Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-06-13, 15:56
Tabris88 napisał/a:
wciselko dokonała swojego wyboru.
Panie Medard, Pan dokonał swojego.
Nie wyrażam się definitywnie "Bóg jest i już!"Bądźcie posłuszni!!!"
Ja wierzę w Boga i tyle. natomiast każdy niewierzący powinien ostrożnie się wypowiadać. Czy aby na pewno Boga nie ma? Zachęcam do większej ostrożności w wyrażaniu swojego ateizmu bo równie łatwo można popaść w zaślepienie i fanatyzm religijny, jak w zaślepienie i fanatyzm ateistyczny
Pozdrawiam.
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
popaść w zaślepienie i fanatyzm religijny, jak w zaślepienie i fanatyzm ateistyczny
nie sadze. ja nikogo nie przekonuje. wierzysz i mi to pasuje tylk nie ingreuj w moje zycie (nie mowie ze akurat Ty ;p chodzi mi o potencjalnego rozmowce )
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Wierzę w Boga choć czasem jest to takie trudno kiedy się wszystko wali ale i tak gdzieś na tnie serce zawsze jest choć iskierka wiary w Niego . Zawsze Mu będę dziękowała za to co mam . Kocham GO .
_________________ Łzy nie są oznaką naszej słabości, lecz dowodem na to, że nasze serce nie wyschło i nie stało sie pustynią."
Ja chodzę do szkoly katolickiej, ale nie wiem czy wierze.
Oczywistym jest, że człowiek powstał z małpy xD
a nie z Adama i Ewy. A jeśli jedno się nie zgadza, to czemu cała reszta miała by być prwadą... trochę od tematu odbiegam.
Może ktoś od tak napisał książkę, potem ją odnaleziono i się zaczeło xD
ale trudno żyć bez wiary, bo życie jest krutkie...
Pomijając już to, że nie jest wcale oczywistym, to jednak stoi niejako w sprzeczności z teorią kreacjonizmu. Czy się mylę?
Zależy od punktu widzenia - od tego jakich kreacjonistów masz na mysli. Jeżeli masz na myśli ludzi, którzy twierdzą, że wszechświat, gwiazdy, planety, życie powstało w sześć literalnych dni 6000 lat temu, to rzeczywiście, teoreia ewolucji leży w sprzeczności z ich poglądami. jeżeli masz natomiast na mysli ludzi, którzy twierdzą, że o ile było coś takiego jak ewolucja, to Bóg posłużył sie nią do stworzenia za jej pomocą życia, to jak już rozumiesz - ewolucjanizm stanowi istotny element ich postawy kreacjonistycznej (przy założeniu, że coś takiego jak ewolucja miało miejsce - wciąż to jest tylko teoria)
Jeżeli masz na myśli ludzi, którzy twierdzą, że wszechświat, gwiazdy, planety, życie powstało w sześć literalnych dni 6000 lat temu, to rzeczywiście, teoreia ewolucji leży w sprzeczności z ich poglądami. jeżeli masz natomiast na mysli ludzi, którzy twierdzą, że o ile było coś takiego jak ewolucja, to Bóg posłużył sie nią do stworzenia za jej pomocą życia, to jak już rozumiesz - ewolucjanizm stanowi istotny element ich postawy kreacjonistycznej (przy założeniu, że coś takiego jak ewolucja miało miejsce - wciąż to jest tylko teoria)
1 dzień u Boga może oznaczać 10 000 lat jeżeli o to w Twojej wypowiedzi chodzi. Przecież "u Boga nie ma nic niemożliwego".
6 dni. Jest o symbolicznie przyjęte. I (w takim wypadku) nie koniecznie była to rewolucja, ale ewolucja, tak jak "mówią" źródła.
_________________ Każda chwila Twojego życia jest ważna...
Ostatnio zmieniony przez Nona 2008-06-29, 15:18, w całości zmieniany 1 raz
6 dni. Jest o symbolicznie przyjęte. I (w takim wypadku) nie koniecznie była to rewolucja, ale ewolucja, tak jak "mówią" źródła.
Też tak myślę, ale poszerzę jeszcze tę myśl:
Jeżeli ewolucja to prawda to czyż cała Biblia jest nieprawdą?
- po pierwsze Podstawowy sens Księgi Rodzaju nie może zostać naukowo udowodniony lub obalony. Nie znaleziono jeszcze sposobu na znalezienie różnicy pomiędzy wszechświatem stworzonym przez Boga a powstałym bez Niego. Odrzucać można tylko pewne interpretacje Księgi Rodzaju.
- Po drugie - odwróćmy pytanie.
Co jeśli spytam "Jeżeli historia o synu marnotrawnym tak naprawdę nie wydarzyła się to cała Biblia jest nieprawdą?". Trzeba pamiętać, że Biblia to zbiór zarówno opowieści, jak również podań historycznych. To, że jedna jej część jest metaforą, nie oznacza, że cała Biblia taka jest. A nawet jeśli, to podstawowy przekaz Biblii pozostaje taki sam.
