
lukivip16 napisał/a:
Czy jeśli ty zainwestujesz powtarzam zainwestujesz pieniądze a nie wyżucisz w błoto to jak myślisz będa zbiory z tego czy nie?
Inwestycja może się zawalić... firma może zbankrutować, na giełdzie może być krach...
lukivip16 napisał/a:
czy jesli ty np. niewiem pójdziesz i podzielisz sie z kimś czymś to ta osoba sie od ciebie odwróci?? czy podzieli sie też z Tobą??
przeczytaj pierwsze zdanie napisane przeze mnie w tym poście
lukivip16 napisał/a:
gdy o czymś czytano na kazaniu to wogóle sie słuchać nie chchiało choć sie słyszało można powiedzieć słyszeli, ale nie usłyszeli.
Do każdego dochodzą inne słowa... choćby przekaz był najlepszy nie trafi do wszystkich, bo każdy inaczej odbiera.
lukivip16 napisał/a:
A przecie z m my jeteśmy wolnymi ludzmi to prawda powinnyśmy sie trzymać pewnych zasad ale tylko po to aby one ułatwiły nam życie a nie utruły
Dobra... może i tak, ale zasada jest pojęciem względnym... zresztą nie zawsze to co łatwe jest dobre...
A tak na marginesie... uczyłeś się kiedyś ortografii?
_________________ Ale bagno...
Ostatnio zmieniony przez Zielona 2007-09-27, 13:52, w całości zmieniany 1 raz
lukivip16
Wiek: 17 Dołączył: 26 Sie 2007 Posty: 26 Skąd: Z mmm....
Wysłany: 2007-09-26, 16:32
Ok już odpisuje:).
Zielona napisał/a:
Och... nigdy nie słyszałaś o wyzyskiwaniu? Uważasz, że wszyscy ludzie są święci?
Lol no nie spodziwałem sie takiej odpowiedzi, pewnie że ludzie nie są święci ale widze, że niezrozumiałaś tego co napisałem. Co do wyzyskiwania pewnie ktoś cie wykorzysta i co z tego daleko taka osoba nie zajedzie uwierz mi:) raz cie ktoś wykorzysta to drugi raz sie nie dasz proste, bo są na tym świecie chciwcy itp. ale zrozum mi chodziło o to, że jak ty sie będziesz zachowywać wobec innych tak inni będą sie zachowywać wobec ciebie, wiadamo nie odrazu ale po pewnym czasie zaczną sie zastanawiać co jest w Tobie, że się tak zachowujesz.
Zielona napisał/a:
Inwestycja może się zawalić... firma może zbankrutować, na giełdzie może być krach...
A czy ja tu mówiłem o inwestowaniu we firme czy też na giełdzie nieee!!! ja mówiłem ogólnie o inwestowaniu. A jeśli masz problemy z inwestowaniem to powinnaś zobaczyć co o biznesie mówi Robert Kiyosaki, a link do jego str znajdziesz w mojej stopce, może wtedy będziemy mogli pogadać o inwestycjach, jak troche nabierzesz wiedzy w tym temacie bo jak niemasz zbytniego pojęcia co i jak to prosze nie wypowiadaj sie ok.
Zielona napisał/a:
Do każdego dochodzą inne słowa... choćby przekaz był najlepszy nie trafi do wszystkich, bo każdy inaczej odbiera.
No i masz racje ale powiedz mi jak może dotrzeć do kogoś jakie kolwiek słowo skoro wogóle sie księdza nie słucha na kazaniu to o czym my tu gadamy??
skoro wogóle sie księdza nie słucha na kazaniu to o czym my tu gadamy??
To może trzeba zacząć słuchać, a później się wypowiadać?
lukivip16 napisał/a:
A czy ja tu mówiłem o inwestowaniu we firme czy też na giełdzie nieee!
Jakbyś nie zauważył to jest tylko przykład... nie wszystko w co inwestujesz może ci oddać owoce.
lukivip16 napisał/a:
ale zrozum mi chodziło o to, że jak ty sie będziesz zachowywać wobec innych tak inni będą sie zachowywać wobec ciebie
Wiesz co... życie jest okrutne i ty chyba tego nie widzisz. Dam ci prosty przykład nie każdy do którego się uśmiechniesz uśmiechnie się do ciebie. To jest tylko przykład.
I to ty chyba nie do końca rozumiesz...
zgadzam sie ztym..Wogóle Biblia to jedna wielka metafora i nie nalezy jej brac dosłownie...
jaka znowu metafora? Metafora czego?
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Zawartych w pismie swietm historii i przpowiesci ie bierze sie dosłownie.Wszystko jest MATAFORA np:stworzenie swiata w 7dni,pierwsi ludzie,przypowiesc o synu marnotrawnym,przypowiesc o Bogaczu i Łazarzu,o milosiernym Samarytaninie i wogóle kupa tego jeszce jest..Myslisz ze trzeba je wszystkie brac DOSŁOWNIE?
Raczej nie...
_________________ Głupota nie zwalnia od myślenia...
To nie jest metafora, a PARABOLA. Roznica, subtelna, ale jednak.
A poza tym, w miare czytania, zobaczysz, ze napisane jest tam cos zupelnie innego. I takze pare faktow z historii raczej przeczy temu, ze to co tam opisane nalezy traktowac metaforycznie.
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
oj ja to sobie zawsze tlumaczylam tak: Bog stworzyl swiat w 7 dni, ale to sie "dopracowywalo" przez miliony, na poczatku byli Adam i Ewa, ale byly tez i malpy i czesc z nim ewoluowala i stala sie czlowiekiem. ;ppp
to taka dziecieca proba pogodzenia nauki z religia...
parabola - gatunek literatury moralistyczno-dydaktycznej, którego cechy formalne (schematyzm fabuły, uproszczona konstrukcja postaci, obiektywny narrator, selekcja realiów) służą właściwemu odczytaniu alegorycznego lub symbolicznego znaczenia przedstawionego świata, przekazaniu prawdy moralnej. Posługuje się narracją, w której postacie i zdarzenia pełnią rolę nosicieli i zarazem przykładów prawd uniwersalnych.
Metafora, inaczej przenośnia - językowy środek stylistyczny, w którym obce znaczeniowo wyrazy są ze sobą składniowo zestawione, tworząc związek frazeologiczny o innym znaczeniu niż dosłowny sens wyrazów np. "od ust sobie odejmę", lub "podzielę się z wami wiadomością".
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.