Ja wierze...i kocham...i to sie nie zmieni.Nie wstydze sie też do tego przyznać...Każdy człowiek ma prawo do wiary,choć do kościoła nie chodze,bo duchownych mamy takich a nie innych,wiem że Bog jest ze mną zawsze i wszedzie.
_________________ SpÓjRz RęKą SiĘgAM DnA.. bRaK Mi SiŁ By ZnOfU WstAć..
Ja bardzo kocham Boga, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. Tak jak Olatko nie wstydzę się tego i to się nie zmieni. Nie wstydzę się wyznawać, że On jest Panem, nawet , jeśli zostaję wyśmiana. Jeżeli komus to przeszkadza to jego problem.
_________________ Każda chwila Twojego życia jest ważna...
ludzie dziela sie na dwie grupy, tych co wielbia boga albo tych co go nienawidza (takie moje wrazenie). a nie, jeszcze sa ci ktorym wszystko zwisa. ;p (refleksja mi sie nasunela, sorry za offtopa)
ja uwazam ze niezla wiare maja ludzie ktorzy Boga kochaja patrzac na te wszystkie okrucienstwa do ktroych dopuszcza.
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
ludzie dziela sie na dwie grupy, tych co wielbia boga albo tych co go nienawidza (takie moje wrazenie). a nie, jeszcze sa ci ktorym wszystko zwisa. ;p (refleksja mi sie nasunela, sorry za offtopa)
Trochę głupia, za przeproszeniem, ta Twoja refleksja. Każdy ma inny stosunek do Boga i samego jego istnienia (bo można w niego nie wierzyć, tej opcji nie uwzględniłaś), więc nie jest mądre takie tworzenie kategorii postaw ludzkich wobec "Nieba". U mnie to jest tak, że jestem katolikiem i nie wątpię w jego istnienie. Chociaż jakoś tak żarliwie go nie czczę, pomimo coniedzielnych wizyt w kościele. Poświęcam mu za mało czasu niestety. Ale czasem sobie o nim przypominam. Kiedy czego chcę, niestety. I chciałbym to zmienić, ale nie wiem czy to się stanie i kiedy. "Wiem, że nie jestem Twoim ulubionym dzieckiem".
_________________ "Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,
Trochę głupia, za przeproszeniem, ta Twoja refleksja. Każdy ma inny stosunek do Boga i samego jego istnienia (bo można w niego nie wierzyć, tej opcji nie uwzględniłaś)
Za przeproszeniem, chyba nie zrozumiałeś. I zastanów się nad tym jaszcze raz.
poem sometimes napisał/a:
więc nie jest mądre takie tworzenie kategorii postaw ludzkich wobec "Nieba"
Czy to, ze podsumowujesz ludzi jako 'niewierzących' nie jest również tworzeniem kategorii wedle ich stosunku do Boga?
poem sometimes napisał/a:
U mnie to jest tak, że jestem katolikiem i nie wątpię w jego istnienie. Chociaż jakoś tak żarliwie go nie czczę, pomimo coniedzielnych wizyt w kościele. Poświęcam mu za mało czasu niestety. Ale czasem sobie o nim przypominam. Kiedy czego chcę, niestety. I chciałbym to zmienić, ale nie wiem czy to się stanie i kiedy. "Wiem, że nie jestem Twoim ulubionym dzieckiem".
To dopiero jest głupie. Za przeproszeniem, oczywiście.
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
jesli uwazasz ze glupia, widocznie nie zrozumialas wielkiej przenosni w tej wypowiedzi i uogolnienia.
Tak widocznie musiałem ją jakoś przeoczyć A może to była ironia albo sarkazm? Chyba spałem w szkole, że tego nie rozumiem
luba napisał/a:
Za przeproszeniem, chyba nie zrozumiałeś. I zastanów się nad tym jaszcze raz.
Zastanowiłem się 3 razy
luba napisał/a:
Czy to, ze podsumowujesz ludzi jako 'niewierzących' nie jest również tworzeniem kategorii wedle ich stosunku do Boga?
Nie podsumowuję tak nikogo, zwróciłem tylko uwagę, że stosunek do Boga nie zakłada jego istnienia, są przecież różnej maści ateiści, deiści itp. Jest więc cała rozpiętość postaw pomiędzy uwielbieniem Boga i czczeniem go a całkowitą niewiarą w jego obecność.
luba napisał/a:
To dopiero jest głupie. Za przeproszeniem, oczywiście.
Ależ proszę, to Twoja opinia.
_________________ "Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,
ja powiem tak - odnawiajac torche temat.
