Owszem. Nie dosc,ze byli tchorzami,to byli w dodatku tchorzami zaslepionymi przez wiare i potworami przekonanymi o tym,ze ich wiara to jedyna sluszna wiara.Pewnie dlatego oddawali za nia zycie,bo oprocz tej wiary nic innego nie mieli.W sumie,biedni ludzie.W dodatku katolicy wymordowali w historii miliony ludzi,wliczajac w to Majow,Aztekow i Indian... O tak,wielcy to byli bohaterowie...
W dodatku katolicy wymordowali w historii miliony ludzi,wliczajac w to Majow,Aztekow i Indian... O tak,wielcy to byli bohaterowie...
przepraszam manson, czy zostaniesz moim mezem
co post to widze wiecej sensu w tym co piszesz.
pewnie ze wymordowali, bo ktos im nagadal ze tak trzeba, ze jak ktos wierzy w cos innego to jest zly i trzeba zabic- gdyby kazdy tak myslal na swiecie panowalaby ogoolna religijna wojna, a co drugi kraj bylby stworzony przez innego boga^_^
a wierza tylko po to raczej by miec na kogo zwalic swoje porazki
"widocznie boog tak chcial" ^_^
Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 175 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2006-08-24, 14:39
Tak, wszyscy katolicy to tchórze papież Jan Paweł II też był strasznym tchórzem...
Weź się zastanów co piszesz, Manson... Przecież oddanie życia za wiarę, albo za innego człowieka wymaga ogromnej odwagi...
Rezczywiście masz rację, kościół popełnił w swojej historii wiele błędów takich jak krucjaty, itp. A Papiez Jan Paweł II za nie przeprosił...
Wiek: 20 Dołączył: 06 Sie 2006 Posty: 1138 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-08-24, 18:13
Skype: robber-lor
a wiesz czemu ksiazka jest dobra bo zadaje pytania na jakie w bibli nie ma jasnej odpowiedzi ... i wiekszosci rzczy z niej nie mozna potwierdzic ani im zaprzeczyc a ksiazka jest fajna ale nie prawdziwa i nie powinna miec wplywu na wiare ...
_________________ Nie zażywajcie narkotyków, nie uprawiajce seksu bez zabezpieczenia, nie używajcie przemocy. Zostawcie to mnie!!
No tak,Jan Pawel przeprosil i wszystko juz gra,zapomnialem.No to gdyby teraz powstala partia faszystowska i jej szef przeprosilby za holokaust,to tez rozwiazywaloby sprawe? Jan Pawel byl madry,ale gdyby podczas wojny mlodzi ludzie zastosowali sie do tego co postulowal i nie oddawali wrogowi ciosow,to pewnie teraz wszyscy szwargotalibysmy po niemiecku.Zaden autorytet nie jest bez skazy.A zycie za sprawe mozna oddawac rowniez ze strachu,ze jesli sprawa za ktora walcze przegra,to zycie nie ma juz dla mnie sensu.Wole zginac.Jak dla mnie to tchorzostwo i w ogole nie tlumaczy ludzi oddajacych zycie za wiare. Co innego jesli broni sie bezbronnych,lub wlasnego zycia,ale za wiare? Uwazasz ze oddanie zycia za wiare to bohaterstwo?Ale tylko za TWOJA wiare ,tak? Bo juz ci z AL- Kaidy to bohaterami nie sa?
Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 175 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2006-08-26, 00:06
No jasne, że są odważni... Przecież oni też wykazuja się ogromną odwagą i poświęceniem... Tylko że oni nie wiedzą, że robią źle... Bo tak ich wychowano...
A Ci katolicy (św. Maksymilian Maria Kolbe, itp) którzy oddali życie za innych ludzi też byli tchórzami?? A podejrzewam, że wielu prawdziwych katolików byłoby zdolnych do takiego czynu...
Ale chyba schodzimy z tematu
Przyklad z Kolbe nie jest zly,tylko trzebaby zdefiniowac co to jest oddawanie zycia za wiare.Bo jemu nie chodzilo o to,by uczynic z kogos katolika,ale,by uratowac zycie.A moze mial dosyc swojego?...A skad wiemy,ze ci z Al-Kaidy robia zle? Boimy sie,by i nas nie zabili,wiec interpretujemy ich czyny jako zle,by ich napietnowac...Ale moze to oni maja racje?Moze to cywilizacje Zachodu sa winne?
Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 175 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2006-08-26, 22:34
Ale zauważ, że właśnie większość takich ludzi, którzy byli w ten sposób wychowywani nie wierzy tak naprawdę...
Wiara staje dla nich jakby tradycją... To nie jest taka prawdziwa, żywa wiara...
Ostatnio zmieniony przez blackaneta 2006-08-26, 22:35, w całości zmieniany 1 raz
Ale zauważ, że właśnie większość takich ludzi, którzy byli w ten sposób wychowywani nie wierzy tak naprawdę...
Wiara staje dla nich jakby tradycją... To nie jest taka prawdziwa, żywa wiara...
Wiara chyba nie ma być TRADYCJĄ jak 12 potraw na stole w wigilie, tylko ma być WIARĄ, czymś z serca, a nie dlatego że tak było od lat..?
Poza tym skąd wiesz, że Oni wierzą tak naorawdę? Znam pelno ludzi, ktorzy chodza do kosciola bo tak ich wychowano, chodza jak maszyny, ale nie wierza. I naprawde, bardziej wierzacymi sa Ci, ktorzy sami z siebie wierza, a nie bo tak ich nauczono
_________________ "- Moje serce obawia się cierpień - powiedział młodzieniec do Alchemika
pewnej nocy, gdy oglądali bezksiężycowe niebo. - Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia [...] "
O,wlasnie.A w Boga wierzy sie wtedy,kiedy nie wierzy sie w to,ze samemu jest sie Bogiem dla samego siebie.W Boga wierzy sie po to,by Bog uratowal od strachu przed bezboznym swiatem.Bogu sie ufa ze strachu i dlatego w jego opiece znajduje sie pocieszenie.I dlatego nie widzi sie sensu w swiecie bez Boga. Troche to smutne.
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1377 Skąd: Serbia
Wysłany: 2006-08-28, 00:36
Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
manson napisał/a:
nie ma tu zadnych moich Lucyferowych braci ani siostr
No i bardzo dobrze! Wtedy dopiero zrobiłby się niezły rozgardiasz... Wierzący (Galaxy,blackaneta) kontra sataniści, (manson, i jego paka) kontra lewaki (dipe i ja) kontra liberałowie (Desertfox) kontra ktoś_tam_jeszcze...
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 175 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2006-08-28, 00:49
A ja ci już nie wystarczam?? Wiesz, ja też kiedyś byłam satanistką... Ale na szczęście w moim życiu nastąpił przełom i... nawróciłam się jak widać Mam nadzieję, że z Tobą bedzie podobnie Bedę się za Ciebie modlić
Satanistką, czyli pewnie ubierałaś się na czarno i tyle, nie? Może słuchałaś ostrej muzyki? Taaak, wielu mówi, że jest/było satanistami
A co do tematu, blackaneta, nie uważam, żeby wiara wynikała przede wszystkim z miłości
_________________ "- Moje serce obawia się cierpień - powiedział młodzieniec do Alchemika
pewnej nocy, gdy oglądali bezksiężycowe niebo. - Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia [...] "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.