Bóg nie jest miłością, jest wszechmiłosierny. (omnibenewolencja)
chyba nie...
"Kto nie miłuje, nie poznał Boga, ponieważ Bóg jest miłością" (1 Jana 4:8)
nie ma czyscca. niech mi ktos poda cytat z Biblii ze jest (ktory nie jest tylko 'aluzja' lecz wskazuje na to) bo zerkalam na rozne i nie ma nic o czysccu...
zreszta w pieklo tez nie wierze nie znalazlam niczego co by mowilo o piekle takim jakby przedstawial kosciol
jest mowa o szeolu a to zupelnie co innego, tak mysle.
ja wierze tylko w niebo no i w zwykla smierc, a po niej jak ktos tu powiedzial 'zmartwychstanie'
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Po śmierci najpierw nas opłakują, potem niosą do kostnicy i trzymają w lodówce, żebyśmy się za szybko nie zozłożyli. Potem niosą nas do krematorium, zarzucają elegancki garniturek, a potem trzepią nad nami dziesiątki różańcowych zdrowasiek abyśmy szybciej dostąpili królestwa niebieskiego (nie wiem po co, skoro rzekomo właśnym życiem mamy na to zasłużyć, ale ktoś musi jednak zarabiać). Potem wiozą nas Polonezem- Karawan edition na pole z dziurą dla nas, zwanym zmentarzem, wrzucają tam, chlapią wodą z kropidła, zasupują, a potem przez dziesiątki lat zżerają nas robaki wszelkiego rodzaju, maści i wielkości- to chyba to królestwo niebieskie.
swissmän, to co napisałeś, to po prostu najzwyklejszy obrządek religijny. wiadomo, że to, co najważniejsze, czyli właśnie wstąpienie do królestwa niebieskiego etc dzieje się w sferze duchowej..
ja rzadko o tym myślę.. bo jak umrę to i tak będzie mi wszystko jedno.
najlepiej, żeby to co się da porozdawać - porozdawali, a resztę spalili. moje prochy nie muszą stać w pięknej urnie za gablotką.. w ogóle nie muszą stać. ważne, żeby choć jedna osoba mnie dobrze wspominała i tyle..
_________________ Lord, Help me be the person my dog thinks I am.
Czytając obiektywnie opisy nieba- człowiek byłby tam całkowicie ogłupiony (sic!)
Jeżeli to kraina wiecznej błogości i wszelkiego dobrobytu i beztroski to nie moglibyśmy pomyśleć o tym, że nasza rodzina jest jeszcze na Ziemii i gdyby stała się komuś jakaś krzywda to wtedy poczulibyśmy się bezradnie i niekomfortowo, a przecież w niebie nie można odczuwać takich bodźców, bo to kłóciłoby się z tą błogością tam.
Wygląda mi to jak zakład psychiatryczny, a każdy dostawałby leki na oszłomomienie organizmu i wprowadzenie go w stan beztroski.
po smierci co sie stanie ze mną hmm... najprawdopodobniej jush jako trup zostanę pochowana na cmentarzu (zajmie się mną firma pogrzebowa)
a tak bardziej duchowo... zastanawialam się nad tym - ale nic nie wymyslilam xD
są ludzie którzy "wrócili" (przeżyli śmierc kliniczną) i czytałam przezycia jednego z nich - dosyc... prawdopodobne - jesli wędrówkę po śmierci mozna nazwać prawdopodobną
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
właśnie niedawno przeczytałam w jakims czasopismie naukowym o opowiesciach ludzi ktorzy przezyli smierc kliniczną - ze widzieli swoje ciało i smutne twarze rodziny i lekarzy.
I wszystko gotowe zeby w to uwierzyc ale naukowcy przeprowadzili doswiadczenie obok ciała położyli kartkę z widocznym czytelnym napisem
i jak przepytywali te osoby które "wróciły" to nic nie wspominały o zadnej kartce nie widzieli jej czyli tak na prawdę w ogóle nie opuścili własnego ciała
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
Wiek: 19 Dołączyła: 08 Mar 2008 Posty: 99 Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 2008-03-13, 22:02
woele razy sie zastanawiałam co stanie sie z nami po smierci, jak to wyglada i czy jest tak jak wierzymy? Nie potrafoe sobie tego wyobrazic i boje sie śmierci.
woczko
Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 2 Skąd: Kielce
Wysłany: 2008-03-24, 13:28
Oczywiście. ze są w Piśmie Świętym teksty o piekle!!
Choćby : " ...ci pójdą w ogień nieugaszony , przeznaczony diabłu i Jego aniołom", lub: " Przypowieść os sądzie ostatecznym o barankach i kozłach, jedni do radości a drudzy do potępienia.
piekło jest i istnieje, bo tego domaga się zwykła sprawiedliwość i nasza wolność, jeśli chcesz to możesz iść do niego( ktoś już tutaj tak powiedział), jednak nie jest to przyjemne miejsce pełne rozkoszy, ale miejsce bezz radości i przyjemności bo ona cała jest w Bogu, a tam nie ma doświadczenia Boga!
A więc życzę wszystkim powodzenia temu, kto chce się tam dostać!
.Marta
Dołączyła: 19 Mar 2008 Posty: 19 Skąd: zewsząd.
Wysłany: 2008-03-24, 18:34
zdarzało mi się czasem o tym myśleć, ale nigdy nic konkretnego nie mogę wywnioskować. ale to wg mnie beznadziejne, dziś żyjesz, jutro cię nie ma.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.