Wierze w Boga ale nie takim jakim przedstawia go kosciol czy jakakolwiek inna instytucja. i nie tyle co wierze co dopuszczam do siebie mysl jego itsnienia. po prostu nie wiem. ogolem w malo rzeczy wierze, jestem nieufna i musze miec wszystko udowodnione wiec z Bogiem jest ciezka sprawa.
ale zakladajac ze istnieje, to by mnie troche denerwowal swoja postawa ale mialabym do niego szacunek i balabym sie go.
no i nie sadze zebym mogla go pokochac, chociaz kto wie?
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Można Go wielbić, szanować przede wszystkim wierzyć. Miłość do Niego jest czymś irracjonalnym, bo czasem się zdarza że Jego miłość nie objawia się w naszym życiu. Jeśli wierzy się w to wszystko, co On nam przekazuję (przekazał swoją miłość poprzez Chrystusa) Można Go kochać, bezwarunkowo, tak po prostu.
_________________ "Chroń to, co masz, gdy trzeba walcz i kochaj jak najmocniej"
hop
Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 1 Skąd: znienacka
Wysłany: 2008-05-30, 23:20 ...
Ks.Objawienia Sw. Jana 21:8 "Udzialem zas bojazliwych i NIEWIERZACYCH, i skalanych, i zabujcow, i wszetecznikow, i czarownikow, i balwochwalcow, i wszystkich klamcow bedzie jezioro plonace ogniem i siarka, To jest smierc druga." POWODZENIA
ja wiem ze teraz sie z tego smiejecie ale przypomnicie sobie ten cytat na wielkim sadzie
Ja też kochałbym Boga, gdybym w niego wierzył. Kochałbym każdego i robił wszystko by mu się podlizać, gdybym wiedział, że jeśli tego nie zrobię spotka mnie wieczność w męczarniach.
_________________ Otwarty umysł... i coś jeszcze...
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-06-11, 12:32
Normalny napisał/a:
Ja też kochałbym Boga, gdybym w niego wierzył. Kochałbym każdego i robił wszystko by mu się podlizać, gdybym wiedział, że jeśli tego nie zrobię spotka mnie wieczność w męczarniach.
Nie chcę się czepiać, ale to nie byłaby miłość. Boga można kochać i wcale nie wiąże się to z podlizywaniem, czy strachem. W głowie mi się to nie mieści.
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Mi też się nie mieści taka miłość, dlatego sobie odpuszczę. No chyba, że dostrzegę te cudowne rzeczy, które Bogu zawdzięczam. Jak do tej pory widzę tylko biedę, wzrost cen, przemoc, pedofilię, potężne kłamstwa.
Wiem, wiem tak mówi Biblia. Dobrze, że już tysiące lat temu Bóg nas ostrzegł, że tak będzie. Pewnie dlatego się do tego przyzwyczailiśmy. Tak więc to głosicielom Słowa Bożego mamy zawdzięczać znieczulicę? W końcu to oni od stuleci opisują wizje nieszczęść. Każdy by się przyzwyczaił.
_________________ Otwarty umysł... i coś jeszcze...
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-06-11, 13:05
Normalny napisał/a:
Tak więc to głosicielom Słowa Bożego mamy zawdzięczać znieczulicę? W końcu to oni od stuleci opisują wizje nieszczęść. Każdy by się przyzwyczaił.
Ło ho ho. no toś poleciał z sarkazmem.
Normalny napisał/a:
No chyba, że dostrzegę te cudowne rzeczy, które Bogu zawdzięczam.
To że żyjesz. A jeżeli życie Ci się nie podoba, to polecam psychologa, może masz depresję.
Normalny napisał/a:
Jak do tej pory widzę tylko biedę, wzrost cen, przemoc, pedofilię, potężne kłamstwa.
Bóg nie jest temu winien. To ludzie czynią zło. Gdybyś nie traktował biblii z taką pogardą, to powiedziałbym Ci, że jest w niej napisane, że Bóg NIGDY nikogo nie doświadcza.
Istnieje takie mądre powiedzenie, że zło na świecie istnieje nie dlatego, że Bóg nie istnieje, ale dlatego, że ludzie postępują tak jak gdyby Bóg nie istniał.
Zanim więc dasz wyraz bezwzględnej pogardy dla mądrości nauk biblijnych, rozważ co by yło gdyby ludzie postępowali zgodnie z nimi... zgodnie z nauczaniem Jezusa. Polecam kazanie na górze - Ewangelia Mateusza Rozdziały od 5 do 7, ale nie tylko. postaraj się ze zrozumieniem wczytać w słowa tego człowieka. I odrzuć choć na chwilę wstręt do biblii, bo momentami przypomina to fobię. Przemyśl też swoje wątpliwości co do istnienia Jezusa.
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.