_________________ Ajsztejn byu genjuszem
Ostatnio zmieniony przez Arpeggio 2008-06-29, 16:53, w całości zmieniany 1 raz
Ja w Boga nie wierze... Poprostu nie... To wszystko jest zmyslone. Dlaczego akurat katolicki bóg ma byc prawdziwy, a nie np. budda?? Niektórzy wierzą w budde, a inni w Jahwe, jeszcze inni w innych bogów i bozków. A są też ludzie którzy nie wierzą w żadnego, np. JA. Wogóle katolicyzm (wypowiadam się tylko o tej religii, bo innych nie znam zbyt dobrze) jest bez sensu. Nie wierze tez w to, że gdy umiera ciało to dusza idzie do np. nieba. Wdług mnie nie ma czegos takiego jak 'dusza'... Człowiek to poprostu zwykły żywy organizm jak np. kot. Właśnie! Dlaczego przyjęło się cos takiego, że zwierzeta nie maja duszy, a ludzie tak?! Ta cała bajeczka z dusza to sciema! Wogole te wszystkie religie to JEDNA WIELKA ŚCIEMA!!!!
Albo katolicy naśmiewają się z obrządków innych religii, a sami też mają beznadziejne obrzędy, np. gdy był w mojej miejscowości ten obraz matki boskiej, tzn. kopia tego obrazu! Ludzie się to niego modlili... Głupota!
[ Dodano: 2008-06-29, 20:32 ]
Aha.. nie odpowiedziałam na pytanie.
Boga nie kocham, ponieważ w niego nie wierze, więc nie ma co kochać
Też uważam, że podziały religijne to sztuczny i niepotrzebny twór. Najróżniejsze wierzenia w różnych religiach, to niepotrzebne dziwactwa (np dusza nieśmiertelna, albo 77 dziewic w raju, albo 250 milionów bożków w Indiach lol ).
Radzę jednak ostrożność w kwestii istnienia lub ie istnienia Boga.
Nie istnieje żaden naukowy dowód na nieistnienie Boga. Są natomiast przesłanki. *Pierwszą przesłanką jest to, że Go nie widać więc nie istnieje. *Drugą, jest to że na świecie istnieje wiele zła, więc Bóg nie istnieje.
*Co do pierwszej przesłanki każącej wierzyć, że Bóg nie istnieje - nie może ona służyć za argument, gdyż po prostu Bóg taki jest, że Go nie widać, istnieją natomiast przesłanki, które pozwalają sądzić, że On istnieje mimo iż go nie widać. Posłużę się przykładem: Powietrza też nie widać, ale istnieją przesłanki, które pozwoliły nam stwierdzić, że mimo to ono istnieje.
*Co do drugiej przesłanki, która każe wierzyć, że Bóg nie istnieje - Ktoś mądry powiedział kiedyś truizm: "Na świecie jest tyle zła nie dlatego, że Boga nie ma, tylko dlatego, że ludzie żyją tak jak gdyby Boga nie było".
Nie istnieje też żaden ostateczny dowód na istnienie Boga. Są natomiast liczne przesłanki (a nawet niektórzy twierdzą, że aksjomaty), które wielu ludziom pozwalają sądzić, że stwórca istnieje. I do tego szerokiego grona należy wiele bardzo inteligentnych i gruntownie wykształconych osób. Są to przesłanki opierające się o fakty naukowe. Wymienię tylko kilka:
* z dziedziny biologii:
- Problematyka abiogenezy
- Świadectwo kopalne
- problematyka mutacji i powiązanych z nią "skoków kwantowych"
- Obliczenia rachunku prawdopodobieństwa przypadkowego, samorzutnego powstania życia (absolutnie wyklucza tę ewentualność)
* Z dziedziny kosmologii i astrofizyki:
- Zasada antropiczna silna i słaba
- Teoria Wielkiego Wybuchu (w zasadzie to już nie jest teoria, ale potwierdzony empirycznie fakt naukowy) - koncepcja początku Wszechświata.
Oraz wiele wiele innych...
Tak więc warto się zastanowić, czy kategoryczne odrzucanie wiary w istnienie Boga nie jest pochopne? (nie mówię tutaj o żadnej religii- religia PRECZ Mówię o koncepcji Boga - ogólnie)
"Na świecie jest tyle zła nie dlatego, że Boga nie ma, tylko dlatego, że ludzie żyją tak jak gdyby Boga nie było".
Bo Boga w naszym doczesnym życiu nie mam. Dał nam wolna wole od nas wszystko zależy, możemy jedynie pokładać w Nim nadzieję, że Jest przy nas.
Nie umiem powiedzieć, że Boga kocham bezgranicznie bo tak nie umiem, ale jest Kimś kto stoi na samej górze "mojej nadziei". A miłość różnie się objawia.
Jeśli ktoś w to nie wierzy, to wyłącznie jego sprawa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.